zakochalem sie

13.12.03, 09:28
mam 30 latek i kilka zwiazkow za soba, prawie zawsze zostawialem wartosciowe
kobiety bo mialy kombinacje ale nie potrafilem sie zakochac i nie chcialem
ryzykowac w kontekscie zmarnowania komus i sobie zycia

do tej pory kochalem raz w zyciu - jako ze szybko musialem sam radzic sobie
w zyciu i pomagac innym, zawsze pociagaly mnie dojrzale kobiety
bylo to 6 lat temu i kobieta byla starsza od emnie o 8 lat
nie pochodzila z Polski i relacja sie zakonczyla z jej inicjatywy; strasznie
cierpialem

wiem co wazne w zyciu, mam duzo pokory i dystansu i zawsze bylem z madrymi,
wartosciowymi kobietami ale nie po tym doswiadczeniu nie potrafilem sie
zakochac i zostawialem

niedawno spotkalem intresujaca kobiete, tak na mnie zadzialala, ze nie
mialem odwagi podejsc do niej a latwo mi przychodzi nawiazywanie znajomosci
troche mi to zajelo ale udalo mi sie ja zaprosic na kawe - od pierwszej
chwili rozumielismy sie bez slow
na pierwszym i drugim spotkaniu opowiedziala mi swoje zycie
ma dwojke dzieci - blizniaczki
z mezem jest w tzw separacji
od poczatku nie ukladalo sie jej i chciala sie uniezaleznic, studia itd itd
i w tej chwili czuje, ze moglaby sobie sama poradzic w zyciu
a z mezem w tzw niepisanej separacji - nie bede rozstrzasal tego bo nie to
jest najwazniejsze

doradzcie mi - jelsi mi zalezy i nie chodzi o romans a duzo wiecej - jak sie
zachowywac aby poczula, ze mi naprawde zalezy na niej, ze moze liczyc na
mnie i ze jej sytuacja nie jest problemem

jestem strasznie cieply typ, zaden macho, w zyciu sam sobie zawsze dobrze
radzilem bez plecow i nie zalezy mi na romansie bo juz cierpie a nie chce
bardziej

juz 6 lat sie tak nie czulem

    • Gość: etamka Re: zakochalem sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.03, 11:49
      walcz! A jak? Tak, żeby wygrać! Jeżeli kobieta jest niezależna, staraj się jej
      nie ograniczać, nie okazywać początkowo słabości...
      Jeżeli jest silną i zaradną kobietą - poprzeczka stoi wysoko. Ale to przecież
      tym bardziej warto:)
      • Gość: b Re: zakochalem sie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.12.03, 14:59
        nie osaczaj jej, staraj się jej pomóc... trochę potajemnie. Zabierz bliźniaki
        żeby miała trochę czasu dla siebie, przypilnuj przeglądu samochodu, zrób
        zakupy, w drobiazgach diabeł siedzi ;) Powodzenia. BArdzo mnie pocieszyło to,
        że masz 30 lat i dopiero się zakochałeś, bo ja mam 24, rozstanie w trakcie i
        już zaczęłam wątpić, że kogokolwiek poznam :(
    • hehe.he hehe radzi: 13.12.03, 15:06
      hehe radzi byc b. ostroznym bo kobiety bedace w separacji czesto do mezow
      wracaja
      hehe widzi wrazliwca w tobie i hehe nie chce bys sie zawiodl znowu
      hehe
    • Gość: ell Re: zakochalem sie IP: 62.233.183.* 04.01.04, 20:18
      Wszystko ok i wiem co czujesz...ale jest jedno pytanie co ona czyje...czy jest
      gotowa na kolejny zwiazek...moze cie traktowac jak rzyjaciela w jej
      sytuacji..pomyśl nad tym, napewno bedzie pewna Ciebie gdzy bedziesz w trudnych
      chwilach przy niej, on musi poczuć ze jest przy Tobie bezpieczna...ale
      pamietaj jedno nic na siłe, wszystko ma swój czas...a jesli macie być razem to
      tak się stanie predzej czy później..pozdrawiam
    • Gość: ClassyTomi Facet odpusc sobie............... IP: *.dialsprint.net 06.01.04, 02:11
      jak jestes taki cool to mysle ze stac cie na cos pierwsza klasa a nie z
      odzysku.
      • kataszyna Re: Facet odpusc sobie............... 06.01.04, 02:19
        zabrac bliznaiczki? Ja bym na chwile nie zostawila dzieci z obcym facetem.
        Kto wie czy to nie pedofil???
      • Gość: Kretilla Re: Facet odpusc sobie............... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 11:06
        powyższy post= żenada...
        • Gość: Kretilla Re: Facet odpusc sobie............... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 11:07
          tzn Tomiego a nie o pedofilu :))))
    • Gość: Ania Re: zakochalem sie IP: *.provider.pl 07.01.04, 18:18
      Jak dobrze jest usłyszec,ze sa tacy faceci:))))))))))).
      Ze jeszcze czasem kochacie.
      Po prostu badz przy niej, mow jej komplementy, przynies kwiaty, obejmij ja. Ona
      tez widzi, zauwazy, i wydaje mi sie powinna Cie zaakcetpowac.


      Zycze Ci powodzenia
    • Gość: bebaz@wp.pl do Ciebie IP: *.sdl.vectranet.pl / 195.117.151.* 08.01.04, 11:15
      Hej Milutki
      Miłość to piękne uczucie ... jednak mówić o niej wg. mnie można po jakimś
      czasie, gdy lepiej pozna się już człowieka ... na początku wiadomo jest
      zauroczenie, bo pojawia się ktoś nowy .. niezbadany ... miłość sprawdza się w
      trudnych chwilach .. potrzeba na nią czasu .. nie bardzo wiem co można komuś
      doradzić .. to wychodzi samo .. bo jeśli dwie osoby chcą czegoś bardzo mocno -
      to osiągną to .. a jedno kochające serce rozpala drugie .. bądź sobą po prostu
      i szczerze mów to ,co do kogoś czujesz ;-)
    • Gość: ag zakochałam sie IP: *.crowley.pl 21.01.04, 06:13
      Zatkało mnie, dosłownie zatkało, moja historia jest podobna, bardzo podobna!!
      Jestem po trzydziestce, cztery lata temu gdy byłam jeszcze w "separacji"
      poznałam mężczyzne(młodszego od siebie), jak sie póżniej okazało mężczyzne
      mojego zycia. Nie szukałam zdrady, romansu, ani miłości, byłam najogólniej
      mówiac nienajszczesliwsza osoba, majaca wszystkiego dosyc, a tu
      nagle......NAPRAWDE SIE ZAKOCHAŁAM!!! Rozwiodłam sie, jestesmy razem i
      wszystkim, zycze takiego szczescia.

      Naprawde wiek, stan cywilny, nie maja znaczenia, kazdy ma prawo do odrobiny
      szczescia, zycze powodzenia, ag.

      Naprawde
    • sen.dzia.li Nie wolno Ci 21.01.04, 10:15
      30latek napisał:

      > mam 30 latek i kilka zwiazkow za soba, prawie zawsze zostawialem wartosciowe
      > kobiety bo mialy kombinacje ale nie potrafilem sie zakochac i nie chcialem
      > ryzykowac w kontekscie zmarnowania komus i sobie zycia
      >
      > do tej pory kochalem raz w zyciu - jako ze szybko musialem sam radzic sobie
      > w zyciu i pomagac innym, zawsze pociagaly mnie dojrzale kobiety
      > bylo to 6 lat temu i kobieta byla starsza od emnie o 8 lat
      > nie pochodzila z Polski i relacja sie zakonczyla z jej inicjatywy; strasznie
      > cierpialem
      >
      > wiem co wazne w zyciu, mam duzo pokory i dystansu i zawsze bylem z madrymi,
      > wartosciowymi kobietami ale nie po tym doswiadczeniu nie potrafilem sie
      > zakochac i zostawialem
      >
      > niedawno spotkalem intresujaca kobiete, tak na mnie zadzialala, ze nie
      > mialem odwagi podejsc do niej a latwo mi przychodzi nawiazywanie znajomosci
      > troche mi to zajelo ale udalo mi sie ja zaprosic na kawe - od pierwszej
      > chwili rozumielismy sie bez slow
      > na pierwszym i drugim spotkaniu opowiedziala mi swoje zycie
      > ma dwojke dzieci - blizniaczki
      > z mezem jest w tzw separacji
      > od poczatku nie ukladalo sie jej i chciala sie uniezaleznic, studia itd itd
      > i w tej chwili czuje, ze moglaby sobie sama poradzic w zyciu
      > a z mezem w tzw niepisanej separacji - nie bede rozstrzasal tego bo nie to
      > jest najwazniejsze

      Oczywiście! Bardzo dobrze, właśnie dyskrecja jest najważniejsza i nie wolno ci
      tego potwierdzić, co teraz napiszę. Ale widać wyraźnie, że chodzi o żonę
      prezydenta Busha. Wiek, bliźniaczki, studia, zajęty mąż i ta niepisana
      separacja...

      Nadajesz ze Stanów naturalnie. Pamietaj, nie wolno ci tego potwierdzić. Nie
      dziwi, że nie miałeś odwagi podejść...


      > doradzcie mi - jelsi mi zalezy i nie chodzi o romans a duzo wiecej - jak sie
      > zachowywac aby poczula, ze mi naprawde zalezy na niej, ze moze liczyc na
      > mnie i ze jej sytuacja nie jest problemem
      >
      > jestem strasznie cieply typ, zaden macho, w zyciu sam sobie zawsze dobrze
      > radzilem bez plecow i nie zalezy mi na romansie bo juz cierpie a nie chce
      > bardziej
      >
      > juz 6 lat sie tak nie czulem
      >
    • 0bserwat0r Re: zakochalem sie 21.01.04, 10:22
      > doradzcie mi - jelsi mi zalezy i nie chodzi o romans a duzo wiecej - jak sie
      > zachowywac aby poczula, ze mi naprawde zalezy na niej, ze moze liczyc na
      > mnie i ze jej sytuacja nie jest problemem
      Właśnie tak się zachowuj: okazuj i udowadniaj, że Tobie na niej zależy, okazuj
      i udowadniaj, że może na Ciebie liczyć, okazuj i udowadniaj, że jej sytuacja
      nie jest dla Ciebie problemem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja