Dodaj do ulubionych

chce przezyc orgazm....

04.06.09, 19:04
Jest tak jestem z kims juz 7 lat,mamy dziecko,kocham go .Jest róznie
jak to w zwiazku raz lepiej raz gorzej,ale tu nie o to chodzi.Nigdy
nie przezyłam orgazmu pochwowego.Wczesnie miałam tylko jednego
partnera z nim tez nie miałam orgazmu.Teraz zastanawiam sie czy to
moja wina czy po prostu nie trafiłam na kogos kto pasuje do mnie.Mam
ochote na skok w bok zeby sprawdzic czy z kims innym bylo by
inaczej.Wiem nazwiecie mnie dziwka,powiecie ze psuje zwiazek,ale ja
nie chce zyc w nie wiedzy.Wszystko to dziwne,ale takie mysli
przychodza mi do głowy.Sex jest dobry jest czułosc ,przyjemnosc ,ale
nie orgazm wiec co zyc tak ?
Obserwuj wątek
    • bakejfii Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:06
      Jedno wyjscie dobry kochanek.
      • prosta-kobieta56 Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:16
        Moze Wasz sex to jeszcze nie jest super sex?moze jeszcze trzeba cos zmienic?
    • just-for-fun Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:14
      Uważasz, że z innym będziesz miała orgazm?
      Są kobiety, które w ogóle go nie mają całe życie, bez względu na partnera!
      Czerpią przyjemność z bliskości, stosunku, czucia ciała drugiej osoby. A Ty
      chcesz zdradzić aby sprawdzić, tak?
      Nie nazywam Cię dziwką, nikt nie ma prawa Cię oceniać, ale zastanów się zanim
      zdradzisz. Może najpierw porozmawiaj z męże, spróbujcie inne pozycje, różne
      pieszczoty.
      Czy naprawdę już wszystko wypróbowaliście?
      A może pójdźcie do lekarza.
      • jennycleo Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:17
        nie moge z nim o tym porozmawiac,bo on nie wie o ty ja udaje
        orgazm .Wszystko sie posypało gdyby jeszcze i to nie było
        dobre ,gdyby wiedział
        • just-for-fun Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:01
          Oj, no to faktycznie masz problem.
          Masz babo placek... po co było udawać? Myślę, że właśnie przed udawanie go nie
          masz. Mąż wie, że go masz, więc się nie stara, nie zmienia pieszczot, skoro
          właśnie tak Cię doprowadza do orgazmu, to po co będzie próbował czegoś innego.
          A nie mogłabyś pójść sama do lekarza, jakoś ukradkiem, popytać co może być
          przyczyną.
          Ja na Twoim miejscu powiedziałabym mężowi, że udaję, że nie chciałam urazić jego
          męskości, że jest mi super, ale jednak orgazmów nie mam. Ufacie sobie, macie
          dziecko więc porozmawiajcie.

          1. Jak zdradzisz - posypie się.
          2. Jak powiesz prawdę - większa szansa, że się nie posypie. Może mąż zrozumie i
          spróbujecie wspólnie coś zmienić.
          3. Jak nic nie powiesz - będziesz sfrustrowana, zdenerwowana i wcześniej czy
          później zdradzisz, czyli wracasz do 1.

          Sama musisz zdecydować. W każdym przypadku ponosisz ryzyko, w 2. jest duża
          szansa, że będziecie dalej małżeństwem.
          Your choice.
      • spiaca.z.otwartymi.oczami uważaj 06.06.09, 13:10
        u mnie w dziale jest koleżanka ok 40 stki - też nigdy nie maiła orgazmu -
        uwierzyła że tak musi być i ona tak ma - może miała z 2 facetów góra, 3 ka
        dzieci itp.
        Wysoka atrakcyjna blondynka - wiec poderwał ją jeden facet za pierwszym razem
        miała 2 orgazmy z rzędu i się zaczęło - miało być tylko tak dla spróbowania i
        potwierdzenia jej nieprzydatności a wyszło jak wyszło teraz babka szaleje.. i w
        biurze jest wesoło:) wszyscy wiedzą poza mężem a wyjazdów służbowych dużo
        • mahadeva Re: uważaj 07.06.09, 17:02
          trudno mi uwierzyc ze z mezem nic i nagle z obcym od razu, czy ten maz w ogole
          jej nie krecil? nie dotarli sie przez lata?
      • mahadeva Re: chce przezyc orgazm.... 07.06.09, 15:41
        ja mysle, ze seks z innym moze byc mily, ale w kwestii orgazmu to chyba wiele
        nie zmieni, łatwiej jest go miec z kims bliskim, a nie z obcym, seks na jedna
        noc czy kochankiem to nie to samo, chyba, ze stworzysz z nim dluzsza relacje -
        ale i tak nie ma to znaczenia dla orgazmu, bo tu nie chodzi o umiejetnosci
        faceta tylko o Twoje nastawienie do seksu, zreszta nie wiem dalczego sie
        martwisz tym brakiem, to naprawde nie ma zadnego znaczenia w zyciu, sa miliony
        wazniejszych rzeczy, powiedzialabym nawet ze to jest niewazne
    • jan_hus_na_stosie Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:26
      królestwo za orgazm...
      • uleczka_k Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:32
        No, taki orgazm niegłupia sprawa, ale czy wart jest utraty zaufania? A jak mąż
        się dowie? To co? To wtedy się nie posypie?
    • soulshunter Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 19:49
      Jak to podobno kiedys powiedzial Woody Alen " Z seksem jest jak z grą w brydża. Jak się nie ma dobrego partnera to trzeba mieć dobrą rękę".
    • methinks Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:18
      Nie rob tego, jesli kochasz swojego meza i chcesz z nim byc. Zniszczysz
      wszystko. Prawdopodbnie mnie nie posluchasz, ale przypomnisz sobie moje slowa.
    • grassant Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:21
      Sex jest dobry jest czułosc ,przyjemnosc ,ale nie orgazm wiec co zyc
      tak ?

      nie wiadomo po co żyć. SSaki żyją po orgazm.
    • grassant Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:23
      jeśli samej nie potrafisz zapewnić sobie orgazmu to fk też Ci go nie
      zapewni.
      • soulshunter Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:24
        ooo i tutaj bym sie absolutnie nie z godzil z szanowna kolezanka. Wystar3 1 e-mail.
        • grassant Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:29
          soulshunter napisał:

          > ooo i tutaj bym sie absolutnie nie z godzil z szanowna kolezanka.
          Wystar3 1 e-mail.

          widocznie najtrudniej wpaść na najprostsze rozwiazanie
    • 40cztery Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 20:42
      jennycleo napisała:
      > Jest tak jestem z kims juz 7 lat,mamy dziecko,kocham go...
      > Nigdy nie przezyłam orgazmu pochwowego...
      > Mam ochote na skok w bok zeby sprawdzic czy z kims innym...

      Nie, nie, nie. Przeczytaj na moim blogu, że jestem zawsze pierwszy aby doradzić
      zdradę i bycie kochanką. Ale nie w Twoim przypadku!!! Aby mieć kochankę, czy być
      kochanką trzeba być psychicznie na to gotowym, a ty tylko potrzebujesz
      orgazmu. Wpóściłaś się w kanał udając orgazm. Wdepnęłaś u sama z tego musisz
      wyjść. Skoro potrafisz udawać orgazm to teraz naucz się udawać, że go nie masz.
      Nie mów że udawałaś, tylko niech ci to zajmie więcej czasu. Jak długo mąż
      wytrzyma? Kiedy skończy, zanim ty go osiągniesz? Będzie mu przykro? jego
      problem. egoizm, egoizm, egoizm. Jak już pokażesz, że mąż osiąga orgazm za
      szybko to stąd już tylko mały krok do prawdy - lepsza gra wstępna przyspieszy CI
      orgazm. Masz już dobrą to musisz mieć perfekcyjną.

      Napisz jak mąż się tak postara, żebyś osiągała orgazm nie tylko pochwowy, ale
      nawet w czasie seksu analnego. Jak zechce to mu się uda

      40cztery
      • mahadeva Re: chce przezyc orgazm.... 07.06.09, 17:24
        od siebie dodam, ze z facetem łatwiejszy jest analny niz pochwowy :)
    • naparstnica_purpurowa orgazm pochowy... 04.06.09, 21:56
      jennycleo napisała:

      >Nigdy
      > nie przezyłam orgazmu pochwowego.

      Jak większość kobiet. Jak myślisz, dlaczego stwórca unerwił nam
      łechtaczkę bardziej, niż mężczyźnie penisa?
      Dlaczego sprawił,że się powiększa, gdy jesteś podniecona?
      Zapewnij sobie stymulację łechtaczki podcza stosunku wiaginalnego i
      tyle. Niektórzy twierdzą,że nie ma czegoś takiego jak rózne rodzaje
      orgazmów. Jest jeden,ale kobiety róznie go odczuwają.
      • andreas3233 Re: orgazm pochowy... 05.06.09, 00:16
        naparstnica_purpurowa napisała:

        > jennycleo napisała:
        >
        > >Nigdy
        > > nie przezyłam orgazmu pochwowego.
        >
        > Jak większość kobiet. Jak myślisz, dlaczego stwórca unerwił nam
        > łechtaczkę bardziej, niż mężczyźnie penisa?
        Nie stworca, a ewolucja naturalna..!!!!!!
        Wlasciwie, to nie wiadomo czemu kobiety miewaja orgazm. Przynajmniej
        wiadomo, ze nie ma obecnosc orgazmu, nic wspolnego z sukcesem
        reprodukcyjnym kobiety.
        > Dlaczego sprawił,że się powiększa, gdy jesteś podniecona?
        > Zapewnij sobie stymulację łechtaczki podcza stosunku wiaginalnego
        i
        > tyle. Niektórzy twierdzą,że nie ma czegoś takiego jak rózne
        rodzaje
        > orgazmów. Jest jeden,ale kobiety róznie go odczuwają.

        Kobiety w porownaniu z naczelnymi - rzadziej osiagaja orgazm w
        heteroseksualnym stos. plciowym - poniewaz roznia sie od wym. budowa
        anatomiczna / wieksza u kobiet odleglosc pomiedzy otworem pochwy a
        lechtaczka/.
        Najczestszym kobiecym sposobem osiagania organizmu - jest
        masturbacja; i o ile mozesz osiagnac orgazm przez masturbacje, o
        tyle mozesz nie osiagac orgazmu w stosunku plciowym heteroseksualnym.
        • naparstnica_purpurowa Re: orgazm pochowy... 05.06.09, 12:00
          andreas3233 napisał:
          > wiadomo, ze nie ma obecnosc orgazmu, nic wspolnego z sukcesem
          > reprodukcyjnym kobiety.

          Tym razem się mylisz.
          Serdeczności,
          N.
          • andreas3233 Re: orgazm pochowy... 06.06.09, 01:15
            naparstnica_purpurowa napisała:

            > andreas3233 napisał:
            > > wiadomo, ze nie ma obecnosc orgazmu, nic wspolnego z sukcesem
            > > reprodukcyjnym kobiety.
            >
            > Tym razem się mylisz.
            > Serdeczności,
            > N.
            NIE!!!, nie myle sie...
            Przezywanie przez kobiete orgazmu, nie ma nic wspolnego z jej
            sukcesem reprodukcyjnym.
            Gdyby tak bylo, to kobiety ktore mialyby orgazm, mialyby wiecej
            dzieci - a tak nie jest.
            Kobieta moze zachodzic w ciaze, nie miewajac orgazmu/ow.
            Nie nastapila taka ewolucyjna adaptacja, ktora faworyzowalaby
            kobieca ciaze, nastepujaca na skutek wystepowania orgazmu, w zwiazku
            z czym sukces reprodukcyjny kobiety - nie jest uzalezniony od
            przezywania przez nia orgazmu.
            cnd.
            >
            • mahadeva Re: orgazm pochowy... 07.06.09, 17:31
              Andrzej, mamy 21 wiek, kogo obchodzi sukces reprodukcyjny? :) Moze ja patrze
              przez oczy yuppie, ale dzieci absolutnie nie pojawiaja sie w moich myslach, a
              wiele sie w nich pojawia :)
    • tarantinka Re: chce przezyc orgazm.... 04.06.09, 23:13
      hm, ja najbardziej lubię ten od pieszczot piersi, pochwowy
      specjalnie mnie nie kręci, jesteś z meżem 7 lat i wstydzisz się sama
      pieścić kiedy jest w tobie ??
      • jennycleo Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 09:12
        dzieki za wszystkie rady.To nie tak ze wstydze sie sama piescic i ze nie mam
        orgazmu mam ale łechtaczkowy i to on do niego doprowadza.Ale chciała bym poczuc
        ten inny kiedy on jest w srodku,a nie czekac kiedy skonczy.
        • just-for-fun Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 09:19
          To nie jest tak źle. Myslałam, że wcale nie masz ograzmu, a jak masz
          łechtaczkowy to ciesz się tym, rozkoszuj.
          Są kobiety, które nie mają ani pochwowego ani łechtaczkowego i co
          mają powiedzieć?
        • grassant Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 11:01
          jennycleo napisała:
          Ale chciała bym poczuc
          > ten inny kiedy on jest w srodku,a nie czekac kiedy skonczy.

          niech on będzie w środku, Ty rób swoje. On też może poczekać. Długo?
    • kalam07 Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 01:17
      jennycleo napisała:

      > Jest tak jestem z kims juz 7 lat,mamy dziecko,kocham go .Jest róznie
      > jak to w zwiazku raz lepiej raz gorzej,ale tu nie o to chodzi.Nigdy
      > nie przezyłam orgazmu pochwowego.Wczesnie miałam tylko jednego
      > partnera z nim tez nie miałam orgazmu.Teraz zastanawiam sie czy to
      > moja wina czy po prostu nie trafiłam na kogos kto pasuje do mnie.Mam
      > ochote na skok w bok zeby sprawdzic czy z kims innym bylo by
      > inaczej.Wiem nazwiecie mnie dziwka,powiecie ze psuje zwiazek,ale ja
      > nie chce zyc w nie wiedzy.Wszystko to dziwne,ale takie mysli
      > przychodza mi do głowy.Sex jest dobry jest czułosc ,przyjemnosc ,ale
      > nie orgazm wiec co zyc tak ?

      idź do lekarza medycyny - seksuologa (nie mylić z psychologiem), to moze byc
      wada anatomiczna , niedobory hormonalne itp., które w połączeniu z psychicznym
      parciem na orgazm Cie blokują
      udawanie orgazmu tylko pogarsza w takich sytuacjach sprawę
      • jennycleo Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 09:33
        moze i to czas na lekarza,albo kochanka sama juz nie wiem ,a moze to nie ten
        jedyny.Moja siostra była w zwiazku 18 lat miała meza 3 dzieci i nigdy nie
        przezyla orgazmu.Teraz po 18 latach odeszła od meza nie dla innego faceta tylko
        juz sie nie dogadywali.I pozniej poznała kilku innych facetow dodajmy ze maz byl
        jej pierwszym i jedynym kochankiem przez 18 lat.Teraz z ostatnim dopiero
        przezyla orgazmy pochwowy,wiec cos w tym musi byc ze to zalezy od partnera.
        • just-for-fun Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 12:17
          Poczytaj mądre ksiązki, a nie na podstawie jedenego przypadku
          stwierdzasz, że coś musi być w tym, że to zależy od partnera.
          Bzdura! Sama musisz się nauczyć dochodzić do ograzmu.
          • li_lah Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 16:01
            a Ty jak się nauczyłaś? powiedz, opisz to, co robiłaś zebysię nauczyć, chetnie
            poczytam. kazdy tylko radzi "idz do sexuologa, naucz sie sama" ale jak to
            zrobic? pozdrawiam
            • kalam07 Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 16:08
              jak iśc do seksuologa ? proste zapisać sie na wizytę.

              oczywiście lepsze są rady w stylu popuszczaj szpary na lewo i prawo może
              'mechanizm' zaskoczy
            • just-for-fun Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 20:17
              Nie będę opisywać nauki orgazmu na forum, daj spokój. Napisz maila to pogadamy.
              • li_lah Re: chce przezyc orgazm.... 05.06.09, 21:45
                nie moge wyslac, ponieważ wlasnie dostalam informacje o nie dostarczeniu maila
                do Ciebie..
              • kichigai_ushi Re: chce przezyc orgazm.... 06.06.09, 09:23
                a masz dostep do fajnych ksiazek orgazmowych ? ebooki?
            • mahadeva Re: chce przezyc orgazm.... 07.06.09, 17:37
              ja nigdy nie mialam takiego z facetem, choc mialam wytryski od takiej stymulacji
              natomiast mialam sama 'pochwowe', wystarczylo włożyc palce, wibrator, albo jako
              dziewica masowalam wejscie do pochwy - uczucie podobne
              to niedorzeczne zwalac wine na facetow, samemu trzeba znac swoje cialo i odczucia
              poza tym, taki orgazm to naprawde nic wielkiego, traktuje go raczej jako skutek
              uboczny
    • isabella666 Re: chce przezyc orgazm.... 06.06.09, 07:11
      trochę więcej cierpliwości i koncentracji. Może kiedyś się uda
    • cioccolato_bianco Re: chce przezyc orgazm.... 06.06.09, 09:26
      kup sobie wibrator;)
      • cubalonka Re: chce przezyc orgazm.... 06.06.09, 21:41
        jeżeli chodzi o orgazm pochwowy,to bardzo niski procent kobiet go ma,więc nie
        przejmuj się tym....pozdrawiam
        • grassant Re: chce przezyc orgazm.... 07.06.09, 00:01
          cubalonka napisał:

          > jeżeli chodzi o orgazm pochwowy,to bardzo niski procent kobiet go
          ma,

          tzw. "prawdziwe kobiety"
    • tiuia Re: chce przezyc orgazm.... 07.06.09, 00:02
      Mało kobiet osiąga orgazm pochwowy.
      Nie wiem czy warto sprawdzać w Twoim przypadku. Jeśli osiągasz orgazm w inny sposób i ogólnie w łóżku jest dobrze, to znaczy że jest DOBRZE:)
    • sommernachtstraum załóż kask - będzie bezpieczniej. 07.06.09, 16:18
      i może jednak porozmawiaj z partnerem?
    • samanta32 Re: chce przezyc orgazm.... 07.06.09, 18:26
      U mnie tez bylo z tym kiepsko az do momentu kiedy nie poznalam mojego obecnego
      partnera, ktoremu ufam w 100%. Nigdy nie bylam z nikim tak blisko, rozmawiamy o
      wszystkim: o seksie, wlasnych potrzebach, nie ma zadnych tematow tabu. Przezywam
      z nim cos, czego nigdy z nikim nie udalo mi sie przezyc.
      Moze u ciebie byloby podobnie - skoro nigdy nie powiedzialas mezowi o swoich
      problemach, to moze stresujesz sie tym podswiadomie, nie potrafisz zupelnie sie
      zrelaksowac i potem tak jest. Na mnie stres wlasnie tak dziala - zero
      przyjemnosci. Niewykluczone, ze jakbys znalazla jakiegos innego mezczyzne,
      przedtem troche wina, odpowiednia atmosfera, niczego bys sie nie wstydzila,
      zupelne wyluzowanie, nie skupialabys sie za bardzo na osiagniuciu orgazmu to
      moze by sie udalo. Chociaz nie polecam takiego rozwiazania a raczej szczera
      rozmowe z mezem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka