Dodaj do ulubionych

nastolatki lat 80 tych

IP: *.ppp.get2net.dk 11.09.03, 21:05
jestem z generacji lat 80-tych tzn bylam nastolatka w tamtych latach.uwazam
ze mialysmy lepiej niz dzisiejsze dziewczyny.jak ktos juz wczesniej wspomnial
dzisiejsi mlodzi sa dorodniejsi i ladniejsi od nas w tamtym okresie, ale i
tak wymagania sa wieksze. pamietam ze nie kazda musiala chodzic w mini ,i z
golym brzuchem, miec idealna cere itd.nie bylo na to srodkow wiec jak ktos
byl naturalnie ladny to ok, reszta to szare myszy, i tez kogos znalazly
teraz kazda nastolatka musi byc gwiazda.czy sie myle?
Obserwuj wątek
    • asma1 Re: nastolatki lat 80 tych 11.09.03, 21:15
      Kiedyś (piszę o tamtych czasach) to nosiło sie to co mozna było kupić (żaden
      wybór), a buźkę smarowało kremem Nivea.
      Dzisiaj - hm... to dopiero mozna poszaleć i to w każdym wieku, bo chyba każda
      kobieta lubi byc zadbana i niekoniecznie musi być gwiazdą.
      Pa, Asma


    • Gość: Triss Merigold Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.acn.waw.pl 11.09.03, 21:17
      Też uważam, że miałyśmy lepiej. 15 lat miałam w 89 r., czytałam "Filipinkę",
      nie musiałam obsesyjnie dbać o wygląd, ubrane byłyśmy z koleżankami podobnie. W
      porównaniu z dzisiejszymi piętnastkami wyglądałam jak dziewczynka a nie pełna
      seksappelu nimfetka. Na wakacje wszyscy jeździli z rodzicami na wczasy albo na
      obóz w kraju. Generalnie nawet nie wiem kto z moich rówieśników słuchał jakiej
      muzyki bo niespecjalnie była przedmiotem rozmów.Żyło się może skromniej ale bez
      specjalnych młodzieżowych stresów.Aha i nie musiałam być trendy ani cool.
      • Gość: leila Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.ppp.get2net.dk 11.09.03, 23:34
        cisze sie ze nie tylko ja tak czuje i ze mnie rozumiecie. chociaz mam tylko 33
        lata ale jak widze wyrosniete 12 latki z duzymi biustami(chyba od tych hormonow
        w jedzeniu),z golymi brzuchami to sama nie wiem...zaznaczam ze nie jestem zadna
        obronczynia moralnosci ,ale uwazam ze szkoda dziecinstwa i ze na wszystko
        przyjdzie pora.co do lat 80 tych to byla swoboda jedne dziewczyny chodzily w
        mini i na disco, a inne w dlugich spodnicach i na oaze , ja bylam gdzies po
        srodku.pozdrawiam
    • Gość: sel Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 12.09.03, 06:09
      piekne plastikowe lata 80te.Uwielbialem te makijaze, te kolory, te tandetne
      ciuchy, ta muzyka new romantic to wszystko bylo super. Dzisiaj tylko szmira i
      kopia 70tych bleeeee
      • matrek Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 06:30
        Nie wspominaj, bo sie rozrzewnilem: new romantic, telewizyjny "Jarmark", etc.

        Ale nad tymi - jak trafnie nazwalas - plastykowymi ciuchami Bazar Rozyckiego
        Style, lepiej jednak sposcmy zaslone milczenia.
      • mindo Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 06:30
        Zgadzam się . Lata 80-te to najpiekniejszy okres w moim życiu. Koniec szkoły
        podstawowej, szkoła średnia a później matura. Ach, co za czasy, naprawde miło
        wspominać.
        Nie miało się wtedy pieniędzy, nie miało się tyle swobody ale żyło sie jakoś
        ciekawiej i milej. No i ta muzyka była wspaniała. Teraz już nikt tak nie gra.

        A to że była komuna? A kto się tym przejmował?! Mnie to było wszystko jedno -
        bo byłem nastolatkiem w dżinsach z paroma tysiącami złotych w kieszeni na lody.
        • ayme Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 08:04
          bylo cudownie i nikt nie powie ze to tylko wina mlodosci.dziwne to byly czasy
          gdy nic nie bylo ,nawet wolnosci ,ale jednak czlowiek czul ze zyje.
    • Gość: Dora Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 08:34
      Fajnie było.Młodzież odwiedzała się nawzajem,mile spędzała czas na
      lodowiskach,plotkowało sie ,słuchało muzyki z radia stereo lub magnetofonu
      szpulowego,biegało sie do kina... a w kinie full ludzi...A
      teraz..maniera,nuda,zazdrośc itd...No i samotność młodzieży,komputery
      itd,itd...I wszechobecna Ameryka.../chyba wiecie co mam na myśli/Ach?Komu to
      przeszkadzało.Pozdrawiam-trzydziestoparoletnia .
      • Gość: anna Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 09:31
        o rany jak mi sie łaza w oku zakręciła to były czasy , na wakacje jeżdziło sie
        co roku nad morze a teraz od 8 lat nie miałam wakacji , zawsze świeciło
        słońce , Modern Talking , Skakin Stevens , początki Whitney Houston : "I wanna
        dance with somebody..." - to był hit , nawet Madonna wygladała inaczej .
        No i fryzury inne wtedy były modne - wycieniowane , wystarczyło obciąć włosy a
        nie tak jak teraz wszystko idealnie ułożone .
        wszędzie szukam pamięci tamtych lat ...
        anna
        • gero1 Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 09:52
          Ja mieszkałem wtedy w Monachium, kariere robiła niejaka Nena. Nie wiem czy ktos
          kojarzy. Pamietam rowniez tłumy na koncercie modern talking na Olimpia.
          • doroszka Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 22:12
            gero1 napisał:

            > Ja mieszkałem wtedy w Monachium, kariere robiła niejaka Nena. Nie wiem czy
            ktos
            >
            > kojarzy. Pamietam rowniez tłumy na koncercie modern talking na Olimpia.


            Łaaaaa.... no pewnie - miałam wielki plakat Neny na ścianie :))) Zaraz obok
            plakatu Georga Michaela, Glenna Medeirosa, Michaela Jacksona i Europe
        • julla Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 09:59
          Dla mnie te lata to kompletna czarna dziura- zupełnie inaczej niz dla was.
          Może dlatego, że mieszkałam w nieciekawym miejscu? Młodziez siedziała w domach
          i nic ciekawego się nie działo, ewentualnie akademia na Dzień Milicjanta w Domu
          Kultury, w sklepach bida z nędzą- po jakies normalne buty musiałam robić
          wyprawy bladym świtem do odległego sklepu firmowego przy fabryce. Rano idąc do
          szkoły najpierw musiałam zająć miejsce dla rodziców w kolejce po mięso. Chcąc
          sie jakoś modnie ubrać szyłyśmy z koleżanka sobie kreację z tetry na pieluchy
          (jedyny materiał jaki był w sklepach) więc generalnie wyglądałyśmy jak
          szmaciary. Wszystko było niedostępne, płyty z ulubioną muzyką, filmy, które
          chciało się obejrzeć, pamiętam, że czasem pałętałyśmy się z koleżankami po
          mieście i kompletnie nie było się gdzie podziać; żadnych fajnych kafejek, nic
          ciekawego w kinach- no kompletne dno. I jeszcze pamiętam, że marzyłam wtedy o
          podróżach w świat szeroki i wpadałam w rozpacz, bo wydawało mi się, że nigdy
          tam nie dotrę- nie było praktycznie żadnych możliwości. Wyprawa do
          Czechosłowacji to było epokowe wydarzenie.
          Tak, że te lata to dla mnie wielka smuta i depresja maniakalna bez żadnych
          perspektyw. Uważam, że smutną miałam młodość przez te pieprzone lata 80- te,
          które były jakie były w Polsce. Życie dla mnie zaczęło się w 90-tych...
    • default Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 09:59
      Moim zdaniem te miłe wspomnienia to jednak "wina młodości", jak to napisała
      Ayme. Nie byłam co prawda stara w latach 80-tych, ale nie byłam już
      nastolatką, musiałam się samodzielnie borykać z tą okropną rzeczywistością
      ciągłych braków i niedoborów, walczyć o każdy produkt, wystawać w kolejkach
      itd. Za to bardzo pięknie wspominam lata 70-te - właśnie wtedy byłam beztroską
      nastolatką, nie martwiłam się o nic i świat był piękny.
    • monika.zdz Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 15:14
      Dokładnie,ja też jestem z tego pokolenia. Jeansy były tylko w Pewex'ie czasem
      wujek albo tata dali parę dolarów na Gwiazdkę i były upragnione Levisy,mama
      szyła mi super ciuchy z prześcieradła i farbowała na tęczowe kolory albo
      dziergała modne swetry. W szkole wiadomo jak ktoś miał lepsze ciuchy to rzucał
      się w oczy ale tych osób było mało. Markowe ciuchy nie były najważniejsze jak
      teraz,kiedy rodzice z widmem bezrobocia wypruwają sobie żyły ,żeby zaspokoić
      swoje konsumpcyjnie nastawione do świata nastolatki,którym wszystko się należy.
      • Gość: leila Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.ppp.get2net.dk 12.09.03, 15:34
        chyba byla roznica gdzie sie mieszkalo np ww wroclawiu nie bylo takiego zycia
        nocnego jak teraz ale bylo pare niezlych kawiarni ktore wspominamy z
        przyjemnoscia.
    • anulex Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 15:43
      A ja jestem wspolczesna nastolatka i nie narzekam :) Jestem szczesliwa. Moze
      za 10-15 lat tak jak i wy bede wspolczuc mlodziezy, ze nie moga zyc jak ja
      wtedy? :)
      • rose2 Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 15:51
        Mysle, ze to wina "mlodosci"-ja tam wciaz jestem mloda, moje lata nastoletnie
        przypadly na druga polowe lat osiemdziesiatych (rocznik 73) i pamietam, ze
        ciagle narzekalysmy z kolezankami na nude. Fajne kafejki we Wroclawiu? Gdzie?
        Nie przypominam sobie. Pamietam Piwnica Swidnicka, Witaminka, Horteks (czy
        jakos tam), lody na komandorskiej i rurki z bita przy kinie slask. To wszystko
        a i jeszcze pamietam spelune Samanta przy Legnickiej, gdzie mozna bylo nabawic
        sie guza. Na dyskoteki chodzilam do Palacyku lub do zaprzyjaznionych szkol
        ponadpodstawowych. Jednym slowem szarzyzna.
        Owszem zylo sie beztrosko, ale co z tego.
        • Gość: Mieciu Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.09.03, 17:01
          ale kurwy koło dworca były ZAWSZE
          pozdrawiam, Mietek, taksówkarz. lat 32
          • Gość: Milla Re: nastolatki lat 80 tych IP: 62.140.211.* 12.09.03, 17:47
            A mi tam się te lata nie podbały. Wszędzie ponuro, zimno, wszystkiego brak,
            podpaski i czekolada wielki luksus, nie było gdzie pójść. Ciągłe kolejki po
            wszystko. Teraz to same luksusy: McDonaldsów i innych barów od grona, super
            basenów też, i innych udogodnień. Nie wspominając o możliwościach pracy -
            wtedy możliwości były żadne. A teraz? Tyle nowych firm, zawodów się pojawiło i
            ciągle pojawia. W ogóle nie żałuję lat 80-tych a tym bardziej bycia nastolatką.
            Coś okropnego.

            30-paroletnia z Warszawy
    • nenne Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 18:42
      ja rozumiem ten sentyment, w koncu ludzie ktorzy dorastali w zasach np.
      stalinizmu tez miewaja piekne wspomnienia z mlodosci, to naturalne ze sie
      oddziela polityke od wlasnego zycia.
      z pewnoscia w latach 80 bardziej docenialam rzeczy; pamietam z detalami
      zagraniczne gumki do mazania ktore czasem ktos przywiozl, jakis drobiazg z
      Pewexu, ktory sie holubilo. Kolekcje puszek po napojach z zagranicy (!!!) ktora
      stala na szafie. Szarobure plakaty gwiazd muzyki w czasopismach.
      Teraz sie niczego nie docenia, jest nadprodukcja. Skonczy ci sie szampon,
      kupujesz nowy, masz do wyboru mnostwo. Itp.
      To bylo mile kiedy rzeczy byly jedyne, wyjatkowe, jak pudelko kredek uzywane
      przez cala podstawowke, bo nie mozna bylo kupic nigdzie.
      Ale pamietam tez radosc kiedy w 1990 odebralam swoj pierwszy paszport i
      poczucie wolnosci.
    • Gość: luna16 Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 20:11
      Masz racje ja tez jestem nastolatka lat 80-tych.Bylo jakos bardziej
      optymistycznie,komputer nie przeslanial swiata czas wolny trzeba bylo sobie
      zorganizowac,ciuchy stworzyc "z niczego"jesli nie chcialo sie chodzic w
      szaroburych szmatkach sklepowych farbowalo sie na kosmiczne kolory tetre lub
      inne zdobyczne materialy pieniadze nie byly "bogiem" nie bylo tak
      konsumpcyjnego podejscia do zycia jak teraz.Widze to po moich nastoletnich
      dzieciach ktore staram sie wychowac normalnie ale jednak srodowisko kolesie
      niestety takze wplywa i to jak.Ach lezka sie kreci nad rozmowami do rana o
      wszystkim i niczym przy flaszeczce skladkowej hihi.Mysle ze nie jestem jeszcze
      taka stara ale czasem szkoda ze te czasy nie wroca.Pozdrowionka-Luna
    • doroszka Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 22:19
      No nie no - przecież też trzeba było być trendy ;) Katanę dekatyzowaną trzeba
      było mieć, a juz spodnie z dekatyzu obowiązkowo. Zaznaczam, że chodzi o drugą
      połowę lat 80-tych. Nie było wcale lekko. Jesli chodzi o znaczące różnice, to
      wtedy nie było takiego parcia na przyszłościową edukację, na obowiązkowe
      korepetycje i świetlana przyszłość. może dlatego, że nikt nie prorokował na
      przyszłe lata takiego bezrobocia, jakie jest teraz, i dzisiejszego "wyścigu
      szczurów"...
      • julla Re: nastolatki lat 80 tych 12.09.03, 22:33
        Tak bylo doroszko, ze nie trzeba bylo pielegnować żadnych ambicji bo i tak
        wiadomo było w moim LO, że ci trochę mądrzejsi pójdą do biura, a ci trochę
        głupsi na suwnicę:)) Języków tez sie nie chciało nikomu uczyć, bo po co?
        Świat był zamknięty przed nami. Bezrobocie było utajone, jak sobie załatwiłam
        kiedyś robotę na wakacje jako pomoc biurowa, to własciwie całe 8h huśtałam się
        na krześle. A jeśli chodzi o tę legendarną ludzką życzliwość, to niestety,
        ale świetnie pamiętam jak parę razy oberwałam porządnie czyimiś łokciami w
        kolejkach...
    • mamalgosia Re: nastolatki lat 80 tych 13.09.03, 12:23
      zgadzam się z Tobą. W mojej klasie nikt nie miał kompleksów na tle markowych
      ubrań, bo wszyscy mieli równo szpetne.Mieliśmy lepiej i łatwiej (wbrew pozorom)
      • julla Re: nastolatki lat 80 tych 13.09.03, 12:55
        Jak patrzę na moje zdjęcia klasowe, to wszystkie wygladałyśmy jak ciotki
        Paszczaka, poubierane buro i nijako. Raczej nie poprawiało nam to samopoczucia.
        • Gość: leila Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.ppp.get2net.dk 13.09.03, 21:12
          nie uwazam ze zycie bylo wtedy kolorowe ,mysle ze jednak nie bylo tego nacisku
          na dobry wyglad co teraz. co do kawiarni we Wroclawiu byla herbowa i u prospera
          ktora b.lubilam chociaz dzisiaj to bylaby obskurna buda.
          • Gość: Ala Re: nastolatki lat 80 tych IP: *.nowiny.net 13.09.03, 21:49
            Było może czasem buro i szaro, ale za to było więcej radości z każdego
            drobiazgu. Ten czas spędzany dzisiaj przy komputerach i przed TV, wtedy
            spędzaliśmy z rówieśnikami na ROZMOWACH (czasem też wygłupach), i mam wrażenie,
            że znaliśmy naszych znajomych, przyjaciół. Młodzież dzisiejsza (dorośli także)
            nie ma czasu i głowy do przyjaźni, przeważają tylko znajomości, mniej lub
            bardziej przelotne. Nie było lokali czynnych do późna, ale prywatki, często
            przegadane do rana, bardziej zbliżały, niż wspólne bycie w klubie. Szkoła też
            nie była zła - choćby dlatego, że nie wszystko było wolno i kombinowanie
            bawiło. Poza tym, mimo wszystko, jednak rzadziej chodziło tylko szpan i bycie
            cool, co dla większości młodych dzisiaj jest celem samym w sobie. Żal mi
            nastolatków, dla których lojalność to puste słowo, a ważne jest to, co się
            opłaca i jaką przyniesie korzyść. To się nazywa społeczeństwo konsumpcyjne?
            Natomiast na pewno plusem dzisiejszych nastolatków jest oczywistość otwartych
            granic, mimo wszystko szansa dla wybranych na sukces. Ale myślę, że bardziej
            niż my są zagrożeni samotnością własnie z powodu płytkich więzi z rówieśnikami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka