wpotrzebie111
20.02.09, 20:27
hmmm. co mam sobie pomyslec jesli moj narzeczony spalil karte od telefonu nie
odzywa sie od 3 dni. po dobrych 40 minutach dzownienia do jego mamy albo na
domowy telefon do niej wkoncu odebrala jego mama ze slowami ze nie da mi go
telefonu i ze on zadzwoni jutro i sie rozlancza( powiem ze niewiem o co chodzi
jemu bez powodu jest cisza 3 dni a mial dzisaij zadzwonic i tego nie zrobil i
tak samo bylo wczoraj) siedze i rycze z wlasnej bezsilnosci i niewiem co mam
robic i nawet niewiem co sie stalo ze tak jest... niewiem co mam sobie mysleca
ani nic wiem ze mnie kocha a jednak tak sie zachowuje moze jestem paranoiczka
al nie umiem tak dlugo wytrzymac bez kontaktu z nim porzez tyle dni...