Dodaj do ulubionych

A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety...

19.02.09, 09:15
Byl gdzies watek o nazwach nadawanych meskim klejnotom - nazwach
zabawnych i intymnych. Bylo tego baaardzo duzo. A jak jest z nazwami
naszej cennej dziurki?:)) Czy tez istnieje tak wiele okreslen.
Dajcie jakies fajne i w miar niezbyt wulgarne przyklady.

pozdro
Obserwuj wątek
    • bugmenot2008_2 Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 10:13
      Bydgoszcz!! :D :D :D
      • merlynn Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 10:15
        Pani Busch
    • jurek.powiatowy Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 10:34
      Pani Obama
      • damka9 Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 10:40
        dziurdzia ,malinka, dziureczka :)
    • soulshunter Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 10:42
      onegdaj spotkalem sie z okresleniem "karlowe wary"
    • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 11:47
      A czy wszystko trzeba koniecznie nazywać inaczej niż się nazywa?
      • hellious Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 11:50
        O ile penis jak dla mnie brzmi ok, to okreslenia "wagina" jakos nie lubie i nie przemawia do mnie erotycznie, wiec wole jakis zamiennik. Jakis ten termin zbyt medyczny dla mnie a nie kreca mnie panowie w kitlach.
        • grassant Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 11:55
          hellious napisała:

          > O ile penis jak dla mnie brzmi ok, to okreslenia "wagina" jakos
          nie lubie i nie przemawia do mnie erotycznie, wiec wole jakis
          zamiennik. Jakis ten termin zbyt medyczny dla mnie a nie kreca mnie
          panowie w kitlach.

          medyczne są po łacinie. Mnie kręcą panie w kitlach. samych
          kitlach :))
          • hellious Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 11:59
            Wiem, ale nie zmienia to faktu, ze wagina kojazy mi sie z medycyną :P Mojego meza tez kreca panie w kitlach... Dobrze ze w szpitalu nie mial okazji lezec:P
        • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 11:59
          Pytam, bo mnie zawsze szalenie bawią różne określenia, zarówno na penisa, jak i
          cipę. Naprawdę. Jak facet wyjeżdża z jakimś "żołnierzykiem", to przecież to może
          każdą atmosferę zabić.
          Ja po prostu nie nazywam. Nijak, ani medycznie, ani "słodką dziurką", ani nijak.
          Po prostu nie ma konieczności nazywania.
          • asqe Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:08
            niby nie ma koniecznosci, ale czasem jest ;)
            • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:12
              eeee, tam... Ja jestem konkretna babka i nie tiutam i nie pitolę po próżnicy.
      • ginusia Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:02
        liisa.valo napisała:

        > A czy wszystko trzeba koniecznie nazywać inaczej niż się nazywa?

        Absolutnie nie trzeba. Po prostu mozna. Dla zasapienia tych
        paskudnych typu pochwa, srom. Brrr, co za okropnosc...

        ps. zaznaczam, ze tylko dla mnie sa one paskudne, jest to moje
        subiektywne zdanie:).
        • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:13
          No, więc odpowiadam, że ja nie nazywam. Nie nazywam ani pochwą, ani sromem, ale
          też pusią, ciusią i pączkiem z dziurką. Penisa też nie nazywam. Ja używam.
          • asqe Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:15
            no niby tak, ale ja czasami lubie rzucic tekstem(w smsie albo emailu)
            w rodzaju: i want to feel your dick deep inside my throat :)
            • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:50
              No, to ja mam na tę okoliczność po prostu "pochwę" :P
              Naprawdę, ja jestem prosta konstrukcja człowieka.
              • asqe Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:57
                nie, tu akurat chodzilo mi o gardlo i o to, ze troche dziwnie byloby
                mi powiedziec penis w takiej sytuacji, zreszat wadzajana tak samo,
                qa slowa pussy nienawidze.
                • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 14:15
                  Wiem, że chodziło o gardło, ale cały czas się odnoszę do tytuły wątku.
                  A teraz powiedz: to jak nazywasz pieszczotliwie swoje gardło??? :P
                  • asqe Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 14:37
                    ja nie mam zadnego specjalnego okreslenia na moja cipke, to slowo
                    akurat lubie. dawud ja nazwal i to sie bardzo dobrze sprawdzalo u nas
                    (np rozmowa telefoniczna po "ostrym weekendzie" - and how is your
                    pum-pum today, zamiast vagina, to chyba jakas taka intymnosc
                    wprowadzalo, a teraz juz sie przyzwyczailam i mysle wlasnie moje pum-
                    pum). a slowa "piny/es i wadzajna" jakies mi sie takie sztuczne
                    wydaja i smieszne, moze to tez kwestia jezyka, ale nigdy nie bylam i
                    nie uprawialam seksu z polakiem i tez sobie nie wyobrazam slownictwa
                    z tym zwiazanego po polsku.
                • hellious Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 20.02.09, 09:15
                  asqe napisała:

                  zreszat wadzajana tak samo,
                  >
                  Gdzies na you tubie krazy piosenka o wadzajnie:P
          • ginusia Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:35
            liisa.valo napisała:

            > No, więc odpowiadam, że ja nie nazywam. Nie nazywam ani pochwą,
            ani sromem, ale
            > też pusią, ciusią i pączkiem z dziurką. Penisa też nie nazywam. Ja
            używam.

            Chyba kazda z nas uzywa.. w jakis sposob.

            Ja mam dzieci wiec nazywam nawet bardzo czesto. Staram sie zeby moja
            corka potrafila rowniez nazwac ta sympatyczna czesc swojego ciala a
            nie tylko uzywac.
            • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:49
              Kiedyś na TVN Style albo w Dzień dobry TVN (już nie pamiętam) była rozmowa z
              panią psycholog, która odradzała posiłkowanie się jakimiś tam muszelkami
              właśnie. Oczywiście, kiedy dziecko jest małe, jest to jak najbardziej
              dopuszczalne, natomiast jeżeli mamy do czynienia z dzieckiem sześcioletnim
              powiedzmy, warto powiedzieć: "Słuchaj, my tak sobie mówimy, że to jest
              "muszelka" czy "siusiak", ale tak naprawdę to się nazywa pochwa/penis". I już.
        • brak.polskich.liter Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:20
          ¨Srom¨ konotuje sie negatywnie, ale juz okreslenie ¨pochwa¨ jest neutralne.

          Jako, zem prosta konstrukcja, nie bawia mnie udziwnienia, slodziusie zdrobnienia
          i inne infantylizmy (muszelki, ciasteczka, malinki, wisienki i cholera wie, co
          jeszcze). Fauna (bobry, kroliczki, itp) tez jakos nie. Cipka, jaka jest, kazdy
          widzi - i w zupelnosci wystarczy mi do szczescia ;)

          Z akternatywnych okreslen cipki, ktore mi sie podobaly, przypominam sobie ¨seksuna¨.
          • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:47
            O, wyraziłaś to, czego ja nie umiałam :)
    • asqe Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 12:07
      moj byly nazwal moja pum-pum wlasnie pum-pum, to "karaibskie"
      okreslenie i bardzo sympatyczne, wiec tak juz zostalo :)
    • barshtchu Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:32
      Ja się do "My, kobiety" nie zaliczam, ale co tam...
      Skoro jest pochwa, to równie dobrze może być: but, kapeć, kalosz,
      nora, tunel.
      • brak.polskich.liter Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:53
        barshtchu napisał:

        > równie dobrze może być: but, kapeć, kalosz,
        > nora, tunel.

        I kapelusz.
        • barshtchu Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 14:08
          Kapelusz to raczej do prezerwatywy bardziej pasuje. ;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 23:31
        Wiele kobiet zwraca uwage na sfere jezykowa, wiec chyba stad Twoje problemy z
        kobietami. Jak nauczysz sie mowic mniej wulgarnie to moze ktoras sie na Ciebie
        polasi
        • barshtchu Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 20.02.09, 10:01
          W sensie, że ty się na mnie połasisz, jeśli powiem ci kilka miłych
          zdań? Tere-fere, ty się lepiej postaraj, a nie odwrotnie,
          przemądrzała królewno. ;p
    • hotally pralinka 19.02.09, 13:49

    • figgin1 Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 13:51
      Panna migotka :)
      • jane-bond007 Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 14:19
        a nie Włóczykij albo Bobek?
        • brak.polskich.liter Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 14:21
          jane-bond007 napisała:

          > albo Bobek?

          Kozi.
          • jane-bond007 Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 17:08
            moze byc i kozi, mnie Bobek z Muminkow bardziej pasuje ze wzgledu na
            owlosienie jak i charakter :P
        • liisa.valo Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 14:23
          BUKA!!!
          :PPP
    • nordica84 Radośka :) a u kobiet starszych: kuciapa :P 19.02.09, 23:20
      tych okreslen uzywal moj s.p.Dziadzius...
    • niespodziana Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 23:21
      brylanty
    • niespodziana Re: A jak nazywamy nasze klejnoty? My, kobiety... 19.02.09, 23:21

      najlepiej kup jej brylanty
      <lol>
    • smooth_girl Katarzyna;> 20.02.09, 01:31
      nt.
    • sundry Mała Martusia:) nt 20.02.09, 09:34

    • ginusia No prosze...:)) 20.02.09, 09:34
      Ja czytam, ze jezyk polski ubogi w okreslenia kobiecych klejnotow,
      a tu, szanowne towarzystwo, przedstawilo wachlarz okreslen:)).
      Przyznam sie, ze niektore wyjatkowo spodobaly mi sie. Dziekuje i
      milego dnia zycze.

      ps. u mnie jest madame albo mimisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka