Dodaj do ulubionych

Mam zagwozdkę.

18.03.08, 17:18
Jak się je melona? :D Tak, jak arbuza? Ale czym to przekroić, piłą mechaniczną?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:22
      No ja to robiłam kiedyś prawie hurtowo, ale miałam do dyspozycji bardzo ostry i
      duży nóż, a i tak o pierwsze cięcie prosiłam na zazwyczaj jakiegoś kolegę
      odważnego. ;) Raz na pół. Potem połowy na pół i tniesz jak arbuza w takie
      ćwiartki. Ale to dość niebezpieczne, więc uważaj z ostrymi narzędziami. ;)
    • disa Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:22
      ostry nóż i 2 deski do krojenia ;]
      kładziesz melona na 1 desce i ustawiasz nóż jak do „piłowania” a 2 deską walisz w nóż od góry i tnie :D
    • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:24
      Dzięki dziewczyny. Coś mi się widzi, że wyszczerbię wszystkie noże... później
      podzielę się wrażeniami :P
      • avital84 Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:25
        Uważaj na paluszki. ;)
      • disa Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:30
        dasz rade!!
        trzymaj paluchy w bezpiecznym miejscu i wal dechą :D
        ja tak rozbrajam nawet zamrozone miecho :D
        • zoofka Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 15:20
          Disa jesteś wielka :))
          zastosowałam do mięcha i działa! Szukałam na to sposobu od 26 lat!
          • disa Re: Mam zagwozdkę. 20.03.08, 11:01
            ciesze się, że mogłam pomóc ;]
    • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:39
      Aaaa więęęęc... znalazłam najbardziej rzeźnicki nóż, położyłam owoc na desce,
      nóż ustawiłam na sztorc, nadęłam się... i weszło jak w masło, nawet nie trzeba
      było siły używać ;]
      A smak... tak trochę, jakbym jadła arbuza z surowym ogórkiem, ale źle nie jest,
      da się zjeść :) Być może kiedyś jeszcze kupię.
      :) Następne do zbadania jest liczi i też nie wiem, jak jeść :P Ale o to będę się
      martwić po zakupie.
    • trypel Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:44
      ja lubie łyżeczkować melony i arbuzy :)
      zimne z lodówki na pół jednym cięciem, potem łyżka albo łyzeczka i wsuwamy :)
      • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:48
        Trypel, zębów nie masz? :D Ja przekroiłam i w zęby ;] Chcesz trochę? Sama całego
        nie zjem.
        • trypel Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:50
          zęby to ja oszczedzam na starość żeby było jak piwo otworzyć
          nie chcę i dziekuję bardzo bo juz za póxno na jedzenie :)
          • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:52
            Odchudzasz się? A może pizzę chcesz? Z Biedronki, właśnie piekę i przypomnij mi
            za jakiś czas, żebym sprawdziła, czy jakieś resztki z kuchni zostały...
            A piwo na starość to Ci hmm "piękna, młoda dziewczyna" powinna otwierać :D
            • trypel Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 18:04
              nie żal Ci biedronek na pizze???? ile tych maleństw natłuc trzeba... ehhh
              okrutni ludzie
              • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 18:06
                Zapomniałeś jeszcze o małej świneczce, bo to z szynką jest :D
      • bura.kocica Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 19:23
        ja też jem łyżeczką; nie cieknie po brodzie:)
    • tartu.fe Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:48
      > Jak się je melona? :D Tak, jak arbuza? Ale czym to przekroić, piłą
      mechaniczną?

      Są taki specjalne gilotynki. Jednym posunięciem zdejmują "pancerz"
      Działają na zasadzie dźwigni, jak niektóre wyciskarki do pomarańczy.
      • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 17:50
        A jak to-to wygląda? Będę miała na przyszłość, chociaż teraz tasakiem dałam
        sobie radę.
        • tartu.fe Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 18:51
          A jak to-to wygląda? Będę miała na przyszłość, chociaż teraz
          tasakiem dałam sobie radę.

          Sorki. Pomyliłem owoce :((. Przyrząd, o którym napisałem służy do
          obierania ananasów !!! :)) Alternatywą jest chyba tylko maczeta:))
          • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 18:54
            A ananasa też nigdy jeszcze nie jadłam... tego to już bym pewnie w ogóle nie
            obrała :D
            • tartu.fe Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 19:07
              A ananasa też nigdy jeszcze nie jadłam...

              Obranie melona vs. ananas to pikuś. :))

              Mozesz zacząć od spróbowania z puszki. Pełno tego wszędzie.
              Naturalnie nie jest to taki smak, jak świeżego ananasa.

              Melony trzeba umieć wybierać!!!
              • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 19:18
                No właśnie: maczane w syropie to już nie to samo. Aczkolwiek wszystkiego trzeba
                spróbować :]
                Uciekam czytać "Potop".
    • disa sposób na arbuza :D 18.03.08, 17:58
      Dojrzały arbuz
      1/2 l. dobrej wódki
      folia aluminiowa-taka do pieczenia

      w skórce arbuza robisz dziurkę wielkości jak szyjka wódki. Odkręcasz wódkę wciskasz szyjkę i odwracasz arbuza TAK aby spijał wódkę. Gdy już cała wódka będzie wypita -albo arbuz zaniecha już zasysania wyciągamy wódkę i zatykamy dziurę tym złotkiem na 12, a lepiej 14 godziny wsadzamy go do lodówki. Następnie zapraszamy Przyjaciół i konsumujemy arbuza jak zwyczajni śmiertelnicy :D

      nie ma za co ;]
      • mini_kks Re: sposób na arbuza :D 18.03.08, 18:01
        Uuuu, a na melony działa? Bo arbuzów nie lubię :P
        • disa Re: sposób na arbuza :D 18.03.08, 18:05
          melony chyba nie
      • trypel Re: sposób na arbuza :D 18.03.08, 18:03
        a po co folia?
        nic nie wycieka...
        i lepiej nie wódke tylko rum dobry albo koniaczek
        • disa Re: sposób na arbuza :D 18.03.08, 18:05
          arbuz i rum/koniek ?
          ciemnosc widze... ja łiskaczopijca jestem, a mimo wszystko arbuza faszerue wódką
          • trypel Re: sposób na arbuza :D 18.03.08, 18:07
            może dlatego że ja czystej nafty do ust nie wezme... a jak wleje do arbuza to ma
            to wreszcie smak jakis
        • soulshunter Re: sposób na arbuza :D 18.03.08, 18:06
          nie koniaczek tylko tequile, mozna dodac tez pieprzu lub pokroic na plastry, posypac pieprzem i takimi sie zajadac
    • akkknes sluze pomoca :) 18.03.08, 20:46
      oposze :D
      sto lat juz tu sie nie logowalam, ale jak przeczytalam ten watek to
      zwatpilam :P
      mini, ty pytasz o melona czy kokosa?? dwie deski? tasak? dlugi noz?
      o loooosie.... widze ze kto jak kto, ale znawca 'kuchenny'
      warszawskich knajp sie musi wypowiedziec :D
      melon.... jest miekki!! to do kokosa otwieranego po partyzancku
      bierze sie mlotek :))) melon nawet niedojrzaly da sie pokroic
      zwyklym nozem, na talerzu. kupujac melona trzeba go obwachac
      od 'szypulek' - musi pachniec slodko. i teraz nie zaleznie ktory
      rodzaj melona - ciachasz go na pol od tych 'szypulek'. potem
      bierzesz lyzke (chociaz mozna i reka) i delikatnie wybierasz pestki.
      i teraz zalezy juz od twoich preferencji - kroisz jak arbuza (ale to
      jest niefajne) albo te polowke na mniejsze polowki i z kazdej czesci
      odcinasz skorke. dojrzalego melona wystarczy obrac cieniutko (ale u
      nas to nie czesto...) wiec trzeba pamietac o zapasie 'goryczki' pod
      skorka. teraz kazdy polksiezyc tniesz na pol i voila gotowe! :)
      jak po nim cieknie sok jak z pomaranczy to on tez nie jest
      najlepszego gatunku :/ melon musi byc jedrny i nie az tak wodnisty :)
      ogrem ci podjezdzal bo byl niedojrzaly.
      na drugi raz kup nie tego zoltego a tego co okraglego co wyglada
      jakby mial popekana skorupke - pycha :)

      co do arbuza - to lepiej wyciac mniejsza dziure niz flaszka, mozna
      tez wbijac wodeczke strzykawa. i bez folii idzie do zmrozenia. :)

      ps mini - PIZZA !!!!!!!!!!
      • mini_kks Re: sluze pomoca :) 18.03.08, 20:56
        Aż się musiałam zalogować, bo teraz czytam, ale weszłam po coś na chwilę i
        musiałam zajrzeć na Forum :)
        A tu taki melonowy wywód :))
        Tak określiłam moje wrażenie smakowe - surowy ogórek + arbuz. Nic nie ciekło mi
        po brodzie, jak tu niektórzy sugerują :D Właśnie ta goryczka mi się nie podoba,
        dlatego więcej lądowało w koszu, bo ja tylko ten miękki środek jadłam,
        ogórowo-arbuzowe wrażenie było zbyt silne ;)
        No i bezproblemowo dało się go pokroić rzeźnickim nożem do jakiegoś mięsa,
        niepotrzebnie się nadymałam ;]p
        Uff, dzięki za rady :)
        PS: Jakbym dopiero teraz poszła po pizzę to już bym raczej nie miała gdzie :D
        Poszłam siedzieć pod piekarnik i wyszło :]
        • mini_kks Re: sluze pomoca :) 18.03.08, 20:57
          Narobiliście mi ochoty na ananasa! Lubię trudne rzeczy, a to otwieranie go brzmi
          obiecująco ;)
          • e1982 Re: sluze pomoca :) 18.03.08, 21:39
            ZAGWOZDKA = ZAGADKA??:) u mnie tego nie słyszałam?:)
            • mini_kks Re: sluze pomoca :) 19.03.08, 11:29
              Taak, problem do rozwikłania :]
          • disa Re: sluze pomoca :) 18.03.08, 22:05
            polecam otwieracz do puszek HAHAHAHAAH
      • disa Re: sluze pomoca :) 18.03.08, 22:06
        Ej moj sposob =Disa je melona i ma wszystkie palce yhyhyhy

        ale ide jutro wywachac jakiegos meloniastego i Twoim sposobem go rozpracuje ;]
    • modliszka24 Re: Mam zagwozdkę. 18.03.08, 22:08
      Na ćwiarteczki , a potem tylko pałaszujesz ,do krojenia zaproś sąsiada ale super
      przystojnego i silnego
      • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 11:30
        Sama dałam radę. U mnie w tej chwili nie ma przystojnych wolnych sąsiadów :(
        • kr_ka_11 Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 14:12
          nastepnym razem sprobuj salatki z melona - kroi sie w kosteczke i dodaje rumu
          (najlepiej bacardi). odstawiasz do lodowki i jest pyyycha :P
          • irygatorr Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 14:14
            kr_ka_11 napisała:

            > nastepnym razem sprobuj salatki z melona - kroi sie w kosteczke i
            dodaje rumu
            > (najlepiej bacardi). odstawiasz do lodowki i jest pyyycha :P

            A zwykła jamaica idzie?
            • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 14:23
              Rumu ni ma... może być brandy/wino?
              • kr_ka_11 Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 14:30
                probowalam tylko z rumem, zarowno takim zwylym jak i bialym. lepsze z tym drugim
                ale ze zwyklym tez ujdzie. sprobuj kiedys :)
                • mini_kks Re: Mam zagwozdkę. 19.03.08, 14:58
                  Na PEWNO! Dzięki :))
    • amidala Re: Mam zagwozdkę. 20.03.08, 11:11
      Jeśli chodzi o sprawienie ananasa...
      Kupujesz dojrzałego - bez zielonych "łusek", pachnącego słodko. Obcinasz mu
      pióropusz i denko. Kroisz wzdłuż na pół i na ćwiartki. Wycinasz twardy głąb,
      który po takim cięciu jest bardzo łatwy do zidentyfikowania i wycięcia. Teraz
      każdej ćwiartce robisz nacięcia w poprzek, co mniej więcej dwa centymetry. Potem
      jeszcze jedno nacięcie wzdłuż, przez środek. I teraz clou programu. Bierzesz
      wąski, ostry nóż i odcinasz miąższ od skórki, tak żeby utworzone przez cięcia
      kosteczki same wypadły. Jeśli odcinasz z wyczuciem, zostanie ci skóra, a kawałki
      będą już bez brązowych, twardych włókien. Nie ma nic lepszego niż pyszny,
      dojrzały, świeży ananas. Aż nabrałam ochoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka