Czyli dla kasy, panie, dla kasy nawet supereuropejski Francuz będzie mieć w d.... tzw. europejską i hiperfrancuską uberwartość czyli czyjąś tam nieważną ukraińską (polską, estońską, litewską, łotewską, mołdawską etc. etc...) ... Liberte. Ja wam mówię - jak tak dalej pójdzie, to na tych francuskich mistralach rosjanie wpłyną może i na plaże Odessy albo - oby nie - Pałangi.
To tak dla wyjaśnienia niedowiarkom, dlaczego Rosja, mimo naszej wybitnej ku temu niechęci, jednak weźmie wschodnią Ukrainę i będzie mieć głęboko i egzystencjalne rozterki Unii Europejskiej, i walutowy-dolarowy obłęd w oku tego ofermy Obamy. Który półtorej godziny stał ze słuchawką przy uchu na baczność przed Putinem.
Pełna frazesów i wartości (w gębie, w gębie oczywiście tylko

Europa nie będzie umierać za Donbas, jak widać. I jak, nadal (wbrew moim analizom sprzed prawie trzech miesięcy) uważacie, że tworzący fakty dokonane i dzielący Europę od środka w drodze ku swej Eurazji Putin się przeliczy?
Niestety, Francuzi pokazali właśnie, że się raczej nie przeliczy....