domektomek Każdy ma własne kryteria. 28.07.09, 15:08 Ja w Egipcie widzę tajemnicze piękno budowli i historii z przed 5000 lat,ciepłe morze,dużo atrakcyjnych miejsc do zwiedzania i poszerzenia własnej wiedzy.Ale każdy traktuje wyjazd nieco innaczej,dla każdego są inne priorytety.Zależnie od własnego intelektu i tego w jakim środowisku się przebywa. Kiedyś, przed laty byłem na premierze filmu "Człowiek z marmuru".Po 20 min prelekcji kilku podpitych osobników wyszło z pokazu mrucząc pod nosem:--co za film,ale obciach. Widocznie owi panowie posiadali zgoła inne poczucia wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Gratulacje dla rosyjskiej_niebieskiej. 28.07.09, 15:15 Gratulacje dla rosyjskiej_niebieskiej. Trochę obciach że dałem się nabrać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
testmw1 obciach i siara to polskie morze 28.07.09, 15:30 obciach siara i szczyt taniego lansu to pobyt nad polskim morzem ktorego nawet morzem tylko zlewem syfu trzeba by nazwac. Zimno, drogo do tego wszedobylska mafia okradajaca ludzi i pigułki gwałtu w co drugim napoju to polskie morze. Dziekuje za taki syf. Odpowiedz Link Zgłoś
hexe86 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 17:27 czy nikt nie zauważył ironii autorki, kiedy mówi o naszej klasie albo mieszkaniu w blokach? moim zdaniem rosyjska_niebieska wcale się nie chwali majorką czy innymi wakacjami tylko po prostu pytając na forum chciała skonfrontować zasłyszane opinie z opiniami osób z tego forum. prawdę mówiąc nie rozumiem tego całego ataku na nią Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 22:25 prowokacja jest dobra, gdy się nie powtarza, jeśli w co jej drugim watku jest odnosnik do jej wyjazdu na majorke, to sie robi syf, bez znaczenia czt to prowokacja czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
gk0101 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 18:02 Zaczne od rzeczy najwazniejszej > Wprawdzie mieszkam na osiedlu zamkniętym, no ale jednak, jakby nie > było, jest to blok tylko. Więc bida z nędzą;-). Mieszkanie w osiedlu zamknietym? To jest dopiero obciach!!! To, ze w bloku to juz inna sprawa. > Więc jak to jest? Naprawdę jest tak brudno i beznadziejnie, że > lepiej szukać sobie innego kierunku podróży? I czy każdego > Europejczyka dopadną problemy z żołądkiem? A czy kazdy post na tym forum jest tak beznadziejnie durny? Tak pytam, bo wchodze tutaj niezmiernie rzadko (a i tak przegladam "wypociny" ludzi wybiorczo). Mimo to pozdrawiam serdecznie i zycze udanego urlopu (gdziekolwiek) Odpowiedz Link Zgłoś
topshopxx Rosyjsko - niebieska : 28.07.09, 18:09 Propunuje zagadnac z tym tematem na zachodnich forach - nikt nie bedzie Cie obrazal,ponizal, ludzie maja wieksze poczucie humoru - spowodowane wyzszym poziomem szczescia , ktory ten jest spowodowany lepszym standatrtem zycia. A Egipt - tak, jest szczytem obciachu. Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw-z-lodzi Niestety wakacje w Egipcie to wiocha. Użeranie się 28.07.09, 18:19 z wyłudzaczami pieniędzy. A najbardziej popularny język to ruski. Odpowiedz Link Zgłoś
puellaclara Re: Niestety wakacje w Egipcie to wiocha. Użerani 28.07.09, 18:41 Cały ten wątek to obciach. Nie szkoda Wam czasu na takie dyskusje? Albo to prowokacja albo założycielka wątku to wyjątkowo pusta osóbka. Odpowiedz Link Zgłoś
kag73 Re: Niestety wakacje w Egipcie to wiocha. Użerani 28.07.09, 19:23 "z wyłudzaczami pieniędzy. A najbardziej popularny język to ruski" Owszem, troche uzerania jest, ale ludzie tam latwo nie maja, zyja tylko z turystow, przynajmniej Ci w centrach turystycznych. Cos jest nie tak w kraju, gdzie jego mieszkancy czesto nie sa w stanie wynajac sobie mieszkania(ze nie wspomne o kupnie dzialki np.) i mieszkac tam z cala rodzina, tylko widuja ja co 4 tygodnie albo rzadziej. Malo tego, szanse na zarobek maja tylko tam gdzie hotele i turysci a na porzadku dziennym jest fakt, ze taksowkarze nocuja w swoich taksowkach, bo nie stac ich na zaplacenie za nocleg a do domu za daleko i paliwo tez kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 18:37 czego ty sie tak usprawiedliwiasz? Od kiedy poznawanie nowych kultur jest obciachem? Ja nigdy nie bylam, ale kiedys chetnie sie wybiore. I co kogo obchodzi czy wklejasz potem te zdjecia na NK? To dobrze ze polacy jezdza po swiecie. Pordoze wzbogacaja. Masz kompleksy? czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
caysee Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 18:40 Przeczytalam twoj post z polusmiechem i przymruzeniem oka, bo wiem co masz na mysli - na wielu forach trafia sie coraz na jakis komentarz w tym kierunku. Poza tym wydawalo mi sie, ze w poscie wyczuwam duza dawke IRONII, ale gdy przeczytalam dyskusje pod twoim postem zaczelam watpic - czy to ja sobie ta ironie dopisalam, czy tez 90% odpowiadajacych na twojego posta jej nie wychwycilo?!? Mieszkam w Niemczech i tutaj raczej nie trafiam na takie stereotypy jak w Polsce, tzn. ze Egipt czy Turcja sa obciachowe, przynajmniej nie wsrod moich znajomych. Mam kolegow w pracy, ktorych stac na kilka wyjazdow rocznie na Karaiby czy jakies Seszele, a ktorzy jezdza co roku do Turcji, bo TAM IM SIE PODOBA. Mi wlasciwie tez wszystko jedno, co ktos sobie pomysli o moim wyjezdzie, najwazniejsze zeby MI sie podobalo. Na jedyne komentarze naszych wakacji natknelam sie jedynie niebezsposrednio u rodziny w Polsce, a mianowicie moja mama rozmawiala z dalekim kuzynowstwem o wyjazdach i powiedziala, ze my jestesmy wlasnie na Dominikanie, a rok wczesniej bylismy w Egipcie. Na to chlopak kuzynki wytoczyl jej gadke uswiadamiajaca, ze Dominikana to takie gorsza, taniutka namiastka Karaibow, zas Egipt to ogolnie jest dla plebsu :]] Musze powiedziec, ze takie cos mnie wkurza, bo Egipt ma niesamowicie wiele do zaoferowania (jeden z cudow swiata, niesamowite swiatynie, przepiekne rafy!!!), minusem jest jedynie ogromna ilosc turystow, ale w koncu samemu jest sie jednym z nich... Ja wlasnie nawet zastanawiam sie, czy nie jechac w tym roku za miesiac po raz drugi do Egiptu, tym razem bez napietego programu zwiedzania, a glownie po to zeby poplywac sobie w cieplej wodzie i popatrzyc na piekne ryby. Tak czy siak, wg mnie Egipt jest abolutnie warty odwiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pudeleczko_75 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 19:48 caysee ja tez czytam czytam i się zastanawiam czy to ironia zbyt subtelna czy też ja nie rozumiem słowa pisanego i sobie dospiewuję? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rosyjska_niebieska Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 20:13 No ja też nie wiem, dlaczego ludzie są tacy niekumaci. Przecież tu ironia była tak gęsta, że można ją było kroić nożem;-). Ale za to jaka zabawa była :D Dobrze, że akurat moja przełożona jest na urlopie, to nie była świadkiem mojego turlania się pod biurkiem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pmiotla Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 23:56 o przed chwila zauwazylem ten post. Jeszcze raz gratuluje megawkrecenia tylu forumowiczow. Btw to niektorych mi szkoda, ale co zrobic? IQ nie podniesiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona.manuela Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 08:12 Przed chwilą to założyłeś nicka :D Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszn_74 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 13:55 > Przeczytalam twoj post z polusmiechem i przymruzeniem oka, bo wiem co masz na > mysli - na wielu forach trafia sie coraz na jakis komentarz w tym kierunku. Poz > a > tym wydawalo mi sie, ze w poscie wyczuwam duza dawke IRONII , ale gdy > przeczytalam dyskusje pod twoim postem zaczelam watpic - czy to ja sobie ta > ironie dopisalam, czy tez 90% odpowiadajacych na twojego posta jej nie wychwyci > lo?!? Miałem dokładnie to samo - po przeczytaniu postu autorki wątku byłem przekonany że pisze to z przymrużeniem oka, a cały tekst ma mocno ironiczne zabarwienie, ale teraz to już sam nie wiem - po takiej burzy na forum;) A co do samego Egiptu - byłem raz, wrócę chętnie, ale dla zabytków (zboczenie zawodowe). A rzeczywiście faktem jest, że (niestety) dla dużej części turystów Egipt to - jak to już ktoś na forum napisał - wielbłąd, quad i drink w barze przy basenie:( Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head "Wieśniarami" są ci co tak mówią 28.07.09, 18:51 Oczywiście pojechać do Egiptu i przeleżeć dwa tygodnie na plaży to nie żaden obciach tylko po prostu nuda. Ale czym się różni leżenie martwym bykiem na plaży w Sopocie od plaży w Hurgadzie ? Są ludzie dla których to jest wypoczynek. Tam masz przynajmniej zagwarantowane dwa tygodnie słońca. Ale Egipt to jeden z cudów świata, trzeba tylko go umiejetnie odkryć. Koniecznie rusz się z hotelu a najlepiej wykup u Niemca rejs luksusowym statkiem hotelem po Nilu. Co zobaczyć ? Idąc od góry, koniecznie Aleksandria, perła nad morzem Śródziemnym, cudowna promenada, piekny pałac jakiegoś ichniego króla Faruka z cudownym ogrodem, piekny teatr helleński odkopany przez Polaków, cudowny klimat miasta. Bardzo ciekawa jest Delta Nilu z małymi miasteczkami, osadami njadrzecznymi, dużo wykopalisk, zabytków, Pola nawodnione, palmy, atmosfera trochę jak z Laosu. Synaj, sam w sobie wart poświęcenia 2 tygodni. Krajobraz księżycowy, skaliste wąwozy, kamienna pustynia, czerwone góry, cudowne niebo w nocy, no i Klasztor Św. Katarzyny, cudowna wtopiona między skały warownia z VI wieku, obok Góra Mojżesz, wspinaczka nocna i świt na szczycie, samo to warte wielkich pieniędzy. Kair, miasto magiczne, 15 albo więcej mln mieszkańców, koniecznie trzeba się zgubić w dzielnicy handlowej, na najcudowniejszym suku na świecie, rejwach, cudowne zapachy, kolory, nieznośny gwar i przeskok w niesamowita ciszę na dziedzińcu wybranego meczetu. meczety z VIII wieku, najstarszy meczet-uniwersytecki świata islamu, cudo! Cudowna dzielnica pokolonialna, angielska nad Nilem, promenady, piekna wyspa z rezydencjami. Wspaniała dzilenica koptyjska, cudowne kościoły wczesnochrześcijańskie. No i oczywiście PIRAMIDY ! Ale obok Gizy radzę wynająć dżipa i pojeczhać do Sakkary a jeszcze lepiej do Dashur, obejrzeć samotne, gigantyczne piramidy na pustyni bez tysięcy turystów na karku.W mieście można się zakochać. Z trasy w zdłuż Nilu koniecznie wybierz Kom-Ombo i Edfu, najlepiej zachowane pełne świątynie starożytne z czasów śr. Egiptu. Karnak i Luksor, bajka z tysiąca i jednej nocy. Nie ma chyba naświecie niczego co by zrobiło na mnie większe wrażenie, no i koniecznie zjawić się o świcie pod Kolosami Memnona. Dolina Królów ze skalnymi grobowcami. Assuan a tam cudowna Wyspa Philae, z gigantycznym zespołem świątyń póżnoegipskich i hellenistycznych obsypana pieknymi różowymi kwiatami. no i sam Nil, z nostalgicznie przesuwającymi się żaglami felluk, otoczony palmami i ścianami pomarańczowych skał. I to ktos smie nazywać obciachem ? Musiał wykupić 3* hotel z Ruskimi w najbrudniejszym miejscu Hurgady Odpowiedz Link Zgłoś
a-m75 Re: "Wieśniarami" są ci co tak mówią 28.07.09, 22:09 Pięknie opisane, może kiedyś się spotkamy w wątku "cudze chwalicie..." Chętnie stawię czoła równie porywającą kontrą. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: "Wieśniarami" są ci co tak mówią 01.08.09, 12:30 No nareszcie ktoś normalny! Napisz coś jeszcze o Sakkarze i Dashur - gdzie się wynajmuje te dżipy (Kair? Giza?), jak (przez miejscowe biuro? Bezpośrednio? Danego dnia czy z wyprzedzeniem?), ile to mniej więcej może kosztować i czy w ogóle 2 osoby zabiorą (w sensie nie większą grupę)? Jakieś ukryte opłaty? Rozumiem, że po angielsku lub francusku się dogadam? Jadę w listopadzie do Kairu na kilka dni (po przeanalizowaniu kilku ofert biur podróży polskich i niemieckich stwierdziłam, że mam ich w nosie i sama sobie zorganizuję - przelot i hotel już mam). Cieszę się jak świnia na ten wyjazd :-))). Rozważamy też wypad do Aleksandrii, bilety są tanie jak barszcz, nie do uwierzenia, ale podobno trudno kupić, acz nie wiem, dlaczego (braki biletów czy niemożność porozumienia się)? Czy osobom, które w życiu nazwiedzały się już trochę zabytków starorzymskich i mają tylko kilka dni w Kairze, polecał(a)byś poświęcenie 1 dnia na Aleksandrię? Dla Polaków chyba "wyjazd do Egiptu w celach turystycznych"=pobyt all inclusive w kurortach nad M. Czerwonym (albo rejs po Nilu). Na rejsie byłam, cudowna sprawa. W Hurghadzie mieliśmy przesiadkę, wrażenie raczej niesmaku. Rozumiem ludzi, którzy chcą się kąpać, wygrzewać i leniuchować - ich prawo, a moje prawo nie znosić upałów i bezczynności (najgorsze wakacje w życiu: tydzień na W. Kanaryjskich przy 36 stopniach Celsjusza, wróciłabym do domu, jakbym mogła, ale nie dało się). Odpowiedz Link Zgłoś
enskw Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 19:06 Jak dla mnie szczytem obciachu jest ciagle ogladanie sie na innych. Chcesz jechac do Egiptu, to jedz. Co ciebie obchodzi opinia innych? Odpowiedz Link Zgłoś
przegranyryj Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 19:06 A nie jest czasem tak że swego czasu i tunezja i egipt to były najtańsze wycieczki z tych "atrakcyjnych" i że naprawde jest tak jak tu napisano bo ludzie jeżdżą i wstawiają sobie potem foty na naszej klasie czy gronie ? Przede wszystkim ciężko spotkać osobę która po powrocie z takich "wymarzonych" wakacji powie znajomym że było beznadziejnie czy nudno...chociaż często tak bywa.Stąd może popularność egiptu czy tunezji. Obciach to chyba wybierać wakacje tylko pod kątem ceny... Odpowiedz Link Zgłoś
rafixcch Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 21:48 tak jak przedmowca zgadzam sie ze szczytem jest wybieranie wakacji pod katem ceny, btw. moj szef ktory pewnie moze sobie co miesiac podroz dookola swiata zafundowac raz lub dwa w roku jedzie do egiptu, ja bylem tam raz i z checia wroce pewnie nie raz, jesli nie ponad 5tysiecy lat historii to co moze byc bardziej interesujace i mniej obciachowe? Odpowiedz Link Zgłoś
pmiotla Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 23:14 Nie , ale numer... Autorka tekstu to typowy troll forumowy, a wkrecila tyle osob.... Szczerze gratuluje Jej daru przekonywania. I wkrecania. Pozazdroscic Odpowiedz Link Zgłoś
jachjot Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 28.07.09, 23:39 Przedewszytkim , jeżeli zamierzasz sie zawsze patrzeć na to , jak wyjdzdiesz w oczach innych ludzi , to jest to tragiczne. Trzeba być sobą, i robić to co sie lubi samemu, a nie to co lubia inni. Jezeli ktos lubi nachalnosc Arabow i ich sposób bycia - Egipt idealny. Cenowo, uwazam ze 4-5 tysiecy za jeden tydzien w Egipcie to mało powiedziane przesada, ale pełne łapanie leszczy. Byłem już chyba w każdym zakątku świata ,łacznie z Egiptem, i nawet pobyt w 5* w sharmie nie powinien tyle kosztowac, ba, za tą cene można pojechać na tydzien jak się postarasz na Kuba tudzież do Tajlandii.Napewno słońca w Egipcie nie zabraknie, a widoki ,które można podziwiać na rafie czy też sam zachód słońca w wiosce beduinskiej na safari , to coś ,co potrafi sprawić człowieka szczęsliwyszym:). Pozdrawiam, i życze udanych podrozy, Odpowiedz Link Zgłoś
white_heart Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 19:22 pod pewnymi względami to może być szczyt obciachu - dla samotnych kobiet. a pod jakimi? polecam forum "Faceci z Egiptu" https://forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html poleciałam tam z zerową wiedzą o temacie no i mam za swoje ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
odzim22 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 20:56 Dzięki za link, czytanie postów z tego forum to czysta rozrywka. Wiedziałem, że kobiety są naiwne ale nigdy nie sądziłem że aż tak. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio Obciach tkwi w twym baniaku nie w Egipcie 28.07.09, 23:55 Kobieto, nie ma znaczenia czy pojedziesz do Nieporętu, Lewoskrętu, Truskawia, Pcimia czy Bytomia, obciach ewidetnie zakorzenił sie w twoich zwojach. Niezwykle pomocnym w twym przypadku byloby uświadomienie sobie ze kompleks który Cie pożera nie ma charakteru geograficznego, nie wiąże sie z Egiptem, Mauretanią czy krajami Magrebu, jest to li i jedynie problem twego mózgowia. I od tego zacznij. Powo. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyslowasowa Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 00:59 W Aleksandrii polecam podwodne przechadzki. Odpowiedz Link Zgłoś
zenia78 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 07:49 hihihi...szczyt obciachu to byc tak pusta panna jak rosyjska_niebieska...poczytajcie co dalej wypisuje...juz zapomniala pierwszego posta i pisze, ze zaczela dyskusje pod wplywem innego postu;:...a za chwile,ze ja bardziej interesuje czy sra... bedzie miec czy nie...leczyc sie trzeba. Moim zdaniem laska ma MEGA kompleks na tle kasy.Czy tylko ja zauwazylam jak pieknie wplata gdzie byla i z jakim biurem(nie zeby z najtanszym lub choc sredniem...TUI ino)...no i ze niemiecki zna...na dowod tego sygnaturke ma w tym jezyku:) Szczyt inteligencji pokazala jak 2x500km chce pokonac od sniadania do kolacji...bo tak bylo na majorce.Cos mi sie zdaje,ze kretynofil wyczul panne...slomsko z butow wylazi. przykre acz prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
mujer82 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 08:44 Jeżeli w wyborze miejsca na wakacje kierujesz się opinią innych ludzi o tym co jest a co nie jest szczytem obciachu to serdecznie ci współczuję.Tego co ma do wyboru miejsca na wakacje posiadanie lub nie konta w jakimś portalu już zupełnie nie rozumiem. Czy twoim zdaniem np. męża czy danie na obiad wybiera się też w internecie na podstawie tego co ludzie powiedzą? Widać ,że i ty i twoi znajomi macie nikły kontakt z rzeczywistością bo nie dostrzegacie,że ubodzy Polacy nie wyjeżdżają na wakacje nawet do polskich miast a co dopiero do Egiptu. Egipt to ciekawe miejsce ale i miejsce, w którym terroryści regularnie wysadzają w powietrze autokarowe wycieczki wożące turystów w rejon piramid.Każdy decydując się na wyjazd powinien się 2 razy zastanowić i pomyśleć o polisie na życie dla rodziny, tak na wszelki wypadek.Jest na świecie wiele pięknych miejsc, nie ma obowiązku ich odwiedzania.I nie musisz ich zwiedzać jeśli boisz się,że wakacyjnym pobytem w danym miejscu zszargasz sobie opinię wśród znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
sterlitz Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 08:52 Skoro napisałaś tego posta, to znaczy, że masz z tym problem. Przejmujesz się tym, co ludzie powiedzą. Znajdź sobie lepiej wycieczkę na Wyspę Wielkanocną, albo inny Spitzbergen. Wtedy nikt nie będzie mógł powiedzieć, ze się lansujesz jak bidota z bloków. Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 09:50 > A ja właśnie, rozochocona niedawną Majorką, wymyśliłam sobie jeszcze > tydzień w Egipcie w październiku lub listopadzie. > No i nie wiem, czy nie wyjdę na wieśniarę;-). No rzeczywiście masz problem. Ludzka głupota nie zna granic. Wieśniakiem jest ten kto robiąc coś myśli ciągle tylko o tym "co ludzie powiedzą". Odpowiedz Link Zgłoś
0karola Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 10:35 nie zauwazylam takowych opinii wsrod polakow (mieszkajacych w Polsce)a wrecz przeciwnie - za napisanie czegos niepochlebnego o Egipcie Turcji i Tunezji, na forum mozna sie spotkac z niemilym zjechaniem. To sa 3 najbardziej popularne (nie wiem czemu) kierunki urlopowe Polakow i wszyscy sobie zachwalaja yyy. Do Tunezji sie nie wybieram bo slyszalam ze totalny syf i nic ciekawego do ogladania, W Turcji bylam i to najpaskudniejsze miejsce w jakim bylam (a bylam juz tu i owdzie)i nie wroce, a do Egiptu sie wybieram ale tylko z jednego powodu - nurkowanie. Nie lubie tych arabskich krain i nacji i mnie tam nie ciagnie. wole inne kierunki obierac. Odpowiedz Link Zgłoś
malenstwo123 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 10:58 Bez przesady, obciach???. Ja w Egipcie nie byłam ale byłam na Gran Canarii i w Tunezji też mieliśmy całkowite wyżywienie bo pomimo tego, że wiecej w hotelu nas nie było to było to wygodne. My nie wyjeżdzamy do ciepłych krajów na plażę tylko zwiedzamy, zwiedzamy, zwiedzamy. Obciach to siedzieć w hotelu i nie być dalej niż na plaży. Na szczęście Egipt i Tunezja nadal są dość tanie ale 5 * to juz spory wydatek... Odpowiedz Link Zgłoś
edgard4 Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 11:00 Wielu ludzi nie stac nawet na ten Egipt czy tam Tunezję, wiec niech się stukną w głowe Twoi znajomi i ludzie na forach. Wiele osob moze sobie tylko pomarzyć o takich wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
van_gieroy Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 11:55 Nie obciachem, ale idiotyzmem jest wyjeżdżanie latem w upalne miejsca. Nigdy nie kapowałem, po cholerę tłuc się w sam środek wrzątku. Tym bardziej, że jednak w Polsce latem zimno nie jest. Ale ktoś kiedyś ironicznie powiedział, że Polacy to latynosi, którzy w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności nie graniczą z Hiszpanią.Jednak to nasze zamiłowanie do plaż, palm, "gorących" rytmów i opalenizny zalatuje kiczem i lekkim obciachem. Odpowiedz Link Zgłoś
casarita Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 11:59 Niby prawda bo Egipt drogi nie jest, ale ja osobiscie polecam. Owszem lansowac sie mozna na Mauritiusie bo to zdecydowanie drozsza wycieczka - ale czy warto leciec na Hawaje nascie h samolotem zeby zobaczyc to co mozna np na Rodos? Kwestia czy sie chce lansowac czy zwiedzic i spedzic milo czas. Egipt jest przepiekny i na pewnoe wroce tam nie raz. Nawet gdy bedzie mnie stac na Mauritius. A dlaczego? Bo ma bogata historie, tradycje, zabytki i ten niepowtarzalny klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
christine.p Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 12:01 Są osoby, których nie stać na jakikolwiek wakacyjny wyjazd i nie wiem jaki sens jest w zastanawianiu się czy wyjazd do Egiptu, to obciach... Zastanawia mnie czy wszystkie decyzje podejmujesz w kategoriach "czy to nie obciach"... Litości!!! Polecam serial angielski "Co ludzie powiedzą" - pasujesz mi jak ulał, do głównej roli :D Jeśli jedziesz na wakacje po to, aby pochwalić się przed znajomymi, gdzie byłaś - to współczuję... Moim zdaniem na wakacje jedzie się żeby wypocząć i dobrze się bawić - jak widać autorka ma inne zpatrywania w tej kwestii... - No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 12:08 W zasadzie można znaleźć takich dla których sam fakt istnienia jest szczytem obciachu. Nigdy nie byłem w Egipcie, ani Tunezji nad czym boleję. Ale wszystko do nadrobienia. > Pokutuje ponadto przekonanie, że Egipt jest tani. A ja dziś > sprawdziłam Neckermanna i biorąc pod uwagę porządny, co najmniej > 4*hotel (a w Afryce, to podobno 5* nawet trzeba brać)+ all > inclusive, to nawet na tydzień jest to wydatek 4-5 tysięcy. > Więc wcale nie tak tanio. Akurat to mnie mało obchodzi, bo unikam zorganizowanych form turystyki jak ognia. Ale jeśli już o cenach to podstawowy kurs nurkowania "open water" jest w Egipcie tańszy niż w Polsce. Niekoniecznie lepszy, ale tańszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 12:45 Eh, Ty to masz talent do tworzenia kontrowersyjnych wątków. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rosyjska_niebieska Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 14:04 kitek_maly napisała: > Eh, Ty to masz talent do tworzenia kontrowersyjnych wątków. ;) Oj, bo to tak samo się dzieje;-). Ja z tym nie mam nic wspólnego, Kitkó:-) Btw. siedzimy wczoraj z BFFE-fem, popijamy majorkańskie specjały (cholera, ta Majorka sama mi włazi do każdego postu, no klątwa jakaś), no i mówię mu, że muszę się do czegoś przyznać. On oczywiście zamienił się cały w słuch. Więc mówię, że trochę poprowokowałam, i że jestem na głównej. On na to - ile postów? Ja mówię - no tak ok. 180. - Co tak słabo? - dziwi się - pamiętam już lepsze czasy. No ale wtedy to była dyskusja, pamiętasz Kitkó? ehhh, rozmarzyłam się. Każdy słowo rozłożone na czynniki pierwsze + rys psychologiczny w pakiecie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Czy Egipt to naprawdę szczyt obciachu??? 29.07.09, 14:41 > (cholera, ta Majorka sama mi włazi do każdego postu, no klątwa > jakaś) Faraona. ;) > No ale wtedy to była dyskusja, pamiętasz Kitkó? ehhh, rozmarzyłam > się. Każdy słowo rozłożone na czynniki pierwsze + rys psychologiczny > w pakiecie;-) Pamiętam parę Twoich tasiemców. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś