Dodaj do ulubionych

o obrzydliwosciach ciechocinka

05.05.08, 11:03
cholera juz sie chyba przyzwyczaiłem ze stare dziady mietola młode dziewczyny
ale bedac w ciechocinku spotykałem żigolakow
20 letnich chłopakow ktorzy trzymali za dupska 60 letnie baby - no i mało sie
nie pozygałem
ps
a jakies panie stad z takowych zigolowcow usług korzystaja?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:07
      Może jednak lekko przesadziłeś? :)
      • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:09
        w czym???????
        przytaczam to co sam widziałem jeden miedzy teznia 2 i 3 a drugi kawałek za
        muszla koncertowa jak sie idzie w kierunky wazelni

        ps
        nie moge sie tez przyzwyczaic do 70 letnich bab w leginsach no kur-wa nie moge
        • avital84 Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:10
          A może to byli ich opiekunowie. :)
          • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:12
            jezeli opiekunowie za dupy łapia i slinia sie - to tak -p to byli opiekunowie
        • trypel Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:11
          ale po cholere Ty tam trafiłes?????
          musieli by mi dużo zapłacic za taki weekend :)
          • 2szarozielone Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:13
            Przeciez minasz czerpie masochistyczną rozkosz ze stanu permanentnego wk***ienia :)
            • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:15
              ja tam powinienem pojechac jeszcze z 10 razy aby nie byc takim homofobem - bo
              niby czemu ma mnie obrzydzac 70 w leginsach krecaca zadem- jak nie chce to nie
              jem hehehe
          • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:13
            no bo małe dziecko i korkow nie ma- agdzies chcielismy pojechac
            ps
            po za tym ciechocinek nie jest taki zły np dowiedziałem ze teznie słuza do
            pozyskiwania soli i poznałem cały proces wytworczy heheh
            no i wisła niedaleko
            • trypel Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:14
              małe dziecko narazasz na tak traumatyczne przezycia?
              wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:17
                dziecko to ciagle tam spało bo teznia obniza cisnienie heheh
                • trypel Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:19
                  tym starszawym w legginasach chyba nie
                  • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:23
                    im nie one wtedy sie dobrze czuja bo to grupa podwyzszonego cisnienia
                    • trypel Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:25
                      a Maxi Kaz był?
                      • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 11:30
                        maxi kazow to tam wielu -dobrze utrzymany facet po 60ce z mnostwem złota
                        znalałem nawet "dom zdrojowy" - ktory jest w piosence- a myslałem ze ta nazwa
                        jest ogolna a okazuje sie ze nie :)
                        ps
                        a atak odnosnie ciechocinskich znalezisk - mapy czy wikipedia podaje kilka chlub
                        ciechocinka jak np najwiekszy odkryty basen termalny w europie(nie działa od 20
                        lat conajmniej) albo rezerwat roslin słonolubnych -(ktorego tez juz dawno nie ma
                        hehehe)
                        • minasz Re: a tu piosenka 05.05.08, 11:43
                          a piosenka jest przykładem
                          Na to, że to nie wstyd żaden
                          W Ciechocinku się urodzić
                          I niewiasty tam uwodzić

                          Tekst jest perłą, a muzykę
                          Trzeba nazwać majstersztykiem


                          Choć głośno o mnie w Warszawie
                          Pozwólcie że się przedstawię
                          Kazik mi na imię dali, w skrócie Kaz
                          W Ciechocinku mam mieszkanie
                          Tu przyjezdne bawię panie
                          Umilając im sanatoryjny czas

                          W okolicy z tego słynę
                          Że gdy spojrzę na dziewczynę
                          Zanim zacznę grać to ona mówi pas
                          Może właśnie wiec dlatego
                          Wszystkie damy mój kolego
                          Już po randce mówią na mnie Maxi Kaz

                          W sanatorium lub na wczasach
                          Raczej łatwo o grubasa
                          Łysy, stary, sztuczna szczęka
                          szkła jak dwa od piwa denka

                          Wtedy ja do akcji wkraczam
                          Swoim wdziękiem je uraczam
                          Zawsze wszystko daje z siebie
                          Żeby były w siódmym niebie
                          Ale tylko jeden raz
                          Taki ze mnie Maxi Kaz

                          Zimny jak polodowcowy głaz
                          W Ciechocinku, tam gdzie dom zdrojowy
                          Maxi Kaz rusza na łowy
                          Na deptaku czai się na panie
                          Każda szansę dziś dostanie
                          Taki ze mnie Maxi Kaz

                          Panny i zamężne damy
                          Chciałyby jakiejś odmiany
                          Na wywczasach to normalne mówię wam
                          A ja tę odmianę daję
                          W nocy, kiedy rano wstaję
                          Do mojego domu wracam zawsze sam

                          Jedna zagraniczna wdowa powiedziała
                          "Mr Lover, jeśli będziesz moim chłopem
                          gniazdko ci wymoszczę złotem"

                          Ale dla mnie monogamia
                          Nudna jest do wyrzygania
                          Źródłem prawdziwej podniety
                          Coraz nowsze są kobiety
                          Ale tylko jeden raz
                          Taki ze mnie Maxi Kaz

                          Zimny jak polodowcowy głaz
                          W Ciechocinku...


            • newbigar Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 13:30
              To nie wiedziałeś do czego służą tężnie?
              • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 21:04
                nie -naiwnie myslałem ze do inhalacji a nie do produkcji soli :)
            • gapuchna Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:35
              Trzeba było do Torunia wskoczyć - pięknie i nie ma tego, co w Ciechocinku.
        • zgredniak.polarny Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 18:50
          minasz napisał:
          > ... nie moge sie tez przyzwyczaic do 70 letnich bab w leginsach no
          ku.. nie moge

          To po h..j się im przyglądasz zboczeńcu? :)))
          • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 21:06
            a wez sie nie przygladaj:)
    • pigwaa Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 14:42
      To kwestia przyzwyczajenia. Dlaczego jak młoda dzieczyna prowadza
      się ze starszym o lat 40-ści mężczyzną, to jest to zauroczenie,
      fascynacja intelektem i takie tam. A jak jest odwrotnie to jest to
      obrzydliwe? I w jednym i w drugim wypadku jest zauroczenie ale
      finasowe.
      • beata.1968 Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:27
        mamy równouprawnienie.kobieta 60 letnia też ma prawo korzystać z uroków świeżego
        mięska.jest popyt i jest podaż.
        • minasz Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:35
          a czy ja gdzies napisałem ze nie?
          • gapuchna Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:43
            A to dobrze!!!!, bar5dzo dobrze. Czasem bywam w C. ale mam wrażenie, ze jestem w
            jakimś miejscu kompletnego udoupienia. Chociaż historia tego miasteczka jest
            naprawdę ciekawa. Np. to, ze jakieś 200 lat temu znajdował się po prawej stronie
            Wisły!
    • wiarusik Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:36
      babcie tez lubia miec cieple miesko miedzy zylakami
      • gapuchna Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:53
        O Jezu! To do mnie??????
        • wiarusik Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 17:01
          a jestes stara babka i miziasz sie z leszczami?
          • gapuchna Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 17:31
            Wypraszam sobie. Jestem ładna, młoda i inteligentna.
    • bertrada Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 16:37
      > cholera juz sie chyba przyzwyczaiłem ze stare dziady mietola młode
      >dziewczyny

      W takim razie czas najwyższy, żeby się również przyzwyczaić do tego,
      że stare baby miętolą młodych chłopaków. ;P
    • kochanica-francuza a minasza żadna nie chciała, to mu żal 05.05.08, 16:55
      że se nie dorobił

      hie hie

      a w ogóle to demokracja jest, wolny rynek i PKB rośnie, bo żigolaki konsumują za
      zarobione pieniądze i płacą VAT
      • wiarusik Re: a minasza żadna nie chciała, to mu żal 05.05.08, 17:03
        jade do ciechocinka na lowy
    • agamadrid Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 17:13
      hihi czemu zaraz zigolakow moze sie zakochali w sobie:P milosc nie
      zaglada w metryke (ale na sprawdza wyciag z konta:D:D:D)starsze
      panie tez potrzebuja czulosci i zeby od czasu do czasu ktos je
      potzrymal za dupsko:D:D:D
    • zgredniak.polarny Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 18:46
      Qrqa, Minaszu jesteś czepliwy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Żadna praca nie hańbi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • zgredniak.polarny Re: o obrzydliwosciach ciechocinka 05.05.08, 18:54
        > Qrqa - miało być "qrwa" - to wszystko przez Pliskę;)
    • zgredniak.polarny Minaszku, 05.05.08, 18:53
      serdeczne dzięki za wskazanie mi miejsca mej najbliższej ku ...
      racji :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka