Kupuje 3 sztaby, duze, zalozmy wkladam w to w granicach 30K USD. Plus minus, w zaleznosci od komisowego, kosztow przesylki etc. Szczerze mowiac wolalbym to kupic osobiscie, jesli sie da a nie wysylkowo....A moze lepsze bylyby sztabki mniejsze, gdybym to chcial potem sprzedawac partiami ?
Przechowywyac mam gdzie, w chacie mam duzy sejf wiec spoko.
Mam poza tym dwie opcje, gotowka albo kredyt, kochana pracunia daje nam do 25 K praktycznie za darmoche, tzn. oprocentowanie jest zupelnie komiczne. ( To taka rekompensata zwiazkow zawodowych za 4 lata bez podwyzki

) . Plus darmowy gym, hahaha, ich gym to pi....le w czapke

Co radzi szacowne grono ? Brac, a moze macie jakies wariacje tego pomyslu lub lepsze wersje?
Pozdro.