Problem matki chłopaka...

21.08.08, 19:07
Witam. Jestem ze swoim chłopakiem od roku, doskonale się rozumiemy,
potrafimy gadać po kilka godzin dziennie. On ma 18 lat, i widujemy
się co weekend bo On jest z Zielonej góry a ja z Łodzi. Jednak nie w
tym rzecz.
Jego mama podczas kiedy on chodzi codziennie grać w siatkówkę
zasiada do komputera i gra w jedną grę. Wszystko byłoby ok gdyby nie
fakt, że poznała tam jakiegoś faceta.. Piotrek ( mój chłopak )
zaczął się czegoś domyślać kiedy zaczeła Jego i Jego brata wyganiać
z pokoju, bo podobno "przeszkadzają jej w grze".. Piotrek sciągnął
pewien program ktory zapisuje wszystko co było widać na pulpicie i
przeczytał rozmowę mamy z tym facetem.. Uznał to za flirt, nawet
dowiedział się że przesłali sobie coś pocztą. Wkurzył się. Dzisiaj
powiedział mi o tym i zostawił ten program także na dziasiaj.. Czeka
na to co wykryje. Martwi się i chodzi jak półcień.. Powiedział ze
jak dzisiaj okaze się że Jego mama zaczeła jakieś flirty, zablokuje
jej tą stronę w komputerze i założy hasło na komputer, a z Nią
napewno się pokłóci. Rozmawiał z Nią tak dyskretnie i dowiedział się
że to wina Jego ojca bo nawet nie rozmawia z Jego mamą.. Powiedział,
ze z ojcem też porozmawia.
On chce dobrze, martwi się o małżenstwo swoich rodziców.. mają 2
dorastajacych dzieci, Jego mama ma 50 lat.. moze chciała czegoś
nowego? nie potępiam Jej, nawet rozumiem.. ale boje się tego co
bedzie dalej..

Mam pytanie do Was.. dzisiaj będę rozmawiać z Nim na Skype, bo nie
mam możliwości teraz do Niego pojechać.. co mam mu mowić, czym
pocieszać, czym zajac, co powiedzieć madrego..? naprawde nie wiem
nie chce go poglębić ani nic.. tylko siedzieć przy nim i pocieszyć..
gdybym mogła być obok tylko bym go tuliła.. wiem co mu moge
powiedzieć lecz pytam też Was..
Dziękuję z góry wszystkim nawet za przeczytanie.. On jest dla mnie
Najważniejszy juz nie wiem co mam robić aby mu pomóc.. Napisałam
tu..
    • stedo Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 19:25
      Nie martw się kotku i zdecydowanie pociesz swojego chłopca. Małżeństwu rodziców
      z tego powodu na pewno nic nie grozi. W tym wieku nie rozpadają się małżeństwa z
      powodów flirtów przez internet. To może być tylko rozrywką.Mama chłopaka może
      czuć się samotna z powodu zaniedbywania przez ojca i w ten sposób próbuje
      ubarwić swoje szare życie.Ale to nie będzie miało konsekwencji, a jeśli to
      pozytywne, bo mama będzie miała lepszy humor i samopoczucie.I pozwólcie jej się
      pobawić:))A z ojcem niech chłopak porozmawia, aby bardziej interesował się domem
      i rodziną.Pozdrawiam:))
      • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 19:46
        dzięki, ale własnie sama nie wiem co mu mówić, bo to co napisałes
        już powiedziałam.. Uważam ze skoro tyle lat sie Kochali to to nie
        mogło sie tak zabić..
    • claratrueba Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 19:44
      Pogadaj ze swoim chłopakiem koniecznie i niech 1. wyłączy ten program
      szpiegujący albo nauczy mamę posługiwania sie nim, żeby tak, dla
      sprawiedliwości, i ona mogła sobie zobaczyć co on ogląda i o czym rozmawia.
      Skoro lejemy na prywatność to chyba solidarnie, wszyscy, czyż nie? I swojego
      komputera tez mu lepiej nie dawaj dotykać. 2. takie "komputerowe flirty" są
      niewinną rozrywką, do reala droga daleka. Zresztą pewnie matka w tym "second
      life" czy czymś tam (w "Counter Strike" terrorystów rozwala? Super, spotkamy
      się) jest super laską blondyną lat 25 biust DD i wcale nie chce się z gościem
      spotkać, chce tylko przez chwilę być znów młoda, atrakcyjna, adorowana. Też
      będziesz miała 50 lat, ja mam tylko trochę mniej- nietrudno to zrozumieć. 3.
      Twój chłopak niech z ojcem pogada, ale nie mówi o "komputerowych rewelacjach",
      ani tym bardziej podłej metodzie zebrania tej informacji, tylko, że mu się jego
      gburowatość nie podoba. 4. Niech Twój luby z matką sę nie kłóci, blokady nie
      zakłada (ona wezwie informatyka najwyżej) bo ona poczuje się słusznie dotknięta
      i zrobi sie poważny konflikt z, bez urazy, głupstwa. Twój chłopak i tak posunął
      się już zbyt daleko. Możesz poprosić go, żeby przeczytał ten post.
      Oj, dzieciaki, dzieciaki.
      • idasierpniowa28 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 19:54
        Wwstrętem napawa mnie jakakolwiek forma szpiegowania kogokolwiek.
        Biedna ta mama. Nie dość że caly dom na głowie, to jeszcze nie może
        się zrelaksować przy kompie tak jak lubi....
        • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 19:56
          idasierpniowa28 napisała:

          > Wwstrętem napawa mnie jakakolwiek forma szpiegowania kogokolwiek.
          > Biedna ta mama. Nie dość że caly dom na głowie, to jeszcze nie
          może
          > się zrelaksować przy kompie tak jak lubi....

          On się boi że Jego mama zacznie flirty i zdrady poporstu.. nie
          popieram szpiegowania.. ale czasem ludzie tak robią..
          • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:00
            pomysl,ze Ty tez kiedys tak bedziesz szpiegowana...
            • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:06
              mogą, pewnie że mogą:P ale chodziło mi bardziej o to ze Jego mama
              mysli ze On jest tak dobry, ze nie wezwie nikogo.

              Mysle ze kiedys bede.. ale ja nigdy nie mam zamiaru Go zdradzić za
              dobrze nam razem, i za bardzo Go Kocham.. staram sie stawić w Jego i
              jego mamy sytuacji dlatego nie wiem co mu mowić..
              • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:18
                myslisz,ze te kobiety ktore zdradzaly na samym poczatku zwiazku mialy juz taki
                zamiar...po kilkunastu/kilkudziesieciu latach wszytsko moze sie zmienic...moze
                nie byc tak dobrze...moze byc nudno jak flaki z olejem...czlowiek sie zmienia i
                jego poczucie wiernosci tez...na poczatku zawsze zyje sie idealami a potem zycie
                je naprostowuje..nie waro mowic "nie mam zamiaru" "nigdy" i "zawsze"
                • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:34
                  Wiem, że tak to brzmi. Jednak ja miałam w swoim życiu coś co dosc
                  wpłyneło na moją psychikę, i mam taki a nie inny stosunek do
                  wiernosci. Pozatym cały rok nic sie nie zmieniło - jestem wpatrzona
                  w Niego jak w obrazek a nawer jak sie robiło nudno czy wkradła sie
                  monotonnosc kazde z nas starało sie coś zmienić.. wiec bedzie
                  dobrze;) i mam taką nadzieję:)
                  • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:37
                    rok ??....dozyj w takim stanie do 5-lat...to moze bedziesz mogla cos
                    powiedziec...ale po 30 latach i tak bedzie inaczej...
                    • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:43
                      może. Jednak i tak bede stała za Nim murem, chociaz czasem mi się
                      nie podoba co On robi..
                      • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:48
                        zle podejscie..badz soba...nie musisz byc jego sluzaca...narobisz sobie kupy w
                        zyciu jesli sama siebie bedziesz tak traktowac
      • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 19:55
        wiem, nie podoba mi sie to z tym programem, ale on już taki jest że
        musi wszystko wiedzieć jak coś go niepokoi.. ja swoj moge mu dać,
        nie ukrywam nic i on wie jakie mam podejscie do wiernosci. Sama mu
        to wszystko powiedziałam bo nie sadze aby sie spotkali, raczej wie
        ten Pan ile ma lat bo Ona ma to w nicku i On sam mowił, ze ma córke
        i w ogole.. z informatykiem też nie wypali bo Piotrek jest w klasie
        programistycznej i tam jest najlepszy sam chce być programistą.. ale
        mysle ze Poki mama płaci za jego Internet ma prawo z niego
        korzystać..
        • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:03
          jest w klasie programistycznej....myslisz,ze chlopaki ze studiow informatycznych
          nie moga zrobic mu kuku? ;]
          • idasierpniowa28 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:15

            On się boi że Jego mama zacznie flirty i zdrady poporstu.. nie
            popieram szpiegowania.. ale czasem ludzie tak robią..

            Mama chyba nie jest narwaną nastolatą, która soakuje walizy i poleci
            za piewszym lepszym facetem z netu, prawda? A skoro oddalili się
            od siebiez ojcem może po prostu potrzebuje z kimś podagać, komuś
            się zwierzyć to takie dziwne i straszne, że trzeba od razu
            podglądać, dosić i nie wiadoomo co?

            Ufff w moim bliższym i dalszym otoczeniu ludzie tak na szęście nie
            robią
            • idasierpniowa28 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:17
              * podglądac. donosić
            • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:20
              idasierpniowa28 napisała:

              >
              > On się boi że Jego mama zacznie flirty i zdrady poporstu.. nie
              > popieram szpiegowania.. ale czasem ludzie tak robią..
              >
              > Mama chyba nie jest narwaną nastolatą, która soakuje walizy i
              poleci
              > za piewszym lepszym facetem z netu, prawda? A skoro oddalili się
              > od siebiez ojcem może po prostu potrzebuje z kimś podagać, komuś
              > się zwierzyć to takie dziwne i straszne, że trzeba od razu
              > podglądać, dosić i nie wiadoomo co?
              >
              > Ufff w moim bliższym i dalszym otoczeniu ludzie tak na szęście nie
              > robią

              ja nie chce tu robić nic, nawet mi nie wypada.. i tak stoje za nim
              murem czy zgadzam sie z nim w czymś czy nie. On poprostu uwaza ze
              tak nie powinno być..
              • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:25
                on jest jeszcze mlody i nie rozumie...nie wie jak to jest byc samotnym w zwiazku
                itpe...nie wie jak bardzo ludzie sie zmieniaja i jak najbardziej pasujaca i
                szczesliwa para moze sie rozminac w pasowaniu do siebie i szczeciu

                nie rozumie,ze ludzie maja prawo do szczescia...ze jesli dwojgu ludziom ze soba
                zle to maja prawo sie rozstac...oczywiscie on moze byc z tego faktu
                niepocieszony..ale jest juz na tyle duzy, ze nie powinien sie mieszac...bo on
                juz jest na wylocie...powinien sie zajac ukladaniem swojego zycia a rodzicom dac
                swobode

                byc moze jego rodzice dawno by sie rozstali i znalezli sobie nowych partnerow i
                byliby duzo szczesliwsi..takie przypadki tez sa, ze rodzice mecza sie ze soba
                kilkanascie lat dla dzieci...i kiedy dzieci dorastaja czas zeby rodzice zaczeli
                wkoncu myslec o sobie

                jedyne co mozesz zrobic to przetlumaczyc mu,ze szpiegowanie jest haniebne..bo
                jest...wpierdzielanie sie w zycie jest haniebne...to jest duzo gorsze niz
                szukanie szczescia
              • winomusujace Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:17

                > ja nie chce tu robić nic, nawet mi nie wypada.. i tak stoje za nim
                > murem czy zgadzam sie z nim w czymś czy nie. On poprostu uwaza ze
                > tak nie powinno być..

                To bardzo inteligentnie :) Oby następnym jego pomysłem nie było np:
                zepchnięcie staruszki ze schodów :P (bo on będzie uważał że starość
                jest bez sensu)
    • vandikia Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:27
      Powinnas mu przede wszystkim powiedziec, ze taki sposób inwigilowania matki z
      jego strony to szczyt beszczelności.
      On nie moze miec pojęcia o wszystkich sprawach między swoimi rodzicami, nie wie
      co ich łączy, nie wie co zaszło w trakcie ich całego małżeństwa, więc niech się
      nie wtrąca. Rozumiem, że rodzina jest dla niego ważna, ale w życiu nie wszystko
      jest idealne, bywa różnie.
      • jj1978 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:40
        problemem matki chlopaka jest to ze ma syna idiote - troche dolujace
        jesli do tej pory traktowala swoje dzieci jako osiagniecie:)
        • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:43
          ehh..
      • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:41
        Wiem, też Mu to powiedziałam. Uparty jest i chce wszystko wiedzieć,
        jak coś postanowi to woli nakrzyczeć niz dać sie komuś przekonać.
        Czasem mam wrazenie ze słucha tylko mnie.. CZASEM.
        • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:51
          to zacznij go inwigilowac i jak sie bedzie burzyl to powiedz mu "tylko chcialam
          wiedziec"
          • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:59
            tygrysio_misio napisała:

            > to zacznij go inwigilowac i jak sie bedzie burzyl to powiedz
            mu "tylko chcialam
            > wiedziec"
            >
            >

            Nie chce mieć z Nim na pieńku, w sumie nie wiem czasem co robić..
            ale jest wspaniały i za to Go Kocham.. zawsze mi pomagał i mnie
            Kocha, i zawsze mogłam na Niego liczyć.. w sumie wydaje mi sie z
            etylko ja do Niego pasuje.. wiec zostanę z Nim tak poprostu:) z
            miłosci.
            • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:05
              dobra..bede brutalna, ale musze to powiedziec:

              z Twojego opisu on wydaje sie byc glupim kołkiem ktoremu ciezko jest wyobrazic
              sobie,ze inni maja prawo do zycia...takim ktory tylko do wojska sie nadaje,
              gdzie jakis inny kołek bedzie mu rozkazywal i gnoil go...co spowoduje, ze on
              bedzie gnoil swoich podwaldnych czyli Ciebie...wybatrz, ale z Twojego opisu to
              on niczym sie nie rozni od tych wszytskich glupich psow, ktore trzeba lac zeby
              sie sluchaly, a one i tak szukaja sobie kogos kto bedzie pod nimi, zeby lepiej
              sie czuc...i na koniec rozszarpuja swoje dzieci...ubrutalniony opis...ale moze
              da Ci do namyslu o tym do czego prowadzi zachowanie Twojego chlopaka

              Ty zas jestes stworzona do roli pieska na myczy..takiego ktorego da sie tresowac
              zeby przynosil kapcie..bez swojego zdania...gotowego zrobic najgorsza rzecz byle
              stac za panem...bo przeciez nie odwazysz mu sie postawic... jak maly naiwny
              piesek, ktory sie lasi do pana zeby dostac jesc...a dostaje kopniaki w
              dupe...tez przerysowane porownania..ale moze zastanowisz sie i nie popelnisz
              bladu wielu martretowanych czy to fizycznie czy psychicznie kobiet

              no ale...masz przeciez prawo chciec byc niewolnica Izaura...jesli chcesz to
              mozesz..tylko nie placz za kilka lat na forum,ze on Cie zdradza albo za krotko
              trzyma na smyczy
              • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:09
                nie swoje dzieci ..ale swoich panow...

                pieska na smyczy a nie "myczy"
              • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:11
                tygrysio_misio napisała:

                > dobra..bede brutalna, ale musze to powiedziec:
                >
                > z Twojego opisu on wydaje sie byc glupim kołkiem ktoremu ciezko
                jest wyobrazic
                > sobie,ze inni maja prawo do zycia...takim ktory tylko do wojska
                sie nadaje,
                > gdzie jakis inny kołek bedzie mu rozkazywal i gnoil go...co
                spowoduje, ze on
                > bedzie gnoil swoich podwaldnych czyli Ciebie...wybatrz, ale z
                Twojego opisu to
                > on niczym sie nie rozni od tych wszytskich glupich psow, ktore
                trzeba lac zeby
                > sie sluchaly, a one i tak szukaja sobie kogos kto bedzie pod nimi,
                zeby lepiej
                > sie czuc...i na koniec rozszarpuja swoje dzieci...ubrutalniony
                opis...ale moze
                > da Ci do namyslu o tym do czego prowadzi zachowanie Twojego
                chlopaka
                >
                > Ty zas jestes stworzona do roli pieska na myczy..takiego ktorego
                da sie tresowa
                > c
                > zeby przynosil kapcie..bez swojego zdania...gotowego zrobic
                najgorsza rzecz byl
                > e
                > stac za panem...bo przeciez nie odwazysz mu sie postawic... jak
                maly naiwny
                > piesek, ktory sie lasi do pana zeby dostac jesc...a dostaje
                kopniaki w
                > dupe...tez przerysowane porownania..ale moze zastanowisz sie i nie
                popelnisz
                > bladu wielu martretowanych czy to fizycznie czy psychicznie kobiet
                >
                > no ale...masz przeciez prawo chciec byc niewolnica Izaura...jesli
                chcesz to
                > mozesz..tylko nie placz za kilka lat na forum,ze on Cie zdradza
                albo za krotko
                > trzyma na smyczy
                >

                W sumie postawiłam się kilka razy jeżeli mi na czymś zalezalo. I
                zostało na moim. Wiec tak tragicznie nie jest.. Nie wiem co bedzie
                kiedyś.. Narazie obserwuję.. co robi i jak to sie toczy.
        • kaz-oo Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 20:57
          Matka Twojego chłopaka ma:
          - 50 lat
          - męża gbura
          - syna z zacięciem esbka
          Na jej miejscu wiałabym z tego domu gdzie pieprz rośnie. Ona pewnie tego nie
          zrobi i poprzestanie na niewinnym netowym flircie. Chyba, że czujny synuś na nią
          doniesie do tatusia gbura. Żal mi kobiety.
          Pamiętaj Haczyczku, że synowie po latach bywają wiernymi kopiami swoich ojców, a
          Twój się szczególnie "dobrze" zapowiada.
          • kaz-oo Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:01
            I jeszcze jedno. To nie jest problem matki chłopaka. To jest przede wszystkim
            Twój problem, bo właśnie dowiedziałaś czegoś bardzo ważnego o swoim lubym.
            Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz.
            • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:06
              kaz-oo napisała:

              > I jeszcze jedno. To nie jest problem matki chłopaka. To jest
              przede wszystkim
              > Twój problem, bo właśnie dowiedziałaś czegoś bardzo ważnego o
              swoim lubym.
              > Pytanie, co z tą wiedzą zrobisz.

              Wiem co masz na myśli. Troche mnie to przeraziło ale niestety nie
              zrobie nic. Nie dam mu (mam nadzieje) powodu. Nie chcę zostawiać Go
              bo Go Kocham i On mnie też.. pogadam dzisiaj z Nim o tym czy mnie
              tez chce tak prześladować jezeli bedzie sie co.s bał.. nie wiem co
              bedzie..
              • kaz-oo Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:16
                Haczyczku, kochaj go sobie, ale nie bądź ślepa i głucha. Patrz, słuchaj i
                wyciągaj wnioski. I nie pisz, że nie dasz mu powodu, bo powód ZAWSZE się znajdzie.
                • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:18
                  np zupa za slona ;]

                  a tak nawiasem....flirt nie jest łamaniem prawa...szpiegowanie niestety jest
          • hahahaczyk184 Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:03
            kaz-oo napisała:

            > Matka Twojego chłopaka ma:
            > - 50 lat
            > - męża gbura
            > - syna z zacięciem esbka
            > Na jej miejscu wiałabym z tego domu gdzie pieprz rośnie. Ona
            pewnie tego nie
            > zrobi i poprzestanie na niewinnym netowym flircie. Chyba, że
            czujny synuś na ni
            > ą
            > doniesie do tatusia gbura. Żal mi kobiety.
            > Pamiętaj Haczyczku, że synowie po latach bywają wiernymi kopiami
            swoich ojców,
            > a
            > Twój się szczególnie "dobrze" zapowiada.

            Może. Tylko myśle że (Jego mama nie pracuje) a jak Ojciec wroci z
            pracy 10 godzianach to nie ma siły już na nic.. i tym że pracuje na
            Nich, wozi Jego mame na kazde badania ( ma chorą nogę ) i synów na
            mecze do innych miast.. moze poprostu tak to okazuje? a Jego rodzice
            mają osobne pokoje wiec to też utrudnia moze jakiś kontakt..
            • tygrysio_misio Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:07
              osobne pokoje nie sa przyczyna ale skutkiem czegos...najprawdopodobiej rozpadu
              zwiazku....a wpierdzielajacy sie syn tylko popsuje sytuacje
    • winomusujace Re: Problem matki chłopaka... 21.08.08, 21:15
      Uważam, że Twój chłopak zajmuje się nie swoimi sprawami.
      Nie zdziwiłabym się, gdyby jego matka, gdy tylko zorientuje się że
      jej syn ją szpieguje, solidnie go ukarała.Dzieci nie powinni się
      mieszać w sprawy dorosłych.Pozaty współczuję takiego chłopaka...jak
      nisko trzeba upaść żeby szpiegować własnego rodzica :/


      ps: niego, go nie musisz pisać z dużej litery.
    • aminoe Re: Problem CHłOPAKA a nie matki. 21.08.08, 22:24
      Ciekawe co by powiedział Twój chlopak i Ty, gdyby to mama zainstalowała program
      do czytania tego co się na pulpicie działo i śledziła Wasze rozmowy. Już widzę
      te siekiery latające. I jeszcze jedno. Napisałaś, że zablokuje jej tę stronę i
      założy hasło na komputer. A ja się pytam jakim prawem? Jego komputer? On za
      niego zapłacił? A może jeszcze zacznie śledzić mamę, czytać jej smsy itp?
      Gratulacje, mam nadzieję, że mama się Wam odwdzięczy i zabroni spotkań co
      weekend. W końcu musi się martwić o syna - 18 na karku i matura za pasem, a tu
      jakieś flirty pod bokiem:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja