Dodaj do ulubionych

ciagle bym spala

IP: *.du.simnet.is 09.01.02, 04:00
nie wiem czy wy tez tak macie?..lubie spac juz od dziecka , potrafie czasem po
13 godzin spac..pije kawe ale ona mi nie pomaga.. lubie posiedziec do 2 czy 3 w
nocy a pozniej pospac , moge caly dzien!!!! co to oznacza?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna27 Re: ciagle bym spala IP: *.215.153.54.Dial1.Washington1.Level3.net 09.01.02, 04:31
      Wiesz co moja znajoma tez tak spala. Chodzilysmy wtedy do liceum. Ona zawsze
      po szkole dwie godziny spala i nie bylo na to rady. Potem sie okazalo, ze
      miala chore nerki. Nerki wyleczyli, spanie przeszlo. Co maja nerki do spania
      to ja nie wiem. Ale moze to Twoje spanie jest oznaka jakiegos chorbska.

      • Gość: Bini Re: ciagle bym spala IP: *.hkcable.com.hk 09.01.02, 07:05

        Sprawdz swoje cisnienie. A moze to juz taka Twoja uroda.
        Zreszta, skoro siedzisz do 3-ciej w nocy, to kiedy masz spac, jak nie w dzien?
        • kwik Re: ja też 09.01.02, 07:33
          a może to "sen" zimowy?
          na szczęście już niedługo wiosna radosna!
          • Gość: ewa Re: ja też IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 08:46
            Je�li ci to przeszkadza, lista chorób do wykluczenia jest do�ć długa.
            Zaniepokoił mnie ten fragment o całym dniu. U mnie tak zaczęła się depresja.
    • Gość: nata Re: ciagle bym spala IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 00:13
      ja też! to cholerny problem. jestem studentką i śpię po ok. 12, 13 godzin na
      dobę - głównie w dzień. alu napisz koniecznie, jeśli dojdziesz do tego skąd się
      bierze ciągła ochota na sen! dzięki
      • ssaczek Re: ciagle bym spala 15.01.02, 00:40

        Diagnoza jest prosta.
        1.zły rozkład dnia - to za dnia człowiek powinien działać, jeśli to zmieniasz
        siedzeniem po nocach i spaniem do południa to takie są efekty.
        2.mało aktywny styl życia - skoro śpisz do południa wstajesz zakręcona i tak
        naprawdę to ochoty nie masz na nic a już nie mówiąc o jakimś tam ruchu na
        świeżym powietrzu.
        Recepta.
        1.zmusić się do wczesnego wstania i aktywnego życia dużo ruchu a jak najwięcej
        na powietrzu i nie siedzimy po nocach ( ja to inny przypadek) - już po kilku
        dniach marazm mija i zaczynamy emanować energią. Metoda sprawdzona!
        Pozdro

    • Gość: Ewa Re: ciagle bym spala IP: *.usc.es 15.01.02, 01:30
      Mam dokladnie to samo.Przechodzilam depresje rok temu,po roku sie
      powtorzylo.Lekarz mi powiedzial,ze ten problem maja osoby z depresja pernamentna
      tzn.zrozumialam,ze przez ten czas nie mialam objawow choroby,choc caly czas na
      nia cierpialam.
      U Ciebie moze byc inny powod,ale nie wydaje mi sie zeby to byl zdrowy objaw.
      Lepiej skonsultowac sie z lekarzem.
      Pozdrawiam.




      • Gość: ........ Re: ciagle bym spala IP: *.sympatico.ca 15.01.02, 07:00
        Mysle ze jestes "przemeczona" a raczej moze "niedomeczona".
        Chyba jedno z dwoch. Kobieto! Zacznij zyc a wszystko to
        zniknie. Zniknie tak, ze bedziesz sie martwic dlaczego Ci sie
        spac nie chce. Pozdrawiam niespiaco
        • Gość: ssaczek Re: ciagle bym spala IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.02, 18:22
          Gość portalu: ........ napisał(a):

          > Mysle ze jestes "przemeczona" a raczej moze "niedomeczona".
          > Chyba jedno z dwoch. Kobieto! Zacznij zyc a wszystko to
          > zniknie. Zniknie tak, ze bedziesz sie martwic dlaczego Ci sie
          >
          > spac nie chce. Pozdrawiam niespiaco

          Coś w tym jest. Myślę, że to dlatego że śpi sama!!!!!!

          • Gość: nata Re: ciagle bym spala IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 22:40
            nie śpię sama! dzięki, dzięki wszystkim za rady.
            straszycie tymi chorobami... a może ja po prostu nie mam ochoty żyć i je po
            prostu wolę przespać? smutne... jestem taką fajną młodą kobietą...:(
            • Gość: ........ Re: ciagle bym spala IP: *.sympatico.ca 16.01.02, 22:45
              Gość portalu: nata napisał(a):

              > nie śpię sama! dzięki, dzięki wszystkim za rady.
              > straszycie tymi chorobami... a może ja po prostu nie mam ochoty żyć i je po
              > prostu wolę przespać? smutne... jestem taką fajną młodą kobietą...:(

              * Spanie raczej zostaw sobie w tym drugim zyciu. A teraz jak
              juz tak ladnie sie pochwalilas soba to pomysl lepiej zeby
              fajnie zyc. Napewno i jeszcze ktos z tego bedzie zadowolony,
              nie tylko Ty. Moze napiszesz nam jak Ci sie udaje tak ciagle
              spac? Pozdrawiam
            • Gość: ewa Re: ciagle bym spala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 11:38
              no to pewnie depresja - ale jesli depresja, to nie poradza madre rady typu wez
              sie w garsc.Je sie bralam w garsc przez dziewiec lat - bez rezultatu.I tez
              bylam bardzo fajna mloda dziewczyna.A co ciekawsze niektorzy mi mowili ze przy
              mnie chce sie zyc. Jesli faktycznie masz ochote przespac zycie - nie czekaj na
              cud, szukaj terapeuty. bardzo latwo sie do takiego stau przyzwyczaic i potem
              sie nawet nie zauwaza rowni pochylej.
    • Gość: XXL Re: do lekarza !!!!! IP: *.echostar.pl 16.01.02, 20:50
      To może ( nie musi ) być objawem choroby !
      Cukrzyca, nerki.
      • Gość: Hektor Re: do lekarza !!!!! IP: *.gwarek.pl 16.01.02, 21:17

        juz tam od razu choroba....
    • mobile Re: ciagle bym spala 21.01.02, 19:05
      Gość portalu: ala napisał(a):

      > nie wiem czy wy tez tak macie?..lubie spac juz od dziecka , potrafie czasem po
      > 13 godzin spac..pije kawe ale ona mi nie pomaga.. lubie posiedziec do 2 czy 3 w
      >
      > nocy a pozniej pospac , moge caly dzien!!!! co to oznacza?

      Ja tak mam tej zimy! Przerabiałam to w ciagu ostatnich weekendów: mogę spać cały
      przez dzień a z łóżka wyciąga mnie tylko świadomość, że jestem z kimś
      umówiona.
    • emigrantka Re: ciagle bym spala 22.01.02, 02:41
      Nie wiem ile masz lat - ja 32 (ok, ok... prawie 33 LOL) i to samo. Moj dzien
      typowy to odprowadzic dziecko na przystanek do szkoly, wrocic do domu do lozka,
      wstac jak dziecko wraca ze szkoly, nakarmic, do lozka...Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      jak ja zyje?
      A zaczelo sie to dlugo temu, jeszcze w Liceum. MUSIALAM sie po lekcjach
      przespac.
      Mieszkam w Londynie, nie pracuje, w depresji (chyba) nie jestem - wiec
      dlaczego? Kawe pije wiaderkami - nie przeszkadza mi w spaniu (????).
      2 lata temu w Polsce zrobilam badania tarczycy. Cosik tam bylo nie tak ale
      bylam w Polsce krotko a jak badania powtorzylam w Londynie to wszystko wyszlo w
      normie. No ale tak jak tutaj robia badania to niech ich.... Grrrrrrrrrrr
      Ktos wspomnial o cukrzycy (robilam badania - nie mam) i depresji (to spanie
      mnie w depresje wpedza, to SKUTEK nie przyczyna). "Wez sie w garsc" nie pomaga,
      to prawda. Wiec co?

      Pozdrawiam wszystkich - ide spac :)
      • Gość: ewa Re: ciagle bym spala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 12:33
        U ciebie to jest depresja na 100%, no moze 99%.Czlowiekowi zadowolonemu z zycia
        nie chce sie spac, koniec, kropka.Ale nie przejmuj sie, ja twardo twierdzilam
        ze tak po prostu mam przez wiele lat, az rabnelam twarza w bloto.
        Jeli wszystko w porzadku , to dlaczego spisz? Nie masz ciekawszych zeczy do
        robienia? Na tym wlasnie polega to swinstwo, po prostu nie widzisz, ile fajnych
        rzeczy mozna robic i jakos tak wychodzi ze najlepiej do lozka, bo zimno, bo
        ciemno, bo nudno, bo zmeczona ( ach, jaki wtedy czlowiek jest zmeczony)....
        • Gość: madzik Re: Ewo!!! IP: *.chello.pl 22.01.02, 12:56
          Ja jestem zadowolona z życia bardzo, i też bym je mogła przespać:)
          Kryptodepresja?:)))))
          • Gość: ewa Re: Ewo!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 13:57
            Przepraszam, nic nie chce ci sie robic? Isc na lyzwy, do muzeum, pracowac,
            gotowac, szyc, ubierac sie, isc do kina, czytac ksiazek,rysowac, uprawiac
            ogrodek....wyobraznia mnie zawodzi. Wolisz spac niz robic cokolwiek? I spisz
            czy robisz cos innego bez meki i marzen o spaniu? Ja nie mowie o tym, ze ktos
            sobie lubi pospac, ja mowie o tym, ze czlowiek nie ma celu w zyciu, nic nie
            sprawia mu przyjemnosci, i zwleka sie tylko wypelnic swoje obowiazki.I marzy
            zeby znowu isc spac.I nie jest zadowolony z zycia.Pisze, tak nie mozna zyc.
            Rozni ludzie maja rozne przyjemnosci - jedni spanie, inni lody, ale nie da sie
            lodow jesc non stop - to nie wychodzi na zdrowie.


            Mam pytanie - dzieciak w szkole, ty nie masz pracy ( nie ma , nie chcesz czy
            jakies inne przyczyny?), jestes na obczyznie - sytuacja pewno meczaca ?
            A jak bylo w domu - dlaczego musialas sie przespac? Ze zmeczenia ?
            Tarczyca rzeczywiscie daje taki efekt, ale nie tylko - rowniez dreszcze, zmiana
            wagi...Mozliwe, ze rzeczywiscie nawala ci tarczyca, ale przy czyms takim, ze
            spisz cale dnie, to chyba musialaby nawalic potwornie i nie do
            przeoczenia.Sprawdz to jeszcze raz.I gdzie jestes, skoro medycyna tam na takim
            poziomie? W Ugandzie?To przeciez rutynowe testy.
            A i jeszcze jedno - najpierw musialas sie przespac po szkole, jak bylo dalej,
            ze doszlo do tego co jest? Stopniowo, bywaly lepsze okresy, czy caly czas w dol?
            • emigrantka Re: Ewo!!! 23.01.02, 00:43
              Gość portalu: ewa napisał(a):

              > Przepraszam, nic nie chce ci sie robic? Isc na lyzwy, do muzeum, pracowac,
              > gotowac, szyc, ubierac sie, isc do kina, czytac ksiazek,rysowac, uprawiac
              > ogrodek....wyobraznia mnie zawodzi. Wolisz spac niz robic cokolwiek?

              No wlasnie - jakos wole spac :(

              I spisz
              > czy robisz cos innego bez meki i marzen o spaniu? Ja nie mowie o tym, ze ktos
              > sobie lubi pospac, ja mowie o tym, ze czlowiek nie ma celu w zyciu, nic nie
              > sprawia mu przyjemnosci, i zwleka sie tylko wypelnic swoje obowiazki.I marzy
              > zeby znowu isc spac.I nie jest zadowolony z zycia.Pisze, tak nie mozna zyc.
              > Rozni ludzie maja rozne przyjemnosci - jedni spanie, inni lody, ale nie da sie
              > lodow jesc non stop - to nie wychodzi na zdrowie.
              >
              >
              > Mam pytanie - dzieciak w szkole, ty nie masz pracy ( nie ma , nie chcesz czy
              > jakies inne przyczyny?), jestes na obczyznie - sytuacja pewno meczaca ?

              Nie, nic z tych rzeczy. Pracowac nie musze - to tyle. Pracuje czasem ale nie
              zawsze - tylko wtedy gdy praca mi odpowiada. Nie, nie jest to meczace.


              > A jak bylo w domu - dlaczego musialas sie przespac? Ze zmeczenia ?
              > Tarczyca rzeczywiscie daje taki efekt, ale nie tylko - rowniez dreszcze, zmiana
              >
              > wagi...Mozliwe, ze rzeczywiscie nawala ci tarczyca, ale przy czyms takim, ze
              > spisz cale dnie, to chyba musialaby nawalic potwornie i nie do
              > przeoczenia.Sprawdz to jeszcze raz.I gdzie jestes, skoro medycyna tam na takim
              > poziomie? W Ugandzie?To przeciez rutynowe testy.

              Ha ha ha. W Londynie (UK), nie w Ugandzie. Medycyny tutejszej jednak nie
              polecam :)#

              > A i jeszcze jedno - najpierw musialas sie przespac po szkole, jak bylo dalej,
              > ze doszlo do tego co jest? Stopniowo, bywaly lepsze okresy, czy caly czas w dol
              > ?


              Ani w dol ani w gore - caly czas to samo :)

    • Gość: ixi Re: ciagle bym spala IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.02, 21:01
      Witaj w klubie!
      Nie daj sobie wmówić że jesteś ciężko i nieuleczalnie chora! Jesteś po prostu
      typem sowy - czyli lepiej się czujesz w godzinach wieczorno- nocnych. Napewno
      też masz niskie ciśnienie, ale to lepsze niż skłonność do nadciśnienia.
      Ja mam to samo - zawsze lubiłam spać, wsawanie rano do szkoły już w podstawówce
      było dla mnie problemem. Jak nie musiałam wstawać rano - to od razu
      przestawiałam się na nocny tryb życia.
      Problem jest jeżeli nie mieszkasz sama i twoi współlokatorzy nie podzielają
      twojego zamołowania do nocnego trybu życia a także znalezienie pracy która ci
      będzie odpowiadać - w większości pracuje się od rana. Ja bardzo źle się czuję
      rano - wszystko mnie drażni, przeszkadza. Co z tego, że przyjdę do pracy na 8-
      ą, jak pracować zaczynam i tak o 10-ej. Wolałam bym dłużej posiedzieć w pracy,
      tylko nie musieć wstawać tak wcześnie.
      A co do osób które mówia o aktywności od rana - to zawsze takie osoby mnie
      bardzo dziwiły - że im się nie chce poleżeć w łóżku... Ja z kolei zawsze je
      podejrzewałam o nadczynność tarczycy lub nadpobudliwość.
      • Gość: sara Re: ciagle bym spala IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.01.02, 21:15
        Ja tez dobrze sie czuje w lozku, mam niskie cisnienie, ale lubie wstawac rano i
        wtedy mam najwiecej enegii. Dzien wtedy jest dluzszy. Ewo, nie kazde spanie,
        musi oznaczac depresje. Ale pamietam ,ze jak mialam depresje, to
        najbespieczniej i najlepiej czulam sie w lozku. Ale to chyba sie wie, zle czuje
        sie psychicznie, to ide spac.
        • Gość: Izabella Re: ciagle bym spala IP: *.vgernet.net 22.01.02, 22:00
          A moze bierzesz pigulki hormonalne??Jak w trakcie ich brania moglam spac o
          kazdej porze dnia i nocy raz usnelam z kierownica, na szczescie nic powaznego
          sie nie stalo ale dalo mi to do myslenia i odstawialm pigulki i problem minal.
          • Gość: Anka Re: ciagle bym spala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 23:48
            Właśnie gdzieś przeczytałam , ze to typowe dla osób niezadowolonych ze swojego
            życia. Podświadomie , gdzieś o tym myślisz i wolisz to przespać. Coś w tym
            chyba jest...
      • emigrantka Do Ixi 23.01.02, 00:49
        No i chyba masz racje - mamy klub nocnych sow.
        Ja MOGE rano wstac, ale zanim sie obudze to troche potrwa. Conajmniej ze 2
        godziny. Hmmmmm W dzien nie potrafie myslec z sensem chyba ze sie bardzo do
        tego zmuszam. W nocy to co innego.
        W dzien nawet swiatlo mnie denerwuje, boli glowa itd. W nocy - ciemno, cicho i
        ja zaczynam zyc.
        Ale spie i tak za duzo. Ale tak smiesznie. Mam duze problemy z usnieciem ale
        jak juz usne to straszne klopoty ze wstawaniem. Budzik stawiam daleko od lozka
        bo juz mi sie zdazylo go wylaczyc, polozyc sie tylko na chwilke - i przespac
        nastepne 5 godzin. I to nie tylko rano. Czyli nie chodzi mi o regularne
        problemy z budzeniem sie do pracy/szkoly itd. Poprostu usne i wstac nie moge -
        bez wzgledu kiedy. Tak jakbym nigdy tego snu nie miala dosyc.

        Ach..... Pewnie ze to z dzieckiem mi komplikuje sprawe :(

        Jezeli ktos mi bedzie probowal mowic "wyregoluj sobie dzien, kladz sie
        spac/wstawaj o tej samej porze"... Mowy nie ma, nie dziala.

        Czyli otwieram klub Nocnych Sow Wiecznych Spiochow. Zainetersowanych
        czlonkostwem prosze o kontakt.

        Pozdrawiam :)
        • .klamka. sówka 2ga:)))))) 23.01.02, 01:08
          dziekuje bardzo za sugestie dotyczace uregulowania dnia i pierwszych objawow
          depresji. jestem osoba niezmiernie towarzyska i czuje sie szczesliwa. nie
          uwazam,zeby to byl problem,ze klade sie spac o4, 5tej nad ranem. 2razy
          wydajniej sie w tym czasie ucze. a na imprezach? gdzy wszyscy padaja z
          wycieczenia i wszechogarniajacej sennosci,ja bawie sie w najlepsze. zajecia na
          uczelni ustawilam sobie tak,zeby nie kolidowaly z moim codziennym spaniem do
          12.00/. dobrze mi z tym.
          przeciez w koncu jestem sowa:)))
    • .klamka. Re: ciagle bym spala 23.01.02, 01:28
      sowy, spicie;))))
      • emigrantka Re: Sowy, spicie? 23.01.02, 02:13
        ja nie spie ;) a u mnie 1.15 rano hehehe
        • Gość: .klamka. Re: Sowy, spicie? IP: *.pl 23.01.02, 03:22
          dobrze, ze chociaz ty:))
          co to 2osobowy klub?:))
          • Gość: bezlogu Re: Sowy, spicie? IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 23.01.02, 03:28
            Nie chce mi sie logowac ;)

            Cos ty, poczekaj, dolacza sie, nie bedziemy same 2 ;)

            Pozdrawiam

            (Emigrantka)
    • Gość: aska A co ze skowronkami? IP: 195.136.95.* 23.01.02, 09:09
      Ja jestem w stanie bez większych problemów (no powiedzmy ziewając jak smok)
      wstać o szóstej... Na co dzień muszę to robić około 6.30. Jeśli trzeba wstanę
      wcześniej... Ale za to o 21.00 mój mózg przestaje pracować. Zasypiam na
      siedząco, z książką w ręku czy przed telewizorem. Dwunastą w nocy widuję w
      sylwestra i może jeszcze ze trzy razy do roku. I jeśli z jakiejś okazji pójdę
      spać powiedzmy o 3-4 nad ranem to spanie do 9-10tej to max co udało mi się
      uzyskać. Nigdy w życiu nie byłam w stanie uczyć się dłużej niż do 21.00 i
      nawet strach przed maturą czy egzaminami nie był w stanie mnie pobudzić.
      Ciekawe jest także to, że rano jest mi gorąco do tego stopnia, że ubieram się
      dopiero jak już muszę wyjść do pracy, a w pracy koleżanki śmieją się ze mnie że
      przekwitam (mam 28 lat) bo one szczękają zębami a ja dyszę z gorąca. Za to po
      18:00 ja szczękam zębami i tylko wanna pełna gorącej wody mnie rozgrzewa.
      Wesolutko?
      A może jest więcej przekwitających skowronków?
      Pozdrawiam wszystkie sowy
      • Gość: ewa Re: A co ze skowronkami? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 23:38
        Tez jestem sowa - tzn wstaje o dziwiatej, zaczynam myslec o jedenastej a
        pracuje mi sie najlepiej 12- 17 i 19-24.ALE NIE MAM PROBLEMOW Z ZASYPIANIEM!
        Juz nie!
        Gdy mialam depresje, wstac bylo ciezko, zwlaszcza dlatego, ze wolalam spac, nic
        nie mialam do roboty takiego, co by mnie moglo poderwac, ale tak sympatycznie,
        spac moglam caly dzien, budzilam sie wieczorem, a noc to byl raj - cicho, mozna
        robic co sie chce, potem trudno bylo zasnac, mnostwo mysli.
        Dalej lubie siedziec w lozku, ale zazwyczaj mysle o przyjemych rzeczach albo
        planuje dzien, albo czytam, albo ... :)))). Rzecz jasna, mysle tez czasami o
        niemilych rzeczach, ale wtedy sie wsciekam i od razu mi cisnienie rosnie -tez
        mam niskie - w szpitalu zazwyczaj pukali w aparat, czy sie nie zacial wot
        tiechnika:))).Ale nade wszystko, widze mnostwo rzeczy, ktore warto zrobic
        zamiast lezenia w lozku i spania, bo po prostu bedzie milo!
        A czegos tak durnego jak regulowanie sobie godzin snu nikomu bym nie
        sugerowala, bo z wlasnego doswiadczenia wiem, ze to bez sensu.
        • mobile Re: A co ze skowronkami? 26.01.02, 13:35
          A ja wcale nie napisałam, że tak jest zawsze, albo przez dłuższy czas. Mam to na
          ogół w miesiącach zimowych. Wcale tez nie jestem niezadowolona z życia, bo
          właśnie na poczatku zimy poznałam kogoś bardzo sympatycznego i kiedy możemy się
          spotkać, robimy razem tyle ciekawych rzeczy, ile można robić tu, gdzie mieszkam
          (oraz wyjeżdżając, ale to już chyba wykracza poza temat tej dyskusji). Myslę, że
          senność (u mnie przynajmniej) jest jakąś naturalną obroną organizmu. Kiedy
          zarywam nockę albo po prostu nie dośpię, natychmiast tracę na wadze, a do
          tłuściochów nie należę. Ludzie, którzy nie wiedzą o moim śnie zimowym i
          obserwują mnie w ciagu dnia twierdzą, że jestem nadaktywna i często radzą mi,
          zebym zwolniła tempo.
          • Gość: ewa Re: A co ze skowronkami? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 21:30
            Totez to nie bylo do ciebie - odsypianie zarwanych nocek jest normalne,
            nienormalne jest, gdy spanie jest milsze od zycia i dzialania, gdy cale dnie ,
            tygodnie, miesiace spedza sie w lozku..Nawiasem mowiac, ja wtedy wcale nie
            bylam niezadowolona z zycia bo przeciez mialam powody do zadowolenia -
            studia,szkola, facet, ksiazki, nawet wyroznienia.Ja tylko tak jakos wolalam
            spac.I nic mnie nie krecilo. Ale ogolnie bylam zadowolona, bo nie byc
            zadowolona z zycia gdy sie ma 20 lat, urode,talent i zdrowie to przeciez
            grzech - to chyba jasne :))).A z jakim entuzjazmem opowiadalam o studiach.
            Tylko wstac bylo tak ciezko, i zasnac( ale to w koncu normalne, jak sie wstaje
            pozno)W koncu zaczelam byc niezadowolona, po paru latach.
            • mobile Re: jeszcze słówko o depresji 26.01.02, 23:37
              Acha, zapomniałam dodać, że poznałam go w tzw. "realu". Pewna moja koleżanka z
              doświadczeniami mówi, że jak nie chcę mieć depresji, to mam trzymać faceta z
              dala od internetu, ale żadnych szczegółów nie chce mi podać!
    • Gość: ala Re: ciagle bym spala IP: 10.101.4.* 03.02.02, 16:22
      Alu,ja na twoim miejscu, zrobila bym badania na tarczyce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka