Dodaj do ulubionych

Focus - żenada

14.01.10, 20:09
Odwiedziłem kilka dni temu Focusa w celu zakupienia ... czegoś tam :)
To, że sufit jest tam tak nisko, że koszykarz musi się schylać kiedy wysiądzie
z zaparkowanego na parkingu auta, to jest żenujące bo nie spotkałem jeszcze
takiego obiektu.
Ale nie wiem nawet jak nazwać fakt, że w tym dniu parking na samym dole był
zalany jak jezioro!
Po prostu woda była wszędzie.
Ponadto to co zobaczyłem w wejściu zwaliło mnie z nóg.
Na podłodze stała tabliczka "uwaga ślisko", a naokoło były
porozstawiane wiaderka ponieważ kapało z sufitu, czy też rur na suficie!!!
Sytuacja rodem z filmów Bareji, brakowało jedynie osoby ze szmatą podającej
kurczaki.
Obserwuj wątek
    • zybi45 Re: Focus - żenada 14.01.10, 20:37
      a przed wejściem wypada chodnik ... no cóż jak się wannę montuje to trzeba
      sprawdzić, gdzie przecieka i nalać wody ...
      • piotrkowiankaanka Re: Focus - żenada 15.01.10, 08:53
        Żle, niedobrze, jeszcze gorzej. Jeszcze pare lat czy miesięcy temu pewnie
        narzekaliscie , że Piotrków to wioska bo tu sie nie da kupic nart itp. A teraz "
        bo jezioro na parkingu".....Weźcie sie sami i zrobcie lepiej.
        • realnymen Re: Focus - żenada 15.01.10, 13:25
          piotrkowiankaanka napisała:

          > Żle, niedobrze, jeszcze gorzej. Jeszcze pare lat czy miesięcy temu pewnie
          > narzekaliscie , że Piotrków to wioska bo tu sie nie da kupic nart itp. A teraz
          > "
          > bo jezioro na parkingu".....Weźcie sie sami i zrobcie lepiej.

          Jak to: nie dało się kupić nart???
          A sklep w Pasażu Rudeckiego?
          A i z suchymi butami się stamtąd wychodziło, bo sklep "po schódkach"...
          • git-majonez Rudowski, nie Rudecki! 15.01.10, 14:08
            realnymen napisał:

            > Jak to: nie dało się kupić nart???
            > A sklep w Pasażu Rudeckiego?
            ___________________________________________________________________

            Umówmy się może, że w pasażu Rudowskiego. Póki co, były wiceprezydent
            miasta z czasów komuny Rudecki, obecnie deweloper, na nazwanie jego nazwiskiem
            czegokolwiek w mieście, jeszcze nie zasłużył. Szkoła muzyczna, jakby co, też
            mieści się w pałacu RUDOWSKICH.

            "Pasaż" - małą literą, też się tak może umówmy. Podobnie, jak plac
            Kościuszki.

            A tak w ogóle, to fajną zimę w mieście mamy. Sanna, że hej!
            • piotrkowiankaanka Re: Rudowski, nie Rudecki! 15.01.10, 14:45
              O matko!!!

              Oczywiście, że "Pasaż Rudowskiego" i Plac Kościuszki. Są to nazwy własne i
              pisze się je z wielkiej litery. To nie nazwa placu jakiegośtam, tylko nawet
              nazwa adresu. Tu się nie ma co umawiać.

              P.S. Jestem mgr polonistyki.
              • piotr.kowianin Re: Rudowski, nie Rudecki! 15.01.10, 18:59
                Jak rozumiem jesteś magistrem polonistyki po piotrkowskiej uczelni?
                Chyba jednak nie nasz racji:

                poradnia.pwn.pl/lista.php?id=591
                "plac
                Witam,
                Czy w adresie skrót placu powinno się pisać z dużej (Pl. ...), czy z
                małej (pl. ...) litery ?
                Zarówno całe słowo plac poprzedzające nazwę, jak i jego skrót
                powinny się zaczynać małą literą, np. plac Defilad, plac Solny, pl.
                Trzech Krzyży, pl. Na Rozdrożu. Więcej o placach i innych obiektach
                miejskich - zob. Słownik wyrazów kłopotliwych PWN w haśle ulica,
                plac, rynek, aleja.

                — Mirosław Bańko"

                Chyba pani magister nie sądzi, że wie lepiej od profesora i słownika
                ortograficznego?

                poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5330
                "place
                Mam wątpliwość: plac Czerwony czy Plac Czerwony, plac Wacława (w
                Pradze) czy Plac Wacława, plac Defilad czy Plac Defilad? Ani w
                poradni, ani w słownikach nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wg zasad,
                jeśli plac jest nazwą gatunkową, piszemy go małą literą, jeśli
                wchodzi do nazwy własnej – wielką. Jak rozróżnić, co jest nazwą
                własną, a co gatunkową? W poradni jest plac Defilad, ale w Innym
                słowniku... jako przykład podano zdanie: „Na Placu Defilad trwają
                przygotowania do uroczystości”.
                Zgodnie ze znaną Pani zasadą ortografii powinno się pisać plac X,
                tak samo jak ulica X, człon gatunkowy bowiem ortografowie każą pisać
                małą literą. W myśl tej samej zasady powinniśmy pisać np. kościół
                Jezuitów. Wiele osób, czy to z nieznajomości ortografii, czy też
                może z niezgody na nią, pisze np. Plac Defilad, mimo że jest to
                ortograficznie naganne. Inny słownik języka polskiego, o którym była
                Pani uprzejma wspomnieć, został opracowany na podstawie
                autentycznych tekstów, a w tekstach, jak wiadomo, zdarzają się
                błędy, i to nawet u najwybitniejszych autorów. Myślę, że w cytowanym
                przykładzie należało zmienić pisownię, odchodząc od oryginału.

                — Mirosław Bańko, PWN"

                PS. Jestem magistrem inżynierem mechaniki. ;P
                • piotrkowiankaanka Re: Rudowski, nie Rudecki! 20.01.10, 09:04
                  Akurat w Piotrkowie Pasaż Rudowskiego i Plac Kościuszki są całościowymi nazwami
                  własnymi, a nie nazwą miejsca. Pisze się czasem nawet ul.Pasaż Rudowskiego.
                  Język jest żywy i jego zasady ulegają zmianie i bardzo często uzus staje sie
                  normą, więc nie ma o co sie kłócić....Trudno rozstrzygnąć takie kwestie
                  zwłaszcza w nazwach własnych. Np. o odmianie nazwiska decyduje sam jego
                  posiadacz i dlatego można odmieniać "Skupieniowi" jak i "Skupniowi".
                  • inspektor_harry_callahan ul. Pasaż Rudowskiego. Dobre!!! 20.01.10, 13:52
                    piotrkowiankaanka napisała:

                    > Akurat w Piotrkowie Pasaż Rudowskiego i Plac Kościuszki są całościowymi nazwami
                    > własnymi, a nie nazwą miejsca. Pisze się czasem nawet ul.Pasaż Rudowskiego.
                    > Język jest żywy i jego zasady ulegają zmianie i bardzo często uzus staje sie
                    > normą, więc nie ma o co sie kłócić....Trudno rozstrzygnąć takie kwestie
                    > zwłaszcza w nazwach własnych. Np. o odmianie nazwiska decyduje sam jego
                    > posiadacz i dlatego można odmieniać "Skupieniowi" jak i "Skupniowi".

                    Przepraszam cię, ale nadal piszesz niemądre rzeczy. Ludzie to czytają, a ludzie
                    są różni. Jeszcze ktoś weźmie to poważnie.
                    Nie wiem, kto "nawet" pisze - ul.Pasaż Rudowskiego. Ja kogoś takiego nie znam.
                    To dopiero idiotyzm. Naprawdę, uwierz: jest plac Kościuszki i pasaż Rudowskiego.
              • inspektor_harry_callahan Do "polonistki"! 20.01.10, 14:02
                piotrkowiankaanka napisała:

                > O matko!!!
                >
                > Oczywiście, że "Pasaż Rudowskiego" i Plac Kościuszki. Są to nazwy własne i
                > pisze się je z wielkiej litery. To nie nazwa placu jakiegośtam, tylko nawet
                > nazwa adresu. Tu się nie ma co umawiać.
                >
                > P.S. Jestem mgr polonistyki.

                Gdybyś była magistrem polonistyki, to nie pisałabyś niemądrych rzeczy na forum, wprowadzając mniej oświeconych w błąd, czy też w tym błędzie ich utwierdzając.

                Ja filologiem polskim nie jestem. Ale magistrem, owszem. I na całe życie mam wbite w głowę, że jest plac Kościuszki i pasaż Rudowskiego. Nadążam też za zmianami zachodzącymi w żywym języku i do tych zmian się przystosowuję, choć czasami - niechętnie z uwagi na przyzwyczajenie.

                W tej jednakże kwestii nic - póki co - się nie zmieniło. Nadal mamy więc plac Kościuszki i pasaż Rudowskiego, a ty, jak masz wolę, nadal broń złej sprawy.

                Ponadto, magister polonistyki wiedziałby o tak "oczywistej oczywistości", że w języku polskim nie mówimy, że coś "się pisze z wielkiej litery", bowiem na studiach filologicznych uczą, że jest to rusycyzm (s bolszoj bukwy). I każdy polonista wie, że poprawna forma, to "pisać coś dużą literą". Tyle nauki na dziś.
            • realnymen Re: Rudowski, nie Rudecki! 15.01.10, 19:10
              Łoj takie małe przejęzyczenie...
              I tak długo w pamięci szukałem "nowej" nazwy ulicy, niegdysiejszej KRN...
        • sticker1 Re: Focus - żenada 15.01.10, 18:20
          piotrkowiankaanka napisała:

          > Żle, niedobrze, jeszcze gorzej. Jeszcze pare lat czy miesięcy temu pewnie
          > narzekaliscie , że Piotrków to wioska bo tu sie nie da kupic nart itp. A teraz
          > "
          > bo jezioro na parkingu".....Weźcie sie sami i zrobcie lepiej.

          Droga Piotrkowiankaanko, być może chodzisz w kaloszach do centrum handlowego
          ewentualnie nie przeszkadza ci, że wchodzisz do sklepu w zamoczonych butach i
          omijasz kubły z wodą.
          Ja natomiast chodzę najczęściej w obuwiu jakie nosi się do garnituru i jak wiesz
          zapewne, nie są one przystosowane do przemierzania rozlewisk wody w wydawałoby
          się, cywilizowanym obiekcie w XXI wieku.
          Tym bardziej, że na chwilę obecną Focus Mall jest wizytówką miasta w kwestii
          centrów handlowych.
          Jaką wizytówkę wystawia sobie obiekt gdzie stoją wiaderka z wodą bo leje się z
          sufitu, a parking przypomina jezioro?
        • majkel01 Re: Focus - żenada 15.01.10, 23:59
          no tak, ale nie znaczy, że mamy się cieszyć i patrzeć na to co sie dzieje.
          A w handlu obowiązuje prosta zasada:
          "puace żondam!, puace żondam !!" ;))
    • k-bay Re: Focus - maruda 15.01.10, 23:11
      I jeszcze te fałszywe alarmy[1], co nie ?

      Niestety nie miałem przyjemności tego doświadczyć, ale później wpadłem po pokarm
      dla swojego zwierzaka... i kasy fiskalne wysiadły.

      Z drugiej strony to normalne, że rzeczy się psują tak jak i ludzie chorują ;-)
      Czy trzeba z tego powodu robić sensację ?

      Choć może i jest sensacja. Tóż ci ultrahippokapitalistyczni inwestorzy nie
      przewidzieli, iż w dotkniętej efektem cieplarnianym Polsce może padać śnieg, o !

      1. Dla niewtajemniczonych:
      epiotrkow.pl/news/Piotrkow-Pozar-w-galerii-Focus-Mall,3598
      p.
      • sticker1 <lol> 15.01.10, 23:46
        k-bay napisał:

        > I jeszcze te fałszywe alarmy[1], co nie ?
        >
        > Niestety nie miałem przyjemności tego doświadczyć, ale później wpadłem po pokar
        > m
        > dla swojego zwierzaka... i kasy fiskalne wysiadły.
        >
        > Z drugiej strony to normalne, że rzeczy się psują tak jak i ludzie chorują ;-)
        > Czy trzeba z tego powodu robić sensację ?
        >
        > Choć może i jest sensacja. Tóż ci ultrahippokapitalistyczni inwestorzy nie
        > przewidzieli, iż w dotkniętej efektem cieplarnianym Polsce może padać śnieg, o
        > !
        >
        > 1. Dla niewtajemniczonych:
        > epiotrkow.pl/news/Piotrkow-Pozar-w-galerii-Focus-Mall,3598
        > p.


        Czy zdarzyło ci się, że w Kauflandzie kapało ci na głowę?
        Czy może w Carrefourze widziałeś ustawione wiaderka?
        Wiesz ja nawet w Biedronce takowych nie widziałem więc nie wypisuj bzdur, że
        może się zdarzyć zalanie obiektu, który został oddany do użytku dwa miesiące
        wcześniej z mega pompą i za ogromne pieniądze!
        Miałem okazję być w kilku/kilkunastu centrach, bardzo często jestem w Galerii
        lub Manufakturze i jeszcze nie zdarzyło mi się aby np. w Galerii kapało mi na
        głowę albo wysiadając z auta nie byłbym w stanie dojść do wejścia bez zamoczenia
        butów i skarpetek.
        O tabliczce 'uwaga ślisko' nawet już nie wspomnę.
        Mentalność niektórych opiera się na zasadzie, nieważne co, ważne że jest i
        ładnie wygląda i nie krytykować bo jest tam ... KFC ;]
        • majkel01 Re: <lol> 15.01.10, 23:55
          tak w Carrefour zdarzył się przeciekający dach. Nie pamiętam czy na całym
          obiekcie, z całą pewnością kapało w częsci użytkowanej przez Euro RTV AGD.
          Bodajże latem tego lub poprzedniego roku. Tzn. wtedy akurat byłem i widziałem,
          nie wiem czy był to wyjątek (oberwanie chmury) czy częściej sie to zdarza.

          Kaufland nie przecieka z oczywistych względów. W Kauflandzie jest solidny dach,
          bowiem jest tam przecież parking. Za to jest kiepski zasięg telefonów w środku.
          Dodzwonić się do rodzinki z prośbą o uaktualnienie listy zakupów mission
          impossible.
          • maddox84 Re: <lol> 16.01.10, 01:59
            tak w Carrefour zdarzył się przeciekający dach. Nie pamiętam czy
            na całym
            obiekcie

            Kilka już razy kapało równiutko na całym obiekcie i trzeba było
            omijać kubły, wiadra i wanienki dla dzieci. Takie teraz niestety jest
            budownictwo, w budynkach Politechniki Wrocławskiej B4 (oddany gdzieś
            około 2001 roku) i w D20 (oddany ze dwa lata temu) również dachy
            przeciekały..
            • piotr.kowianin Re: Carrefour 16.01.10, 09:04
              Dach Carrefoura przecieka z bardzo prostej przyczyny: 3 lub 4 lata
              temu podczas usuwania śniegu z dachu jakiś mądry inaczej użył do
              tego szpadla, którym uszkodził pokrycie dachu (to pewnie jest jakaś
              papa). Problem polega na tym, że woda wnikając w uszkodzenia, kapie
              w sklepie nie dokładnie pod tymi uszkodzeniami, tylko w różnych
              miejscach. Dziwne, że właściciele obiektu nie zdecydowali o wymianie
              pokrycia dachowego, żeby wyeliminiwać to kapanie.
              • schab Re: Carrefour 17.01.10, 13:06
                www.galeriehandlowe.pl/go.live.php/PL-H1027/top-100-galerii.html

    • krisopt Re: Focus - żenada 17.01.10, 22:58
      "to jest żenujące bo nie spotkałem jeszcze
      takiego obiektu".

      No to widzę, że bardzo mało takich obiektów zwiedziłeś.
      Podam kilka przykładów galerii z niskimi poziomami:
      - Galeria Malta (Poznań), - Stary Browar (Poznań).

      Co do "jeziora" - jest tam spory ruch, całe EPIcentrum ładuje się na poziom 1 bo na drugi chyba już wjechać nie potrafią, oczywiście większość samochodów nie jest dokładnie odśnieżona i wwożą śnieg który się topi, a system odwadniania parkingów nie jest w stanie pomieścić takiej ilości wody jaka gromadzi się na tym parkingu. To tak jak w ulewę nie każda studzienka jest w stanie obsłużyć taką ilość wody.

      Co do carrefour - już za czasów hypernowej z dachu ciekło - najlepsza metoda to wiadro, a w Focusie przynajmniej ostrzegają, że może być ślisko - nie to co w w/w markecie.
      • piotr.kowianin Re: Focus - żenada 18.01.10, 09:18
        krisopt napisał:

        > Co do "jeziora" - jest tam spory ruch, całe EPIcentrum ładuje się
        na poziom 1 b
        > o na drugi chyba już wjechać nie potrafią, oczywiście większość
        samochodów nie
        > jest dokładnie odśnieżona i wwożą śnieg który się topi, a system
        odwadniania pa
        > rkingów nie jest w stanie pomieścić takiej ilości wody jaka
        gromadzi się na tym
        > parkingu. To tak jak w ulewę nie każda studzienka jest w stanie
        obsłużyć taką
        > ilość wody.

        Niezupełnie - ulewa jest raz na jakiś czas, a zima w naszym klimacie
        trwa ok. 1/3 roku (grudzień - marzec). To chyba normalne, że zimą na
        podwoziach samochodów jest śnieg - tego nie sposób wyczyścić.
        Wygląda więc na to, że projektant tego parkingu dał tak zwanego
        ciała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka