Dodaj do ulubionych

Fotograf czy zboczeniec?

20.05.08, 22:14
Siedzę sobie dziś koło fontanny naprzeciwko poznańskiej opery,
zażywam słońca, które przebija zza chmurek, co by się majowej
deprechy pozbyć. I podchodzi do mnie pan z aparatem i mówi, że mam
bardzo ciekawą urodę i czy mi może zrobić kilka zdjęć. Zrobił,
obiecał, że podeśle zdjęcia na wskazany przeze mnie adres, tylko
żebym mu wysłała adres na maila. I że w ogóle bardzo by się cieszył,
gdyby mógł mi zrobić jeszcze kilka zdjęć kiedyś, bo rzadko się
spotyka osobę o takich interesujących rysach twarzy.
Co robić, co robić? Nie podałam mu adresu od razu, bo się bałam, że
to może być jakiś psychol i mnie będzie nachodził potem :)
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:18

      Zbok. ;-)
      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:19
        Czyli nie podawać żadnego namiaru? Nie mam ochoty bać się ze
        śmieciami wyjść pod chatę :)
      • simon_r Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 08:09
        e tam zaraz zbok... ja też kiedyś okrutnie się zakochałem w jednej dziewczynie z
        osiedla i nie wiedziałem jak tu ją zagadać... to wziąłem sie do tego "na
        fotografa" do kroniki studenckiej :D

        Ale kurczę i tak nic z tego nie wyszło... jej mamusia wredna była :P

        -------------------
        Sudoku wciąga..
    • selica Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:19
      Zbok, nie zbok, ale miło połechtało, co?
      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:21
        Baaaaaaaaardzo :)
        • selica Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:24
          No ba :) mnie kiedyś jakiś dziad namalował na molo w Sopocie i
          wręczył za pozowanie 100 złotych (tych z Waryńskim). Były to
          pierwsze i ostatnie pieniądze w życiu, jakie zarobiłam jako
          modelka :P (w wieku lat 8)
    • vandikia Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:21
      spoko, ja ostatnio mialam otworzoną szybe w aucie, stalam na
      czerwonym, a koles z dredami stal na przystanku tramwajowym i pykal
      mi foty, jak mu pogrozilam paluchem, to poprosil o jeszcze jedno
      az sie boje na jakiej stronie moge sie zobaczyc he he
      • dita.von.teese Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:23
        nastepna z czym pan wyskoczy moze byc propozycja sponsoringu;)
      • 2szarozielone Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:24
        Ja się już na dwóch stronach znalazłam. I jedna z tych fotek mi średnio pasuje,
        bo miałam być w tym czasie gdzie indziej i z kimś innym... Ale może nikt jej nie
        znajdzie :)
    • diabel-tasmasnki Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:24
      > Co robić, co robić? Nie podałam mu adresu od razu, bo się bałam, że
      > to może być jakiś psychol i mnie będzie nachodził potem :)

      jasne taki psychol że z maila wyskoczy zje, poćwiartuje i zgwałci ( w tej
      kolejności) A co robić, hmmm ... wysłać mi te zdjęcia do oceny :-D
      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:25
        On chce mój adres domowy, ja mam mu na jego maila podać adres mój
        domowy. O to chodzi.
        • kitek_maly Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:31

          Jesssu, domowego w życiu nie podawaj! Ty się jeszcze
          zastanawiasz?? :-)

          A jak będziesz miała fotki to poka. :-)
          • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:33
            Dobra :) Podeślę ci na pewno.
        • diabel-tasmasnki Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 08:57
          Jakiego aparatu używał ten fotograf cyfrowego czy takiego z kliszą.
          W dzisiejszych czasach raczej mało prawdopodobne by ktoś nie używał cyfrówki.
          Prześlij mu adres zakładu pogrzebowego, komisariatu zakładu karnego, szpitala na
          pięterku - popisz sie kreatywnością :)
    • poecia1 Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:24
      Mnie kiedyś gość bez słowa zaszedł od tyłu i zaczął same pazury
      fotografować, jak zażywałam słońca na lubelskiej starówce:)
    • chooligan Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:24
      To byłem ja. Zobaczyłem jakąś cizię z kretyńskim wyrazem
      twarzy i ja, amator portretu - zdecydowałem się na
      propozycję nowego projektu performance.
      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:26
        Aha
    • avital84 Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:27
      Nie podawaj mu adresu domowego. Niby po co?
      Jak będzie chciał to może się skontaktować z Tobą mailowo.
      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:29
        No, zdjęcia chce mi podesłać :) Ale ja sobie wymyśliłam, że po
        odbiór zdjęć mogę się z nim umówić w jakiejś kawiarni - im więcej
        ludzi tym lepiej :)
        • avital84 Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:35
          Niech Ci prześle zdjęcia w formie elektronicznej.
          To już lepiej się z nim umów w kawiarni. A nuż to przeznaczenie. ;D
          • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 22:37
            E, nie był fajny...
            A poza tym co to za bajer jest? Na sesję fotograficzną.
            • lady_t Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 23:23
              A wolałabyś bajer na "cze, z kond jezdeś?" ;)
              • kitek_maly Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 23:25

                'Z kond klikash?' ;-)
                • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 23:41
                  No, w sumie :)
                  Nie, no, ale nie był ten gościu jakiś szczególnie fascynujący i
                  inspirujący.
                • lady_t Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 23:47
                  Klikash? Teraz już rozumiem... ;)

                  Jeśli szanowna autorka faktycznie siedziała przy fontannie i namiętnie "klikała"
                  swoją myszką w biały dzień i w dodatku publicznie, to nie dziwi mnie, że pan z
                  aparatem też chciał poklikać. I to nawet "w mieszkaniu prywatnym", skoro prosił
                  o adres... :D
                  • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 23:49
                    How could you? ;) Jestem wyuzdana, ale nie w miejscach publicznych :D
                    • lady_t Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 00:17
                      Wyuzdanie pod kołderką przy zgaszonym świetle? ;)
                      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 00:20
                        Nosz, bez przesadyzmu. Ale w czterech ścianach, a nie przy obcych.
    • widokzmarsa Re: Fotograf czy zboczeniec? 20.05.08, 23:56
      kolega mojego sąsiada nie mógł sie na Śląsku kiedyś pokazywać bo z drugim kolegą
      mając aparat fotograficzny i kurtkę z napisem TVP puknęli wszystko co się rusza
      w większości małych miasteczek.
      • wielo-kropek Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 00:55
        Mysle ze to jego sposob na poderwanie ciebie. Zapytalas
        chociaz do czego mu te zdjecia sa potrzebne? Mysle tez ze facet
        chce sie aparatem fotograficznym pochwalic, pewnie jakis drozszy
        kupil. Fotograf daje dziewczynie swoja wizytowke,jesli ona wyraza
        swoja chcec fotografowania sie,obiecuje wynagrodzenie, zaprasza ja
        do studia i....... poprostu czeka, na telefon od niej.
        • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 01:02
          Nosz rany, to nie był żaden sposób na podrywanie. Facet fotograf-
          hobbysta, tak? Robi zdjęcia hobbystycznie, nie ma żadnego studia.
          Chciał zrobić zdjęcie babie na tle parku z fontanną pośrodku. Basta!
          • stedo Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 01:21
            Srutu tutu.To to masz jednak talent do wkręcania się w dwuznaczne sytuacje.I
            jeszcze jak Ci ludzie mówią co i jak, to ty że nic że to tylko deszcz albo słonko;)
            • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 01:28
              A bo ja w ogóle mam talent. A dwuznacznych sytuacji wcale tak wiele
              nie ma. No, fotograf i Ahonen, tyle chyba :)
              Może mam wyraz twarzy "Tylko mnie kochaj" :)
          • wielo-kropek Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 02:06
            eluch_a napisała:

            > Nosz rany, to nie był żaden sposób na podrywanie. Facet fotograf-
            > hobbysta, tak? Robi zdjęcia hobbystycznie, nie ma żadnego studia.
            > Chciał zrobić zdjęcie babie na tle parku z fontanną pośrodku.
            Basta!
            Najpierw pytasz co o tym mysle, a kiedy ci dalem swoja odpowiedz
            mowisz mi basta. Widzisz, ja pisze to co mysle (nie znaczy tu
            ze moja odpowiedz byla trafna), ale czasem ludziom to nie
            odpowiada. Tobie tutaj akurat tez nie. Moglem przeciez napisac
            zupelnie inaczej -jestes przecudnie piekna skoro on sie tak toba
            zainteresowal itd. Tylko po co? Zeby sie tobie przyspodobac lub
            cos w tym sensie? Bronisz go teraz, twierdzac ze to fotograf
            hobbysta. Dlaczego wiec w swoim watku pytasz ludzi kim on jest?
            Nawet dopuszczasz prawdopodobienstwo tego ze on moze byc
            psychopata czy zboczeniec. Smieszna troche jestes -wybacz znowu za
            moja szczerosc. Mysle tez ze chcialas sie tu soba pochwalic,
            swoja uroda -takie przynajmniej odnosze wrazenie. Ale ja pomimo iz
            ciebie nie widzialem nawet na zdjeciu, wierze ze jestes piekna i
            niczego ci zbytnio w urodzie nie brakuje. Zreszta, uroda to
            sprawa gustu taksamo.
            • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 02:11
              Oj, nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie mógł mi dać wizytówki i
              zaprosić do studia, skoro takowego nie posiada. Zapytałam tylko czy
              faktycznie fotograf-hobbysta czy zboczeniec. Ja naprawdę nie
              twierdzę, że to podrywanie, ja każdego komplementu od faceta nie
              traktuję w kategoriach podrywu.
              A gdybym chciała się pochwalić urodą, wkleiłabym swoje zdjęcie w
              wizytówkę albo na foto forum. Chciałam się jedynie pochwalić miłą
              koniec końców rzeczą, która mnie spotkała. Bo jakiekolwiek nie były
              intencje gościa, to było miłe.
              • wielo-kropek Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 02:20
                eluch_a napisała:


                Bo jakiekolwiek nie były
                > intencje gościa, to było miłe.
                I to jest tu najwazniejsze, przynajmniej na teraz. Jesli jego
                intencje byly zupelnie inne (a moga byc) i tobie to nie bedzie
                odpowiadalo, wtedy zmienisz zdanie i powiesz inaczej -intencje
                goscia nie byly (nie sa) mile. Wiesz, do slicznej dziewczyny
                zawsze ciagnie i chce sie byc blisko, jaknajblizej mozliwie. No,
                ale ja tak o sobie powiedzialem. Nie wystrasz sie wiec tego
                goscia, bo ja to ja, a on to on. Zreszta, ja zadnej tez nie
                wystraszam. Przyciagam sie tylko inaczej, bez aparatu na szyi.
    • marceliszpak przyznaj sie 21.05.08, 01:05
      chcialas sie pochwalic ze masz ciekawa urode ...
      • eluch_a Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:08
        Nie, chciałam się pochwalić, że zostałam dziś w sposób hehe
        niebezpośredni skomplementowana :)
        • marceliszpak Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:11
          jakto niebezposredni, dostalas kawa na lawe w twarz kompletementem
          milo?
          • eluch_a Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:30
            No, miło :) Już taką mam osobowość, że lubię jak się mnie tak
            pogłaszcze czasem :)
            • marceliszpak Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:32
              nie wazne kto cie glaszcze? byle glaskal?
              • eluch_a Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:38
                Oczywiście, że ważne, nawet w przypadku "głaskania" metaforycznego.
                Nie może to być osoba, której nie lubię na przykład. Ale jest mi
                miło, kiedy mój promotor mówi: ślicznie pani dziś wygląda, albo
                koleżanka mi powie, że mam ładnie włosy ułożone. Ostatnio mi się
                zrobiło na przykład bardzo sympatycznie, kiedy jedna z moich dobrych
                koleżanek na moje pytanie przed czytaniem referatu: jak wyglądam,
                odpowiedziała: bardzo ładnie, ale ty zawsze ładnie wyglądasz :)
                • marceliszpak Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:40
                  no ale fotografa nie znalas i nie mialas w sotusunku do niego
                  zadnych uczuc , wiec koles byl kompletnie uczuciowo neutralny. czy
                  moze moglby to byc kazdy ... a jednak bylo milo ...
                  • eluch_a Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:44
                    Ale wiesz co, bo to nie był jakiś tam zwyczajny komplement akurat,
                    tylko taka sytuacja, która rzadko się zdarza i miło, że właśnie mnie
                    się zdarzyła :)
                    • marceliszpak Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:46
                      nie chce odbierac tych komplementow ale jakby zawiesic aparat na
                      szyji i powiedziec ci ze masz ciekawa urode efekty bylby ten sam ...
                      • eluch_a Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:49
                        Nic nie poradzę, że lubię komplementy :)
                        • marceliszpak Re: przyznaj sie 21.05.08, 01:51
                          przynajmiej wiesz co lubisz ...
                    • wielo-kropek Re: przyznaj sie 21.05.08, 02:13
                      eluch_a napisała:

                      > Ale wiesz co, bo to nie był jakiś tam zwyczajny komplement akurat,
                      > tylko taka sytuacja, która rzadko się zdarza i miło, że właśnie
                      mnie
                      > się zdarzyła :)
                      Byc moze niejednej taka mila sytuacja sie zdarzyla tego dnia,
                      co nikomu oczywiscie nie przeszkadza, a w wypadku kobiet ktorym
                      sie ona przydarzyla, raczej umila jak sama piszesz, co sie rozumie.
                      Facet ma swoj gust kobiet i zna (ma)tez swoje komplementy dla
                      nich.Ale nie o to tu chodzi. Chodzi o jego cel. Bierze adres,
                      zaprasza na przyszlosc. Hobbysta z niego jest, ale wydaje mi sie ze
                      bardziej kobiet (babiarz byc moze) niz ich zdjec. Oczywisci moge
                      sie mylic. Wyjatki sie w koncu zdarzaja.
    • trust2no1 Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 12:52
      Co robić? Sprawa jest prostsza niż ci się wydaje.
      Założenie gdziekolwiek darmowego konta mailowego to kwestia kilku
      minut, odpada więc problem z ewentualnym nękaniem cię drogą
      elektroniczną. Najpierw wysyłasz mu mailem żądanie przesłania ci
      tzw. "Model release". Praktycznie każdy fotograf (profesjonalny czy
      też zaawansowany amator) wie o co chodzi. Zboczek - niekoniecznie. A
      jeśli zareaguje pozytywnie, to później podajesz mu adres poste
      restante najwygodniejszego dla siebie urzędu pocztowego.
      Zresztą, rób jak chcesz...
      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 17:37
        A co to jest? Bo ja nie wiem, to nie będę mogła zweryfikować :)
    • tunczyczekk Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 13:53
      Moze to byl Gracjan Roztocki :P teraz zimno, to akty wlasne na lonie natury odpadaja, i postanowil pstryknac fotke Tobie ;)?
    • wiarusik Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 14:32
      moge ci zrobic sesje rozbierana?
      cyfruwka,na urzytek wlasny
    • a.part Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 15:00
      i tak wiadomo ze chciałaś się zareklamować :D

      • eluch_a Re: Fotograf czy zboczeniec? 21.05.08, 17:38
        <jęzor> :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka