Dodaj do ulubionych

zbyt męski

04.03.09, 00:58
czy miałyście, dziewczęta i kobiety, jakąś relację lub znajomość z
facetem, który był zbyt męski, tzn. miał taki poziom testosteronu,
adrenaliny, takie natężenie męskich cech, że aż bolało? (szorstkość -
pomino uprzejmości, zimno - pomimo pieszczot, dzikość - pomimo
inteligencji, zamiłowanie do ryzyka, ogromną pewność siebie itd. ) -
da sie wytrzymac z takim? jak sobie z nim dać radę? są jakieś
sposoby?
Obserwuj wątek
    • nawrotka1 Re: zbyt męski 04.03.09, 09:24
      Doskonały materiał na króciutką przygodę - jesli ktoś takowe lubi albo chce
      spróbować :)
      Tego typu osobnicy mają ów słynny nieodparty magnetyzm, ale najczęściej taka
      relacja pomaga jedynie kobiecie zrozumieć, ze potrzebuje kogoś innego :)))
      • part_of_the_game kobieta zbyt kobieca :) 06.03.09, 16:07
        Czytam sobie ten wątek, bo wrzucili go na główną i w sumie trochę chce mi się
        śmiać z tych bidulek, co je "szorstcy, męscy" faceci porzucili. Problem polega
        na tym, że ów faceci dobierają sobie partnerki wśród rasowych, 100-procentowych
        kobiet - czyli innymi słowy tych zbyt kobiecych, parafrazując tytuł wątku.
        Resztę sobie same dopowiedzcie :)
    • kozica111 Re: zbyt męski 04.03.09, 10:04
      Tak.Nic z czegoś takiego nie wychodzi bo lubia skakac z kwiatka na
      kwiatek i maja silna tendencje do zdrady.Jak poradzić...hmmm,
      kastrować?
      • tacx Re: zbyt męski 06.03.09, 11:40
        > Tak.Nic z czegoś takiego nie wychodzi bo lubia skakac z kwiatka na
        > kwiatek i maja silna tendencje do zdrady.Jak poradzić...hmmm,
        > kastrować?

        I co? ty naprawde myślisz ze testosteron to taki hokus pokus który wymoczka
        zrobi chłopa jak rogalińskie dęby? Szok... a ja myślałem ze to faceci wiedzą
        niewiele o biologii kobiet. Okazuje sie ze to i w drugą stronę.od testosteronu w
        nadmiarze to co najwyżej cycki facet moze sobie zafundować i wielka dup.e gratis.
        i co to znaczy wykastrować? moze tak kobietom obcinać piersi za skoki na bok?
        to takie śmieszne przeciez. very funny
        • g.suss Re: zbyt męski 06.03.09, 14:32
          tacx napisał:

          > I co? ty naprawde myślisz ze testosteron to taki hokus pokus który wymoczka
          > zrobi chłopa jak rogalińskie dęby?

          W rzeczy samej, testosteron jest hormonem silnie anabolicznym. W odpowiednich
          ilościach chłopa jak dąb może zrobić nawet z kobiety :)

          > Okazuje sie ze to i w drugą stronę.od testosteronu w
          > nadmiarze to co najwyżej cycki facet moze sobie zafundować i wielka dup.e gratis.

          Masz chyba info z osiedlowej siłki. Prawdziwe, ale tylko w przypadku odstawienia
          testosteronu przyjmowanego _z_zewnątrz_. W przypadku wysokich poziomów
          testosteronu własnego "porost cycków" nie grozi, ale już łysienie i rak prostaty
          jak najbardziej.
          • tacx Re: zbyt męski 06.03.09, 16:11
            > W rzeczy samej, testosteron jest hormonem silnie anabolicznym. W odpowiednich
            > ilościach chłopa jak dąb może zrobić nawet z kobiety :)

            tak tak... mozesz być wielki jak dwa rogalińskie dęby ale wygladac przy tym jak
            pół d.. zza krzaka. O lile wiem to o tym kto jest kobietą a kto nie jest
            decyduje kariptyp a nie zarost na twarzy czy wielkosć bicepsa. A moze się mylę.

            > Masz chyba info z osiedlowej siłki. Prawdziwe, ale tylko w przypadku
            odstawienia testosteronu przyjmowanego _z_zewnątrz_. W przypadku wysokich
            poziomów testosteronu własnego "porost cycków" nie grozi, ale już łysienie i rak
            prostaty

            No to chyba ktoś tu ma rzeczywiscie wiadomosci z siłki. Po pierwsze to żadnemu
            facetowi nie wyrosną cyce majac prawidłowy poziom testosteronu i estradiolu. Sam
            testosteron nic nie znaczy jeszcze. I to obojętnie czy testosteronu endo czy
            egzogennego. To ze każdy moze mieć ginekomastię bez stosowania sterydów to fakt
            i wystarczy zapytać się pierwszego lepszego endokrynologa. Wystarczy ze ten
            stosunek w jakis sposób się zakłóci. Jak ? Wystarczy ze bedziesz miał
            nieprawidłowy poziom shbg i pomimo wysokiego czy prawidłowego testosteronu on
            nijak nie bedzie wykorzystywany.
            A to o czym piszesz - czyli sterydy z siłowni to zupełnie inna sprawa. Jak facet
            wstrzyknie sobie testosteron majac własnego pod dostatkiem to po prostu organizm
            część przekształci w Estradiol a cześć w DHT. Więc dopowiedz sobie co się stanie
            jak w organizmie faceta będzie za dużo estradiolu? No i masz osobnika który ma
            pełno testosteronu i pełno estradiolu. Cycki rosną, zarost nie rośnie, mięśnie
            nie rosną a tłuszcz za to rosnie ze hej... No i taki to super meski facet z
            testosteronem dwa razy wyższym niż normy pozwalają. wielka d... , duże cyce. O
            tym ze przerostu piersi można sie dorobić mając wysoką prolaktynę nie chce juz
            nawet pisac. lekarze twierdzą ze to choroba cywilizacyjna.
            Teraz dalej - łysienie. bzdurą jest gadanina ze łysienie świadczy o tym ze facet
            ma wiecej testosteronu niż ten z czupryną jak Sai BaBa. Po prostu jedni mają
            tendencję do bardziej gwałtownej reakcji na dihydrotestosteron. zaręczam ci że
            jakbyś zbadała łysego i włochatego to okazałoby się ze jeden i drugi mają mniej
            wiecej taki sam poziom testosteronu tylko jeden ma wiecej receptorów DHT i
            wyłysieje jak kolano prędzej niz temu drugiemu pojawi się porządny zarost na
            twarzy. i to cała tajemnica. jeden ma taką konstrukcję genetyczną a drugi taką.
            Indianie w ogóle nie maja zarostu a testosteron całkiem normalny.
            Rak prostaty częściej występuje właśnie u osób które mają tendencje do szybszego
            metabolizowania DHT. Badania nad osobami stosujacymi testosteron egzogenny w
            ramach terapii hormonalnej nie potwierdziły żeby wysoki poziom testosteronu
            powodował raka prostaty. Ty mylisz pojęcia. jedni bedą mieli skłonności do
            takiego nowotworu inni nie a to ze w przypadku nowotworu prostaty dąży sie do
            obnizenia poziomu testosteronu ma związek z tym że po pierwsze ten hormon ma
            własnosci anaboliczne - czyli przyspiesza rozwój komórek - rakowych również. a
            po drugie to testosteron powiększa prostatę - to niekoniecznie oznacza nowotwór
            ale warto juz w takim wypadku takiej sytuacji unikać.
            Wiesz... można tak długo ale ilość mitów na temat testosteronu i wyobrażeń o
            nim to po prostu bajki. Poza tym testosteron to nie tylko libido mi mięśnie. Ten
            hormon ma gigantyczny wpływ na metabolizm, strukturę kości, psychikę i masę
            innych spraw. ilosc osobników majacych wysoki testosteron a jednocześnie libido
            na poziomie staruszka jest ogromna. taka jest prawda niestety
            o ja to wszystko wypisuję skoro każdy wie swoje. łysy - znaczy się samczur że
            hej. No niech tak już będzie jak tak wolisz ;-)
          • c_n Re: zbyt męski 07.03.09, 02:22
            g.suss napisał:

            > Masz chyba info z osiedlowej siłki. Prawdziwe, ale tylko w przypadku odstawieni
            > a
            > testosteronu przyjmowanego _z_zewnątrz_. W przypadku wysokich poziomów
            > testosteronu własnego "porost cycków" nie grozi, ale już łysienie i rak prostat
            > y
            > jak najbardziej.

            niestety, ale to Ty jesteś niedoinformowany.
        • karawana6 Re: zbyt męski 07.03.09, 15:28
          tacx napisał:
          > w
          > nadmiarze to co najwyżej cycki facet moze sobie zafundować i
          wielka dup.e grati
          > s.
          > i co to znaczy wykastrować? moze tak kobietom obcinać piersi za
          skoki na bok?
          > to takie śmieszne przeciez. very funny

          very funny post, hehe

          a pozatym, gdzie sa tacy faceci. ja szukam takiego od lat.
          bezskutecznie.
    • drie Re: zbyt męski 04.03.09, 10:22
      Jak "zbyt meski"? To jest po prostu zimny typ czlowieka. Szorstki,
      niewylewny itp.
      Mozna wytrzymac bez problemu. Po prostu zaakceptowac takiego jakim
      jest. Nie wymagac zmian. Przeciez widzisz co bierzesz. Jesli
      potrzebujesz trzymania za raczke, glaskania po glowce i trzymania
      faceta pod pantoflem - to nie jest ten typ. :)
    • mamba8 Re: zbyt męski 04.03.09, 10:23
      Tak. Nie. Dać radę? W jakim sensie?
    • mono_stereo Re: zbyt męski 04.03.09, 10:31
      Wystarczy,że na co dzień muszę się męczyć z kobieta która ma takie cechy czyli
      ze sobą:P
      A mój ukochany ma na szczęście odpowiedni poziom testosteronu
    • kobieta.totalna Re: zbyt męski 04.03.09, 15:02
      moze ja nie trafilam na zbyt meskiego faceta nigdy, ale to sa w
      sumie cechy prawdziwego mezczyzny a nie metroseksualnego twora badz
      mieczaka naszych czasow
      trafialam owszem na pojedyncze badz sparowane pewne cechy negatywne -
      np zbytnia pewnosc siebie, sklonnosc do zdrad, nadpobudliwosc i na
      poczatku buzowalo na maxa bo tacy mezczyzni sa pociagajacy ogromnie
      a potem po prostu nic nie wychodzilo z tego poniewaz ja mam podobne
      cechy , lepiej mi z facetem wyciszaczem a nie nieustajacym
      pobudzaczem
      • stinefraexeter Re: zbyt męski 04.03.09, 15:10
        kobieta.totalna napisała:

        > moze ja nie trafilam na zbyt meskiego faceta nigdy, ale to sa w
        > sumie cechy prawdziwego mezczyzny a nie metroseksualnego twora badz
        > mieczaka naszych czasow

        Nie ośmieszaj się, proszę...

        Do autorki: dla mnie to nie są "męskie" cechy, lecz cechy bardzo nieprzyjemnej w
        pożyciu osoby. Jeśli masz w sobie żyłkę misjonarki to życzę udanej zabawy. Mi by
        się nawet nie chciało w to pakować.
        • kobieta.totalna Re: zbyt męski 04.03.09, 15:26
          masz inne poglady? - wystarczy ze napiszesz zamiast osmieszac sie
          atakowaniem innych
          • stinefraexeter Re: zbyt męski 04.03.09, 15:54
            kobieta.totalna napisała:

            > masz inne poglady? - wystarczy ze napiszesz zamiast osmieszac sie
            > atakowaniem innych

            No to przecież swój pogląd wyraziłam: z takimi ludźmi nie warto się zadawać,
            chyba że ktoś lubuje się w masochiźmie.
            • kobieta.totalna Re: zbyt męski 04.03.09, 16:14
              zapomnialas chyba o pierwszym zdaniu z twojego postu powyzej
          • c_n Re: zbyt męski 07.03.09, 02:36
            kobieta.totalna napisała:

            > masz inne poglady? - wystarczy ze napiszesz zamiast osmieszac sie
            > atakowaniem innych

            nik : kobieta.totalna nie współgra z odpowiedziami, którymi ewidentnie
            udowadniasz, że kobiecości jest w tobie niewiele.
    • bupu Re: zbyt męski 04.03.09, 15:44
      Zbyt jaki? Aleś teraz stereotypami pojechała...
    • kochanica-francuza Re: zbyt męski 04.03.09, 17:58
      Nie, bo ciężko mi wytrzymać już z takimi o mniejszym natężeniu.
    • jane-bond007 Re: zbyt męski 04.03.09, 18:10
      bosze wyobrazilam sobie jakiąś krzyżówkę robokopa i człowieka z
      dzungli wychowanego przez małpy
    • czarna.maskara Re: zbyt męski 04.03.09, 18:18
      Pociąga mnie taki typ faceta, ale to nie jest mężczyzna na życie.
      Oswojony - odchodzi do innej. Nie wolno go oswajać, jesli się chce,
      aby zabawa trwała dłużej.
      • czarna.maskara Re: zbyt męski 04.03.09, 18:34
        a z drugiej strony to kobieta zadająca się takim facetem musi być
        albo bardzo odporna, albo uległa, albo jedno z drugim - taki facet
        się nigdy nie podporządkuje w niczym, jest egocentrykiem, a nawet
        wielkim egoistą - z drugiej strony trzeba mu przyznać - ma to coś,
        że uderza kobietom do głowy, wzbudza dreszcz...
        • drie Re: zbyt męski 04.03.09, 19:05
          czarna.maskara napisała:

          > taki facet
          > się nigdy nie podporządkuje w niczym, jest egocentrykiem, a nawet
          > wielkim egoistą - z drugiej strony trzeba mu przyznać - ma to coś,
          > że uderza kobietom do głowy, wzbudza dreszcz...

          Ale on sie nie kryje z tym. Widzisz i chcesz to bierzesz. Dlaczego
          trzeba koniecznie zmieniac ta druga osobe? Podporzadkowac? A to, ze
          nie jest wylewny uczuciowo - nie kazdy ma potrzeby miziania (czy jak
          to zwac :) na tym samym poziomie.

          • sumire Re: zbyt męski 04.03.09, 21:42
            o, prawda.
            ja tam nie chcę nikogo oswajać i naprawdę ostatnim kryterium, jakie brałabym pod uwagę przy wyborze chłopa jest to, czy dałby się podporządkować. to nie piesek.
            a poza tym facet może być nadmiernie pewnym siebie miłośnikiem ryzyka, który pod szorstką powłoczką kryje niezłe pokłady sentymentalizmu i życzliwości. przykłady znam liczne. ale ba, ja takich łobuzów najbardziej lubię :)
            • satin.mat Re: zbyt męski 05.03.09, 17:28
              To, co piszesz to Twoje doświadczenie, którego nie kwestionuję.
              Zapewniam Cię jednak, że nie chodzi tu o faceta, który jak
              piszesz "kryje niezłe pokłady sentymentalizmu". Zapewniam Cię, że są
              tacy szorstcy, u których tych pokładów nie ma. I to a takich tu jest
              mowa.
    • n_nicky Re: zbyt męski 04.03.09, 21:18
      Ehh, uwielbiam takich niewolników adrenaliny ;) To są zazwyczaj mężczyźni o
      olbrzymim poczuciu niezależności i wolności. Nie wolno ich ograniczać i trzymać
      pod pantoflem. Nie można ich zamykać w 'czterech ścianach', bo się duszą. Mój
      znajomy potrafi wsiąść do samochodu o 1 w nocy, pojechać do Zakopanego (a
      dokładniej do Palenicy), wejść na Rysy, zejść, zjeść coś w schronisku nad
      Morskim Okiem, po czym wrócić 400 km do domu :)

      Trzeba też pamiętać, że ta szorstkość i zimno to często tylko opakowanie.
      Wewnątrz bywają bardzo wrażliwymi facetami, tylko okazywanie uczuć uważają za
      totalnie niemęskie. Zresztą przeważnie takie typy mają silne poczucie męskości,
      honoru itp.

      Stałe związki z nimi są często nietrwałe, dlatego, że oni z definicji lubią
      ryzyko=zmiany. Można też spojrzeć na statystyki, ile jest rozwodów wśród
      żołnierzy i policjantów z jednostek specjalnych. Poza tym bardzo często trafiają
      na nieodpowiednie kobiety. Znam jeden naprawdę trwały związek, ale żona
      dorównuje mężowi pod względem zainteresowań i temperamentu. Może to jest więc
      jakiś sposób?
      • zdzisiamisia Re: zbyt męski 04.03.09, 21:20
        Nie, ale bardzo chętnie poznam.
      • kapitandragan Re: zbyt męski 06.03.09, 13:37
        Dziewczyny, czytam te wasze teksty i jako facetowi chce mi się
        trochę śmiać. Może - z racji solidarności z własną płcią- nie
        powinieniem tego pisać, ale łapiecie się na banalne i tanie męskie
        chwyty. Podobnie jak my często łapiemy się na Wasze - takie jest
        życie. Facetów, typu 1000% mężczyzny można podzielić na dwie
        podstawowe grupy:
        1)tych, którzy na prawdę tacy są -dość nieliczna grupa, często dla
        kobiety jest to doskonały materiał na krótki, ognisty romans. I
        tyle. Prawdziwi twardziele ZAWSZE traktuja Was jak przedmioty i nic
        tego nie zmieni. Po krótkim czasie nudzicie im się i albo zdradzają,
        albo odchodzą. Ktoś, kto szuka poważnego i trwałego związku niech
        zapomni - nie da się tego osiągnąć. Można takiego złapać na
        dzieciaka, ale to tez nic pewnego. Może się TROCHĘ uspokoi, ale
        równie dobrze może go to nie wzruszyć i będzie w najlepszym wypadku
        płacił alimenty - o ile będzie miał z czego. Generalnie dla kobiety
        właściwie zawsze w ostatecznym rozrachunku smutek i łzy. Ewentualne
        wyjątki tylko potwierdzają regułę. Oczywiście jak kobieta szuka
        otwartego, wręcz wolnego związku, nie przeszkadza jej, że będzie
        musiała się dzielić facetem z licznymi przedstawicielkami swojej
        płci i będzie traktowana przedmiotowo - może takiego brać.
        2) druga grupa (o wiele liczniejsza) to mężczyźni pozujący na
        twardzieli. Czesto w głębi duszy z licznymi kompleksami, ścigają się
        z samymi sobą aby te kompleksy ukryć. Faktycznie często bywają
        uczuciowi i czuli, ale oni nie są supermęscy, tylko takich udają.
        Wbrew pozorom nie trzeba być męskim, aby w nocy wejść na Rysy.
        Wystarczy przecietne zdrowie i dobre buty. Prawdzwa męskość, to
        odpowiedzialność, doświadczenie życiowe, nie uleganie skrajnym
        emocjom, chłodna ocena faktów, itp. czesto tacy pozorni
        supertwardziele mają słabe psychiki i rozklejają się w życiu jak
        panieniki. Dziwny jest także kobiecy stosunek do męskiej
        małomówności lub wręcz milczenia. Dla większości z Was jest to na
        swój sposób pociągające, tymczasem często oznacza albo to, że facet
        ma gdzieś to co do niego mówicie, albo jest tępy jak but i nie ma o
        czymn mówić.
        Na marginesie - nie jestem mięczakiem, ktory czuje awersję
        do "prawdziwych facetów". Na pewnym etapie życia warto nim nawet być
        (jest co wspominać). Pisałem jedynie o drugiej stronie maedalu,
        która jest często przed kobietami skrzętnie ukrywana.
        pozdrawiam
        Kapitan Dragan

        • tacx Re: zbyt męski 06.03.09, 20:56
          > Wbrew pozorom nie trzeba być męskim, aby w nocy wejść na Rysy.
          > Wystarczy przecietne zdrowie i dobre buty.

          te dwie cechy niestety nie wystarczą. żeby włazić w nocy na rysy trzeba jeszcze
          niebanalnej wprost głupoty
          • n_nicky Re: zbyt męski 06.03.09, 22:24

            > te dwie cechy niestety nie wystarczą. żeby włazić w nocy na rysy trzeba jeszcz
            > e
            > niebanalnej wprost głupoty

            Dokładnie tak.

            Zastanawiam się jak bogatą (albo ograniczoną) trzeba mieć wyobraźnię, żeby tekst
            "Mój znajomy potrafi wsiąść do samochodu o 1 w nocy (...)" odczytać jako "Mój
            znajomy o 1 w nocy wchodzi na Rysy"... :)))
      • archeus_pl chyba pojechałaś 06.03.09, 17:57
        no trasa o której napisałaś to jakieś minimum 20 km w górach w nocy?I prawie
        1000 km wózkiem po takim wysiłku?A nie nosi czerwonej pelerynki i na imię ma
        Spermen?Kobieca fantazja nie zna granic(polsko-słowackiej też zonk:-(
        • n_nicky Re: chyba pojechałaś 06.03.09, 19:43
          W jakiej nocy? Jakie 1000 km "po"? No tak, mamy zaszczytne ostatnie miejsce w
          Europie pod względem czytania ze zrozumieniem...

          Po pierwsze - jeździ tak z kolegą, więc w trasie mogą się zmieniać. Po drugie -
          w nocy jazda jest mniej uciążliwa niż w ciągu dnia, bo prawie nie ma ruchu. Po
          trzecie - zawsze tak obliczają czas, żeby przed 6 rano być w Palenicy i wyjść na
          szlak. Po czwarte - od lat wielokrotnie w ciągu roku jeżdżą w Tatry, są
          zaprawionymi piechurami. Po piąte - po zejściu z Rysów zatrzymują się nad
          Morskim Okiem na dłuższy odpoczynek, tak żeby ok. 20 być z powrotem w Palenicy
          (mają samochód, więc nie muszą się spieszyć na ostatni bus). Po szóste - jeśli
          mają następny dzień wolny to zatrzymują się na nocleg w Zakopanem lub okolicach,
          a czasem wracają do domu (nie tysiąc, tylko ok. 360 km, we dwóch wychodzi po 180
          km, więc nie jest to jakaś imponująca odległość). I po siódme - to są właśnie
          takie typy, jakich dotyczy wątek. Lekkoduchy, ryzykanci, niewolnicy adrenaliny.
          Wielka szkoda, że ten gatunek wymiera, a wokół coraz więcej "piwnych mięśni" z
          zadyszką po dobiegnięciu do tramwaju.
    • lilaa Re: zbyt męski 04.03.09, 21:29
      tak mialam takiego mezczyzne przez rok.
      od trzech miesiecy nie jestesmy razem.ja tego nie wytrzymalam.
    • menk.a Re: zbyt męski 06.03.09, 11:44
      Męski czy zbyt męski. Różnica na zasadzie: konsekwencja czy ośli
      upór. Tuper i bezczelność czy pewność siebie.
      Bardzo subiektywne odczucia.
      ;)
    • filaretka Re: zbyt męski 06.03.09, 13:51
      ja też znałam kilku takich - i nie polecam.

      Czułość, delikatność, miłe słowa i ciepło - są cudowne jak się je
      okazuje, a nie tłumi w sercu.

      Ja głęboko wierzę, że nawet największy twardziej ma dobre serducho i
      dużo uczuć.. ale mam jedno życie i dzielę je z kimś, kto te uczucia
      i ma - i okazuje. Miłość uskrzydla wtedy kiedy można okazywać
      uczucia i rozmawiać o nich, a nie wierzyć w to, że są.

      To tak jakby zasmakować ciastka a wyobrażać sobie lub słuchać
      zapewnień piekarza, że mimo ze kiepsko wygląda, to w środku jest
      pyszne.

      Jeśli jednak zadajesz to pytanie a na dodatek chcesz to zmienić - to
      znaczy, ze ci to nie odpowiada. A jak ci nie odpowiada - albo masz
      liczyć na zmiany - to chyba nie ma to sensu.
      Pozdrawiam :)
      • kkk znam to 06.03.09, 14:10
        Miałam do czynienia z tym typem. Fakt, bardzo pociagający,
        adrenalina, dreszcz, ognisty sex... Poza tym szorstki, obcy,
        egocentryk, egoista, niezdolny do wspólnego zycia, chciałbym ale...
        typ wiecznego singla. Nie dl amnie!
        Ciesze się że to przeczytałam :) myślałam, że to ja tak
        anadwrażliwa, nie umiem się dostosować ale pierwszy raz spotkałam
        takiego typa na drodze i powiem jedno - nigdy więcej!
        Nie jestem poszukiwaczką przelotnych romansów i sexualnych przygód,
        cenie wierność, komfort i zaufanie. tego taki typek nigdy nie da ;)
        kamień zserca
        • empeczy nie znasz. 06.03.09, 14:47
          problem z kobietami, które spotykają takich facetów polega na tym, że zazwyczaj
          są zbyt płytkie, żeby zrozumieć takiego kolesia (lub po prostu nie wykazują
          szczerej chęci). "MY" to zauważam, dlatego 'nie dzielimy się' i zamiast tego
          wolimy 'ognisty seks', który więcej daje niż rozmowa nie prowadząca do
          czegokolwiek. Wynika to z czystego lenistwa kobiet, które wolą iść na łatwiznę,
          zamiast zainteresować się (w sposób niewku...ający).czy coś w tym stylu. jeśli
          zamotałem to sry, bo dopiero co wstałem.
          • kkk Re: nie znasz. 06.03.09, 15:05
            haha chyba sm jestes zbyt płytki by to zrozumieć:/
            Tacy nie chca rozmowy, moze na poczatku, nie chca sie wiązac, są
            przewaznie strasznymi egoistami pod kazdym względem, są wiecznymi
            Panami Piotrusiami - jeśli wiesz co to oznacza ;)
            Nie do życia na co dizeń, nie do stworzenia związku, nie do
            rodziny!!!
            zapamiętak to
            • empeczy Re: nie znasz. 07.03.09, 11:59
              > haha chyba sm jestes zbyt płytki by to zrozumieć:/

              to, co sam wymyśliłem? taka opcja zalatuje absurdem.

              > Tacy nie chca rozmowy, moze na poczatku

              czyli jednak chcą.

              > są wiecznymi
              > Panami Piotrusiami - jeśli wiesz co to oznacza ;)

              nie jestem pewien. lepiej sprawdzę w słowniku.

              > Nie do życia na co dizeń, nie do stworzenia związku, nie do
              > rodziny!!!

              ktoś Cię ładnie skrzywił..ale to nie znaczy,że należy uogólniać.to,że nie
              stworzyłaś związku z kolesiem,to nie oznacza,że to jego wina (chociaż w
              mniemaniu wielu kobiet tak na pewno jest).więc widzisz mariusz - są różne punkty
              widzenia poza Twoim.
              pozdro&poćwicz xd
    • funstein Re: zbyt męski 06.03.09, 13:56
      nie ma fecetów zbyt męskich, są tylko zbyt zakompleksione kobiety.

      zastanów się dlaczego męskość cię drażni - czy to nie dlatego,
      że masz problem ze swoją kobiecością?

      Kobieta emocjonalnie kobieca żyje w zgodzie ze swoją płcią
      i nie musi zazdrościć facetowi męskości.

      Problemem nie jest nadmierna męskość, tylko kryzys akceptacji
      własnej kobiecości.

      Podziękuj mamie.
    • hermina25 Re: zbyt męski 06.03.09, 14:11
      Swoją drogą Ci zazdroszczę! Właśnie dlatego jestem singlem,ponieważ takich
      facetow jest za mało!!Sama nie należę do uczuciowych kobiet lubiących trzymać
      się rączkę,brrr! Niestety zwykle trafiałam na ciepłe kluchy,co kończyłam,bo tacy
      faceci byli po prostu nudni...lubię dominować w związku,ale dominacja jest dobrą
      zabawą tylko wtedy kiedy druga osoba nie daję się zdominować na początku,a
      przejąc władzę nad takim twardzielem,to dopiero musi być wyzwanie!!


      • aniorek Re: zbyt męski 06.03.09, 15:33
        Tak, to wina facetow, ze nikt z Toba nie chce byc! ROTFL.
      • drie Re: zbyt męski 06.03.09, 15:41
        hermina25 napisała:

        lubię dominować w związku,ale dominacja jest dobr
        > ą
        > zabawą tylko wtedy kiedy druga osoba nie daję się zdominować na
        początku,a
        > przejąc władzę nad takim twardzielem,to dopiero musi być
        wyzwanie!!

        Rece opadaja. Co u Was z tym przejmowaniem wladzy i
        podporzadkowywaniem facetow? Ktos slyszal o pratnerstwie? Czy to
        zawody kto kogo?

        • sumire Re: zbyt męski 06.03.09, 16:10
          troche to straszne, nie? jakby to bylo jakies bawidko, nie czlowiek.
          swoja droga gdyby takie zimne dranie chcialy, zeby nad nimi
          przejmowac wladze, nie bylyby zimnymi draniami...
          • drie Re: zbyt męski 06.03.09, 16:16
            Juz odbiegajac od tego watku, kotrola i pantofel rzadzi. :) A potem
            placz.

            Zimny dran tez czlowiek ;) i czy to w babskim wydaniu czy meskim, czy
            odgrzewany dran, czy z pierwszej reki - jakies minimum szacunku i
            wolnosci nalezy. :)
            • drie Re: zbyt męski 06.03.09, 16:18
              - jakies minimum szacunku i wolnosci SIE nalezy. :)
    • wyzuta Re: zbyt męski? 06.03.09, 14:35
      nie spotkałam. wszystkie to mięczaki i pozerzy
    • 4g63 Re: zbyt męski 06.03.09, 16:13
      dziwne pojęcie męskości masz...... no i potem się wszyscy dziwią że jest źle i same rozwody i cierpienie....... ech........... a prawdziwi mężczyźni, eeee jaka kobieta by się prawdziwym mężczyzną zainteresowała........... lepiej sobie znaleźć cwaniaczka który szasta kobietami, ale to nie są cechy decydujące o męstwie
      • vijet Re: zbyt męski 06.03.09, 17:23
        United Airlines lot 232. Dochodzi do awarii jednego z silnikow, w
        wyniku ktorej wszystkie 3 uklady hydrauliczne staja sie
        bezuzyteczne, a samolot praktycznie nie da sie kontrolowac. Piloci
        maja duze problemy z ustabilizowaniem lotu, nie wspominajac o
        ladowaniu! Na pokladzie znajduje sie jednakze instruktor lotow na DC-
        10, Denny Fitch. Glownie dzieki jego umiejetnosciom, jak i
        spokojowi, jaki wniosl w kabinie pilotow, samolot udalo sie
        sprowadzic na ziemie - przezylo 185 z 296 osob, a sytuacja byla
        naprawde beznadziejna.

        Dlaczego o tym mowie w tym temacie?

        Bo Denny Fitch z pozoru to zaden twardziel. Spojrzcie sobie na
        wywiad z nim:
        www.youtube.com/watch?v=sweavVGf1NM
        Szczegolnie koncowka, gdy prawie sie poplakal, jak opowiadal o swoim
        powrocie za stery. Bardzo mily pan, starszy juz. Masa kobiet
        zdyskwalifikowaloby go za rzekome bycie "cieplymi kluchami". Wg mnie
        jednak to jest prawdziwy facet z jajami - na co dzien sympatyczny i
        wrazliwy, a jak dojdzie co do czego, potrafi zachowac zimna krew i
        dac rade nawet w najbardziej stresujacej sytuacji.

        Ale oczywiscie lepiej nabierac sie na pozory... a ze czesto naprawde
        to sa pozory, przekonalem sie dobrych pare lat temu, gdy z paroma
        kolegami "twardzielami" wyruszylismy na miasto samochodem mojego
        ojca. Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze nie mialem
        prawa jazdy, a auto zostalo "pozyczone". Jeden kolega niestety
        namowil mnie, zeby poprowadzil, co skonczylo sie wpadnieciem w
        poslizg i uderzeniem w sciane (bokiem). Co sie dzialo bezposrednio
        po wypadku?
        Koledzy, mimo ze przeciez nie poniosa zadnych konsekwencji (bo niby
        jakich?), wpadli w panike i ... uciekli. Z dzisiejszej perspektywy
        ich zachowanie bylo komiczne - na co dzien faja w gebie,
        przeklenstwa i nieczulosc, a tutaj? ;) Pamietam ich autentyczne
        przerazenie cala sytuacja i ten irracjonalny sprint w blizej
        nieokreslonym kierunku. Zostalem tylko ja (tez przerazony, ale
        jednak po krotkim szoku myslacy racjonalnie), z pozoru najwiekszy
        mieczak. Zachowalem resztki zdrowego rozsadku, przestawilem samochod
        w bezpieczne miejsce (w ogole cudem ruszyl) i odnalazlem kumpli, po
        czym zawiadomilem ojca. Na szczescie to dobry czlowiek i jakos sie
        wszystko ulozylo.
        Zauwazylem nastepujaca prawidlowosc - im kto wiekszego twardziela
        zgrywal, tym bardziej byl wystraszony. Tak wiec drogie kobiety -
        zanim uznacie faceta za nieosiagalnego macho, albo cieple kluchy,
        przezyjcie z nim najpierw jakas ekstremalna sytuacje i przekonajcie
        sie, kto naprawde ma jaja.


        • nadobna.pasqualina Re: zbyt męski 06.03.09, 18:01
          Aby byc w zgodzie z prawdą, napiszę tak: cechy męskie to zalety:
          odwaga, silna wolna, zdecydowanie, odpowiedzialność, stanowczość,
          wierność sobie, zaradność i refleks, a także pewien dystans do
          dupereli, że tak powiem. Są cechy, którymi odznaczają sie faceci
          pseudomęscy: gburowatość, chamstwo, kiepska wyporność psychiczna
          przejawiajća sie w przekleństwach, alkoholu, ogólnie braku silnej
          woli. Taki facet pseudomęski zwiewa jak pojawia się wyzwanie lub
          problem. Jest jak rozkapryszony bachor, który wyciąga rękę po
          przyjemności i nie bierze odpowiedzialności za to, co robi. JEST
          JESZCZE najczęściej spotykany TRZECI TYP, mieszany, który ma
          jednocześnie prawdziwe męskie cechy, ale nie wszystkie z nich, bo
          zdarzają mu się zachowania pseudomęskie raz na jakiś czas, rzadziej
          lub częściej.
        • drie Re: zbyt męski 06.03.09, 18:04
          Vijet, historia o taty samochodzie bardzo pouczajaca, ale na forum
          nastolatkow. ;) Zwineliscie to auto majac po 25 lat? Bo jesli
          miesliscie -nascie to sie ma nijak do tematu. Mowimy o mezczyznach -
          nie chlopcach z ksztaltujacym sie charakterem.
          • z.bialek Re: zbyt męski 06.03.09, 18:14
            Z tych wystraszonych twardzieli wyrosną szybko wystraszone męskie
            dupki- twardziele.Tchórze bez odpowiedzialności,agresywne chamy
            pomiatające kobietami, bo nie potrafią szanować siebie.Niektórzy to
            psychopaci albo uzaleznieni od alkoholu.Pomieszanie z poplątaniem.
            • drie Re: zbyt męski 06.03.09, 18:56
              LOL :)

              Super psychoanaliza. I to na podstawie jednej historii :) I wszystko
              jasne :D
    • sommernachtstraum Re: zbyt męski 06.03.09, 18:32
      "męskich cech"? dorabiasz mit męskości do braku kultury/ empatii i do egocentryzmu.

      według ciebie najbardziej męskie są tzw. karki?

      po co wytrzymywać? gdyby więcej kobiet nei wytrzymywało byłoby mniej chorych
      układów, płaczących dzieci, ogólnie: więcej szczęśliwych ludzi.
    • vincent31 Ha,ha ale wy głupie jesteście 06.03.09, 20:12
      Jak facet was traktuje jak ścierkę to myślicie że "męski" jest.Ale mnie rozbawiłyście, słusznie więc jednak uważam że kobiety trzeba traktować jak lekko-upośledzone inaczej to wam się w głowach przewraca i myślicie że facet "nie ma jaj".
      • hermina25 Re: Ha,ha ale wy głupie jesteście 06.03.09, 21:24
        vincent31
        Jak facet was traktuje jak ścierkę to myślicie że "męski" jest.Ale mnie
        rozbawiłyście, słusznie więc jednak uważam że kobiety trzeba traktować jak
        lekko-upośledzone inaczej to wam się w głowach przewraca i myślicie że facet
        "nie ma jaj".

        buhaha i pewnie mowi to zakompleksiony chłopiec,ktorego żadna laska nie chce ;)
        i zapewne jego najlepsza baba,to własna graba!!
        Wiesz czego chcą teraz kobiety-niezależności i wolnych związkow,dlatego zimni
        dranie,idealnie sią do tego nadają,bo przynajmniej nie płaczą jak się ich
        zostawia z dnia na dzień!!
        • 4g63 Re: Ha,ha ale wy głupie jesteście 07.03.09, 11:06
          najwyraźniej z tobą nikt nie wytrzyma dłużej niż jedną noc... a ty sobie dorabiaj do tego legendy
        • empeczy Re: Ha,ha ale wy głupie jesteście 07.03.09, 12:02
          > Wiesz czego chcą teraz kobiety-niezależności i wolnych związkow


          żal mi Ciebie.
          • adamschodowy a jaka jest srednia wieku szanownych rozmowczyn? 07.03.09, 14:06
            powyzej 25? nie sadze. zreszta nawet jesli... mam kolege ktorrego bozia
            obdarzyła wredna gębą (ale głupi nie jest) i sam ten fakt wystarcza, by kobiety
            (przynajmniej tak sie tytułujące) nawkręcały sobie jaki to on męski i kanciasty
            na tle powszechnego pedalstwa i lanserki, że się tak wyrażę. kolega seniorem nie
            jest i kobietami się żywo interesuje więc w efekcie te które liznęły nieco jego
            męskości i oczywiście nie omieszkały się tym pochwalić koleżankom, dość szybko
            popadają w zazdrość względem tych koleżanek bo te wkrótce zajmują ich miejsce. i
            tak w kółko. a co ciekawe - niektóre wcale nie wypadają z puli zainteresowań. i
            sądzę że na większa lub miejszą skalę jest to dość populane zjawisko, a wszystko
            tylko dlatego że filmy, książki, seriale stworzyły w mentalu lasek, szczególnie
            młodszych, taki "fajny" model.
        • kapitandragan Re: Ha,ha ale wy głupie jesteście 09.03.09, 11:05
          do herminy 25.
          Niezależności i wolnych związków to chcą do ok 28-29 roku życia.
          Później okazuje się, że to nie Wy, ale was zostawiają. Pamiętaj o
          tym. Po pierwszych oznakach upływu czasu zaczynacie mówić o
          stałości, poważnych związkach itp. Ale i tak spora część takich
          luzaczek jak Ty zostanie kiedyś wymieniona na nowszy model. Nic w
          przyrodzie nie ginie. Baw się póki możesz. Pozdrawiam
    • frying.pan Re: zbyt męski 06.03.09, 23:18
      Nie kojarze jakoś chlodu, dzikości, zamiłowania do ryzyka czy zbytniej pewności
      siebie z męskością. Takie cechy charakteru może posiadać również każda kobieta.
      Znam takie, co lubią ryzyko i uważam to jedynie za slabosc do adrenaliny. Znam
      takie, co są nieczułe i sądzę, że to wynika z ich kompleksów lub lęku przed
      akceptacją. Ogromną pewność siebie wykazują natomiast ludzie bezkrytyczni,
      narcystyczni, przemądrzali, jak rowniez ci, ktorzy probuja ukryc tym samym brak
      pewnosci. W moim mniemaniu prawdziwy mezczyzna szanuje innych ludzi (w tym
      kobiety), jest sprawiedliwy i obiektywny, szczery w uczuciach, potrafi
      podejmować decyzje, ma honor, ale sie nim nie unosi, jest silny i wytrzymały.
      Nie robmy z buraków prawdziwych mezczyn, bo to sie nie godzi.
    • mrs.solis Re: zbyt męski 07.03.09, 04:57
      Szorstcy i zimni nigdy mnie nie interesowali,bo nie mam
      sadomasochistycznego zaciecia. Bylam jednak w zwiazku z facetem
      dzikim,z zamilowaniem do ryzyka i pewnym siebie. Bylo fajnie robic
      razem rozne szalone rzeczy,ale niestety ten wysoki poziom
      testosteronu sprawial ,ze ganial za spodniczkami jak opetany i nawet
      jak sie ozenil nigdy nie przestal, chociaz jego zona wygaldala jak
      super samica. Jego brawura i pewnosc siebie niestety sprawila,ze
      skonczyl tak wielu innych jemu podobnych czyli na cmentarzu.
      • incommunicado1 Re: zbyt męski 07.03.09, 12:04
        Trudno.Raz na wozie raz na cmentarzu.
    • farfocel_forever Re: zbyt męski 07.03.09, 12:48
      Z takim małpiszonem można się tylko zeszmacić. A potem porządnie wyszorować i
      wrócić między ludzi, którzy niezależnie od płci nie przejawiają cech
      psychopatycznych. Trzeba mieć dystans do swoich kiepskich fantazji erotycznych.
      Chęć wejścia w związek z takim osobnikiem jest kierowaniem się w życiu waginą.
      • sommernachtstraum Re: zbyt męski 07.03.09, 14:13
        dobrze powiedziane :o
    • la_vaniglia Re: zbyt męski 07.03.09, 16:39
      ja mam takiego i jestesmy 3,5 roku. jest super ale faktycznie dawal mi sie jego
      charakter we znaki. ciesze sie ze na niego natrafilam, bo sama mam silny
      charakter i facet pipa przy mnie by sie nie sprawdzil, zwyczajnie po zrobieniu z
      niego pantoflarza, nie szanowalabym go i rzucila.. jest nadpobudliwy , ale mysli
      bardziej racjonalnie niz emocjonalnie, czuje ze on decyduje w zwiazku i niech
      tak czuje;) dzieki temu wilk syty i owca cala;) przez pierwszy rok dosyc mocno
      sie scieralismy i walczylismy o wladze w zwiazku ale doszlam do wniosku ze
      zestaw cech ktore on ma nie trafia sie tak samo u innego wiec zaakceptowalam
      jakies jego mniejsze wady i wiem ze po rozmowie moge duzo osiagnac. przy tym
      mezczyznie zmienilam sie na lepsze, mimo ze jego charakter jest trudny,nie jest
      nadmiernie romantyczny, to wiem ze stara sie jak moze w meski sposob oklazac
      swoja opieke i milosc. dzieki temu ze on przeciagnal mnie na swoja strone w
      sposobie klotni i dyskusji nie klocimy sie tak bardzo a wymieniamy argumenty, ja
      jestem spokojniejsza, bo wiem ze on chce rozmawiazac problem, razem analizujemy
      i tak dalej. ja za to wszczepiam mu zachowania bardziej romantyczne. w
      dzisiejszym swiecie takie rozdzielenie kobieta - mezczyzna jest zacierane,ale ja
      uwazam ze pierwotne instynkty wciaz w nas sa i kobieta wiecej zyska bedac
      delikatna, a nie bardziej meska od samego faceta. bo nawet jesli uwaza ze nie,
      to facet ktorym bedzie pomiatac nie da jej szczescia, bo go nawet nie zauwazy..
      pozdrawiam i zycze duzo sily. im bardziej sie zaangazujesz tym bardziej to
      cenisz ale jesli facet jest dojrzaly emocjonalnie niewazne czy ma wiecej czy
      mniej testosteronu, wtedy i tak sie odgadacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka