Co prawda jestem od dość niedawna konsultantką ale już mam dość

Dziś
podjęłam ostateczną decyzję, że rezygnuję. Pracuję na uniwerku, więc wiadomo
pełno kobiet, w szatni, dziekanacie, sprzataczki itp. Biegam całymi dniami z
katalogiem, namawiam, zachwalam i co? Najpierw nie przysłali mi żelu XXL dla
mężczyzn ( 12 sztuk) i 3 olejków do włosów..... potem nie dostałam
samoopalaczy (4sztuki) i kredek do oczu.... echhh szkoda słów, najpierw
biegam i zachwalam a potem biegnę z powrotem i przepraszam, że nie ma
Kobiety z dziekanatu już mi podziękowały, bo stwierdziły, że nie jestem
wiarygodna...
Nikt mnie nie poinformował, że jest jakiś limit kredytowy, więc na próżno
czekałam na paczkę, potem dzwoniąc do Warszawy okazało się, że zamówiłam za
dużo i muszę zrobić przedpłatę.. ok, zrobiłam ją a na następny dzień dostałam
maila od koordynatorki, że może mi dać plakaty reklamujące avon, żebym
zwiększyła sobie sprzedaż ... paranoja

Jednak wolę być klientką i o nic się nie martwić, bo zarobek i tak nie jest
porażający

Wszystkim Wam życzę powodzenia