Dodaj do ulubionych

A na pochód to kto idzie?

30.04.06, 23:15
O ile jeszcze te pochody są.
Obserwuj wątek
    • felczerzyna My idziemy! 30.04.06, 23:58
      lumos2 napisał:

      > O ile jeszcze te pochody są.

      Są. Są. Wszyscy idziemy: my, przedstawiciele Socjaldemokracji Polskiej (Marcin
      Dobrzyński), Rady Powiatowej i Miejskiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej
      (Grzegorz Adamczyk, Artur Ostrowski), Polskiej Partii Socjalistycznej (Jerzy
      Kuśmierski), Unii Pracy (Tomasz Sokalski), Ruchu Odbudowy Gospodarczej im.
      E.Gierka (Antoni Sokalski), Federacji Młodych Socjaldemokratów (Kornel
      Markiewicz), Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (Grzegorz
      Grzybowski), Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Resortu Spraw Wewnętrznych RP
      (Eugeniusz Czajkowski), Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów
      (Eugeniusz Knapik), Stowarzyszenia "Wspólnota Piotrkowian" (Cecylia Adamska),
      Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób w Wieku Przedemerytalnym (Ryszard Kułak),
      Stowarzyszenia "Pokolenia" (Andrzej Workiewicz) oraz Stowarzyszenia "Weterani
      Lewicy" (Bogusław Jakubowski) and CO.
      P.S. Pani Janeczko! Ponieważ 1 Maja zapowiada się deszczowo, więc jak pani
      rozłoży tę swoją parasolkę, to niech mi pani wystającym drutem oka znów nie
      wydłubie! Stefan, felczer z gminy Rozprza
    • politykierek Re: A na pochód to kto idzie? 01.05.06, 00:28
      Tam powinni przyjść ci wszyscy co stracili pracę, nie mogą jej znaleźć lub
      traktowani są jak najmici za 500 zł miesięcznego wynagrodzenia'
      Również ci którzy wbrew Kodeksowi Pracy pracują więcej niż 8 godzin dziennie,
      bo siedzą w "robocie ", aż właściciel nie wyjdzie.
      1 maja 1886r w Chicago w czasie manifestacji zginęło kilkadziesiąt osób.
      Głównym hasłem było żądanie ośmiogodzinnego dnia pracy.
      Historia kołem się toczy, czy ten dzień ma dalej być Świętem?
      Może dniem protestu!
      • kochanica_ogiera Re: A na pochód to kto idzie? 01.05.06, 00:29
        ZOO JEDNAK DZIAŁA
        Kazik Staszewski

        Pogłoski jakoby nasz ogród zoologiczny miałby zamknięty być już w czerwcu,
        okazały się jednak przedwczesne. Zwierzęta podniosły w większości taki raban,
        że zamknie się ten obiekt dopiero we wrześniu i dopiero wtedy nowe czworonogi
        zostaną wybrane przez gawiedź do zasiedlenia opuszczonych klatek. A gadzina
        każda niezwykle chętna na ponowne zasiedlenie tych wygodnych przybytków i
        niemal ślini się na sam fakt kolejnych paru lat luksusu. Animale, które nie
        zasiedlą się tam ponownie czeka niechybnie cięższy los. Trzeba będzie coś robić
        żeby jeść, a robić niewiele umieją. Przecież gdyby cokolwiek przedstawiciele
        meneżerii robić umieli to nie szliby siedzieć jako okazy zoologiczne. Co prawda
        trochę karmy i innych dobrodziejstw ten i ów żyjątek naodkładał se, ale
        straszna i bliska rzeczywistość może zmusić leniwca tego lub innego złodziwca
        do zajęcia się czymkolwiek. A to już takie sympatyczne raczej nie jest.

        Dozorca parku, w którem umieszczon jest ogród pojechał na imprezę do sąsiada,
        którą ten był z okazji rocznicy pobicia drugiego sąsiada sprokurował. Wprawdzie
        najpierw obaj sąsiedzi napadli i zdewastowali nasz park, ale potem poprztykali
        się zdrowo i między nimi waśnie wybuchły. Waśnie skończyły się ciężkim nokautem
        sąsiada zachodniego i właśnie z tej okazji imprezka zorganizowana była. Słowem
        się nikt nie zająknął, że obaj najpierw nasz park splądrowali, co więcej – że i
        my w tym wiekopomnym nokaucie sąsiadowi ze wschodu troszeczkę pomogliśmy. Nie
        uczynił tego także i nasz bajońsko opłacany dozorca. Pojechał, jak to w jego
        zwyczaju bywa w swojej niezmiennej lokajskiej uniżoności i kadził dozorcy parku
        wschodniego jak kadzić się nauczył i przyzwyczaił co jawiło się sporą
        niestosownością, bo i tak nas tam obecnie nie lubią bez względu na to, czy ktoś
        im tam dupę liże czy nie. Co więcej, sąsiad raczej poważa tych co stoją w jego
        obliczu w pozie wyprostowanej, a nie gna się usłużnie. Ale tego nasz dozorca
        nie wie, bo jego ciasny rozumek pewnych oczywistości pojąć nie jest w stanie.
        Jest zresztą w tej swojej postawie nieodrodnym pacholęciem systemu, którego
        dzieckiem był od zawsze. Łaska boska, że wraz z wrześniową likwidacyją zoologu
        w obecnej postaci i on będzie musiał pakować manatki bowiem jego następca jaki
        by nie był, to chyba gorszy i bardziej kosztowny już być nie będzie w stanie.
        Chociaż są rzeczy w naszem ogrodzie, o których nie śniło się filozofom.

        Aha! Jeden z ważniejszych czworonogów, będący szefem kółka samoobrończego
        wysunął propozycję aby wprowadzić swojego rodzaju amnestię na drobne kradzieże
        karmy, tudzież nieodpowiedne szczekania, krakania, miauczenia i inne. Ta
        propozycja w dużej mierze będzie chronić jego i animale jego przed jakąkolwiek
        odpowiedzialnością w tem zakresie. Na pytanie czy to stosowne szef (nazywany tu
        i ówdzie „Lepiejem”) odpowiada, że tak, bowiem są to przewiny maluczkie a on
        sam i jego hołota niczego nikomu nie ukradli. Na dużą skalę przynajmniej. Tu
        zawołam, że to kłamstwo! Tak oto złodzieju jeden MNIE chociażby ongiś okradłeś,
        bezprawnie umieszczając fragment mojej piosenki w swojej gnojowej kampanii,
        gdyś na dozorcę kandydować próbował. I dla mnie złodziejem byłeś, jesteś i
        będziesz!!!

        W sumie najlepszem podsumowaniem obecnej sytuacji w naszem parku jest to, że
        ktoś zmyślny wpadł na pomysł wyprodukowania papieru do podcierania tyłka, który
        to papier ma na sobie wydrukowane podobizny lokatorów naszego obecnego zoologu.

        Tu się szanowni państwo nadajecie najlepiej!
        • kamikaze_pkow1 Re: A na pochód to kto idzie? 01.05.06, 09:21
          oooo.... zjawiskowa znow dziala.
    • hyrpo <a href="http://www.el.che.prv.pl/" target="_blank">www.el.ch 01.05.06, 01:52
      www.el.che.prv.pl/
    • kamikaze_pkow1 Re: A na pochód to kto idzie? 01.05.06, 09:31
      w zeszlym roku chyba jeszcze byl pochod... w tym roku pewnie tez cos wymysla
      chociaz o tym cisza jak po smierci organisty.
      Gdyby juz pochod mial byc to proponuje organizatorom udac sie krokiem marszowym
      na rondo im. Edwarda Gierka i tam zlozyc kwiaty byc moze wmurowac kamien
      wegielny pod budowe pomnika. Tylko niech uwazaja na rondzie zeby czasem w kolko
      nie zaczeli chodzic :)) Tak na marginesie to na przyszlosc proponuje
      organizowanie pochodow 1-majowych np. w lasku wierzejskim. W ten sposob wszyscy
      beda zadowoleni. Ci co pojda na pochod beda mieli okazje rozprostowac zwlapniale
      kosci i polazic sobie po lasku wdychajac swieze powietrze..... na a pozostali
      piotrkowianie bo nie beda musieli sie patrzec na te wyglupy z pochodami :))
      • felczerzyna Re: A na pochód to kto idzie? 01.05.06, 13:08
        kamikaze_pkow1 napisał:

        w zeszlym roku chyba jeszcze byl pochod... w tym roku pewnie tez cos wymysla
        chociaz o tym cisza jak po smierci organisty.
        Gdyby juz pochod mial byc to proponuje organizatorom udac sie krokiem marszowym
        na rondo im. Edwarda Gierka i tam zlozyc kwiaty byc moze wmurowac kamien
        wegielny pod budowe pomnika. Tylko niech uwazaja na rondzie zeby czasem w kolko
        nie zaczeli chodzic :)) Tak na marginesie to na przyszlosc proponuje
        organizowanie pochodow 1-majowych np. w lasku wierzejskim. W ten sposob wszyscy
        beda zadowoleni. Ci co pojda na pochod beda mieli okazje rozprostowac zwlapniale
        kosci i polazic sobie po lasku wdychajac swieze powietrze..... na a pozostali
        piotrkowianie bo nie beda musieli sie patrzec na te wyglupy z pochodami :))

        Nawet nie wicie, rozumicie, towarzyszu, jak blisko jezdeśta prawdy z tem
        laskiem wierzejskiem. Lasek wprawdzie nie wierzejski, ino wolborski. Powinniśta
        towarzyszu się oriętować, że od 5-6 lat każden pochud 1-majowy w Piotrkowie
        Tryb ma swoje szczenśliwe zakończenie w restałracji "Leśna" przy ul.
        Wolborskiej z bezpośredniem wychodem na las. Byc może dlatego, że właścicielem
        onego lokalu jest członek partyi ESELDE, a jeźli się mylę, to w najgorszem
        razie - jego małżonka. Tak więc u finału robotniczego święta lerzy sobie
        tradycyjnie mała balanga ze zaśpiewem i radościom na ustach.
    • felczerzyna Re: A na pochód to kto idzie? 01.05.06, 13:01
      tak my się tym pochodem zajeli, takom kampanię robimy, że aż...
      sldpiotrkowtryb.republika.pl/
      • lumos2 Re: Pochód już był 01.05.06, 14:10
        przez rondo GIERKA do restauracji LESNA! To teraz panowie do pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka