Dodaj do ulubionych

dieta Dukana

23.02.10, 16:39
Moje kochane,czy któraś stosowała/stosuje? z jakim skutkiem?
Przydałoby mi się zrzucic z 6 kg /marzenie/ale nienawidzę chodzic
głodna-zreszta: kto lubisad Poczytałam w necie,są też
przepisy,wydaje się łatwa.Może któraś coś napisze n/t...proszę!
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: dieta Dukana 23.02.10, 16:45
      Dorota Wellman mówiła z zachwytem o tej diecie w swoim programie o książkach w
      TVN Style. Z tego, co powiedziała, dieta wydaje mi się głupia, bo zakłada
      odżywianie się głównie proteinami (że niby jest dla tych, co nie lubią warzyw i
      owoców, czy węglowodanów). Dla mnie jest to dieta dość skrajna, a wolę
      zbilansowaną, z głową. Ja lubię Montignaca i go stosuję smile
      • renja Re: dieta Dukana 23.02.10, 17:10
        Również oglądałam ten program ale chyba nie słuchałaś uważnie, a na
        pewno nie znasz diety.Węglowodany i owoce ograniczamy tylko na fazie 1
        i 2. W fazie 3 wprowadzamy je do diety, z naciskiem na zdrowe
        węglowodany. Dieta bardzo dobra, pod warunkiem, ze się ją rozumie.
          • renja Re: dieta Dukana 24.02.10, 11:27
            1 faza tra 3-7 dni, faza druga to na zmianę same proteiny i proteiny
            z warzywami - rytm zmian ustalasz sobie indywidualnie, możesz jeść
            warzywa np. co drugi dzień. Także jak widzisz " bez węglowodanów" to
            mylne stwierdzenie. Węglowodany to nie tylko bułki, chleby, makarony
            czy ziemniaki. Znajdziesz je również w warzywach a te możesz jeść.
            Znam kilka osób stosujących dietę Dukana i Montignaca. Zresztą
            "montignac" jest wręcz idealny na 4 fazę Dukana. Poza tym nie każda
            dieta odpowiada każdemu i przede wszystkim nie można robić nic wbrew
            sobie bo to nigdy nie przynosi nic poza frustracją.
            Pozdrawiam
    • truscaveczka Re: dieta Dukana 23.02.10, 17:03
      Kiedyś w BBC testowali diety rózne - zywi ludzie smile Facet, który
      stosował dietę proteinową pięknie schudł. A później zjadł jedną
      (!!!) bułkę i miał dwa kilo na plusie. Kazda niezbilansowana dieta
      po jej zakończeniu da taki efekt. Skąd te skoki wagi po
      kopenhaskiej głupocie?
    • renja Re: dieta Dukana 23.02.10, 17:05
      Witam!
      Moge o sobie powiedzieć, ze jestem weteranka Dukanową. Dietę
      rozpoczęłam w lutym 2009 a na fazę utrwalania skończyłam 30 listopada.
      Do dzisiaj hołduje zasadom odżywiania niskowęglowodanowego i dzięki
      temu waga utrzymuje się na stałym poziomie. Efekt końcowy: 16kg mniej
      niż na starcie. Polecam wszystkim takie odzywianie i w razie pytań
      służę pomocą.
      • dolmadakia do Renja 23.02.10, 17:18
        Czy mogłabyś napisać,jak mniej więcej wyglądały Twoje posiłki w
        pierwszej fazie? troche poczytałam i wiem,że w drugiej mozna jeść
        warzywa /a czy owoce?/Pisze,że mozna jeść do woli,ale chyba nie aż
        do wypękusmile Czy teraz też ją stosujesz czy odstawiłaś i jesz
        np.chleb?
        I jeszcze jedno:czy trzeba mieć książkę czy mozna bazować na
        wiadomościach z Internetu?
        • ava84 Re: do Renja 23.02.10, 17:31
          Renja, jeśli chcę schudnąc 18 kilo to ile dni powinna trwać pierwsza faza?Czy
          można jeść ryby(makrela)w puszce w sosie pomidorowym i mam problem z jogurtem
          naturalnym nie mogę u siebie kupic beztłuszczowego,napisz jaki konkretnie kupowałaś.
          Pierwsza faza mnie trochę przeraża, bo nie jestem za bardzo mięsożerna,jutro mam
          zamiar zrobić zakupy tak zeby wystarczyło mi produktów na tydzień,a w czwartek
          zaczynam!!!
          • agulag76 Re: do Renja 23.02.10, 20:30
            Ryby w pomidorach z puszki nie poleca się bo w składzie cukier. Generalnie jesz
            produkty wysokobiałkowe gdzie proporcje są następujące białko > węgle + tłuszcz.
            Nabiał generalnie do zawartości 3% tłuszczu (JogoVita Zott, Linessa z Lidla,
            Jogser). Najlepiej kupić książkę i poczytać. Powodzenia
          • renja do Ava84 23.02.10, 20:36
            Pierwsza faze najlepiej przetrzymac przez 5-7 dni. Dłużej nie warto.
            Pierwsza faza ma bardziej znaczenie uderzeniowe dla organizmu,
            natomiast własciwe chudnięcie odbywa sie na fazie 2 i jej długośc
            trwa aż do momentu uzyskania zamierzonego efektu (czyli u ciebie
            18kg. Możesz jeśc np. tuńczyka w sosie własnym, konserw w oleju nie
            wolno ze względu na tłuszcz, a pomidorowych tez nie na etapie czysto
            proteinowym bo jak wiadomo pomidory to warzywa smile. Ryby możesz np
            wędzone, albo octowe. Jogurt starałam się kupować naturalny 0% a jak
            takiego nie udawało mi się kupic to patrzyłam żeby miał jak najmniej
            tłuszczy i węglowodanów. Czesto kupowałam Jogurt Grecki Light, ew.
            Activię czy bodajże Jovi. Produkty idealne do tej diety mozna znaleźć
            w Lidlu lub w Biedronce (smaczniejsze).
        • renja do Dolmadakia 23.02.10, 20:30
          W pierwszej fazie jadłam dużo ryb i drobiu gotowanego, grillowanego
          lub z mikrofali, żeby nie było mdło to oczywiście sporo
          przyprawiałam. Poza tym nabiał - chudy twaróg rozrabiałam z jogurtem
          naturalnym i dosładzałam slodzikiem i miksowalam na jednolita
          puszysta masę smile; jajka w każdej postaci. Naprawde puszczając wodze
          fantazji mozna sporo posiłków wymyslić. Owoców na drugiej fazie nie
          wolno - dopiero w trzeciej wprowadza się powoli. Jesz naprawde ile
          chcesz, można do "wypeku" big_grin. Dla mnie ta dieta to nie chwilowa
          "dieta" ale sposób odzywiania więc nadal niejako ja stosuję - po
          prostu zmienia się swiadomość jedzeniowa. Książkę warto mięc bo w
          internecie nie wszystko jest rzetelnie przedstawione.
    • klara551 Re: dieta Dukana 23.02.10, 17:21
      Tak,stosuję tę dietę na mężu. Od początku grudnia schudł 18,5 kg,bez
      obwisłej skóry.Po pierwszej proteinowej,beztłuszczowej fazie/mięsno -
      rybnej /jest w niej dużo warzyw i nabiał,a nie ma kasz makaronów
      ziemnaiaków,pieczywa.jest o niej obszerny wątek na forum Diety pod
      nazwą proteinki,polecam.
    • renja Re: dieta Dukana 23.02.10, 20:39
      Jesli któraś jest zainteresowana książką "Nie potrafie schudnąć" lub
      "305 przepisów diety Dukana" to piszcie na mojego maila gazetowego.
      Chętnie "pożyczę" wink. Również chętnie odpowiem na wszelkie pytania.
      Pozdrawiam
    • nomya Re: dieta Dukana 24.02.10, 12:59
      Stosuję ze skutkiem -21 kg na dzień dzisiejszy smile Dla tych, którzy chcą ją
      rozpocząć polecam najnowsze wydanie książki pt "Metoda doktora Dukana", bo jest
      napisana bardziej przejrzyście i na podstawie doświadczeń pacjentów
      odchudzających się z pierwszą książką.
    • dolmadakia Re: dieta Dukana 25.02.10, 08:32
      Zdecydowałam się od wczoraj.Mam jeszcze pytanie-czy to mięso to może
      być smażone? czy tylko gotowane lub z grila?
      Dziwne rzeczy piszecie-że mozna schudnąć aż 10 kilo w 5-6
      tygodni....wierzę,ale to cuda jakieśsmile Marzę o schudnięciu 6 gk-
      jakby więcej to też się będę cieszyć.Książki na razie nie mam,bazuję
      na internecie.
      Skoro tyle z Was scudło to może i mi się uda? z tym,że nie jestem
      już najmłodsza-"rycząca 40-stka"smile)
      • dolmadakia i jeszcze jedno 25.02.10, 09:13
        Jak już pisałam,nie mam na razie możliwości zdobycia ksiązki/może za
        tydzień będę ją mieć/ ale czy w drugiej fazie mozna pić soki
        warzywne/np.pomidorowy/czy te warzywa mają być li i tylko gotowane
        lub surowe?
            • karolinazajac Re: dieta Dukana 25.02.10, 13:28
              I ja też bardzo bardzo poproszę smile Decyzja o diecie już podjęta.
              Mam pytanie do tych, które dietę stosowały - jak się to wygląda pod
              względem finansowym? Jest to obciążające dla portfela?
              • dolmadakia Re: dieta Dukana 25.02.10, 14:44
                Ja dopiero zaczynam,ale ta dieta do najtańszych nie należy-
                szynka,drób,ryby,nabiał.Ale źle nie jest,bo przecież na codzień cała
                rodzina to je-ale najwięcej chyba ten odchudzający sięsmile
                Z drugiej strony nie je się owoców,ciasteczek,nie pije alkoholusad
                a to też są nietanie rzeczy.Najtańsza jest głodówka,ale tego sie
                chyba przejśc nie da.
                Dla mnie ciągle jest zagadką,czy trzeba trzymac się jakiegoś limitu
                ilościowego-ile tego wszystkiego mozna w ciągu dnia zjeść? Bo trudno
                mi uwierzyć,że mogę na obiad 2 udka,na kolację wędzoną makrelkę i
                jeszcze jajka i serek....za pięknie by było...
                • polikarpia Re: dieta Dukana 25.02.10, 16:20
                  W tej diecie wlasnie plusem ogromnym jest nieliczenie ilości. Udka, makrela,
                  serek to i tak nicwink Jadłam znacznie więcej (w koncu jakieś nawyki miałam - nie
                  przytyłam z powietrzawink i chudłam. Mało tego , chudnę nadal. Od 2 listopada
                  ub.r. straciłam 15 kg. Trzeba jednak przeczytac książkę, a zróżnych forów
                  ściągać tylko fajne przepisy na dozwolone potrawy. Zauważyłam, że na forach
                  ludzie lubia sobie utrudniać zycie. Liczą kalorie, ilośc, a autor diety (znający
                  dobrze psychikę grubasów) wcale tego nie zaleca. Powodzeniasmile
                  • dolmadakia Re: dieta Dukana 25.02.10, 16:28
                    Grubasem nie jestem-nie mam w ogóle nadwagi,ale czułabym się lepiej
                    mając ok.6 kg mniej.Wtedy swobodnie mieściłabym sie we wszystkie
                    swoje ciuchy,w które teraz ledwo wchodzę i są baaardzo opiętesad
                    Potwornie się boję,że zamiast stracić 6 kg zyskam następne i wtedy
                    to juz będzie problemsad( No,bo jak jedząc schudnąć?
                    Drugi dzień ostro się trzymam i jest łatwo,bo nie chodzę głodna i
                    wkurzonasmile ale stracha mam...
                    I nie jem takich ilości,jakie opisywałam w moim poprzednim
                    poście.Połowę-tzn.jedno jajko,jedno udko,kawałek makreli,jakiś chydy
                    serek i jogurt.Czy dobrze? jak już pisałam nie mam na razie
                    książki,więc bazuję tylko na internecie.
                    • malaczarnaczekolada Re: dieta Dukana 25.02.10, 16:40
                      jesli moge Ci cos poradzic. Rok temu zrzucilam 14kg. Z 72 do 58 zeszlam, do dzis trzymam wage. Moj maz -20kg (oboje mamy po 24 lata), teraz startujemy po kolejne -25 jego smile Po latach wymyslania bzdurnych diet wiem ze jedyne co dziala to zdrowy rozsadek. Ponizej zlote zasady, ktorych sie kurczowo trzymalismy. TO DZIALA. NIE EXPRESOWO ALE BAAAARDZO SKUTECZNIE I NA DLUGO. PO CO SIE SPIESZYC. MASZ CZAS smile mozesz schudnac 1 - max.2 kg w tygodniu.

                      1. basen 40 min. plywania 3x w tygodniu + sauna 1x w tygodniu
                      2. ruszaj sie ile mozesz, zastap winde schodami, chodz na spacery
                      3. woda 2l dziennie
                      4. 5 posilkow dzienie o stalych porach: 8:30 10:30 13:00 16:00 18:30
                      6. w tym 5 porcji owocow i warzyw
                      7. 0 slodyczy, gazowanych napoi, bialych bulek,slodzonych sokow
                      8. duzo ryb, jogusrtow, blonnika, warzyw, owocow, kurczak zamiast wieprzowiny
                      9. uzywaj oliwy z oliwek
                      10. nie stresuj sie, waz sie raz w tygodniu i mierz sie tez raz. Bedziesz miala potywacje i cieszyla sie z postepow.

                      POWODZENIA!
                • renja Re: dieta Dukana 25.02.10, 20:38
                  dokładnie tak jest - naprawde możesz jeśc ile chcesz, jesli chodzi o
                  proteiny. Tajemnica polega na tym, że bilans energetyczny posiłku
                  proteinowego jest zawsze ujemny, czyli więcej energii organizm
                  potrzebuje na strawienie białek, niż dostarczamy mu w tym posiłku
                  białkowym. Także jak tylko dasz radę to możesz to wszystko zjeść.
              • nomya Re: dieta Dukana 25.02.10, 16:55
                > Mam pytanie do tych, które dietę stosowały - jak się to wygląda pod
                > względem finansowym? Jest to obciążające dla portfela?

                Niestety pod względem finansowym wesoło nie jest. Wbrew pozorom ta dieta jest
                cholernie droga, obliczyłam, że tygodniowo na mnie wychodzi 200-300 zł ;/
                • klara551 Re: dieta Dukana 25.02.10, 17:37
                  Niestety nie jest tania,szczególnie w pierwszej fazie.W
                  drugiej,kiedy już wchodzą warzywa jest lepiej.Ale przy odrobinie
                  wyobraźni kulinarnej można koszty obniżyć.Słedzie, makrela,tyńczyk
                  puszkowy w sosie własnym nie są takie drogie.A ja robię pieczony
                  klops z mielonego/chude/ z dodatkiem otrąb owsianych,hamburgery z
                  grilla,też z otrębami,piekę chleb otrębowy i jakoś leci. A czy inne
                  diety odchudzające są tańsze?A w tej efekty naprawdę szybkie
                  • nomya Re: dieta Dukana 25.02.10, 18:09
                    klara551 wszystko o czym piszesz przerabiałam, bo na diecie jestem o końca
                    września zeszłego roku i niestety przychodzi dość szybko taki moment, że
                    zaczynasz kupować wołowinę zamiast kurczaka/indyka czy tuńczyka w puszce, bo
                    patrzeć już na to nie możesz. Potrzeba urozmaicenia jest tak ogromna, że
                    człowiek zaczyna kombinować z jedzeniem na różne sposoby i nieprawdą jest, że na
                    drugiej fazie jest taniej, bo wcale nie jest. Warzywa, które kupujesz na dniach
                    proteinowo-warzywnych są jedynie dodatkiem do czystych protein, a więc wtedy
                    dieta jest droższa niż na dniach białkowych. Następna sprawa, pewnie inne diety
                    też są drogie, ale moim zdaniem ta dieta jest szczególnie droga, z czego nie
                    każdy zdaje sobie sprawę zanim nie zacznie jej stosować. Pewno zapytacie
                    dlaczego nadal na niej jestem, ano dlatego, bo jej nie można ot tak po prostu
                    przerwać, o tym Dukan w książce pisze, ale i na własnej skórze przekonała się o
                    tym moja siostra. Jeśli nie skończy się wszystkich 4 faz diety, to macie
                    gwarantowany błyskawiczny efekt jo-jo, a przy moich zrzuconych do tej pory 21 kg
                    byłoby to "samobójstwo". Ta dieta nie jest typową kuracją odchudzającą, a pełnym
                    planem żywienia i albo przyjmuje się ją w całości albo lepiej się w ogóle za nią
                    nie zabierać.
                    Piszesz Klaro, że efekty jej są naprawdę szybkie, nie do końca się z tym zgodzę,
                    bo to zależy od osoby i tego, ile ma do zrzucenia. Ja np. te pierwsze 18 kg
                    zrzuciłam szybko, mniej więcej tracąc jakieś 5 kg miesięcznie, natomiast teraz,
                    kiedy organizm jest przyzwyczajony do tego żywienia broni się, co skutkuje tym,
                    że praktycznie od kilku miesięcy zrzuciłam dosłownie parę kilo i codziennie
                    toczę walkę ze swoim ciałem, by waga drgnęła. Niby w/g testu Dukana powinnam
                    osiągnąć swoją wymarzoną sylwetkę w czerwcu, ale po moich zastojach już wiem, że
                    to jest niemożliwe. Jak do końca roku mi się to uda, to będzie dobrze ;/
                    • klara551 Re: dieta Dukana 25.02.10, 20:11
                      A ja wybrnęłam z tego problemu robiąc mielone z
                      otrębami,flaki,gulasze,zrazy,wprowadając
                      grzyby/pieczarki,boczniaki,robiąc galarety z mieszanych mięs,więc
                      właściwie brakuje mi czasu na robienie kolejnych potraw i jeszcze
                      mąż nie skrży sie na monotonię.Sporo potraw robię na grillu,w tym
                      ryby,ale używam mnóstwo różnych przypraw,więc żależnie od dodatków
                      smaki się zmieniają.A zamiast śmietany używa do zagęszczania sosów
                      jogurtu.Właściwie gotuję,to co wcześniej,tyle,ze bez tłuszczu i
                      dodatku ziemniaków,ryżu,czy makaronu,a zamiast pieczywa piekę chleb
                      otrębowy,który w smaku przypomina razowiec
                      • nomya Re: dieta Dukana 25.02.10, 20:21
                        Klaro Ty mnie nie zrozumiałaś najwidoczniej. Wszystko to, co robisz do jedzenia
                        i ja gotuję, a może i nawet bardziej sobie urozmaicam, tyle, że będąc na diecie
                        tyle miesięcy ile ja jestem masz po prostu przesyt wszelkich tych dań i nikt mi
                        nie wmówi, że:

                        "Właściwie gotuję,to co wcześniej,tyle,ze bez tłuszczu i
                        > dodatku ziemniaków,ryżu,czy makaronu,a zamiast pieczywa piekę chleb
                        > otrębowy,który w smaku przypomina razowiec"
                        bo każdy, kto jest na Dukanie doskonale wie, że to jedzenie znacznie się różni
                        od tego "normalnego" i wielu rzeczy nam nie wolno jeść.
                        Mąż się nie skarży na monotonię, czy mogę zapytać jak długo mąż jest na
                        diecie??? Podejrzewam, że sporo mu brakuje do mojego stażu...
                        Mimo wszystko i tak polecam tą dietę każdemu, kto ma sporo do zrzucenia- dla
                        mnie był to jedyny ratunek.
                        • klara551 Re: dieta Dukana 26.02.10, 01:38
                          Mąż jest na diecie od początku grudnia,ubytek wagi 19 kg.To ty nie
                          zrozumiałaś,bo potrawy jakie gotuję przy diecie s podobne do tych co
                          gotowałam wcześniej. A każdy,kto przeglądał książki D,że trzeba
                          zmienić styl jedzenia.A tak zapytam z głupia,czy wcześniej nie
                          miałaś podobnych objawów?to znaczy,czy nie byłas znudzona różnymi
                          potrawami?
                          • nomya Re: dieta Dukana 26.02.10, 10:01
                            Nie, wcześniej nie nudziło mnie jedzenie, bo jest sporo możliwości, na diecie te
                            możliwości są mocno ograniczone, bo masa produktów (które uwielbiam) jest
                            całkowicie wykluczona z jadłospisu.
                    • renja Re: dieta Dukana 25.02.10, 20:48
                      a, ja na tej diecie jestem od początku lutego 2009 więc trochę dłużej
                      niz ty. Straciłam 16kg ale zapewne z innej wagi wyjściowej,bo obecnie
                      ważę 55 kg i noszę rozmiar 34/36. Nie zgadzam się z tym, ze jest to
                      dieta monotonna, wlasnie na tej diecie odkryłam wiele świetnych
                      potraw, które z zamiłowaniem gotuję ku uciesze mojej rodziny. Jemy
                      dokładnie to samo, tylko oni z ryżem, makaronem itp, a ja wg ochoty -
                      raz jem innym razem nie. Warzywa nie są "dodatkiem" moga stanowić
                      samodzielny posiłek, np warzywa z patelni albo rózne salatki greckie.
                      Skoro meczy cię taki sposób odzywiania to znaczy że nie jest dla
                      ciebie dobry.
                      • nomya Re: dieta Dukana 26.02.10, 09:58
                        renja na pewno nie jesteś obecnie tak jak ja na 2 fazie, wybacz, ale powstrzymam
                        się od komentarza odnośnie Twojego obecnego rozmiaru 34/36 do którego dążyłaś
                        dietą. Ja jestem cały czas na drugiej fazie właśnie od września. Warzywa są
                        tylko dodatkiem, dobrze wiesz, że w dniach proteinowo-warzywnych nie możesz
                        zapominać o proteinach. Sałatki? Owszem, są pyszne, ale strasznie brakuje mi w
                        nich produktów, które uwielbiam, np. sera feta, żółtych serów itp. Zresztą po co
                        dyskutować o czymś, co każdy inaczej odbiera. Ja osobiście mam dosyć serów
                        twarogowych, drobiu (którego prócz udźca z indyka nigdy nie lubiłam), tuńczyka i
                        innych tego typu rzeczy. Zresztą ostatnio mam okres załamania, bo moje wysiłki
                        nie są nagradzane na wadze, ale to już inna historia, która zapewne ma wpływ na
                        moje obecne nastawienie.
                        • renja Re: dieta Dukana 26.02.10, 10:28
                          ale ja nie próbuję z tobą dyskutować i cię przekonywać. Nie rozumiem
                          po prostu po co zaczęłaś dietę bazująca na produktach których nie
                          lubisz. Ja na przykład wiem, ze nie dam rady odzywiać się owocami
                          więc nie zaczynałam nigdy diet które się na nich opierają. Na 2 fazie
                          byłam 5 miesięcy więc wcale nie krótko. A co do mojego rozmiaru to
                          nie wynika on z wagi ale przede wszystkim z budowy ciała i ilosci
                          masy mięśniowej więc nie wiem o co ci chodzi. Gwoli ścisłości fazę 2
                          skończyłam na poziomie 58kg ale waga spadła mi na III jeszcze trochę
                          i stanęła. Teraz jest ustabilizowana. Dla mnie ta dieta jest idealna
                          - uwielbiam te produkty i naprawdę jedzenie nie jest monotonne. Myślę
                          że twójproblem nie wynika z ubogiej diety tylko z niedopasowania jej
                          do ciebie. Pozdrawiam
                          • nomya Re: dieta Dukana 26.02.10, 11:11
                            Nie rozumiem
                            > po prostu po co zaczęłaś dietę bazująca na produktach których nie
                            > lubisz.
                            Myślę
                            > że twójproblem nie wynika z ubogiej diety tylko z niedopasowania jej
                            > do ciebie.

                            Zaczęłam tą dietę, ponieważ jako jedyna pozwala na jedzenie kiedy tylko masz na
                            to ochotę, nie muszę liczyć kalorii ani wydzielać porcji, a więc nie chodzę
                            głodna. To zaważyło na wyborze tej, a nie innej diety. Okazała się być dla mnie
                            dobra, bo jest skuteczna i wiem, że na innej diecie męczyłabym się gorzej. Poza
                            tym, zdaję sobie sprawę z tego, że KAŻDA dieta niesie za sobą jakieś
                            wyrzeczenia, nikt w końcu nie lubi być na diecie. Skoro doprowadziłam z własnej
                            winy swoją wagę do opłakanego stanu, to moim świadomym wyborem było zdecydowanie
                            się na dietę. Chodzi mi jedynie o to, że ta dieta to nie taki cud miód jak
                            próbuje się ją przedstawiać, niesie naprawdę wiele wyrzeczeń, nie wspominając o
                            jej kosztach.
                            • renja Re: dieta Dukana 26.02.10, 12:05
                              zgadza się, zadna dieta to nie jest cud miód wink, ale i żadna dieta
                              traktowana tymczasowo nie przyniesie efektu. Dlatego staram się cały
                              podkreślac, ze należy dietę dobrać konkretnie do siebie, bo to jest
                              decyzja zmiany sposobu żywienia na całe życie. Ja i wiele innych osób
                              którym taki sposób żywienia odpowiada nie czują się zmęczone dietą,
                              znudzone potrawami, czy tez nie traktują tego jak zło konieczne i
                              wyrzeczenie. Co do kosztów diety to też myślę, ze zależy od tego ile
                              wcześniej się wydawało na żywność. Myśmy w budżecie domowym nie
                              zauważyli jakiejś wielkiej różnicy. Zawsze jedliśmy drób, ryby,
                              nabiał tylko dochodziły do tego oleje, mąki, makarony, słodkie
                              bułeczki, czekoladki itp, których teraz praktycznie nie kupujemy
                              wcale lub w dużo mniejszych ilościach. Kupujemy za to dużo więcej
                              warzyw i np. oliwę z oliwek do sałatek, czyli bilans sie mniej więcej
                              wyrównuje. Dlatego jeszcze raz podkreślam dla tych, którzy dopiero
                              się przymierzają do diety:, nie warto zaczynać takiego żywienia pod
                              wpływem impulsu. Najpierw należy dokładnie przeanalizować zasady i
                              skonfrontowac je z dotychczasowymi upodobaniami. Nie każda dieta jest
                              dobra dla każdego. A co do zastoju wagi, nie przejmuj się - na pewno
                              ruszy znów.
                          • agulag76 Re: dieta Dukana 26.02.10, 19:53
                            renja napisała:

                            > ale ja nie próbuję z tobą dyskutować i cię przekonywać. Nie rozumiem
                            > po prostu po co zaczęłaś dietę bazująca na produktach których nie
                            > lubisz. Ja na przykład wiem, ze nie dam rady odzywiać się owocami
                            > więc nie zaczynałam nigdy diet które się na nich opierają. Na 2 fazie
                            > byłam 5 miesięcy więc wcale nie krótko. A co do mojego rozmiaru to
                            > nie wynika on z wagi ale przede wszystkim z budowy ciała i ilosci
                            > masy mięśniowej więc nie wiem o co ci chodzi. Gwoli ścisłości fazę 2
                            > skończyłam na poziomie 58kg ale waga spadła mi na III jeszcze trochę
                            > i stanęła. Teraz jest ustabilizowana. Dla mnie ta dieta jest idealna
                            > - uwielbiam te produkty i naprawdę jedzenie nie jest monotonne. Myślę
                            > że twójproblem nie wynika z ubogiej diety tylko z niedopasowania jej
                            > do ciebie. Pozdrawiam

                            Renja - mądrze mówisz smile dieta super ale najpierw trzeba ją dobrze
                            przeanalizować, ja przez m-c studiowałam wszystko na ten temat w internecie,
                            kupiłam książkę i dopiero po analizie zdecydowałam się na rozpoczęcie diety.
                            Warto było - dzisiaj po miesiącu i 10 dniach mam już 8,9 kg. mniej i waga
                            systematycznie spada, nie chodzę głodna, jem ile chcę i przestałam juz z
                            tęsknotą patrzeć na chleb, makaron czy żółty ser wink
            • qwe77 Re: dieta Dukanao czy można od czasu do czasu... 26.02.10, 15:40
              Dziewczyny nie czytałam jeszcze tych książek powiedzcie tylko, czy
              można od czasu do czasu zjeść to "niezdrowe jedzennie" z przed
              diety? Chodzi mi o jakieś imprezy rodzinne gdzie wiadomo nikt nie
              będzie pode mnie gotował czy np. obiad u rodziców raz na 2 tygodnie?
              Podejrzewam że rodzina nie zrozumie mojej diety a ja nie chciałabym
              też przychodzić ze swoim jedzeniem wink Czy trzeba się bezwzględnie
              trzymać tej dziety? Dzięki.
              • agulag76 Do qwe77 26.02.10, 19:50
                Zasada jest jedna - albo akceptujesz dietę w całości i się jej trzymasz albo nie
                robisz jej wcale !
                Trzeba przejść 4 fazy żeby mówić o jej powodzeniu, nie ma innej opcji chyba że
                chcesz gigantyczne jojo !
                Skoro jeszcze nie zaczęłaś diety a już myślisz o odstępstwach niezbyt dobrze Ci
                to wróży...
              • renja Re: dieta Dukanao czy można od czasu do czasu... 26.02.10, 20:06
                dziewczyny, ni epopadajcie w skrajności. Zalezy co sie rozumie przez
                odstepstwa. Jeśli np. będziesz podjadać często i duzo to nie ma mowy
                o efektach (jojo nie będzie bo po prostu nie schudniecie), ale na
                pewno nic sie nie stanie jesli raz na kilka tygodni zjesz coś
                "niedozwolonego" pod warunkiem, ze w minimalnych ilościach. Ja
                starałam się w miarę mozliwości wybierać rzeczy jak najmniej
                niedozwolone, lub proponowac cos swojego (np. na grilla przywoziłam
                kurczaka marynowanego w przyprawach w zalewie wodno-musztardowej w
                ilosci takiej, aby starczyło i dla innych). To naprawde nie jest
                trudne. Wiekszość moich znajomych pojęcia nie miała że jestem na
                diecie.
    • ninkowamaminka Proszę o książeczki... 25.02.10, 19:05
      Słyszałam o wyjątkowej skuteczności tej metody. Również poproszę
      o "pożyczenie" książek (na gazetowego maila). Zaczytam się i
      spróbuję. Na razie jestem na cambridgu (dla mnie to ostatnia deska
      ratunku i działa)ale kiedyś muszę skończć z zupkami. Czekam z
      niecierpliwością i pozdrawiam Wszystkich chudzących się lub
      planujących odchudzanko.
          • tomira74 Re: dieta Dukana 28.02.10, 12:11
            Dziś trzeci dzien mojej diety . Czuje się lżejsza ( już) muszę
            przemyśleć sprawy żywienia rodziny ale myślę ,że się da!Dieta wydaje
            się być zdroworozsądkowa . Mam nadzieje na sukcesy!
            • dolmadakia Re: dieta Dukana 28.02.10, 13:01
              Ja po pieciu dniach dzis zaczynam drugi etap.Wyglada na 2 kg
              mniej,ale nie wiem,czy mojej starej wadze mozna ufać.
              Brakuje mi trzech rzeczy-spagetti,ryzu i czerwonego winkaaaaaasad
              ale dam radę,tym bardziej,że nie mam dużo do zrzucenia.Może
              utworzymy specjalny wątek dla "dukających"?
              • karolinazajac Re: dieta Dukana 28.02.10, 13:30
                Wątek wsparcia, albo nowe forum, żeby tu dziewczynom nie zaśmiecać,
                i żeby łatwiej było uporządkować tematy. Ja za kilka dni też
                startuję. Ciekawe, ile osób zachęconych tym forum zaczęło lub
                planuje na dniach zacząć dietę smile
    • niebieskaa4 Re: dieta Dukana 28.02.10, 13:43
      Witajcie dziewczyny ja też zaczęłam. Dzięki Reni mam książeczki baaardzo za nie
      dziękuję smile. Napiszcie jak dbacie o ciało /biust, brzuch/ co robić żeby nie
      zwiotczeć?
      • renja Re: dieta Dukana 28.02.10, 17:45
        Duża zawartość bialka w diecie powoduje; że skóra bardzo ładnie się
        obkurcza, oczywiście w zależności od predyspozycji organizmu. Ja
        uzywam sporadycznie balsamu NUTRILIFT Loreala i częsciej mleczka do
        skóry bardzo suchej Garniera. Nie mam problemu z wiszaca skórą - w
        trakcie trwania diety ładnie się kurczyła razem ze mną wink.
            • zla_wiedzma Re: ryby w occie 05.03.10, 09:28
              klara551 napisała:

              > Przyprawy i ocet nie są problemem.Ryby muszą być wcześniej usmażone,
              > na tłuszczu,a to wyklucza je z diety.Chyba,że zrobisz potrawę z
              > gotowanych ryb
              Zawsze można upiec wink
              • bebe.lapin Re: ryby w occie 05.03.10, 09:33
                W domu zawsze byly opiekane, ale zastanawiam sie nad sposobem takiego opieczenia
                ich, zeby sie nie rozpadly i nadawaly do zalewy, a jednoczesnie byly odpowiednie
                do diety.

                PS bardzo podobal mi sie komunikat na wadze po pierwszym dniu diety wink
                    • dolmadakia Re: ryby w occie 26.07.10, 18:19
                      Ponieważ założyłam ten wątek osobiście w zimie i teraz wychynął z
                      nicości to mam okazję,żeby donieść,iż od tamtej chwili do połowy
                      maja zrzuciłam 10 /sic!/ kg i od połowy maja waga stoismile Chcącym
                      się odchudzać polecam forum "Proteinki" ,gdzie mozna znaleźć wiele
                      porad i wsparcie psychiczne u towarzyszek odchudzania.Dziękuję Reni
                      za książkę.Chcącym schudnąć zyczę cierpliwości.Dieta jest łatwa i
                      naprwdę skuteczna.Osiągnęłam swoją wagę z najlepszych lat choć już
                      na to nie liczyłam.
    • madzioreck Chciałabym się rozprawić z paroma mitami... 27.07.10, 16:33
      Chciałabym się rozprawić z paroma mitami dotyczącymi diety Dukana, a właściwie diet ogólnie. Truscaveczka napisała, że facet na diecie białkowej pięknie schudł, po czym zjadł bułkę i przytył 2,5 kilo. Wszystko fajnie, tylko że praca z tą dietą nie kończy się w momencie schudnięcia. Z żadną dietą z resztą. Jeśli w ciągu, powiedzmy pół roku, zrzucimy 25kg, to czeka nas jeszcze 250 dni diety w celu utrwalenia osiągniętego efektu. Już coś tam więcej można, ale nie za dużo. 250 dni to ponad 8 miesięcy, czyli faza utrwalania trwa dłużej, niż sama dieta. Jest to tak zwany okres jo-jo (nie mylić z efektem jo-jo), okres ryzyka, kiedy organizm, już odchudzony, walczyć będzie że wszystkich sił o odzyskanie utraconych rezerw tłuszczu, i ten okres to czas dla naszego ciała na pogodzenie się z tą utratą. Ale to jeszcze mniej niż połowa sukcesu. Jeśli ktoś ten okres rozpocznie od buły, no to przykro mi... pominąwszy fakt, że u kogoś ze skłonnością do tycia buła to o w ogóle nie jest najlepszy pomysł. Nie narobi ona szkody w fazie IV, ale w fazie III, czyli utrwalania, może zaszkodzić.
      Po drugie - kluczem do sukcesu jest nasze własne pogodzenie się tym, że nie ma i nie będzie powrotu do przeszłości. Dla osób, które miały nadwagę lub były otyłe nigdy już nie wrócą czasy, kiedy można jeść co się chce i ile się chce. Im szybciej się z tym pogodzimy, tym lepiej. Można jeść normalnie, ale nie tak normalnie, jak kiedyś - nie możemy po schudnięciu stawiać się w jednym rzędzie z osobami, które nadwagi nigdy nie miały, i nic im się nie dzieje z wagą, kiedy wtrąbią pół ciasta albo na co dzień odżywiają się tłusto, słodko, mącznie. To pułapka. Musimy uważać do końca życia na to co jemy.

      A dlaczego o tym piszę... ostatnio w jakiejś gazecie pojawił się artykuł, w którym nacisk kładziona na fakt, że 30% osób po diecie nie udaje się utrzymać efektów. Za bezwartościowy uznano widać fakt, że 70% się jednak udaje. A te 30%... świetnie skomentowała to forumka na forum Proteinki - wystarczy poczytać - większość osób grzeszy i je rzeczy niedozwolone już w II fazie, czyli w fazie utraty wagi. Jeden zje tylko kawałek ciasta, drugiemu hamulce puszczają na cały dzień. Mało jest osób, które nie grzeszą wcale. Może tu tkwi rozwiązanie zagadki - jeśli powstrzymanie się jest niemożliwe, kiedy walczymy o osiągnięcie celu, to jak może być możliwe, kiedy już ten cel osiągamy? Jestem już szczupła, to tym bardziej mogę wszystko sad
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka