Dziekuje autorce wontku obok , bo slowo "Podwójna" zainspirowlo mnie do utworzenia tegoz
mam pewna znajoma, ktora nie potrafi klamac, a moze nie chce ? (nie pytalem - co zacz)
Do tego ma dosc niewyparzony jezor.
Mimo, ze codziennym obyciu jest milai uczynna, to czasem . dochodzi do niepotrzebnych sytuacji konfliktowych - gdy wywali "kawe na lawe" - co o kim/czym mysli...
Moglaby niekiedy trzymac jezyk za zebami, albo powiedziec to samo tylko w sposob zawoalowany - bardziej "dyplomatycznie"...
tylko, gdzie jest granica miedzydyplomacja - a hipokryzja jesli sie nie mowi jasno, ale "zaglaska" problem...?
Trudne to do ustalenia. Osobiscie uwazam, ze odrobina hipokryzji - zwlaszcza w drobnych sprawach nie zaszkodzi...
Pryncypialnym powinno sie byc tylko w sprawach wiekszej wagi...