Dodaj do ulubionych

Papier i sztuka

18.07.04, 11:09
Są twórcy, którzy wykorzystują papier jako materiał dla swoich prac.
Nie tylko origami.

Niżej wklejam tekst, nim zostanie zarchiwizowany :)

Trzy światy
Katarzyna Rakowska 29-06-2004, ostatnia aktualizacja 29-06-2004 17:33

Na parapecie pozostawiona przez kogoś filiżanka, na wieszaku płaszcz i
kapelusz - wybierając się na wystawę prac Elżbiety Szczeblewskiej (Galeria
Willa, ul. Wólczańska 31) warto patrzeć nie tylko na obiekty, ale i na
aranżację ekspozycji

Prezentowane prace powstały w tym i ubiegłym roku. Autorka odsłania w nich
swe fascynacje i prywatne doznania - stąd tytuł wystawy "Autobiografia". A że
są to przede wszystkim inspiracje muzyczne i literackie, całość najlepiej
oglądać z tomikiem poezji w ręku i przy dźwiękach np. "Partity" Witolda
Lutosławskiego.

Wędrowanie po galerii to wędrowanie po trzech światach. Na parterze - kraina
delikatności. Wypełniają ją obrazy olejne poświęcone kompozytorom oraz
inspirowane literaturą. Są nie tyle interpretacją, ile przełożeniem na język
malarstwa wrażeń płynących z obcowania ze słowami i dźwiękami. Doskonale
harmonizują z wnętrzem, ponieważ powstały z myślą o nim. Nie zauważymy na
płótnach gwałtownych ruchów pędzla i ostrej kolorystyki. Pewnie dlatego, że
poszukiwanie kształtu dla muzyki czy tekstu pisanego może odbywać się
wyłącznie na poziomie przeczuć. Tu pojęcie obiektywności nie istnieje. Bo
dlaczego prace "Dla Igora Strawińskiego" utrzymane są w odcieniach brązu, a
na płótnach "Dla Karola Szymanowskiego" dominują szarości i błękity - a nie
na odwrót?

Prosto ze schodów prowadzących na pierwsze piętro wkraczamy do krainy snu.
Znajdują się tu wykonane z dartych prześcieradeł obiekty-obrazy. To poetyckie
zapisy snów artystki. Stanowią one swoiste dialogi obrazu ze słowem i obrazu
z obrazem. "Dobranoc z Borgesem" wprowadza widza w labirynt prozy
argentyńskiego pisarza, "Dobranoc z Kurosawą" sugeruje krwawą tematykę filmów
japońskiego reżysera, "Dobranoc z Velazquezem" to przeniesiony na białe
płótno portret jednej z postaci z "Panien dworskich".

Na zakończenie - kraina bieli. Na środku sali stół nakryty na 12 osób, przy
oknie krzesło z książką opartą na siedzeniu, na parapecie filiżanka - jakby
ktoś wyszedł tylko na moment, nie zabierając nawet płaszcza i parasola. Nie
byłoby w tym nic dziwnego, gdyby obiekty nie zostały wykonane z lekkiego
papieru. Materiał wykorzystywany na co dzień jako tło dla rysunku czy grafiki
u Elżbiety Szczeblewskiej stał się głównym bohaterem. Powstały z niego
niezwykłe "Futerały pamięci" - puste w środku formy rzeźbiarskie, jak
pokrowce - na książkę, krzesło czy talerz. Białe obiekty wtapiają się w biel
ścian i emanują nietypowym światłem. Dlaczego biel? - Ten kolor nadaje
obiektom wrażenie nierealności, a przecież najważniejsze jest to, czego nie
ma - tłumaczy artystka.

Nieokreśloność, ulotność, niedopowiedzenie - to pojęcia, które zdają się
interesować artystkę najbardziej. - Twórcy chętnie zwracają się ku sztuce
krytycznej, podejmującej tematy drażliwe i brutalne, tymczasem w pracach
Elżbiety Szczeblewskiej nie ma nawet cienia negatywnych emocji - mówi
Elżbieta Fuchs, dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki. - To czyni jej twórczość
wyjątkową i autentyczną.


Tekst - i zdjęcia - tu: miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,2155762.html
Obserwuj wątek
    • graz.ka Wiklina i origami 18.07.04, 20:58
      Tu tekst z dzisiejszego wydania:

      Wiklinowe sploty

      Halszka Kośmider 18-07-2004 , ostatnia aktualizacja 18-07-2004 16:56

      Jak różnorodne mogą być prace plastyczne wykonane z wikliny, można przekonać
      się oglądając wystawę Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Twórczego "Wiklina"

      Na wystawie w Galerii Nowej prezentowane są przedmioty pozbawione walorów
      użytkowych, którymi najczęściej charakteryzują się obiekty wiklinowe. Jedna
      praca nie mieści się tej grupie - to wiklinowe abażury autorstwa Alicji
      Mirowskiej-Skalskiej. Pozostałe zaskakują zróżnicowaniem potraktowania
      materiału i rozmaitością form.

      Na wystawie wyeksponowano obiekty, które powstały głównie w czasie plenerów
      artystycznych.

      Praca Annemarie Frascoli "Za cara i ojczyznę - wojna w wiklinie" to filigranowa
      makieta sceny batalistycznej. Za maleńkimi domkami wykonanymi z wikliny
      ukrywają się żołnierze-zabawki.

      Obiekt przypominający nadrzewny domek dla dzieci to praca Narcyza Pióreckiego.
      Zadrukowana w fotograficzne portrety przejrzysta tkanina nawinięta na paski
      wikliny stanowi pracę "Fun Club" Doroty Sak. Tamara Maj wykonała "Kolumnę" o
      syntetycznych ażurowych kształtach. "Aleję żurawi" Masakatsu Yoshida tworzą
      niezliczone sylwetki ptaków wykonanych w technice origami wieńczące wiklinowe
      witki.

      Małgorzata Maćkowiak połączyła naturalne piękno wikliny z podobnymi walorami
      surowego lnu, który stanowi tło dla fotografii przedstawiającej gęstą "drogę" z
      nierówno przyciętych patyków.

      Na wystawie prezentowane są także zdjęcia obiektów autorstwa Jagody
      Krajewskiej, pejzaż wykonany w technice mieszanej Magdy Marcinkowskiej.

      Galeria Nowa, ul. Traugutta 18, do 20 lipca
      • graz.ka Japońskie inspiracje w modzie 13.11.04, 09:48
        Moda. Samotna motocyklistka

        iz 12-11-2004 , ostatnia aktualizacja 12-11-2004 19:11

        Najbardziej japońska z łódzkich projektantek pokazuje nową kolekcję. Monika
        Onoszko pokazuje w niedzielę "Torque"

        Najbardziej japońska z łódzkich projektantek pokazuje nową kolekcję. Monika
        Onoszko pokazuje w niedzielę "Torque"

        Onoszko - jedyna Europejka, która studiowała w szkole szycia kimon w
        Tokushimie - zadebiutowała japońską kolekcją "Monogatari" ("Opowieść"). Tym
        razem zamiast gejsz na wybiegu zobaczymy motocyklistki. Do powstania kolekcji
        przyczynił się Warner Bros. - Poprosili, żebym zaprojektowała stroje, które
        uatrakcyjnią premierę filmu "Torque" - opowiada Monika. - Okazało się, że
        świetnie trafiłam w trendy. Moda motocyklowa króluje w każdym nowym
        numerze "Vogue", widziałam ją też w Paryżu.

        Filmowy "Torque" to bezkresne drogi Nevady, po których krąży samotny
        motocyklista. Sceny pościgu przez Los Angeles, walka motocyklowych amazonek,
        przydrożne motele "Torque" Moniki to seksowne skórzane kurtki i dopasowane
        spodnie. Często pojawia się motyw orła. Ważnym elementem są paski i torby.
        Uszyła je autorka. - Nie znalazłam nikogo, kto potrafiłby dobrze szyć torby.
        Może ktoś się zgłosi? - śmieje się.

        Ostra kolekcja debiutowała już na targach w Brnie. - Musiałam ją wówczas
        uzupełnić. Teraz liczy szesnaście modeli. Projektowanie i szycie trwało dwa
        miesiące - wyjaśnia.

        Niedzielny pokaz w Portobello rozpocznie się o godz. 14. Modelki zaprezentują
        też obuwie firmy But-S. - Nity i przeszycia idealnie nawiązują do mody
        motocyklowej - wyjaśnia Monika.

        Projektantka pokazuje "Torque", a zajmuje się już zupełnie czymś innym. Tym
        razem na warsztacie znajdują się klimaty rosyjskie. "Tsarina" będzie
        inspirowana ubiorem carskiej Rosji. Monika przygotowuje ją na specjalne
        zaproszenie do udziału w jubileuszowym wydaniu Gali Dyplomowej, w której po raz
        pierwszy oprócz absolwentów roku poprzedniego swoje kolekcje będą pokazywać
        również profesjonalni projektanci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka