Dodaj do ulubionych

zaraz mnie cos trafi...

18.07.08, 21:54
chlop siedzi przy stacjonarnym kompku, mlaska glośno, przelyka picie z
gulgotaniem i glosnym przeplukiwaniem zębów, stęka, ma te swoje tiki, odchyla
sie siedząc, zeby pierdnąć...

a we mnie narasta agresja
nie tak wyobrazalam sobie wieczory z mężem
dziewczyny nie ladujcie sie w to g....
bleee
Obserwuj wątek
    • ponent Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 21:55
      speedymika napisała:

      > chlop siedzi przy stacjonarnym kompku, mlaska glośno, przelyka
      picie z
      > gulgotaniem i glosnym przeplukiwaniem zębów, stęka, ma te swoje
      tiki, odchyla
      > sie siedząc, zeby pierdnąć...

      skocz w miasto
      >
      > a we mnie narasta agresja
      > nie tak wyobrazalam sobie wieczory z mężem
      > dziewczyny nie ladujcie sie w to g....
      > bleee
      • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi.. 18.07.08, 21:58
        mam 2 miesieczne dziecko..srednio mobilna jestem
    • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 21:56
      bleeeeeeeeee. ty mu teraz napierdz w twarz
    • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 21:56
      ychychy
      zapodaj sobie jakiś film z banderasem czy innym gachem dla równowagi
    • dziewice Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 21:57
      to moze zamiast pisac na forum powiedz mu o tym :) to moze sie dla Ciebie zmieni? :)
      • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:00
        ile razy moge mowic ze nie cierpie mlaskania,pierdzenia,szponow harpii u
        nog,....echhhh
        • dziewice Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:03
          aha :) hmmm to nie wiem :)

          moze ma za dobrze? :)
    • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 21:58
      idz na meski striptiz
      • ponent Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:01
        nekomimimode napisała:

        > idz na meski striptiz

        albo zamów sobie do domu
        • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:03
          o.
          • dziewice Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:05
            na mnie nie licz bo mam czerwone gacie w praniu :) - wieczym bo nie mam ich z
            czym uprac :)
            • mnop2 Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:06
              a wiarusik zdrów? może on dysponowany
            • lacido Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 23:10
              gacie i tak sie sciaga :D
              • dziewice Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 23:43
                no w sumie dobre siwatlo i kleksa nie widac :)
          • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:06
            nie bede dziecka deprawowac :P
            kochanka mi trzeba!!!!na gwalt!!!
            • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:07
              dziecko niech spi przy ojcowskich pomrukach wiatru
    • anna_heche Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 21:58
      A przed slubem był fajny?
    • mnop2 Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:03
      o matko!
    • bertrada Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 22:09
      I ktoś się dziwił dlaczego jestem singlem.
    • ania.silenter Speedy 18.07.08, 22:17
      speedymika napisała:

      > chlop siedzi przy stacjonarnym kompku, mlaska glośno, przelyka picie z
      > gulgotaniem i glosnym przeplukiwaniem zębów, stęka, ma te swoje tiki, odchyla
      > sie siedząc, zeby pierdnąć...


      Skąd żeś Ty wytrzasnęła takie cóś??? Hę??? Mój małż nie gulga, nie przepłukuje
      zębów (choć właśnie piwo pije), nie stęka, nie mlaska, bierze prysznic
      codziennie i sam sobie pierze gacie (jeśli ja mam coś innego do roboty). Po
      prostu nie jest troglodytą.
      • lacido Re: Speedy 18.07.08, 23:11
        ania.silenter napisała:

        > speedymika napisała:
        >
        > > chlop siedzi przy stacjonarnym kompku, mlaska glośno, przelyka picie z
        > > gulgotaniem i glosnym przeplukiwaniem zębów, stęka, ma te swoje tiki, odc
        > hyla
        > > sie siedząc, zeby pierdnąć...
        >
        >
        > Skąd żeś Ty wytrzasnęła takie cóś??? Hę??? Mój małż nie gulga, nie przepłukuje
        > zębów (choć właśnie piwo pije), nie stęka, nie mlaska, bierze prysznic
        > codziennie i sam sobie pierze gacie (jeśli ja mam coś innego do roboty). Po
        > prostu nie jest troglodytą.

        i myślisz ze ktoś Ci uwierzy?? :DDDDD
        • kochanica-francuza siorrrrrrrb nt 18.07.08, 23:33
          • lacido Re: siorrrrrrrb nt 19.07.08, 11:30
            e tam opowiadasz :))
      • wlatca_muh Małż 19.07.08, 02:24
        > Mój małż nie gulga, nie przepłukuje zębów (choć właśnie piwo pije),
        > nie stęka, nie mlaska, bierze prysznic codziennie i sam sobie pierze gacie

        Współżycie z małżem to to zoofilia. Chyba, że chodziło ci o twój owoc morza - to
        by nawet pasowało do tego prania gaci
        • ania.silenter Re: Małż 19.07.08, 14:02
          wlatca_muh napisał:

          > > Mój małż nie gulga, nie przepłukuje zębów (choć właśnie piwo pije),
          > > nie stęka, nie mlaska, bierze prysznic codziennie i sam sobie pierze gac
          > ie
          >
          > Współżycie z małżem to to zoofilia. Chyba, że chodziło ci o twój owoc morza - t
          > o
          > by nawet pasowało do tego prania gaci

          Idź, zgłoś to do prokuratury. Albo Ziobrze, ten od razu stwierdziłby na
          konferencji prasowej: WINNA, WINNA, WINNA:P.
      • speedymika Re: Speedy 19.07.08, 06:09
        z cmentarza.....




        to nie zart...

        spotkalismy sie na cmentarzu (moja dawna milosc i chlopak z liceum) no i
        skonczylo sie przed oltarzem.....
    • kitek_maly Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 23:14

      Mogę tylko współczuć. :-(
      I trzymać kciuki, żeby to się jednak jakoś ułożyło. <przytula>
    • smith9 Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 23:27
      Ja tam nie mlaskam, nie gulgoczę, nie stękam, tików brak.
      Owszem przy kompie sporo siedzę, taki urok informatyka.
      Owszem pierdzę, ale to teoretycznie wina kobiety czym karmi :P
      jednym słowem WYSIWYG! i teraz cierp.
      • kochanica-francuza Re: zaraz mnie cos trafi... 18.07.08, 23:34
        smith9 napisał:

        > Ja tam nie mlaskam, nie gulgoczę, nie stękam, tików brak.
        > Owszem przy kompie sporo siedzę, taki urok informatyka.
        > Owszem pierdzę, ale to teoretycznie wina kobiety czym karmi :P

        Zawsze możesz wyartykułować, co byś chciał jeść, prawda? Czy za trudne?
        Ewentualnie ugotować sobie sam.
      • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 06:06
        a co zrobic jak w trakcie uzytkowania wychodzą wady ukryte? :( :( :(
        gdzie jest jakis serwis????
        ps. czy sporo to oznacza: wracam do domu i nawet obiad jem patrzac w ekran? a
        odchodze od niego kiedy wk...iona zona zarządzi ciszę nocna?

        pozdrawiam kolege z branzy ;)
      • smith9 Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 11:29
        W opisywanym przypadku śmiało można założyć że to żona gotowała :P
        Ja tam żony nie mam, sam gotuję, i nie uważam też że kobieta jest od
        zapieprzania wokół faceta.
        Akurat jest sezon na bób i fasolkę szparagową, więc pierdy wychodzą mi wręcz
        cudownie, ale sam jestem i mogę sobie pozwolić, a co!
        No i fakt dużo siedzę przed compem, i właśnie właśnie pisząc teraz zjadłem pierś
        kurczaka w ziołach saute z fasolką i małosolnym. Bo co za różnica gdzie bym jadł?
        • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 11:40
          smith9 napisał:

          > W opisywanym przypadku śmiało można założyć że to żona gotowała :P
          > Ja tam żony nie mam, sam gotuję, i nie uważam też że kobieta jest
          od
          > zapieprzania wokół faceta.
          > Akurat jest sezon na bób i fasolkę szparagową, więc pierdy
          wychodzą mi wręcz
          > cudownie, ale sam jestem i mogę sobie pozwolić, a co!
          > No i fakt dużo siedzę przed compem, i właśnie właśnie pisząc teraz
          zjadłem pier
          > ś
          > kurczaka w ziołach saute z fasolką i małosolnym. Bo co za różnica
          gdzie bym jad
          > ł?


          hmmm.... czy my się przypadkiem nie znamy? nick nie pasuje ale
          reszta tak
          • smith9 Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 12:00
            To nawet prawdopodobne, tyż z Lublina jestem. Ale to zdjęcie w profilu, to
            rodzona matka by cię nie poznała a co dopiero ja ;)
        • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 15:05
          a moj dzisiaj strzelil focha bo zamiast prasowac mu garnitur (lniany i bardzo
          pognieciony wrrrr) to zajmowalam sie dzieckiem i odmawialam zamiany dzieciaka na
          zelazko (Mloda jest alergik i dzisiaj od środka nocy ma 'bardziej', co oznacza
          ze musze ją ciagle pilnowac zeby sie nie drapala)

          dobra ale jakbys mial 2miesieczne dziecko to tez bys tak sie nie odklejal od
          maszyny? mi sie wydawalo ze po calym dniu w pracy bedzie troszke chcial się nią
          pozajmowac...

          i owszem, gotuje chlopu... siedze z dzieckiem w domu to i sie poczuwam do
          ugotowania i posprzatania.. a w zasadzie poczuwalam - wracam (zdalnie) do pracy
          od poniedzialku :) :) :)
          • smith9 Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 16:30
            Właśnie wróciłem z rowerowania, 2h mi zajęło, chyba można to jako odklejanie się
            zaliczyć ;) pozatym też sprzątam, gotuję, piorę i ogólnie robię wokół siebie (i
            nie mam na myśli robienia syfu ;).
            Mam też taką teorię że jedzenie przy komputerze jest zdrowsze i przyjemniejsze
            niż jedzenie samemu w kuchni :)
            Jakbym miał to bym się zajmował, doskonale sobie zdaję sprawę że dziecko to
            długoterminowe zobowiązanie. Znacznie poważniejsze niż jakiś tam ślub, więc
            chyba warto było by pewne rzeczy uzgodnić przed. Jak na razie do dziecka sam nie
            dorosłem więc nie zamierzam się rozmnażać chwilowo.
            • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 16:52
              hmmm Ty tu jakis niezly PR sobie robisz

              wolny, ugotuje, posprzata, sportu sie nie brzydzi...

              i do tego informatyk

              chyba sie zakocham ;)
            • hmatisse Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 16:55
              Zostań moim facetem! ;)
            • pohodli Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 16:57
              prawda czasu, prawda ekranu
              prawda?
            • smith9 Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:16
              Taaa.. a do tego jestem na terapii dda/ddd.
              I się zakochałem a ona mnie nie chce.

              Przeszło już paniom? :P
              • hmatisse Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:18
                Teraz tym bardziej nie przejdzie :)) Musisz się zakochac w którejś z nas :P
                • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:20
                  ja mam pierwszenstwo bo to moj watek :P
                  • hmatisse Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:22
                    Się cwaniara znalazła, no! :)
                    • smith9 Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:27
                      I tak już spalone jesteście, nie lubię przedmiotowego traktowania :/
      • lacido Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 11:46
        czym karmi

        znowu wątek o karmieniu piersią?? :DDD
    • kochanica-francuza ????? 18.07.08, 23:31
      [siorb siorb] ma cherie! [stęk] je t`aime! [pierrrrrd]
      • kochanica-francuza Re: ????? 18.07.08, 23:32
        kochanica-francuza napisała:

        > [siorb siorb] ma cherie! [stęk] je t`aime! [pierrrrrd]
        to to będzie tak wyglądało?

        chyba pójdę na forum francusko-polskie i założę wątek "Czy Francuzi też bekają i
        pierdzą po ślubie?"

        ale admin mi wywali, to się nie dowiem :-PPP
        • lacido Re: ????? 18.07.08, 23:42
          jak jest stęk, siorb, pierd po francusku?
        • cloclo80 Re: ????? 19.07.08, 00:14
          Nie wiem czy po ślubie czy nie, ale przypomina mi się film w którym
          de Funes bżdżąc niemiłosiernie razem z kumplem przywołali kosmitów.
          • lacido Re: ????? 19.07.08, 11:29
            to było po slubie i po śmieci połowicy więc mógł i był na wspomagaczu (kapusniak)
    • vandikia Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 09:04
      tez ostatnio doszlam do wniosku, ze wolalabym chyba wolny zwiazek niz
      malzenstwo..malzenstwo rozleniwia.. tyle, ze rodzina by sie mnie chyba wyrzekla,
      oni starej daty sa
    • iberia.pl Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:00
      czy przed slubem zachowywal sie inaczej?
      • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:05
        przed zamieszkaniem razem - tak
        zachowywal sie jak normalny dobrze wychowany facet a nie prymityw wioskowy
        a z czasem bylo coraz gorzej
        juz i tak jest sukces-gacie codziennie zmienia. i nie kapie sie podczas urlopu
        dwa razy w tygodniu...
        nie wiem gdzie mialam rozum ze wzielam ten cholerny slub

        kurcze i to jest mgr prawa.. 146 Iq.. nie jakis drechol z ławki
        porazka
        • kitek_maly Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:07

          Przeraża mnie to co piszesz.
          A zmiana nastąpiła nagle czy stopniowo?

          • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:17
            na takiej zasadzie ze zaczynasz mieszkać z kimś i on przestaje czuć się w
            gościach u Ciebie...odkrywasz powoli rożne rzeczy, że codziennie widzisz te same
            slipki na tyłku, ze dawno nie widziałaś go w wannie, dociera do Ciebie pewnego
            wieczoru co to za irytujący odgłos Cie codziennie wkurza (jedzenie z otwartymi
            ustami), budzisz się z podrapanymi nogami przez jego pazury...
            najpierw zwracasz delikatnie uwagę, pomaga na króciutko, potem zaczynasz robić
            wykłady, a potem to już wkurw, gadanie i tak nic nie daje...
            a co ciekawe on świetnie wie ze to jest nie bardzo ok zachowanie. przy ludziach,
            rodzinie nic takiego nie ma nigdy miejsca!!!! jak wie że jest podpadnięty u mnie
            to też uważa.. to co, mam mieć wiecznego focha?
            • kitek_maly Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:21

              A ile lat po ślubie jesteście? I jak długo wcześniej byliście razem?
              • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 15:07
                odpowiednio: 2,5 i prawie 5.
              • kochanica-francuza Pierd niech się pierdem odciska, czyli oko za oko 19.07.08, 18:35
                Też mu pierdź, mlaskaj, bekaj i nie zmieniaj czego się da.

                Może skojarzy.
            • wanilinowa Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:22
              speedymika napisała:

              > na takiej zasadzie ze zaczynasz mieszkać z kimś i on przestaje czuć się w
              > gościach u Ciebie...odkrywasz powoli rożne rzeczy, że codziennie widzisz te sam
              > e
              > slipki na tyłku, ze dawno nie widziałaś go w wannie, dociera do Ciebie pewnego
              > wieczoru co to za irytujący odgłos Cie codziennie wkurza (jedzenie z otwartymi
              > ustami), budzisz się z podrapanymi nogami przez jego pazury...


              weź bo mi się cofnie kawa którą dopijam.. dziewczyny, odpowiedź jest prosta,
              trasować trzeba od pierwszego dnia związku :))
            • stedo Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:31
              A może to wojsko tak na niego wpłynęło? Wszak tam panują na co dzień dość
              spartańskie zwyczaje.Cóż, jak masz cierpliwość i wytrzymałość zrób separację od
              łoża/choć jak pamiętam jemu niezbyt zależy na tym/, dopóki nie zacznie
              zachowywać się w sposób cywilizowany.
              • kitek_maly Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:43

                Z tego co wiem, separacja od łoża też nastąpiła, z inicjatywy męża.
            • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:36
              kurde nie wiem co ci radzić , ja bym nie wyrobiła. weź urlop i
              gdzieś wyjedź bez niego
              • speedymika Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 14:53
                jestem na urlopie.. macierzynskim...
          • nekomimimode Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 11:35
            kitek_maly napisała:

            >
            > Przeraża mnie to co piszesz.
            > A zmiana nastąpiła nagle czy stopniowo?
            >


            mnie też brrrrrrr
        • iberia.pl Speedymika 19.07.08, 11:58
          nie wiem co mam Ci napisac....wspolczuje, ale kurcze woz albo
          przewoz.
          No nie moze tak byc, bo jaki on przyklad bedzie dawac dziecku??
          Skoro nie pomagaja rozmowy, prosby to chyba zostaje postawienie
          sprawy na ostrzu noza:albo sie zacznie zachowywac jak cywlizowany
          facet albo niech spada na drzewo.
        • ania.silenter Re: zaraz mnie cos trafi...-jedno pytanie 19.07.08, 14:08
          speedymika napisała:

          >
          > kurcze i to jest mgr prawa.. 146 Iq..

          Mój kolega z pokoju w pracy jest doktorem prawa i na początku naszej znajomości
          prawie non stop dłubał w nosie. W końcu po dwóch dniach stanowczo mu zabroniłam.
          Przystojny, 29-letni singiel, rodowity warszawiak (jak często podkreśla z
          naciskiem), wysoki brunet w garniturku i taki obciach;).
    • sundry Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 11:08
      Niniejszym ten wątek dedykuję Janowi W jako argument przeciwko małżeństwu:)
    • bertrada Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:35
      Wykształcenie nie ma nic do rzeczy. Żadna edukacje nie zmieni mentalności i
      wzorców wyniesionych z domu. Przestań go po prostu obsługiwać. Masz urlop
      macierzyński a nie małżeński, więc nie ma najmniejszego powodu, żebyś mu
      gotowała, prała, prasowała itp. On sie zachowuje jak prostak wobec ciebie, bo
      wie że mu tak wolno i nie poniesie żadnych konsekwencji. Traktuje cię jak swoje
      popychadło. Zacznij się wreszcie szanować.
      A jak dziecko ma alergię, to zamiast go pilnować trzeba mu podać jakiś lek
      antyalergiczny albo czymś posmarować. Jakbyś się czuła jakby ktoś tobie nie
      pozwolił się drapać jak by cię coś swędziało.

      I zostawiaj go popołudniami i wieczorami samego z dzieckiem, niech sie
      przyzwyczaja do roli ojca.
      • bertrada Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 17:54
        I jeszcze jedno. Kto to siedzi z niemowlakiem w domu, jak tyle atrakcji jest na
        zewnątrz. Z tego co słyszałam jest joga dla rodzica a dzieckiem, bobo migi,
        gimnastyka dla niemowląt, basen, kino dla rodzica z niemowlakiem, angielski dla
        niemowląt, jakieś zajęcia ogólnorozwojowe dla niemowląt, itp.

        Korzystając z wolnego czasu można też nadrobić zaległości kulturalne,
        towarzyskie i sklepowe. Czyli pozwiedzać sobie muzea, galerie itp oraz
        hipermarkety i galerie handlowe. Albo poodwiedzać starych znajomych albo
        nawiązać nowe znajomości.

        Można wreszcie zrobić przysługę organizacjom feministycznym i razem z innymi
        matkami zacząć karmić dzieci w miejscach publicznych. ;D

        A wieczorem zamiast patrzeć na świnię przed komputerem, wyjść na jakiś striptis
        męski. No.
        • stedo Re: zaraz mnie cos trafi... 19.07.08, 18:51
          bertrada napisała:

          Kto to siedzi z niemowlakiem w domu, jak tyle atrakcji jest na
          > zewnątrz. Z tego co słyszałam jest joga dla rodzica a dzieckiem, bobo migi,
          > gimnastyka dla niemowląt, basen, kino dla rodzica z niemowlakiem, angielski dla
          > niemowląt, jakieś zajęcia ogólnorozwojowe dla niemowląt, itp.
          Zabiłaś mnie Bercia, zwłaszcza tym "angielskim dla niemowląt", zważywszy że to
          niemowlę ma dopiero 2mc.:))A inne "atrakcje", może i dobre, ale to chyba gdzieś
          za pół roku;))
      • iberia.pl bertrada czyli alergolog pediatra.... 19.07.08, 19:15
        > A jak dziecko ma alergię, to zamiast go pilnować trzeba mu podać
        jakiś lek antyalergiczny albo czymś posmarować. Jakbyś się czuła
        jakby ktoś tobie nie pozwolił się drapać jak by cię coś swędziało.


        nie moge czytac tych farmazonow....oczywiscie doskonale wiesz jaka
        Mala ma alergie, wiesz tez, ze speedymika jej niczym nie smaruje i
        pozwala na meki swojej coreczki...
        • kochanica-francuza Re: bertrada czyli alergolog pediatra.... 19.07.08, 19:45
          iberia.pl napisała:

          > > A jak dziecko ma alergię, to zamiast go pilnować trzeba mu podać
          > jakiś lek antyalergiczny albo czymś posmarować. Jak byś się czuła
          > jakby ktoś tobie nie pozwolił się drapać jak by cię coś swędziało.

          No straszne po prostu, trauma. Miałam tak przy ospie.

    • deodyma Re: straszne rzeczy opowiadasz... 19.07.08, 18:54
      a wczesniej oczywiscie tego nie robil... nawet, zanim zaszlas z
      mezem w ciaze:) okropnosc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka