wielo-kropek 26.02.08, 23:49 katoliccy mogli sie zenic, ktora z was chcialaby byc zona kaplana? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotkaaaa Re: Gdyby ksieza 26.02.08, 23:51 ja! musialby stosowac 10 przykazan i bylby idealnym mezem;) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: Gdyby ksieza 26.02.08, 23:52 > musialby stosowac 10 przykazan i bylby idealnym mezem;) Żebyś się nie zdziwiła;) Ja bym nie chciała, żeby mi mąż kazania prawił:) Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 26.02.08, 23:51 to zależałoby od ilości kasy Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 00:18 Ile ci tej kasy trzeba. Oni ogolnie nie sa biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 00:45 molto grande. nie wiem, nie znam się, jestem ateistką. ale dla kasy - wiele, jeśli nie wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 00:57 Alez ty jestes nienasycona. Wszystkiego tak czy tylko kasy? Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 01:17 kasa=wolność. nie tylko kasy, czyli wolności - jeszcze wiedzy, luzu i inteligencji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 01:28 Wolnosci jest ci malo, dlaczego? Zgadzam sie z toba, ale nie do konca. Ja uwazam ze kasa jedynie poszerza nasza wolnosc, ale jej nam nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 01:33 nie jest mi mało. mnie kasa daje wolność, tobie nie musi. dzięki niej robię to, na co mam ochotę. nic mnie nie ogranicza Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 01:52 Nie wierza. To bzdura. Jak to nic nie ogranicza. Nawet najbogatsi tej naszej planety maja swoje ograniczenia, nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 02:08 w moich ramach, w mojej definicji mojej wolności nic mnie dzięki pieniądzom nie ogranicza. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 02:12 Skoro tak to wydaje mi sie ze twoja wolnosc ogolnie jest mocno ograniczona juz sama w sobie. Jak wiec brzmi, czy jak wyglada (raczej jak ma wygladac) ta twoja nieograniczona definicja wolnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 02:20 ale co to znaczy ogólnie? i "sama w sobie"? ja nie wiem, jak ma ogólnie wyglądać obiektywna definicja wolności, gdyż nie wierzę w terminologię pozytywistyczną. jest tyle definicji wolności, ilu ludzi. co mnie ogranicza, wg ciebie? normy społeczne? lekceważę, ogólnie rzecz biorąc. szefowa i jej humory? nie posiadam. w sprawach priorytetowych nic mnie nie ogranicza, na sprawy niepriorytetowe leję. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 02:42 Ogolnie czyli chodzi o cala wolnosc, o kazdy aspekt zycia, a nie wyrwany jego fragment czy fragmenty. Widzisz, nasza wolnosc ogolnie nie zalezy tylko od nas samych, czy od pieniedzy jak ty myslisz. Zdrowia np. za pieniadze nie kupisz. Choroby np. dzisiaj sa wciaz niewyleczalne. Kazdego z nas ogranicza czas i tu nie chodzi tylko i wylacznie o nasze dlugie/krotkie zycie. Kataklizmy czasem mocno komplikuja nawet najbogatszym. Popatrz z innej beczki. Dla przykladu wez np. Britney Spears. Widzisz,pieniadze ma, ale "wolnosci" do posiadania dzieci pieniadze jej nie daly. (choc ostatnio czytalem ze dali jej mozliwosc ich widywania). Wolnosc nasza lezy przede wszystkim w naszych umyslach (nieograniczonych najbardziej z mozliwych ludzkich nieograniczen). Oceany sa ograniczone, a czlowiek............mysli tylko ze nie, ze jest mozliwosc zyc bez ograniczen -zludnie. Nie da sie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 03:05 czy mi się wydaje, czy jesteś naszpikowany frommem? to bardziej filozof, jego teoria jest śliczna, ale empirycznie nieweryfikowalna. mam silną potrzebę kontroli. jestem wewnątrzsterowna (w ujęciu rottera). i to miałam na myśli, pisząc o wolności. nie zajmuję się sprawami niewaznymi oraz tymi, nad którymi nie mam wpływu. mnie interesuje to, na co mogę wpływać. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 03:22 Mozesz sie nie zajmowac sprawami niewaznymi, ale te wydawaloby sie niewazne sprawy nas dosc czesto dotycza i czasem staja sie najwazniejszymi w zyciu -pisalem juz o chorabach np.., no, ale tak jak napisalas nad nimi nie mamy wplywu, moze maly.Nikt sie nie zajmuje sprawami niewaznymi, bo i po co. Pytanie jest, jakie sa te sprawy czy czego dotycza. Rozni ludzie maja je rozne. Wiadomo tez ze roznego kalibru. Nie wiem kim jestem naszpikowany. Wieloma, ale glownie sam soba. Empiryczne weryfikowanie czegos jest nasza natura ludzka. Weryfikacje czasem moga byc bolesne, czasem jakze przyjemne -coz,takie juz zycie.Czy nie uwazasz, ze nadmierna wolnosc fizyczna ktorej rozum wchlonac nie jest w stanie, jest zgubna dla czlowieka lub prowadzi go do zguby? Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 03:31 Czy nie uwazasz, ze nadmierna wolnosc > fizyczna ktorej rozum wchlonac nie jest w stanie, jest zgubna dla > czlowieka lub prowadzi go do zguby? a mógłbyś jaśniej? ja mam prosty umysł Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 03:44 Moze tak. Jestes kobieta wiec zrozumiesz. Czy nie uwazasz, ze kobieta ktora nadaje sobie wolnosc nieograniczona i robi wszystko co jej sie podoba, zaspakajajac tez wszystkie swoje kaprysy,zachcianki, obraca tymsamym swoja wolnosc w swoja pozniejsza niewole? Czyli, ze z czasem wolnosc bezmyslna moze stac sie niewola dla czlowieka -wolnosc zgotowala ostatecznie zly los dla niej. Wolnosc bezmyslna lub niekontrolowana prowadzi do nalogu wolnosci, czyli robienia wciaz czegos co zwyklismy robic,co nam dosc czesto nie sluzy, co nie jest nam dobre na dluzsza mete.Czy nie uwazasz ze do wolnosci sie poprostu dorasta, a nie ja sie bierze lub sobie nadaje, albo tak jak ty, chcesz ja kupowac za pieniadze? Odpowiedz Link Zgłoś
hambak_meri Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 06:40 Bezmyślną wolność nazwałabym raczej samowolą. Całkowicie się z Tobą zgadzam.Oszczędziłeś mi odpisania na post tej Pani Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina23-20 Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 07:11 wielo-kropek napisał: > katoliccy mogli sie zenic, ktora z was chcialaby byc zona > kaplana? ksiądz-człowiek , a kocha sie za to jakim sie jest a nie kim:) Gdyby pokochała to bym mogła być zoną księdza:) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 18:03 ewelina23-20 napisała: > > ksiądz-człowiek , a kocha sie za to jakim sie jest a nie kim:) Niby masz racje, ale czy nie przyszlo ci do glowy to ze jedno ma wplyw na drugie. Jezeli ktos np.jest zlodziejem zawodowym, to mozna sie tez domyslac lub wiedziec nawet, jakim on czy ona jest czlowiekiem. Ksieza ogolnie naleza do dobrych ludzi. Mowia (ucza) o dobrze i wielu z nich stara sie zyc zgodnie z tym co glosza. Nie jest w dzisiejszych czasach, moze nigdy nie bylo, az tak znowu prawda, ze kocha sie za to jakim sie jest czlowiekiem. Zebrak moze byc bardzo dobrym czlowiekiem, o dobrym sercu, nikogo nie skrzywdzi, nikomu nic nie ukradl i nie zamierza, ale ze jest praktycznie nikim, zadna go nie zechce. Wiec nie przesadzaj z rzeczywistoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 18:41 Ale taki by do burdelu nie chodzi i po innych tez. Jak by sie on czul, gdyby taka pozniej przyszla sie do niego spowiadac. Mysle ze to dobry kandydat na meza. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 To zależy... 27.02.08, 18:44 jak zawsze. :) Tak mi się kojarzy serial Siódme Niebo o Pastorze i jego rodzinie. Nie widzę w tym nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 19:06 to zalezy czy bylby to facet dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
selica Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 19:15 Ja myślę trzeba jak w 'Misiu' - sprawdzić, czy nie ksiądz :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 19:28 Ksiezy jest duzo. Napewno jakis moglby byc facetem wlasnie dla ciebie. Zawsze czysty by byl, bo w oltarzu trzeba takim byc. Odpowiedz Link Zgłoś
selica Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 20:33 W sensie 'domyty'? No tak, to ważna kwestia:) Myślę, że romans z księdzem w moim przypadku by nie wypalił, nie zniósłby moich antyklerykalnych poglądów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 29.02.08, 03:15 selica napisała: > Myślę, że romans z księdzem w moim przypadku by nie wypalił, nie > zniósłby moich antyklerykalnych poglądów ;) Skoro tak, to pewnie masz racje. Nie chcialby ciebie raczej napewno. Kto to widzial zeby ksiadz z taka zyl. Co ludzie by gadali itd. Romans moze by wypalil, ale malzenstwo napewno nie. My tu o tym drugim rozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 20:34 Nigdy w życiu. Bo ja zła kobieta jestem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Gdyby ksieza 29.02.08, 03:18 2szarozielone napisała: > Nigdy w życiu. Bo ja zła kobieta jestem ;) O, tobie wlasnie ksiadz by sie przydal. Ktos powinien cie w koncu naprawic, nie sadzisz? Ciagle nie mozesz byc zla. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Gdyby ksieza 27.02.08, 20:42 Gdyby tak było... Przecież ksiądz to zawód prawie jak każdy inny ;) Jeśli facet byłby przystojny i bogaty, to dlaczego nieee? ;P Odpowiedz Link Zgłoś