20.02.09, 20:27
hmmm. co mam sobie pomyslec jesli moj narzeczony spalil karte od telefonu nie
odzywa sie od 3 dni. po dobrych 40 minutach dzownienia do jego mamy albo na
domowy telefon do niej wkoncu odebrala jego mama ze slowami ze nie da mi go
telefonu i ze on zadzwoni jutro i sie rozlancza( powiem ze niewiem o co chodzi
jemu bez powodu jest cisza 3 dni a mial dzisaij zadzwonic i tego nie zrobil i
tak samo bylo wczoraj) siedze i rycze z wlasnej bezsilnosci i niewiem co mam
robic i nawet niewiem co sie stalo ze tak jest... niewiem co mam sobie mysleca
ani nic wiem ze mnie kocha a jednak tak sie zachowuje moze jestem paranoiczka
al nie umiem tak dlugo wytrzymac bez kontaktu z nim porzez tyle dni...
Obserwuj wątek
    • jane-bond007 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:31
      <rozlancza>

      nooo faktycznie... też nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji
    • jan_hus_na_stosie Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:34
      przesadzasz, najpierw zdaj maturę, na prawdziwą miłość jeszcze przyjdzie czas...
    • satin.mat Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:35
      Wiem, że to bardzo trudne, ale postaraj sie myśleć racjonalnie. Albo
      nie myślec wcale - odpocząć i dać sobie czas na ogarnięcie tego
      wszystkiego. Jeśli to Twój narzeczony - to znała go pewnie Twoja
      rodzina. Poproś może kogoś z Twojej rodziny, żeby spróbował
      dowiedzieć sie o co chodzi, skoro Ciebie kosztuje to tyle nerwów i
      naraża na przeżywanie stresu. A jak on zachowywał się wcześniej
      wobec Ciebie? Miał jakieś podejrzane zachowania? Może zwariował?
      MOże jest chory psychicznie i jego rodzina nie chce się do tego
      przyznać?
      • satin.mat pisze sie: nie wiem, rozłącza 20.02.09, 20:37
      • wpotrzebie111 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:39
        niejest chory psychicznie :p jest jedynakiem niestety ktorym mamusia zbytnio sie
        opiekowala... i jest starszy kilka lat.. przed tym wszystkim bylo wszytsko
        dobrze nic sie nie poklocilismy on poprostu wzial i wyrzucil karte od telefonu
        niemam z nim zadnego kontaktu od paru dni wciaz tylko slyzsze ze zadzwoni jutro
        a nie dzwoni tak strasznie imi go brakuje jestem poprostru rozklejona na czesci
        • psiapszczola Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:44
          Daj sobie i jemu trochę czasu. To najlepsze, co możesz teraz zrobić.
          • ewik369 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:56
            A ja myślę,że największy udział w tej dziwnej sytuacji ma Twoja
            niedoszła teściowa.Może on nawet nie wie że próbujesz się z nim
            kontaktować?Wierz mi,teściowe potrafią być paskudne i wredne,a
            szczególnie jak mają tylko jednego synka.
            • jan_hus_na_stosie Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:59
              A od kiedy dorosły mężczyzna jest pod kontrolą matki? Bo jeśli tak jest to jest
              dupa a nie mężczyzna! Od takich facetów trzymających się kurczowo fartucha
              mamusi trzeba wiać jak najdalej.
        • satin.mat Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:50
          Poproś o pomoc kogoś z Twojej rodziny. Może to wszystko przez tę
          jego mamuśkę. Skąd wiesz, ze to on wyrzucił?
          • wpotrzebie111 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:54
            on kiedys tak robil po dwoch tyognidach czasem po mieasaicu zmienial numer tyle
            ze my jestesmy razem dwa lata i ani razu nie myslal tego zrobic wszytsko jest ok
            wg mnie nic sie nie klocilismy ani nic poprostu niema kontaktu a ona nawet
            niehcce mu dac sluchawki a siedzi on z nia w pokoju to od niego zalezy czy chce
            ze mna gadac chociaz nie zdziwilabym sie ze ona tez amcza lapy w tym... wkoncu
            keidys orzekla ze jestem nie dobra dla jej synusia i jestem zla matka bo sie nie
            poswiecam bez reszty dziecku
            • ewik369 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 20:59
              A masz 100% pewności że on siedzi z nią w pokoju jak z nią
              rozmawiasz?
              • wpotrzebie111 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:06
                maja malutkie mieskzanko dwu pokojowe wiec wiedza z kim kto gada zreszta znaja
                moj numer komorki no ona swieta niejest nieraz mi mowila ze zle go traktuje bo
                niejestem taka jak ona czyli nie poswiecam sie cala dla domu i dla niego jak ona
                to robila przez 32 lata dla niego i nieraz sie z nia klocilam o to ze ja nie
                bede sluzaca jego ze opn ma tez jakies obowiazki w domu oprocz zjedzenia obiadu
                polozenia sie w lozku i kochania sie ze mna i wyrzucenia smieci
            • coach_potato Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:07
              Ale co, tak po prostu zmieniał numer, bez powodu?
              Jakieś dziwne to wszystko...
              • wpotrzebie111 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:09
                ehhh bo jak kiedys mial dziewczyne to tylko dla picu tak bym powiedziala. mial
                mial zaczela go wku...ac i zmienial numer i niemaial z nia kontkatu wiem takie
                to dziecinne no ale co poradze?
                • ewik369 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:19
                  A ja nadal uparcie twierdze że teściowa macza tu paluchy,podejżewam
                  że coś mu na twój temat nakłamała przez co on ma do Ciebie
                  pretensje.A le on też się zachowuje głupkowato,bo powinien Ci
                  powiedzieć o co chodzi,a nie chować się za spudnicą mamusi.
                • majaa Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:19
                  To może teraz na Ciebie się wku...ił? Faktycznie porąbane to
                  jakieś... Trudno nawet coś poradzić...
                  • wpotrzebie111 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:21
                    jestem grzeczna jak aniolek
                    siedze w domu albo ide do pracy i nic wiecej niegdie nie chodze ani nic niema
                    problemu sie na mnie wku...c
                    • rosa_de_vratislavia 5 powodów dla których... 20.02.09, 21:31


                      ...nie warto ciągnąć czegokolwiekz tym panem (i jego mamusią,bo to w
                      pakiecie, prawda?).

                      Oto argumenty:
                      1. Pan jest uzależniony od mamy (choćby skałda na nią obowiązek
                      spławiania Cię)
                      2. Pan jest zbyt silnie związany emocjonalnie z matką (zawsze
                      będziesz wrogiem, który rozbija związek),
                      3. Pan jest leniem, nic nie robiw domu (tak został wychowany, nie
                      sądze,że to się da zmienić),
                      4. Pan jest emocjonalnie popaprany, skoro problemy z kobietami
                      rozwiązuje przez drastyczne zerwanie kontaktu( wyrzucanie kart z
                      telefonu, nieodbieranie stacjonarnego).
                      5. Pan nie umie komunikować swoich problemów ani ich rozwiązywać (po
                      prostu ucieka).
                      Temu panu podziękujmy!
                      • jan_hus_na_stosie dobrze napisane /nt. 20.02.09, 21:34

                      • ewik369 Re: 5 powodów dla których... 20.02.09, 21:42
                        Masz absolutną rację!Temu panu podziękujmy!!!!!!!!!!!!!!
                    • majaa Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:50
                      wpotrzebie111 napisała:

                      > jestem grzeczna jak aniolek
                      > siedze w domu albo ide do pracy i nic wiecej niegdie nie chodze
                      ani nic niema
                      > problemu sie na mnie wku...c

                      A bo to mu powód potrzebny? Miał humor, to się wku...ił i tyle.
                      Sorry, ale gość jakiś popaprany się wydaje. Dziecko też olał?
                    • elizka076 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:58
                      Daj sobie z nim spokój-całe życie będzie ci wycinać takie numery ,a no i jego
                      mamusia.Rozejrzyj się dookoła,już wkrótce znajdzie się ktoś kto cię przytuli
                      ,pokocha i co najważniejsze będzie szanował.
        • cloclo80 Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 22:57
          Mamusia spuszcza cię na szczaw.
    • emi123.beauty Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 21:50
      Tego kwiatu to pół światu!:)
    • wesoly.profanator Re: ;( ;( ;( 20.02.09, 22:35
      Puściłaś się czy coś takiego?
      • wpotrzebie111 Re: ;( ;( ;( 21.02.09, 09:41
        nie nie puscilam sie! jak jestem z kims i go kocham to nie szukam przygod!
        mam dziecko z poprzedniego zwiazku ktory byl chory jeszcze bardzoej niz ten
        (facet byl chory psychicznie chyba i niebezpieczny) on byl normalny pierwszy raz
        tak sie zachowal i niewiem nawet czemu.wiem ze kocha moje dziecko. i traktuje je
        jak swoje.mial wczoraj zadzwonic nie zrobil tego tak samo bylo przedwczoraj, ma
        ponoc dzisiaj zadzwonic zobaczymy co powie.
        • naparstnica_purpurowa Re: ;( ;( ;( 21.02.09, 10:35
          wpotrzebie111 napisała:

          > mam dziecko z poprzedniego zwiazku ktory byl chory jeszcze
          >bardzoej niz ten

          Widzisz,że ten związek jest "chory". Że tak nie powinien wyglądać.
          Jesteś chyba bezduszna,że narażasz swoje dziecko na takie historie.
          Dzieci widzą, czują i rozumieją więcej, niż nam się wydaje.
          Skrzywisz mu osobowość, odbierzesz poczucie bezpieczeństwa.

          Nie mów,że kocha Twoje dziecko, bo wtedy by nie zrywał kontaktu bez
          słowa.
          Gość Cię rani, ma gdzieś Twoje emocje,a Ty jak wierny
          pies...czekasz,aż Cię pan pogłaszcze, choć Cię skopał.
          >
        • wesoly.profanator Re: ;( ;( ;( 21.02.09, 19:41
          Może ktoś mu nagadał, że zrobiłaś coś czego nie zrobiłaś - a on uwierzył? Bo tak
          bez powodu to raczej nikt normalny by takiej akcji nie odpier**lał. W sumie
          nawet jakby był powód, to najpierw powinna być rozmowa w gronie
          zainteresowanych. No cóż - nie wszystkich da się zrozumieć.
          • naparstnica_purpurowa Re: ;( ;( ;( 21.02.09, 19:43
            wesoly.profanator napisał:

            > Może ktoś mu nagadał, że zrobiłaś coś czego nie zrobiłaś - a on
            uwierzył?

            Autorka wątku pisze,że z poprzednią panną pan też tak postąpił.
            Widać, nie umie "kończyć"z klasą, tylko zmienia numery telefonów.
    • widokzwenus Re: ;( ;( ;( 21.02.09, 10:58
      > ani nic wiem ze mnie kocha a jednak tak sie zachowuje moze jestem
      paranoiczka
      > al nie umiem tak dlugo wytrzymac bez kontaktu z nim porzez tyle
      dni...

      Może męczy go nacisk, histeria i nieznajomość poprawnej pisownii.
      I wydzwanianie do domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka