Dodaj do ulubionych

podziwiam dopracowane kobiety

06.08.09, 14:24
Marzy mi się być zadbaną babką z klasą. Ale z tym to chyba trzeba się urodzić
nawet jesli ma sie potecjał w postaci urody. Ja np. jestem obiektywnie ładna
ale za nic w swiecie nie umiem być zadbana/dopracowana. Nie mogę sie zmusic
aby robic pedicure ( tak to sie pisze?) i wcierać setki specyfików w pięty
oraz skórki przy paznokciach, wiec wyglądają jak wygladają, nie moge sie
zmusic zeby co 3 dzien regulowac brwi ( wiec czesto widac mi te odrosty)nie
chce mi sie wcierac specyfików balsamów kremów w skore , nie chce mi sie dbac
o nią kompleksowo.podziwiam dopracowane kobiety!
Obserwuj wątek
    • kombinatorka81 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 14:29
      No rzeczywiście trochę tego jest - to nie lada wysiłek, żeby być
      dopracowaną.
      Ale jaka potem satysfakcja, że wygląda się idealnie.
      Ja tam co wieczór po kąpieli wcieram w sibie te wszystkie balsamy i
      kremy no i osiągam zamierzony efekt.
      Warto ;)
    • skara Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 14:37
      Mam tak samo. Nie lubię wcierać w siebie kremów i balsamów,
      denerwuje mnie strata czasu i klejąca skóra. Nie lubię w ogóle
      tracić za wiele czasu na wygląd. Podziwiam dopracowane, zawsze
      pięknie umalowane i uczesane kobiety. Podziwiam zwłaszcze te, którym
      prawie się nie zdarza "odpuszczać sobie". Zawsze idealnie
      dopracowane. Ale też nie widzę siebie spędzający dziennie długie
      chwile na tym dbaniu o siebie. Wolę książkę poczytać.
      • durneip Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 14:51
        > chwile na tym dbaniu o siebie. Wolę książkę poczytać.

        albowiem jedno wyklucza drugie :D
        • skara Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 15:11
          Mając niewiele wolnego czasu niestety jedno wyklucza drugie :)
          • real.becwal Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:53
            skara napisała:

            > Mając niewiele wolnego czasu niestety jedno wyklucza drugie :)

            kosmetyczka wyklucza lektora?
    • stinefraexeter Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 15:08
      Domyślam się, że jesteś jeszcze młoda. W pewnym wieku okazuje się jednak, że aby
      wciąż trzymać "poziom", trzeba włożyć w to więcej pracy niż dotychczas. Ja
      najwięcej zadbanych i dopracowanych kobiet widzę od trzydziestki wzwyż.

      A tak na marginesie: piętnaście balsamów na pięty, to oczywiście przesada, ale
      wyrwanie kilku włosków z brwi co trzeci dzień to chyba nie jest aż tak duża
      praca i nawet na symboliczną "książkę" znajdzie się czas....
      • cashek01 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 17:55
        Dokladnie tak mysle, jak moj przedmowca. :)
        • vespa22 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 18:05
          U mnie to zależy od nastroju. Jak mam wenę i chęci to jestem dopracowana, a jak
          nie to nie i wtedy dopada mnie deprecha...
    • ferero Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 18:16
      hmmm. nikt inny jak panowie tak przyjemnie dopracowują dbanie o własną skórę,
      chociaż mam wrażenie że na kobiety to nie działa ;-))
    • hermina25 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 18:18
      A ja mam potrzebę perfekcji w wyglądzie :)
      Mam zażelowane pazury u rąk (manicure francuski) i podobnie pomalowane paznokcie
      u stóp,po kąpieli wcieram w siebie balsamy brązujące,skubie regularnie brwi,łażę
      do kosmetyczki i na solarium czasem...Fryzjera też odwiedzam często (oprócz tego
      ćwiczę na siłowni,basenie,jeżdżę na rowerze i biegam).Ale to owocuje,po tych
      wszystkich zabiegach wyglądam ładnie bez makijażu(rzadko się maluję) i nie
      wstydzę (wręcz przeciwnie :) ) pokazać się w bikini na plaży.Uważam,że baba
      powinna być zadbana i perfekcyjna.
      • la.bruja Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 18:22
        Ech...podziwiam Ciebie - jak i wszystkie super zadbane kobitki. Ja
        niestety mam napady pt. będę dopracowana ;) , które trwają góra 3
        dni :) :) :) Potem wracam do podstawowych zabiegów higienicznych
        i znow ograniczam się do podziwiania zadbanych pań :)
        • hermina25 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 18:37
          Wiesz ,szczerze-to rutynowe zabiegi -wchodzą w krew z pewnym czasem :)
      • brzydula_betty Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 21:17
        hermina25 napisała:

        > A ja mam potrzebę perfekcji w wyglądzie :)
        > Mam zażelowane pazury u rąk
        Jak ściągniesz to coś z dłoni to dopiero będziesz miała zadbane paznokcie...
        >Uważam,że baba
        > powinna być zadbana i perfekcyjna.
        Powinna, gdy ktoś nie ma na głowie większych zmartwień niż własne pazury to
        faktycznie powinien być perfekcyjny :) fisis już rozwinęłaś, a psyche też?
        • hermina25 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 21:23
          brzydula_betty napisała:

          > Powinna, gdy ktoś nie ma na głowie większych zmartwień niż własne pazury to
          > faktycznie powinien być perfekcyjny :) fisis już rozwinęłaś, a psyche też?

          akurat świetny wygląd to doskonałe remedium na problemy :)
          Watek tyczy się wyglądu,a nie rozwoju intelektualnego,jeśli nie zauważyłaś ?
        • ritsuko Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 09:40
          Sądząc po wpisach Heriminy z forum jej psyche nie wydaje mi się
          zaniedbana :)
          Osobiście też jestem z typu "nie chce mi się", jeszcze depilacja czy
          parę włosków z brwi to pal sześć, ale mam całą pólkę kremów i
          balsamów, które się kurzą i raz w miesiącu może mam zryw, który trwa
          max tydzień...
          Też podziwiam dopraowane kobiety, bo ja jestem jednak strasznym
          leniuchem pod tym względem (własciwie to odkąd pracuję, bo wcześniej
          jeszcze mi się chciało nawet :))
      • silic Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 00:39
        Tylko gdzie w tym wszystkim co napisałas jest ta perfekcja ? Ciało powleczone
        żelem, solarium, wyskubywanie brwi jakby się było Julią Pastraną...sztucznosć
        proszę pani a nie perfekcja. Ale co kto lubi.
        • hermina25 Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 08:01
          silic napisał:

          > Tylko gdzie w tym wszystkim co napisałas jest ta perfekcja ? Ciało powleczone
          > żelem, solarium, wyskubywanie brwi jakby się było Julią Pastraną...sztucznosć
          > proszę pani a nie perfekcja. Ale co kto lubi.
          >

          Solara-raz na 2 miesiące,mam ciemną karnację ,więc nie muszę latać co
          tydzień,balsam do ciała powoduje,że wygląda ono ładnie i długo zachowuje
          młodość,a co złego jest w wyskubanych brwiach? Jeśli bym tego nie robiła, zrosły
          by mi się jak u wilkołaka ;)
          • silic Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:30
            Jak masz ciemna karnację to po co w ogóle chodzisz na solarium ?
            A co jest złego w zrosniętych brwiach ? Nic. Nie wyglądają jak wyskubywane.
            • hermina25 Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:43
              Nie no po prostu pięknie wyglądają zrośnięte, brwi rosnące na powiekach, wręcz
              seksownie i uwodzicielsko!
              Chodzę na solarium głównie zimą,kiedy brakuje mi słońca!
    • jane-bond007 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 18:57
      moje rady:

      1. brwi zapuscic - jak bedziesz wygladac jak Szogun idz do
      kosmetyczki niech Ci woskiem wydepiluje, potem bedziesz miala spokoj
      dluzej niz 3 dni :P a jak zaczna odrastac to wyrwiesz sobie sama od
      razu wszystkie, po co sie rozdrabniac

      2. balsam do ciala - wnerwiaja mnie te zabiegi no ale ... kupuje
      jedynie balsamy z pompka np neutrogena - wyciskam odpowiednia ilosc
      i nakladam od razu po umyciu, szybko sie wchlania i jest dobry, z
      innymi nie chce mi sie ceregielic

      3. wlosy - myje rano chwile daje im odpoczac potem susze suszarka i
      jak sa juz gotowe nakrecam walki albo prostuje - zajmuje mi to 3 min
      bo z walkami potem jem sniadanie albo cos doprasowuje, jak nie mam
      czasu wiaze kucyk, koczek - o ile jest taka mozliwosc

      4. ciuchy przygotowuje sobie wieczorem, rano ciezki mi sie dogrzebac
      bo mam tego sporo

      5. co do tych piet- wystarczy raz na tydz poszorowac pumeksem a krem
      do stop postaw na szafce kolo lozka np na ksiazce ktora masz zamiar
      jeszcze poczytac ;)

      6. jak nie mam czasu rano to tuszuje rzesy w pracy ;)
      • real.becwal Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:55
        jesteś zadbaną kobietą?
        • jane-bond007 Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 16:55
          napewno nie tak jakbym chciala ;) ale jesli piszemy o zadbaniu
          zewnetrznym to zwracam na to uwage i zalezy mi na tym, nie ukrywam,
          i doceniam dziewczyny zadbane (zarowno ciuchy, makijaz, cialo) ale
          mocno chora nie jestem i potrafie pojsc do sklepu/pracy bez
          makijazu ;) tym bardziej na szlak

          poza tym to ze opisalam jak ja sobie radze z dosyc nudnymi
          czynnosciami nie znaczy to ze jestem jakas wymuskana miss ;)
    • emma_ja Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 20:06
      ja wklepuje, depiluje, pilinguje, masuje,wybielam, farbuje, cwicze, smaruje,
      szoruje, piłuje, poleruje , maluje- byc moze dzieki temu nikt nie wierzy w to
      ile mam lat ;)

      ale czasami mam dosc!!! to praca bez konca a jeszcze wieczorem trzeba poczytac
      ksiazke :)
      czasem jestem wykonczona

      ale lubie byc zadbana i estetyczna dla siebie i dla innych
      a wrecz czuje, ze musze :)
      • lesialesia Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 20:55
        mam dwie prace, dom na 'utrzymaniu', tak zwane 'zajęcia dodatkowe' i dbam o
        siebie. po prostu mi się chce mieć zadbaną skórę, włosy, paznokcie. i na
        czytanie znajduję czas i na oglądanie tv. kwestia zorganizowania? chyba tak.
        poza tym wiem, że za wiele lat będę sobie dziękować za każdą minutę poświęconą
        ciału. sądzę też że 'dbanie o sibie' to nie tylko balsamy i kremy, ale też to co
        jemy, pijemy, niepalenie etc.
    • qw994 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 20:52
      Ja nie podziwiam. Czasami jest mi ich szkoda.
      • emma_ja Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 21:43
        potwierdzam- to strrrrraszne uczucie- czuc sie dobrze we wlasnym zadbanym ciele
        ;)

        ja dbam o siebie aby mnie i ludziom zyjacym obok bylo przyjemniej, i zeby moje
        cialo sluzylo mi dlugo
        uwazam to za obowiazek kazdego czlowieka wobec siebie i innych
        • lesialesia Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 21:59
          jak może być szkoda osób, które szanują swoje ciało? mi jest szkoda osób, które
          poza dbaniem o siebie nie mają innych tematów, ale dbanie samo w sobie jest dla
          mnie bardzo pozytywne.
          • qw994 Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 23:33
            Wcieranie w skórę jakichś specyfików (z których połowa jest pewnie niepotrzebna)
            to szanowanie swojego ciała? Szkoda mi na to czasu, robię tylko to, co muszę.
            Zadbanie o swoje ciało to dla mnie przede wszystkim gimnastyka, zdrowe
            odżywianie się, sen i czystość. Bez tego żaden krem nie pomoże.
            • lesialesia Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 07:46
              wklepanie balsamu po kąpieli to dla Ciebie zbytek? przeczytaj to co napisałam
              pare postów wyżej- też uważam że dbanie o ciało to całokształt- dieta, ćwiczenia
              etc. nie ma nic złego w staraniu się o piękny wygląd
              • qw994 Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 07:59
                Jednego balsamu - nie. Jednego. Moja pierwszy wypowiedź dotyczyła bezpośrednio
                wypowiedzi autorki wątku. Używanie kilku balsamów na każdą część ciała,
                preparatów do skórek (po co to??), skubanie brwi co 3 dni - dla mnie to już choroba.
                • lesialesia Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 08:06
                  no ale jeśli ktoś ma czas i ochotę? po jakimś czasie nabiera się takiej wprawy,
                  że wklepanie trzech balsamów zajmuje tyle czasu co nałożenie jednego
                  • qw994 Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 08:13
                    Z mojego punktu widzenia jest żal takich osób. Że marnują swój czas i pieniądze
                    na niepotrzebne rzeczy. Oczywiście niech każdy robi, co chce, to nie moja
                    sprawa. Ja jednak nie kupię sobie specjalnego żelu do łokci, na przykład.
                    • real.becwal Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:57
                      Ja jednak nie kupię sobie specjalnego żelu do łokci, na przykład.

                      nie chciałbym je widzieć! ;))
      • sommernachtstraum Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 18:05
        qw994 napisała:

        > Ja nie podziwiam. Czasami jest mi ich szkoda.

        Mam podobnie. Marnowanie życia na jak najdokładniejsze odpowiadanie wzorowi
        kobiety i konsumenta. Żałosne.
    • feminasapiens Re: podziwiam dopracowane kobiety 06.08.09, 22:58
      nie moge sie
      > zmusic zeby co 3 dzien regulowac brwi ( wiec czesto widac mi te
      odrosty)

      co 3 dni??!!

      to co ty masz za brwi? spokojnie wystarczy raz na 3 tygodnie, a z
      biegiem czasu jeszcze rzadziej
      • stinefraexeter Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 09:28
        Jeżeli autorka reguluje brwi pęsetką, to rzeczywiście pojedyncze włoski
        odrastają co 2-3 dni. Przynajmniej ja tak mam i dlatego brwi "kontroluję" na
        bieżąco. Tyle tylko, że te kilka włosków wyrywa się w 3 sekundy, więc nie są ani
        trochę problematyczne.
        • ritsuko Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 09:44
          Ja tak mam, że jakbym sie dokładnie wyrwac nie starała to nastepnego
          dnia jakiś już wyrośnie ;)
          • stinefraexeter Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 09:49
            No niestety, niektóre z włosków wciąż są pod skórą, kiedy wyrywasz pozostałe.
            Tyle tylko, że, w porównaniu chociażby z depilacją nóg, regulowanie brwi to moim
            zdaniem nic nie znacząca minuta z mojego życia ;)
            • ritsuko Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 12:34
              A propos nóg ;), zdarzyło Ci się kiedyś mieć naprawdę gładkie nogi
              (po depilatorze), bo ja zawsze czuję w dotyku te małe, jasne włoski,
              których nie widać w żaden sposób i przez to nawet lokalizacja jest
              trudniejsza...
    • dziewczynawitryna Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 09:05
      Ja patrzę na nie z przyjemnością (jeśli są zadbane, a nie "zrobione"), ale nie
      zazdroszczę i nie podłączam się do trendu. Doba ma 24 godziny, a ja mam trochę
      innych zajęć, więc czas na malowanie paznokci kradnę z czasu przeznaczonego na
      lekturę. Na dłuższą metę to się nie opłaca, więc jeśli odpracuję już kwestie
      higieny, to resztę robię tylko, gdy mam akurat kaprys.
      Inna sprawa, że są kobiety "dopracowane" bez wysiłku - znam takie dwie (jedna to
      moja bratowa, a więc znam ją także z okoliczności biwakowo-wykopkowych). Wstają
      rano, przyklepują albo czochrają włosy ręką i wyglądają super. Jadą dwanaście
      godzin pociągiem na plecakach w ubikacji i wyglądają świeżo jak młody ogórek.
      Zbierają cały dzień wiśnie i wieczorem, po zmyciu soku z rąk i twarzy, wyglądają
      jak po kosmetyczce. Tym to akurat trochę zazdroszczę, ale co zrobić, widać ten
      typ tak ma.
      • stinefraexeter Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 09:29
        Tym też zazdroszczę. Taka uroda to dar :)
    • rea1 Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:18
      Kremy to mit i wyciąganie kasy. Żaden krem nie zatrzyma starzenia.
      Tylko geny i np. botox- niestety. Owszem- krem może uczynić szorstką
      skórę gładką ( efekt taki sam jak gdybyśmy się posmarowały zwykłą,
      spożywczą oliwą) lub masłem. Retinon C, botox w kremie i inne cuda?
      Naciąganie naiwnych. Krem nie spłyci zmarszczek i nie zatrzyma
      upływu czasu. Doszłam do tego wniosku już dawno. Nie stosuję kremów
      ( tylko tonik i mleczko do zmycia makijażu). Palę jak smok,
      niestety. A wszyscy mi dają 10 lat mniej. Wiem, że kiedyś się posypię
      ze względu na upływ czasu i nałogi...Ale patrzę na moją 60letnią
      matkę, która nigdy przesadnie nie dbała o powierzchowność i wygląda
      nadzwyczaj świeżo.
      • stinefraexeter Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 11:06
        Ale celem kremu nie jest jedynie powstrzymanie starzenia, to raz.
        Jest wiele osób z problemami skórnymi, jak chociażby niżej podpisana, którym
        odpowiednio dobrany krem jest niezbędny. Oczywiście, można się wykłócać, że od
        wyprysków, odbarwień skórnych i stanów zapalnych "się nie umiera", ale na tej
        samej zasadzie nie warto myć włosów, bo i po co?
        Pomijam już fakt dyskomfortu jaki czuję, kiedy moja skóra na twarzy jest
        wysuszona po kontakcie z wodą.

        Nikt nie wierzy w to, ze smarując się kremami zachowa cerę dwudziestolatki do
        emerytury. Na pewno jednak odpowiednio zadbana cera prezentuje się znacznie
        lepiej niż ta niezadbana (pisząc o zadbaniu mam na myśli kompleksową troskę,
        czyli odpowiednie kremy + higieniczny tryb życia). To, że ktoś gdzieś ma matkę,
        babkę, czy ciotkę o świeżej, choć niepielęgnowanej cerze, to dowód jedynie na
        korzystne geny. Nie każdy ma jednak tyle szczęścia.
    • sundry Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 10:43
      To chyba dobry wątek na zacytowanie Marii Peszek:
      "Są kobiety pistolety
      i kobiety jak rakiety
      chude, długie i wysokie
      z wydepilowanym krokiem

      Są kobiety bezzmarszczkowe
      fit kobiety luksusowe
      pielęgnacji wciąż oddane
      z samych siebie odessane

      Są kobiety pistolety
      pielęgnacji wciąż oddane
      z samych siebie odessane

      A ja dla własnej wygody
      zapuszczam swe ogrody
      i kolekcjonuje wzwody
      ja, metr pięćdziesiąt dwa

      Są kobiety pistolety
      i kobiety jak rakiety
      chude, długie, opalone
      z wydepilowanym łonem

      Są kobiety doskonałe
      z wyrzeźbionym gładkim ciałem
      odmłodzone, odbarwione
      całkiem z wieku odsączone.."

      Co do dopracowania-nie przesadzam,idealna i tak nie będę:)
    • skarpetka_szara Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 18:00
      Mnie natomiast smieszy gdy kobiety sie zapuszczaja, szczegolnie po
      malzenstwie.

      Juz nagle nie gola nog co drugi dzien, a co dwa miesiace. lol
      • dziewczynawitryna Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 20:46
        Nie ma się z czego śmiać. Po rozwodzie albo owdowieniu każdy może mieć doła.
        • skarpetka_szara Re: podziwiam dopracowane kobiety 07.08.09, 21:21
          LOL, mialam na mysli po slubie, hehe
    • ehlanna jestem dopracowana? chyba nie :| 07.08.09, 20:19
      alanis11 napisała:

      > Marzy mi się być zadbaną babką z klasą. Ale z tym to chyba trzeba się urodzić
      > nawet jesli ma sie potecjał w postaci urody. Ja np. jestem obiektywnie ładna
      > ale za nic w swiecie nie umiem być zadbana/dopracowana. Nie mogę sie zmusic
      > aby robic pedicure ( tak to sie pisze?) i wcierać setki specyfików w pięty
      > oraz skórki przy paznokciach, wiec wyglądają jak wygladają, nie moge sie
      > zmusic zeby co 3 dzien regulowac brwi ( wiec czesto widac mi te odrosty)nie
      > chce mi sie wcierac specyfików balsamów kremów w skore , nie chce mi sie dbac
      > o nią kompleksowo.podziwiam dopracowane kobiety!


      To mi dałaś zagwostkę. Na pewno jestem kobietą zadbaną, ale czy dopracowaną?...
      Nie wiem. Ty łączysz te pojęcia pisząc zadbana/dopracowana. A nie powinnaś. Wg
      mnie zadbana kobieta, to taka, która jest zawsze czysta i pachnąca, ma zawsze
      czyste paznokcie i umyte, świeże włosy, jest strój jest schludny. Kobieta
      dopracowana wygląda jak spod szpilki. Ma misternie ułożoną fryzurę i nienaganny
      manicure, nie pokaże się w adidasach i dresie nawet, gdy idzie tylko po bułki.

      Myślę,że żeby zrobić dobry pedicure, nie trzeba wcierać setek kosmetyków w
      pięty. Mój pedicure polega na tym, że raz na tydzień-dwa wymoczę porządnie stopy
      i obetnę paznokcie i pomaluje je sobie (albo i nie) na dziką czerwień albo inny
      ciemny kolor. Zaś codziennie podczas kąpieli w wannie przejeżdżam po nich lekko
      pumeksem i tyle. Nie wcieram w nie nic. Spokojnie im, jak i mojemu całemu ciału
      do nawilżenia, wystarcza to, że kąpię się w wodzie z dodatkiem oliwki dla
      dzieci. A to dlatego,że nie cierpię balsamów, kremów. Smaruję się tylko i
      wyłącznie , gdy przesadzę ze słońcem i chce zapobiec złażeniu skóry. A i tak z
      ciężkim sercem, bo po takim mazianiu się czuję się po prostu brudna, klejąca, ble.

      Skórki przy paznokciach? Nie wycinam ich, nic z nimi nie robię, poza tym,że jak
      zobaczę,że już zaczynają się wysuszać, posmaruję jakimś balsamem do paznokci lub
      oliwką. Tak naprawdę, to jedyne rzeczy jakie mam dopracowane to paznokcie - dbam
      by nie były za długie i miały idealny kształt, poleruję by nie miały
      nierówności, smaruję odżywkami - i włosy - ale tu mam na myśli pielęgnację
      (odżywki, maski, balsamy, jedwabie, serum do końcówek), a nie stylizację, bo nie
      wyobrażam sobie układać ich obsesyjnie każdego ranka. Uważam, że same ślicznie
      się układają, są zdrowe i błyszczące i nie potrzebuję niszczyć ich suszarkami,
      prostownicami, lokówkami i innymi badziewiami jakie do włosów stworzono. Z
      brwiami to nie stanowi dla mnie żadnego problemu, żeby wyrwać sobie parę włosków
      co kilka dni lub nawet codziennie jakieś pojedyncze, gdy stoję przed lustrem i i
      tak je widzę przecież.

      O ubiór dbam, by był czysty, schludny i wyprasowany. Nie stoję przed szafą i nie
      zastanawiam się w co się ubrać, nie przygotowuję sobie stroju poprzedniego dnia,
      nie myślę o tym. Zaglądam do szafy i ubieram najczęściej to co mi wpadnie w ręce.

      Mój makijaż zaś ogranicza się do pomalowania oczu. Nie nakładam na twarz bazy
      pod makijaż i podkładu. Myję ją i maluję oczy. Ale delikatnie. Bardziej skupiam
      się na dokładnym wytuszowaniu rzęs. Mam ładne oczy. Czasami, gdy mam związane
      włosy, maluję również usta błyszczykiem.
      Zaznaczę, że spokojnie mogę wyjść z domu bez makijażu, ale w życiu nie wyjdę z
      brudnymi włosami i pogniecioną bluzką.
      Jestem dopracowana?
    • marzannanka Re: podziwiam dopracowane kobiety 17.08.09, 23:36
      a ja nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka