Dodaj do ulubionych

mój eks.....

17.12.08, 12:03
Rozstalam sie z facetem z ktorym bylam prawie 2 lata-do 2 rocznicy
brakowalo dwoch tygodni.....nie wytrzymalismy ;)
byl to powazny zwiazek:mieszkaliśmy razem,wspólne plany,pracuje ze
mna u ojca w firmie....ale oczywiscie po pewnym czasie wszystko
zaczelo sie rypac i w koncu on stwierdzil ze juz mu sie nie chce
starac i ze nie widzi naszej przyszlosci...ok,pogodzilam sie z tym
(chociaz na poczatku latwo nie bylo) i luzik.....dalej pracujemy
razem,wiec widzimy sie codziennie.Ja nie mam problemow by normalnie
do niego zagadac-w koncu nie bede udawac ze go nie znam albo ze nic
nas nigdy nie laczylo....a on??sam z siebie to pewnie nawet czesc
rano by mi nie powiedzial,jak zadaje mu jakies pyt(zwiazane z praca)
to odpowiada burkliwie i w ogole niemily na maksa.....jakbym jakas
krzywde mu zrobila....poprostu nie rozumiem tego!!facet ma 27 lat to
powinien chyba sie inaczej zachowywac,prawda?czy ja jestem
przewrazliwiona?czasem jak zachowuje sie teraz w ten sposob wobec
mnie to wstyd mi ze spedzilam z nim tyle czasu.....burak!!
Czy wasi eks tez tak maja??
No i przede wszystkim to on definitywnie zakonczyl nasz zwiazek.....
Obserwuj wątek
    • 21.gazeta.pl Re: mój eks..... 17.12.08, 12:15
      Bo to pewnie taki buc,iż wydaje mu się, że jak będzie z tobą
      normalnie(tzn.kulturalnie)rozmawiał, to znów się w nim zakochasz i
      będziesz go błagać, byście znów byli razem. Pewnie jest przekonany,
      że jest mega-facetem i najlepszym, co Cię w życiu spotkało. To
      zwykły zapatrzony w siebie chłopaczek, który nie dorósł do tego by
      być dorosłym mężczyzną. Ogranicz kontakty do niezbędnego minimum, bo
      co na chamstwo można poradzić???zniżać się do jego poziomu???
      • mama-zuza Re: mój eks..... 17.12.08, 12:27
        taaaa.....wlasnie najlepsze jest to ze to rozstanie z nim naprawde
        dobrze mi zrobilo...odzylam :)i ja sobie tego nie wmawiam tylko
        naprawde tak jest....wlasnie postanawiam olewac go,chcialam byc mila
        ale najwyrazniej nie da sie ;/
        • naokomidori Re: mój eks..... 17.12.08, 12:45
          A może ma focha i nie potrafi sobie poradzić z tym, że tak dobrze to
          zniosłaś i za nim nie płaczesz po kątach... ;)
          • mama-zuza Re: mój eks..... 17.12.08, 12:47
            ale jemu tez podobno lepiej teraz........nie rozumiem facetow i
            pewnie nigdy ich nie zrozumiem :)
    • sadosia75 Re: mój eks..... 17.12.08, 14:13
      Moja przyjaciolka zakonczyla zwiazek na odleglosc. Kochala faceta no ale ani on
      sie nie przeprowadzi do niej ani ona do niego.
      z zasady dziewczyna stara sie ulozyc pozniej kontakty z bylymi na zasadzie
      dyplomatycznej. a ten okazal sie zwyklym siusiakiem :) ona zyczyla mu
      wszystkiego najlepszego on jej wszystkiego najgorszego. powiedzial, ze dla niego
      ona jest mniej niz czlowiekiem, ze jest taka, smaka i owaka. facet ma 27 lat a
      ona 25.
      Widzisz Ty jestes w calkiem dobrej sytuacji. bo facet poburczy pod nosem i mu
      przejdzie. a orzyjaciolka z lekka sie zalamala slyszac takie slowa z ust faceta,
      ktory zapewnial o wiecznej milosci.
      to sie nazywa zycie :)
      • singielka-1 Re: mój eks..... 17.12.08, 14:16
        Cóż niektórzy tak mają wychodzi brak kompletny elementarnych zasad
        dobrego wychowania!
        • sadosia75 Re: mój eks..... 17.12.08, 14:19
          Przykre naprawde. bo chlopak wyjatkowo sympatyczny. fajna z nich para byla.
          kilka lat ze soba wytrzymali. odleglosc mordercza ( 700km ) jak dla nich. i
          niestety.
          a pozniej takie kwiatki chlopak wypuscil ze swoich usteczek.
          Dziewczyna wyrozumiala choc zraniona. troszeczke go usprawiedliwia przed soba,
          ze obrazony itp. ale ja to widze ciut inaczej. cham i tyle
          • mama-zuza Re: mój eks..... 17.12.08, 20:27
            no tak.....faceta poznaje sie po tym jak konczy.....moj byly jest
            g... wart,a zawsze mialam dobre zdanie o nim....
            • angelbell Re: mój eks..... 17.12.08, 23:37
              Przykre kiedy u faceta cala jego klasa to nasza-klasa... :P Heh :/
              • sadosia75 Re: mój eks..... 18.12.08, 13:00
                Oj przykre. Zawsze mialam wrazenie i w sumie to sie sprawdzalo, ze nie warto
                palic mostow za soba. Sama kilka razy bylam porzucana i fakt bolalo ale nie
                odsuwalam sie od exa. do dzis z kazdym utrzymuje kontakt. z jednym blizszy z
                innym dalszy. ale jest.
                a tu takie kwiatki. a czlowiek robil wrazenie i dojrzalego i kulturalnego. na
                koniec wyszlo, ze to zwykly buc i cham.
                razem z kolezankami zazdroscilysmy jej takiego faceta. bo wydawal sie idealny. a
                tu prosze...
                Ale lepiej, ze teraz wyszlo jak wyszlo niz pozniej dziewczyna mialaby sie meczyc
                z kretynem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka