Dodaj do ulubionych

cycaty facet

11.08.09, 13:40
Swego czasu spotkalem na pewnej imprezie plenerowej kowala z piersiami, byl to mezczyzna po zmianie plci, zajmujacy sie kowalstwem artystycznym wzbudzal zainteresowanie nie tylko za sprawa dziel swych rak ale i dziela rak chirurga. I tak sie zastanowilem na ile odbierany jest jak kobieta wykonujac jeszcze dodatkowo taki nietypowy zawod. Pewnie i bez tego bylo by ciezko a tu...
Obserwuj wątek
    • elderlane Re: cycaty facet 11.08.09, 22:55
      to już nie był facet tylko cycata kobieta:)
      • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 11.08.09, 23:04
        własciwie, jeśli mamy już być drobiazgowi to nie wiadomo co to było
        • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 11.08.09, 23:15
          A ja myślałam, że chodzi o TO

          blog.mrseb.co.uk/wp-content/uploads/2009/06/fat_man1.jpg
          zjawisko
          • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 11.08.09, 23:21
            niestety świat jest brutalniejszy niż Ci się wydaje.


            O i nawet trafiłem sygnaturkę tematyczną:)
            • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 11.08.09, 23:47
              Yyyy, ta sygnaturka to serio czy dla jaj?

              1. Primo: cycki MA każda kobieta.

              2. Secundo: i nie jest to wcale takie wspaniałe.

              3. Tertio: a przymiotnik "zaj...isty" jest RZYGAWICZNY.
              • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 11.08.09, 23:54
                1. facet też każdy ma cycki w ten sposób rozumując;)
                2. to że facet ma cycki rzeczywiście trudno określić jako wspaniałe
                3. jest, jaki jest hasło nie ja wymyśliłem więc nie mam prawa go cenzurować.
                4. wyluzuj to raczej dla jaj sygnatura jest.
                • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 00:02
                  mason_i_cyklista napisał:

                  > 1. facet też każdy ma cycki w ten sposób rozumując;)

                  facet każdy ma sutki, no chyba że gruczoł posiadacie? bo się nie znam


                  > 2. to że facet ma cycki rzeczywiście trudno określić jako wspaniałe

                  Niewątpliwie fajniej jest przy 30 stopniach w cieniu chodzić topless niż w
                  bluzce i staniku na fiszbinach.

                  Niewątpliwie łatwiej jest pomykać po plaży w kąpielówkach niż kostiumie
                  kąpielowym ze stanikiem na fiszbinach.

                  Niewątpliwie łatwiej jest dobrać bluzkę/marynarkę/płaszcz mając męską klatę niż
                  średni/duży damski biust.

                  Niewątpliwie łatwiej jest iść ulicą nie spodziewając się obleśnych spojrzeń.

                  Niewątpliwie łatwiej jest nawiązywać znajomości, kiedy wie się, że nie jest się
                  ocenianym przez pryzmat worków tłuszczowych na klatce.

                  Podsumowując - dla faceta cycki to jak pieprzyk na klacie. Dla nas to zupełnie
                  co innego.


                  > 3. jest, jaki jest hasło nie ja wymyśliłem więc nie mam prawa go cenzurować.

                  Wykropkować zawsze możesz.

                  > 4. wyluzuj to raczej dla jaj sygnatura jest.

                  No! Bo mi do ciebie nie pasowała!
                  • miszpat Re: cycaty facet 12.08.09, 00:14
                    maitresse.d.un.francais napisała:


                    > Niewątpliwie łatwiej jest pomykać po plaży w kąpielówkach niż kostiumie
                    > kąpielowym ze stanikiem na fiszbinach.

                    Kwestia wyboru stroj jednoczesciowy, stanik bez fiszbinow, toples

                    > Niewątpliwie łatwiej jest dobrać bluzkę/marynarkę/płaszcz mając męską klatę niż średni/duży damski biust.
                    >
                    I dla tego "umarl" zawod damskiego krawca

                    > Niewątpliwie łatwiej jest iść ulicą nie spodziewając się obleśnych spojrzeń.

                    Pewne osoby traktuja to jako pochwale wygladu, pewne maja to gdzies inne nie zauwazaja...

                    > Niewątpliwie łatwiej jest nawiązywać znajomości, kiedy wie się, że nie jest się ocenianym przez pryzmat worków tłuszczowych na klatce.

                    Wiedza jest skarbem zas pewnosc...

                    • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 00:22
                      miszpat napisał:

                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                      >
                      >
                      > > Niewątpliwie łatwiej jest pomykać po plaży w kąpielówkach niż kostiumie
                      > > kąpielowym ze stanikiem na fiszbinach.
                      >
                      > Kwestia wyboru stroj jednoczesciowy, stanik bez fiszbinow, toples

                      Przy moim biuście stanika bez fiszbinów nie nosi się. Można nosić kostium
                      pływacki, ale wtedy piersi są rozsmarowane na klacie.

                      Jednoczęściowy, to on właśnie jest, ten mój strój z fiszbinami. Każdy kostium
                      kąpielowy może mieć fiszbiny.

                      Topless nie pokażę się publicznie.

                      >
                      > > Niewątpliwie łatwiej jest dobrać bluzkę/marynarkę/płaszcz mając męską kla
                      > tę niż średni/duży damski biust.
                      > >
                      > I dla tego "umarl" zawod damskiego krawca

                      Pytanie, ile czasu i zachodu zajmuje kupno marynarki, a ile znalezienie
                      materiału, podszewki, guzików i krawca. I ile ten krawiec bierze.
                      >
                      > > Niewątpliwie łatwiej jest iść ulicą nie spodziewając się obleśnych spojrz
                      > eń.
                      >
                      > Pewne osoby traktuja to jako pochwale wygladu, pewne maja to gdzies inne nie za
                      > uwazaja...

                      A ja zauważam, nie mam gdzieś i proszę mi nie wypisywać, co pewne osoby! Z
                      emocjami nie dyskutuje się.

                      JA ODCZUWAM TAK! Fakt, że X odczuwa inaczej, NIE MA NA TO WPŁYWU.

                      Skąd w Polakach to przekonanie, że zmienią cudze emocje/uczucia/gust tłumacząc
                      np. "Inni lubią piwo"?

                      I jeszcze raz powtórzyć delikwentowi, że inni lubią piwo!

                      I jeszcze raz wypomnieć, że wszyscy piją, a on nie!

                      I wiercić dziurę w brzuchu! Bo od tego pewnie polubi!

                      A to o tej wiedzy jak się ma do tematu?
                      >
                      • miszpat Re: cycaty facet 12.08.09, 00:55
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > A ja zauważam, nie mam gdzieś i proszę mi nie wypisywać, co pewne osoby! Z emocjami nie dyskutuje się.

                        Nie dyskutuje sie lub dyskutuje ciezko z osobami ktore ponosza emocje.
                        >
                        > JA ODCZUWAM TAK! Fakt, że X odczuwa inaczej, NIE MA NA TO WPŁYWU.

                        To takie bardzo zyczeniowe postrzeganie rzeczywistosci. Nie chce chyba pani powiedziec ze wychowanie, kultura etc. jest tworem samorozwoju?


                        > Skąd w Polakach to przekonanie, że zmienią cudze emocje/uczucia/gust tłumacząc np. "Inni lubią piwo"? I jeszcze raz powtórzyć delikwentowi, że inni lubią piwo! I jeszcze raz wypomnieć, że wszyscy piją, a on nie! I wiercić dziurę w brzuchu! Bo od tego pewnie polubi!

                        A skad ta prze-wiedza na temat Polakow?

                        A to o tej wiedzy jak się ma do tematu?

                        Wracajac do tematu piersiastego mezczyzny. Skad u niego wiedza na temat bycia kobieta? POsiadanie piersi, mimo wszystko atrybutu kobiecosci, w jego przypadku nic nie zmieni z mojego punktu widzenia. Choc jego osobiscie moze uszczesliwic i pomoc mu cos tam zrozumiec.
                        A co do wiedzy pani na temat meskiego punktu widzenia mozna zapytac jak ma sie ona do meskiego punktu widzenia?
                        Odpowiem cicho - nijak.
                        • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 20:34

                          >
                          > Nie dyskutuje sie lub dyskutuje ciezko z osobami ktore ponosza emocje.

                          Są jeszcze osoby, które ODCZUWAJĄ emocje. Tak ze 100% ludzkości.


                          >
                          > To takie bardzo zyczeniowe postrzeganie rzeczywistosci. Nie chce chyba pani pow
                          > iedziec ze wychowanie, kultura etc. jest tworem samorozwoju?

                          Nie jest, i dlatego, skoro nie sikamy w pieluchę, możemy również (faceci) nie
                          gapić się na damskie biusty.

                          Niemniej uściślę. Fakt, że Kazio lubi thrillery, nie ma wpływu na to, że Jasio
                          polubi thrillery.
                          >

                          > A skad ta prze-wiedza na temat Polakow?

                          Z autopsji. I nie prze-, a tylko w jednym aspekcie.
                          >
                          >c
                          > A co do wiedzy pani na temat meskiego punktu widzenia mozna zapytac jak ma sie
                          > ona do meskiego punktu widzenia?
                          > Odpowiem cicho - nijak.

                          Owszem, ma się. Ten punkt wyrażacie na forach bardzo chętnie, bynajmniej się z
                          nim nie ukrywając. Stąd moja wiedza. Proste, prawda?
                  • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 00:15
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > facet każdy ma sutki, no chyba że gruczoł posiadacie? bo się nie znam

                    gruczoł facetowi do szczęścia potrzebny nie jest. znaczy u kobiety. też.


                    > Niewątpliwie fajniej jest przy 30 stopniach w cieniu chodzić topless niż w
                    > bluzce i staniku na fiszbinach.
                    >
                    > Niewątpliwie łatwiej jest pomykać po plaży w kąpielówkach niż kostiumie
                    > kąpielowym ze stanikiem na fiszbinach.
                    >
                    > Niewątpliwie łatwiej jest dobrać bluzkę/marynarkę/płaszcz mając męską klatę niż
                    > średni/duży damski biust.
                    >
                    > Niewątpliwie łatwiej jest iść ulicą nie spodziewając się obleśnych spojrzeń.
                    >
                    > Niewątpliwie łatwiej jest nawiązywać znajomości, kiedy wie się, że nie jest się
                    > ocenianym przez pryzmat worków tłuszczowych na klatce.
                    >
                    > Podsumowując - dla faceta cycki to jak pieprzyk na klacie. Dla nas to zupełnie
                    > co innego.

                    osz, ile problemów można mieć z jednym tylko (choć podwójnym) organem (nie
                    jestem pewien czy to dobre słowo, obstawiam że się można doczepić że cycki to
                    nie organ, ale proszę o miłościwe się nie czepianie). Co do zawierania
                    znajomości przez pryzmat cycków to chyba je zdrowo przeceniasz, wbrew pozorom
                    faceci nie zwracają na nie szczególnej uwagi, o ile nie są jakoś szczególnie
                    wyeksponowane. a nawet wtedy nie mają znaczącego wpływu na wizerunek właścicielki.

                    >
                    > Wykropkować zawsze możesz.
                    >

                    mogem. ale nie chcem. mogem?


                    > No! Bo mi do ciebie nie pasowała!

                    no a tu to mnie zaskoczyłaś - my się znamy?, bo szczerze mówiąc chyba pierwszy
                    raz Cię widzę na forum. a przynajmniej pierwszy raz zwróciłem uwagę... eee...
                    dobra już się nie pogrążam.
                    • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 00:24

                      > gruczoł facetowi do szczęścia potrzebny nie jest]
                      \
                      nie pytam, czy jest potrzebny do szczęścia, tylko czy macie
                      >

                      >
                      >
                      >
                      > > No! Bo mi do ciebie nie pasowała!
                      >
                      > no a tu to mnie zaskoczyłaś - my się znamy?, bo szczerze mówiąc chyba pierwszy
                      > raz Cię widzę na forum.

                      oj, ja jestem kochanica, znamy się z foruma
                      • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 00:28
                        aaa, no teraz to już wiem.

                        a z gruczołem chodzi o to, w cyckach nie chodzi o gruczoł. faceci nie mają
                        (chyba). nie wiem czemu ale temat rozmowy niby prawidłowy (cycki), a i tak
                        nawiązanie do facetów jakieś takie gejowskie mi się wydaje. ten wątek proponuje
                        zakończyć, ok?
                        • miszpat Re: cycaty facet 12.08.09, 01:05
                          mason_i_cyklista napisał:

                          nie wiem czemu ale temat rozmowy niby prawidłowy (cycki), a i tak
                          > nawiązanie do facetów jakieś takie gejowskie mi się wydaje. ten wątek proponuje zakończyć, ok?

                          Zatem panu dziekujemy(?).
                          Gejowskie, tak od razu sprowadzic do tego latwego stwierdzenia. Moze tak byc owszem, lecz wcale nie musi. jak widac kobiety z cycami czuja sie postrzegane tylko jak kobiety, wiec cos musi byc na rzeczy ze taka zagubiona w ciele meskim kobieta przyprawia sobie to i owo.
                          • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 01:10
                            łe, ale o tym... eee... no... kowalu z pierwszego postu to ja już dawno
                            zapomniałem i nie do tego się odnosiło gejostwo, tylko do rozwodzenia się na
                            temat cycków u facetów. takich nieoperacyjnych. i chodzi o gejoski aspekt moich
                            rozważań na ten temat, a nie gejostwa samych facetów.
                            • miszpat Re: cycaty facet 12.08.09, 01:16
                              mason_i_cyklista napisał:

                              > ...i chodzi o gejoski aspekt moich
                              > rozważań na ten temat, a nie gejostwa samych facetów.

                              A, to zmienia postac rzeczy.
                              • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 01:21
                                czyli moje winy zostały wybaczone?
                                • miszpat Re: cycaty facet 12.08.09, 01:29
                                  mason_i_cyklista napisał:

                                  > czyli moje winy zostały wybaczone?

                                  A byly jakies :>
                                  Wielki Brat oceni :D , "mala francuzeczka" cos zamilkla robi sie ciemno wiec...
                                  dobranoc
                        • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 19:14
                          mason_i_cyklista napisał:

                          > aaa, no teraz to już wiem.
                          >
                          > a z gruczołem chodzi o to, w cyckach nie chodzi o gruczoł.

                          Aaaa, to dzieci się karmi tym tłuszczem z cycka czy jednak mlekiem z gruczołu?

                          Tu budowa cycka, uwaga - podpisy źle widać

                          www.czarodziej.pl/obrazy/serwis_obrazy/Budowa_piersi_200.gif

                          > (chyba). nie wiem czemu ale temat rozmowy niby prawidłowy (cycki), a i tak
                          > nawiązanie do facetów jakieś takie gejowskie mi się wydaje.

                          Stara maruda. POlakom się wszystko gejowskie wydaje, jak w tym kawale z
                          masztalskim u lekarza,co mu się (pacjentowi) każdy obrazek (figury geometryczne)
                          kojarzył z gołą babą. A POlakowi wszystko z gejowskością.
                          • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 19:17
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > mason_i_cyklista napisał:
                            >
                            > > aaa, no teraz to już wiem.
                            > >
                            > > a z gruczołem chodzi o to, w cyckach nie chodzi o gruczoł.
                            >
                            > Aaaa, to dzieci się karmi tym tłuszczem z cycka czy jednak mlekiem z gruczołu?

                            no właśnie cały system opiera się też na tym że w cyckach nie chodzi o karmienie
                            dzieci:P to tylko taka funkcja uboczna, wiesz takie 2 w 1.

                            >
                            > Stara maruda. POlakom się wszystko gejowskie wydaje, jak w tym kawale z
                            > masztalskim u lekarza,co mu się (pacjentowi) każdy obrazek (figury geometryczne
                            > )
                            > kojarzył z gołą babą. A POlakowi wszystko z gejowskością.

                            tylko nie stara!
                            • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 20:30

                              > no właśnie cały system opiera się też na tym że w cyckach nie chodzi o karmieni
                              > e
                              > dzieci:P to tylko taka funkcja uboczna, wiesz takie 2 w 1.

                              Uboczna, czyli marginalna? Powiedz to zwolennikom karmienia naturalnego.

                              U tej matki też marginalna?

                              images03.olx.pl/ui/1/49/79/6274079_1.jpg
                              >


                              >
                              > tylko nie stara!

                              Możesz uznać, żeś maruda stara stażem.
                              >
                              • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 20:47
                                jaką jeszcze glupotę mam napisać żebyś zluzowała na punkcie tych cycków?
                                • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 21:20
                                  mason_i_cyklista napisał:

                                  > jaką jeszcze glupotę mam napisać żebyś zluzowała na punkcie tych cycków?

                                  Na punkcie cycków nie zluzuję, pogódź się z tym.

                                  A w ostatnim poście czepiałam się logiki, nie omawianych.
                                  • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 21:27
                                    > mason_i_cyklista napisał:
                                    >
                                    >
                                    > Na punkcie cycków nie zluzuję
                                    >
                                    czemu? to takie ważne jest?
                                    • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 21:38

                                      > czemu? to takie ważne jest?

                                      Tak, to całe 800 gramów z mojej żywej wagi (a nie powiem jakiej).

                                      Przyłączyłam się do twojej wizji ślubów romantycznych. Hehe.
                                      • maitresse.d.un.francais Re: cycaty facet 12.08.09, 21:38


                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        >
                                        > > czemu? to takie ważne jest?
                                        >
                                        > Tak, to całe 800 gramów z mojej żywej wagi (a nie powiem jakiej).

                                        a, nie ważyłam cycków, jakaś kobita z wiedzą o laktacji mi napisała, że takie
                                        jak moje tyle mniej więcej ważą
                                      • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 22:24
                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        >
                                        > > czemu? to takie ważne jest?
                                        >
                                        > Tak, to całe 800 gramów z mojej żywej wagi (a nie powiem jakiej).

                                        z argumentem takiej wagi nie przystoi mi już polemizować:P
                    • kitek_maly Re: cycaty facet 12.08.09, 00:53

                      Co do zawierania
                      > znajomości przez pryzmat cycków to chyba je zdrowo przeceniasz, wbrew pozorom
                      > faceci nie zwracają na nie szczególnej uwagi, o ile nie są jakoś szczególnie
                      > wyeksponowane. a nawet wtedy nie mają znaczącego wpływu na wizerunek właściciel
                      > ki.

                      Coś kłamiesz i to poważnie. :P
                      Po pierwsze - spróbuj to powiedzieć Puszystemu. :D
                      Po drugie - mają znaczenie, bo muszą się ładnie zgrywać z resztą.
                      Po trzecie - już przy bliższym kontakcie mogą zrobić duże* wrażenie. :P


                      * wielkość wrażenia nie jest skorelowana z wielkością pierwszych. ;)
                      • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 01:08
                        kitek_maly napisała:

                        > Coś kłamiesz i to poważnie. :P

                        poważnie? a to przepraszam.

                        > Po pierwsze - spróbuj to powiedzieć Puszystemu. :D

                        ok, masz mnie;)

                        > Po drugie - mają znaczenie, bo muszą się ładnie zgrywać z resztą.

                        muszą. no i? mówisz o ocenie wizerunkowej potencjalnej przyszłej byłej, czy o
                        ocenie poznanej znajomej, dziewczyny, koleżanki pod względem fajna/niefajna osoba?

                        > Po trzecie - już przy bliższym kontakcie mogą zrobić duże* wrażenie. :P

                        można nawet powiedzieć że im bliższy kontakt tym potencjalnie większe wrażenie,
                        ale tu nie o to chodzi. Mam wrażenie, że mówicie o klasycznych bywalcach
                        dyskotek (przy czym typ występuje nie tylko na dyskotekach), którzy desperacko
                        wyrywają wszystko co się rusza i to jest nadrzędny cel ich istnienia. nie każdy
                        facet szuka dziewczyny/kochanki/żony i nie każdy robi to na każdym kroku. to ze
                        facet zerknął na biust, czy nawet ustawicznie zerka na biust nie oznacza że
                        ocenia kobietę przez jego pryzmat.

                        > * wielkość wrażenia nie jest skorelowana z wielkością pierwszych.
                        ważne zastrzeżenie:)
                        • kitek_maly Re: cycaty facet 12.08.09, 01:10

                          Rilaaaks, Masonie. :)
                          Ja to przecież tak z przymrużeniem oka. I faktycznie miałam na myśli kontakty
                          d-m a nie jakieś tam koleżeńskie.
                          • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 12.08.09, 01:22
                            czemu jakieś tam koleżeńskie? jakieś tam koleżeńskie też są fajne:)

                            dobra ide w kimę gdyż dlategóż iż... na 69 powiedziałem dlaczegóż. pozdro!
          • miszpat Re: cycaty facet 11.08.09, 23:38
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > A ja myślałam, że chodzi o TO
            >
            > blog.mrseb.co.uk/wp-content/uploads/2009/06/fat_man1.jpg
            > zjawisko

            W zamiarze prowokacji tytulem tak byc mialo, jednak jak widac sprowokowac do rozmowy trudno, ew ze mnie d. a nie prowokator.
            Co zas do owej meskiej przypadlosci to ponoc jeden Wojciech muzyczny dziennikarz kiedys powiedzial ze gdyby mial piersi to by sie nimi zabawil na smierc, czy prawda? Chyba nie to jednak przyswiecalo owej pani kowal w swej decyzji.
            • maitresse.d.un.francais Poinformuj pana Wojciecha 11.08.09, 23:46
              że my się cyckami nie zabawiamy na śmierć. Jak by je miał na co dzień, to zaraz
              by poznał liczne wady i upierdliwości posiadania tychże.
              • miszpat Re: Poinformuj pana Wojciecha 11.08.09, 23:53
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > że my się cyckami nie zabawiamy na śmierć. Jak by je miał na co dzień, to zaraz
                > by poznał liczne wady i upierdliwości posiadania tychże.

                Jestem pewny ze nie musze mu tego mowic, zapewne w swym rozsadku postawil by na uciechy mniej nudne niz zabawa cycuszkami (dosmiertna).
        • miszpat Re: cycaty facet 11.08.09, 23:32
          mason_i_cyklista napisał:

          > własciwie, jeśli mamy już być drobiazgowi to nie wiadomo co to było
          czy tez kto to byl, obserwujac stwierdzam ze zachowywala sie jak kobieta. Tak tez chyba(?) byla postrzegana. Problem jednak sadze w tym ze tak naprawde to jak na razie pozostanie takim wlasnie dziwakiem.
          • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 11.08.09, 23:35
            Dziwak to ktoś, kto chodzi po miaście w kapciach i piżamie. Tutaj to chyba słowo
            dość nieadekwatne.
            • miszpat Re: cycaty facet 11.08.09, 23:48
              mason_i_cyklista napisał:

              > Dziwak to ktoś, kto chodzi po miaście w kapciach i piżamie. Tutaj to chyba słow
              > o
              > dość nieadekwatne.

              To propozycja wyjsciowej pizamy nie powiem ze jest norma, ale kto wie czy ktos to nazwie dziwactwem niedlugo. Rzecz sie moze bedzie miala podobnie z owymi cycuszkami.
              • mason_i_cyklista Re: cycaty facet 11.08.09, 23:58
                w sumie jeśli by zagłębić się w temacie to faktycznie w takich chinach np
                chodzenie w piżamie do niedawna oznaczało wysoki status społeczny, a na dzień
                dzisiejszy jest zupełną normą na ulicach miast.

                na całe szczęście żyjemy tu i teraz więc póki co chodzących ulicami w piżamie
                nazywa się szumnie dziwakami.
                • miszpat pizamy 12.08.09, 00:05
                  czy to w chinach czy tez za zachodnia granica. Tam to juz dziwactwem raczej nazywane nie jest choc sie z tlumu wyroznia, fakt.
                  POkazalem zdjecie owego kowala kolezance powiedziala "Toz to babka wlosy, piersi..." Hmmm, wiem nie widziala tej osoby na zywo ale... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka