Dodaj do ulubionych

dlaczego maz klamie

16.02.09, 12:35
Chciałabym aby ktoś kto ma podobne jak ja problemy odpisał
mi,poniewaz sama juz wierzyc w to ze jestem nienormalna.Mój mąż
uwaza się za wspaniałego faceta poniewaz uwaza ,że zdradzanie żony
związane jest tylko z seksem.Natomiast utrzymywanie kontaktów z tzw.
koleżankami, którym skarży się jaką to ma niedobrą żonę i nikt go w
domu nie rozumie tylko one, to nie zdrada?.Wypisywanie durnych
listów na mój temat równiez nie jest zdradą, przy czym one są
wychwalane pod niebisa.Czy można mieć zaufanie do takiego faceta i
udawać,że wszystko jest ok
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 12:39
      Głupek. Albo jest z Tobą i Cię nie obgaduje, albo uważa że nie
      jesteście dla siebie stworzeni i odchodzi. To co robi on, to zwykły
      kretynizm.
      • cloclo80 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 12:41
        A dlaczego? Widocznie nie ma innego sposobu, żeby do jaśnie pani coś dotarło.
        • cytrynka_ltd Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:54
          kolejny d.ebil.
          skąd wiesz, jaki on jest i o co mu chodzi?
          związek nie polega na tym.
          dlatego z dziećmi nie zawiera się związku, a szczególnie małżeństwa.
          dzieciuch i tyle.
          on tylko w głupi i dziecinny sposób usprawiedliwia swoje zdrady.
          niech wraca do mamusi.
    • ann_alice Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 12:52
      A gdzie miałaś oczy jak za niego wychodziłaś?
      • tylna.szyba Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:12
        No tak....bo to w dniu slubu mozna przewidziec jaki czlowiek bedzie po
        kolejnych 10-ciu latach....
        • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:13
          hehehe,w rzeczy samej;-)(tylna.szybo)
          Oj ann,ann ;-)
        • ann_alice Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:16
          A dlaczego od razu 10 latach? W moim mniemaniu, za dużo par pobiera
          się nie zdążywszy wpierw dobrze się poznać - z różnego powodu, a
          najczęściej zwiazane jest to z "prikazem" religijnym dotyczącym nie
          mieszkania ze sobą przed ślubem.
          Ciekawe dlaczego ja nie wypisuję na forum, że mój mąż kłamie albo
          robi to czy tamto? Może wiedziałam, na co (kogo) się decyduję?
          • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:22
            Jasne,możesz być z kimś już 15 lat,a w 16 roku +1 dzień,odstawi Ci
            taki balecik,że tylko forum pozostaje;-)
            Człowiek do końca sam siebie nie jest w stanie poznać,a co dobiero
            drugą osobę.
            Rozumiem,że nie czujesz potrzeby pisać o kłamstwach swojego męża na
            forum,nie mówię też ,że kłamie-ale rękę dasz sobie uciąć ,że nigdy
            Cię nie oszukał?
            • ann_alice Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:36
              Cenię moje ręce, dlatego nie ryzykuję;)
              • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:38
                ;-)
        • july-july Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:39
          Jesli ktoś ma klapki na oczach lub wychodzi za mąż po tygodniu
          znajomości to rzeczywiscie nie przewidzi.
          • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:42
            Hmmmm.Znajoma chodziła z chłopakiem 9 lat,wyszła za niego-znając go
            doskonale.Po roku się rozwiedli.Życie jak widać pisze różne
            scenariusze;-)
            • july-july Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:44
              Nie kwestionuje tego, ale nie wierzą w historie typu "zmienil sie po
              slubie" lub "wyszło z niego po 10 latach małżeństwa". Ludzie jacy
              są, tacy są, tylko czasami nie chcemy lub nie potrafimy tego
              dostrzec. Albo jesteśmy zakochani i nam to nie przeszkadza. Albo
              dopiero po 10 latach stwierdzamy, że jednak nie.
              • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:46
                Dostrzegam ,to że jesteś niedoświadczona życiowo;-)Dla Ciebie czarne
                jest czarne,a białe=białe.Ja natomiast potrafie jeszcze rozróżniać
                szarości;-)
                • july-july Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:07
                  A ja dostrzegłam twoja pretensjonlną odpowiedź na mój post, ale nie
                  zmaierzam spierać się z Tobą, bo bardziej mnie rozbawiła niz
                  zacheciła do dyskusji. Żegnaj o Oceanie Mądrości.:)
                  • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:10
                    july-july napisała:

                    > A ja dostrzegłam twoja pretensjonlną odpowiedź na mój post, ale
                    nie
                    > zmaierzam spierać się z Tobą, bo bardziej mnie rozbawiła niz
                    > zacheciła do dyskusji. Żegnaj o Oceanie Mądrości.:)

                    Śmiem twierdzić ,ze nie jesteś jednak spostrzegawcza.Nie było w
                    mojej wypowiedzi nic pretensjonalnego.;-)Masz rację,bardziej mnie
                    interesuje dialog;-)
                    Żegnam ozięble;-)
              • wrr2 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:53
                Ale przecież ludzie się zmieniają. Oczywiście nie stają się inni raptem, z dnia
                na dzień. To z reguły proces bardzo powolny, którego początki często są
                niezauważane albo ignorowane. Ocknięcie przychodzi, dopiero gdy zmiany są duże a
                człowiek porówna je z tym co było kiedyś: np. osoba towarzyska, z mnóstwem
                przyjaciół i zainteresowań, która po ślubie i przyjściu na świat dzieci coraz
                bardziej zamyka się w kole praca-dom, na resztę nie starcza jej czasu, jest zbyt
                zmęczona, przestaje dbać o siebie itd.
                Więc IMHO nie tyle "wyszło z niego po 10 latach" ile powolne zmiany skumulowały
                się na tyle, że nie da się ich dalej ignorować albo zaczynają przeszkadzać.
                • july-july Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:20
                  Zgadzam się z Tobą w 100%. Nie twierdzę, że ludzie są przez całe życie tacy sami
                  - może niezgrabnie się wyraziłam. Ale śmieszy mnie twierdzenie, że nigdy nie
                  wiadomo co nas spotka ze strony drugiego człowieka i "taki dobry facet po 10
                  latach małżeństwa leje żonę" etc. Otóż wiadomo, tylko pewnych rzeczy nie chcemy
                  lub nie umiemy dostrzec.

                  Mam dwie znajome, które rozstały się z facetami po kilku latach związku. W
                  jednym związku od początku on miał skłonności do latania na boki i nie był osobą
                  na której można polegać, w drugim facet był władczy i kłótliwy. Koleżanki
                  bagatelizowały to (cóż, ślepe zakochanie), a przy rozstaniu zdziwienie "co to
                  się porobiło w moim związku".
                  • july-july Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:30
                    A sama zawsze kiedy się rozstawałam, to nie dlatego, że coś się nagle okazało,
                    tylko dlatego, że tak naprawdę przeszkadzały rzeczy, które od początku były.
                    • kora3 Oj July July :) 17.02.09, 06:17
                      Wg mnie - nie masz racji.

                      Nie w ym co piszesz w ogóle, bo zaiste czesto bywa tak, ze ludzie
                      zakochani sa slepi takze na wady wybranka/nki, a jak pozyją z
                      takim/taką lat pare to łuska z oka opada i - wiadomo co.

                      Nie masz racji jenak co do tego, że tak jest zawsze. rozum, ze nasze
                      własne doświadczenie, ani dówch kolezanek nie czyni z jakiejś teorii
                      dogmatu.

                      Dlatgo nie znając historii watkodaczyni, na Twoim miejscu
                      wstrzymałabym sie z oceną ostateczną:)

                      Wiesz, przypomniała mi się historia mojego dobrego kumpla ze
                      sredniej szkoły. Okreslenie tgo młodzieńca mianem "playboy" to
                      byłoby barrrrdzo delikatne.

                      Był to facet przystojny, inteligenny, wesoły i niebieny - miał atuty
                      wszelkie :) Miał dziewczynę i wielokotnie zastanawałm sie, zcy ona
                      jst spea, głucha i sparalizowana w jednym. Zdradzał ją na prawo i
                      lewo i to nie tylko tak, ze się spoykał z innymi kobietami. Na
                      jednej imprezie, na której też byłam (jego panna nie, bo nie była
                      imprezowa i mała kłopoty zrowotne) już przegiał i zwróciłam mu
                      uwagę, po kumplelsku. Zapytałam go, jak on moze to robic
                      dziewczynie, którą jak deklarował do mnie - kocha. Odpowiedział
                      mi,ze to są przelotne panny, na "wyszumienie",a on sie zmieni po
                      ślubie. Nie uwierzyłam w ani jeno słowo jego, choc obiektywnie rzecz
                      biorac, nie miał powodu mnie kłamac przecież.Ryzyo, ze poinformje
                      jego pannę o jego zachowaniu było żadne.

                      Taki tryb zycia kumpel powadził do III roku studiów (a z panną byłod
                      III klasy sredniej szkoły)nie ma szans, ze dziewczyna o ym nie
                      wiedziała. Wtey sie pobali i ...nie mołam w to uwierzyć - gosc
                      całkowicie sie zmienił. Teraz sa po slubie kilkanascie lat i choć
                      mieli wiele problemów zwizanych z jej choroba i adopcją dziecka są
                      razem i jak widzałam i słyszę z goscia wzór meza :)

                      No i co powiesz? Nic, bo to naprawde wyjątek, ale ja to widziałam.
                      ie polecam broń Boże wiary w akie deklaraje jak kumpla, choc on ich
                      dotrzymuje, ale no zdarzyło się.

                      W ruga strone też się zdarza,niestety.
                      • july-july Re: Oj July July :) 17.02.09, 09:54
                        Nie musisz umniejszać mojej opinii pisząc "doświadczenie Twoje i
                        koleżanek".:) Każdy wypowiada sie na podstawie tego czego
                        doświadczył, zaobserwował - Ty też. I masz rację, opisany przez
                        Ciebie przypadek to wyjątek. Dlatego pozostanę przy swoim zdaniu -
                        co nie znaczy, że wykluczam inne możliwosci. Piszę o pewnej
                        prawidłowosci, która nie musi byc regułą, ale bardzo często jest.
            • ann_alice Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:45
              No i tu najwidoczniej zaszwankowała komunikacja. Bo taks zczerze ten
              appierek naprawdę niewiele w związku zmienia. No chyba, że dane
              osoby przez te 9 lat "randkowały", po czym zamieszkanie ze sobą
              pokazało, że tak naprawdę na dłuższą metę nie umieją ze sobą
              wytrzymać.
              A może po prostu się sobie znudzili?;)
              • teklana Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:48
                Nie wiem dokładnie.Nie analizowałam tego.Myślę,że ludzie się
                zmieniają.Czasem pod wpływem jakiś wydarzeń zmieniają swoje
                postawy,zmieniają ideały................
    • iberia.pl masz 3 wyjścia 16.02.09, 13:15
      1.udawac, ze sie nic nie dzieje,
      2.zachowywac sie tak jak on,
      3.kopnac go w tylek.

      Wybor nalezy do ciebie.
    • figgin1 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:32
      Masz rację, obgadywanie cię to jest zdrada. Skąd wiesz o tym? Może powinnaś
      pogadać z mężem o tym, dlaczego opowiada te wszystkie rzeczy o tobie zamiast
      tobie zasygnalizować problem? Może da się to zmienić? Bo jeśli nie rozważyłabym
      rozwód.
      • lekarka1 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:59
        figgin1 napisała:

        > Masz rację, obgadywanie cię to jest zdrada. Skąd wiesz o tym? Może
        powinnaś
        > pogadać z mężem o tym, dlaczego opowiada te wszystkie rzeczy o
        tobie zamiast
        > tobie zasygnalizować problem? Może da się to zmienić? Bo jeśli nie
        rozważyłabym
        > rozwód.
        Próbowałam z nim porozmawiać ale usłyszałam tylko stek wyzwisk,chyba
        rzeczywiscie muszę pomyśleć o rozwodzie,dlatego że to nie jest
        pierwszy raz,obiecał mi kiedyś że nie będzie tego robił, ale
        niestety chyba inaczej nie potrafii. Czuję się gorsza i upokorzona
        nie mogę być z kimś, kto jest ze mną tylko dlatego, że nie ma
        odwagii odejść albo jest mu tak wygodnie bo zawsze ma dokąd wrócić.
        Nigdy nikomu nie skarżyłam się na swoje małżeństwo, zawsze starałam
        się go wybielić przed innymi, ale najwyrazniej nic to nie dało bo:
        nie słucham muzyki, nie czytam książek nie oglądam filmów jednym
        słowem jestem do niczego i nie ma o czym ze mną pogadać.
        • cytrynka_ltd Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:57
          jeśli on jest taki idealny, to niech idzie do tych swoich przytulanek.
          sam musi dojrzeć i przede wszystkim chcieć tego.
    • jj1978 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:36
      nie bardzo rozumiem gdzie jest to klamstwo? klamie na twoj temat keidy sie zali
      kolezankom z netu? a moze mowi prawde wtedy tylko tobie sie wydaje inaczej? cos
      wam komunikacja w zwiazku nie wychodzi chyba - obojgu:)
      • cytrynka_ltd kłamie, czy nie, ale nie mówi się 16.02.09, 16:59
        innym osobom, o osobistych i intymnych sprawach swojej partnerki/partnera.
        dojrzały człowiek szanuje czyjeś uczucia.
        zaufanie jest podstawą związku.
        jeśli jego nie ma, to jest to koniec.
      • cytrynka_ltd na pewno nie jesteś kobietą 16.02.09, 17:02
        a, faceci nie chcą, aby kobieta mówiła innym o ich małych i słabym seksie, ale
        sami nie mogą zrozumieć, że kobieta ma również uczucia.
        ta młodzież jest teraz okropna i zapatrzona w siebie.
        • jj1978 Re: na pewno nie jesteś kobietą 16.02.09, 17:07
          sprawdzilam i wyglada na to ze jestem kobieta:)

          nikt nie lubi kiedy sie go obmawia za plecami, zwlaszcza jesli to robi osoba
          bliska. a jesli osoba 'bliska' cos takiego robi to jest to syndrom duzo
          wiekszego problemu niz tylko nieumiejetnosci trzymania jezyka za zebami.

          > ta młodzież jest teraz okropna i zapatrzona w siebie.
          >

          WTF?
    • kasibrod Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 13:51
      Powolutku, odpowiedz na kilka pytań i niekoniecznie na forum , możesz sama sobie.
      ".Mój mąż uwaza się za wspaniałego faceta"
      - a Ty, tak ogólnie za jakiego go uważasz?
      - Ile ma wad,ile zalet?
      "..zdradzanie żony jest tylko seksem"
      -co Ty uważasz za zdradę?
      "skarży się jaką to ma niedobrą żonę i nikt go w
      > domu nie rozumie tylko one"
      -Czy Ty się nie skarżysz na męża nikomu?
      "...Wypisywanie durnych listów na mój temat... przy czym one są
      wychwalane pod niebisa.."
      Do kogo pisze listy, skąd o tym wiesz?
      Idźmy dalej, to jest Twoja relacja, nie mamy powodu, żeby Ci ani nie wierzyć, ani też wierzyc, on nie może przedstawić swojego zdania, zatem? Może daj Mu do przeczytania post i poproś niech sytuację opisze po swojemu ? Jeżeli z jakichś powodów nie możesz tego zrobić, to postaraj się przynajmniej opisać jak Ty siebie widzisz w związku.
      Co wkładasz , czego oczekujesz i co robisz, by osiągnąc to czego chcesz?
      "Czy można mieć zaufanie do takiego faceta i udawać,że wszystko jest ok"
      Zaufanie albo się ma, albo nie, nie wiem czy można, wiem, że trzeba.
      Udawanie, to piewrszy krok w kierunku rozpadu związku.
      Tak ja to widzę, czytając tylko to co chciałaś opisać:)
      Wszystko można, trzeba tylko chcieć.
      Pozdrawiam:)


      • lekarka1 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:06
        kasibrod napisał:

        > Powolutku, odpowiedz na kilka pytań i niekoniecznie na forum ,
        możesz sama sobi
        > e.
        > ".Mój mąż uwaza się za wspaniałego faceta"
        > - a Ty, tak ogólnie za jakiego go uważasz?
        > - Ile ma wad,ile zalet?
        > "..zdradzanie żony jest tylko seksem"
        > -co Ty uważasz za zdradę?
        > "skarży się jaką to ma niedobrą żonę i nikt go w
        > > domu nie rozumie tylko one"
        > -Czy Ty się nie skarżysz na męża nikomu?
        > "...Wypisywanie durnych listów na mój temat... przy czym one są
        > wychwalane pod niebisa.."
        > Do kogo pisze listy, skąd o tym wiesz?
        > Idźmy dalej, to jest Twoja relacja, nie mamy powodu, żeby Ci ani
        nie wierzyć, a
        > ni też wierzyc, on nie może przedstawić swojego zdania, zatem?
        Może daj Mu do p
        > rzeczytania post i poproś niech sytuację opisze po swojemu ?
        Jeżeli z jakichś p
        > owodów nie możesz tego zrobić, to postaraj się przynajmniej opisać
        jak Ty siebi
        > e widzisz w związku.
        > Co wkładasz , czego oczekujesz i co robisz, by osiągnąc to czego
        chcesz?
        > "Czy można mieć zaufanie do takiego faceta i udawać,że wszystko
        jest ok"
        > Zaufanie albo się ma, albo nie, nie wiem czy można, wiem, że
        trzeba.
        > Udawanie, to piewrszy krok w kierunku rozpadu związku.
        > Tak ja to widzę, czytając tylko to co chciałaś opisać:)
        > Wszystko można, trzeba tylko chcieć.
        > Pozdrawiam:)
        > Tak, próbowałam z nim o tym rozmawiac, ale on nie ma ochoty ze mna
        na ten temat rozmawiac,więc jak mam się czuć skoro widzę,że kłamie
        ma swoje inne życie a ja nie potrafie być z kimś kto wszystko co się
        dzieje między nami opowiada swoim przyjaciółkom.Mogłabyś iść do
        łóżka z facetem,który Cię tak traktuje?Oczywiście on uważa że jest
        wszystko w porządku: pracuje, zarabia więc jest ok.
        >
        • kasibrod Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:29
          lekarka1 napisała:
          > Tak, próbowałam z nim o tym rozmawiac, ale on nie ma ochoty ze mna
          > na ten temat rozmawiac,więc jak mam się czuć skoro widzę,że kłamie
          > ma swoje inne życie a ja nie potrafie być z kimś kto wszystko co się
          > dzieje między nami opowiada swoim przyjaciółkom.Mogłabyś iść do
          > łóżka z facetem,który Cię tak traktuje?Oczywiście on uważa że jest
          > wszystko w porządku: pracuje, zarabia więc jest ok.
          Odpowiem tak: Liczy się sposób przeprowadzania rozmowy. Po pierwsze skup się na Sobie, nie miej pretensji, opowiedz co Ciebie boli.Po drugie, najpierw słuchaj, potem mów.Po trzecie, musisz sobie ustawić własne priorytety, co wolisz? Jeżeli bardziej zależy Ci na bezpieczeństwie finansowym zmień nastawienie do męża.Jeżeli bardzie na zaufaniu, albo zmoeńmetody, albo partnera:)
          A może zacznij od rozejrzenia się dookoła? Świat jest piękny i mnóstwo ludzi życzliwych Tobie.Wybierz się z kolegą z pracy na kawę?
          Przestań myśleć tylko o mężu? Kobiety mają taką cechę, że do pracy, zakupy, spotkanie z przyjaciółką,a nawet na spotkanie z kochankiem potrafią w głowie zabrać i męża i dzieci:)
          • lekarka1 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:41
            kasibrod napisał:

            > lekarka1 napisała:
            > > Tak, próbowałam z nim o tym rozmawiac, ale on nie ma ochoty ze
            mna
            > > na ten temat rozmawiac,więc jak mam się czuć skoro widzę,że
            kłamie
            > > ma swoje inne życie a ja nie potrafie być z kimś kto wszystko co
            się
            > > dzieje między nami opowiada swoim przyjaciółkom.Mogłabyś iść do
            > > łóżka z facetem,który Cię tak traktuje?Oczywiście on uważa że
            jest
            > > wszystko w porządku: pracuje, zarabia więc jest ok.
            > Odpowiem tak: Liczy się sposób przeprowadzania rozmowy. Po
            pierwsze skup się n
            > a Sobie, nie miej pretensji, opowiedz co Ciebie boli.Po drugie,
            najpierw słucha
            > j, potem mów.Po trzecie, musisz sobie ustawić własne priorytety,
            co wolisz? Jeż
            > eli bardziej zależy Ci na bezpieczeństwie finansowym zmień
            nastawienie do męża.
            > Jeżeli bardzie na zaufaniu, albo zmoeńmetody, albo partnera:)
            > A może zacznij od rozejrzenia się dookoła? Świat jest piękny i
            mnóstwo ludzi ży
            > czliwych Tobie.Wybierz się z kolegą z pracy na kawę?
            > Przestań myśleć tylko o mężu? Kobiety mają taką cechę, że do
            pracy, zakupy, sp
            > otkanie z przyjaciółką,a nawet na spotkanie z kochankiem potrafią
            w głowie zabr
            > ać i męża i dzieci:)
            Masz rację, musze więcej myśleć o sobie,za bardzo poswięciłam swoje
            życie mężowi.Myślę, ze również dlatego nie zwróciłam uwagi na jego
            łgarstwa. Rozmowy z nim chyba nie mają sensu, dlatego że kazda
            kończy się atakiem na moją osobe i odróceniem sytuacji,jaki to on
            jest biedny i nierozumiany przeze mnie.Liczą się tylko jego potrzeby
            i zachcianki.
        • jj1978 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 14:30
          cale wasze malzenstwo wydaje sie byc bez sensu a ty nadal twierdzisz ze
          problemem jest to co maz opowiada kolezankom. interesujaca logika:)
          • stinefraexeter Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:05
            jj o co ci chodzi?

            Nawet jeśli w małżeństwie się nie układa z winy obu stron, to podejmuje się
            pracę nad związkiem, a nie obgaduje małżonkę przed innymi samiczkami.
            To co ten facet robi jest bardzo nielojalne i świadczy o braku szacunku do żony.
            Nie jest z nią szczęśliwy? Niech zatem:
            a) spróbuje powalczyć o małżeństwo, porozmawiać z żoną

            b) (jeśli stracił wszelką nadzieję i resztki miłości) niech odejdzie.

            Na razie jedyne co on robi, to upokaża swoją żonę.
            • jj1978 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:25
              moze sie czepiam, ale zdziwil mnie ten watek strasznie. to ze maz obrabia swoja
              zone z kolezankami wydaje sie tylko wierzcholkiem gory lodowej ze uzyje truizmu,
              wiec skupianie sie akurat na tym to takie troche wolanie na puszczy.
              nie usprawiedliwiam meza autorki tutaj bo takie zachowanie jest bardzo dziecinne
              ale nie wierze tez ze pojawilo sie bez przyczyny. skoro nie da sie rozmawiac jak
              autorka napisala wyzej to fakt jego korespondencji z kolezankami z netu jest juz
              bardzo malo istotny.
              sama bylam w sytuacji kiedy w zwiazku nie bylo juz o czym rozmawiac i uwierz mi
              to z kim sie wtedy kontaktowal moj juz byly nie mialo znaczenia. gdybym sie
              czepiala takich drobiazgow zamiast zmierzyc sie z prawdziwym problemem pewnie
              dalej bym byla nieszczesliwa.
              • stinefraexeter Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:41
                No to w sumie się rozumiemy.

                Chociaż dla mnie fakt, że mój własny mąż obsmarowuje mnie za moimi plecami z
                pewnością nie byłby drobiazgiem.

                Związek się psuje - może i tak, ale można to rozwiązać/załatwić bez upokarzania
                drugiej strony.
            • sarenka83 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 16:40
              stinefraexeter napisała:

              > jj o co ci chodzi?
              >
              > Nawet jeśli w małżeństwie się nie układa z winy obu stron, to podejmuje się
              > pracę nad związkiem, a nie obgaduje małżonkę przed innymi samiczkami.
              > To co ten facet robi jest bardzo nielojalne i świadczy o braku szacunku do żony
              > .
              > Nie jest z nią szczęśliwy? Niech zatem:
              > a) spróbuje powalczyć o małżeństwo, porozmawiać z żoną
              >
              > b) (jeśli stracił wszelką nadzieję i resztki miłości) niech odejdzie.
              >
              > Na razie jedyne co on robi, to upokaża swoją żonę.



              Zgadzam sie z Toba stinefraexeter
              Jak mozna sie domyslac, problem przerasta "lekarke". Probowala rozmawiac z mezem
              wielokrotnie(jak sama pisze), bezskutecznie niestety. Problemy w zwiazku na
              pewno nie zaczely sie wczoraj. Ludzie, ktorzy pisza, "odejdz, zostaw go, nie
              zastanawiaj sie nawet",etc. nie byli chyba nigdy w dlugoletnim, powaznym zwiazku!
              Poniewaz czlowiek, ktory byl doskonale wie i zdaje sobie sprawe, ze pary buduja
              razem przyszlosc, zazwyczaj maja wspolne pieniadze, za ktore kupuja rozne rzeczy
              do wspolnego "gniazdka" i nie jest latwo odejsc.Czlowiek mial nadzieje, ze
              bedzeie z ta 2 osoba cale zycie, a tu okazuje sie, ze marzenia, ktore sie mialo
              moga legnac w gruzach. To nie jest decyzja, ktora sie podejmuje w 5 min. Trudno
              jest zrobic taki krok, tym bardziej gdy sie jeszcze nie przestalo kochac. Ciezko
              jest tez ocenic sytuacje, poniewaz wypowiedziala sie jedna ze stron, a jak wiemy
              zawsze sa dwie strony medalu. Nie sadze oczywiscie, ze to jak traktuje Cie maz
              jest dobre-NIE JEST!!! Mysle, ze powinnas zajac sie soba. Zrobic cos dla siebie.
              Zmienic fryzure, kolor, kupic sobie cos fajnego, zapisac sie na jakis
              kurs(jezykowy). Twoj maz(tak mi sie wydaje), mysli, ze sobie bez niego nie dasz
              rady. Mysli, ze to on dyktuje reguly i moze Toba pomiatac. Otorz NIE, MYLI SIE I
              TO BARDZO!!!Pokaz mu, ze niedlugo, jezeli sie nie zmieni straci cos bardzo
              waznego w zyciu- MILOSC WSPANIALEJ OSOBY!!!
              POWODZENIA:)
      • cytrynka_ltd ona po prostu napisała to pod wpływem 16.02.09, 17:09
        nazbieranych już emocji.
        widać, że długo to znosiła, ale przyszła w końcu "kryska na matyska".
        wbrew możliwością zrozumienia emocji kobiet przez mężczyzn, ona bardzo
        racjonalnie tutaj pisze.

        te zarzuty są jednostronne i ona ma prawo do nich.
        to on jej tłumaczy, że zdrada to jest tylko seks.
        a, naprawdę zdradza ją również emocjonalnie.

        zdrada jest zdradą.
        nie jest ważne, jak jej jest w tym wina.
        nie ma żadnej, bo tak myśląc, to największego przestępcę można wypuścić na
        wolność. albo, pedofila, który przecież mógł sam być jako dziecko gwałcony. i
        tak często jest.
        • jj1978 Re: ona po prostu napisała to pod wpływem 16.02.09, 17:17
          > to on jej tłumaczy, że zdrada to jest tylko seks.
          > a, naprawdę zdradza ją również emocjonalnie.
          >
          > zdrada jest zdradą.
          > nie jest ważne, jak jej jest w tym wina.

          interesujace, ja np czytajac wypowiedzi autorki dowiedzialam sie ze maz ma ja
          kompletnie w duupie, nie rozmawiaja itd a ona sie czepia faktu ze on sie zali
          kolezankom z netu tak jakby to byl jedyny i najwazniejszy problem w tym
          malzenstwie. czyli gdyby nie wiedziala ze to robi wszystko byloby w porzadku??
    • kol.3 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 18:32
      Mąż Ci wciska kit. Wielu panow wyznaje tę wygodną zasadę, że seks
      bez miłości to nie zdrada. Znajdź sobie kochanka i powiedz, że to
      nie zdrada, a potem spytaj męża, czy już zahacza rogami o balkony na
      ulicy.
      A w sumie to dlaczego jeszcze z nim jesteś?
      • kol.3 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 18:38
        Zaraz, bo nie doczytałam dokładnie. Znaczy on Cię nie zdradza
        fizycznie tylko obgaduje przed kumpelami w necie i twierdzi, że
        wszystko jest Ok.
        Kop ultra mu się należy.
    • agatracz1978 Re: dlaczego maz klamie 16.02.09, 21:56
      Wiesz, pewnie się powtórzę jednak rada jedna - zostaw go i niech wtedy utrzymuje
      sobie kontakty z kim chce i w jaki sposób chce. Obgadywanie żony za plecami i to
      do obcych lasek to dziecinada i chamstwo. Pisanie listów na Twój temat to już
      chyba zaczątki psychicznego wypaczenia. Ty też coś napisz - najlepiej pozew
      rozwodowy :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka