dlaczego...?

04.01.09, 23:31
dlaczego tak szybko przechodzimy od miłości do nienawiści? skad to
się bierze? jak myślicie?
    • nangaparbat3 Re: dlaczego...? 04.01.09, 23:33
      Jedni przechodzą, inni nie.
      Jeśli milosc jest na przykład pojmowana jako cos w rodzaju posiadania drugiej
      osoby na własnosc albo jako stan, w ktorym ktos jest od zaspokajania naszych
      potrzeb, a jako taki nas nie interesuje - i tak dalej.
      • elfmeter35 Re: dlaczego...? 04.01.09, 23:43
        Oczywiście mozna tu przywoływać wszelkie mozliwe doswiadczenia z
        życia itd, ale biologiczna przyczyna leży w budowie mózgu człowieka.
        Kiedys o tym czytałem i wynika to z tego, ze o ile dobrze pamietam,
        ośrodki nerwowe odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia, milosci
        sąsiadują w mózgu człowieka z osrodkami powiązanymi z odczuwaniem
        nienawiści.
        Blisko w naturze, blisko więc i w życiu.
    • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego...? 05.01.09, 01:14
      nie ma pojęcia, ja tam nigdy nie czułem nienawiści, nawet do kobiet które zachowały się wobec mnie nie fair :)
    • karolka47 Re: dlaczego...? 05.01.09, 21:56
      bo to nie była miłość
    • july-july Re: dlaczego...? 05.01.09, 21:57
      Stąd, że ktoś nas rozczarował - miłość się skończyła, spojrzeliśmy obiektywnie i
      zobaczyliśmy, ze ta druga osoba w rzeczywistości nie jest taka, jaką chcemy ją
      widzieć.
    • green-aria Re: dlaczego...? 05.01.09, 22:03
      Nie wiem skąd to się bierze,ale mam właśnie ten etap.Z wzajemnością
      zresztą.
      • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego...? 05.01.09, 22:06
        Może z egoizmu?
    • gosiaes Re: dlaczego...? 05.01.09, 22:08
      datelek napisała:

      > dlaczego tak szybko przechodzimy od miłości do nienawiści? <


      wiesz to z własnego doświadczenia???

      według mnie zależ to, od charakteru człowieka i od okoliczności, w
      jakich skończyła się miłość.


      ***Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego
      nie zmienia***
Pełna wersja