Dodaj do ulubionych

prof. Winiecki i jego opinia na temat......

18.10.05, 14:37
lubie czytac Winieckiego, mam podobne poglady, szczegolnie co do roznego
rodzaju antyglobalistow, lewakow i innych oszolomow, ciekawe spostrzezenia.

polecam

Rząd nad rządami
Tygodnik "Wprost", Nr 1193 (16 października 2005)
Organizacje pozarządowe stały się największym hamulcem XXI wieku
Jan Winiecki

www.wprost.pl/ar/?O=81753&C=57
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 19.10.05, 07:51
      No dobrze, to jest dosyc jasne, nawet oczywiste, tam nie ma nic nowego...
      To jest jeden z tych artykulow, ktore czyta sie i ... nie ma w nich nic
      ciekawego oprocz znanych faktow.
      • viper39 Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 19.10.05, 13:43
        przycinek.usa napisał:

        > No dobrze, to jest dosyc jasne, nawet oczywiste, tam nie ma nic nowego...
        > To jest jeden z tych artykulow, ktore czyta sie i ... nie ma w nich nic
        > ciekawego oprocz znanych faktow.

        jest jeden szczegol o ktorym zapominasz, jest MASA IDIOTOW KTORZY MAJA ODMIENNE
        ZDANIE, a to ze ktos powtarza oczywiste fakty wcale nie znaczy ze ma posluch,
        BO JEST MASA IDIOTOW KTORYM LEWACTWO WYPRALO MOZGI

        przycinek to co pczywiste dla ciebie wcale nie musi byc oczywiste dla idioty ze
        sztandarem przeciwglobalnemu ociepleniu, nie wiedzacemu wogole o czym mowi
        to tez nie jest oczywiste dla idioty w koszulce z che guevara a takich jest
        duzo, wiec?
        • vice_versa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 19.10.05, 21:58
          Dokładnie viper. Zgadzam się w 100%.
          • lastboyscout Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 20.10.05, 00:21
            Rowniez zgadzam sie z Viperem i Vice_Versa i Przycinkiem w kwestii N.Dz.

            Ksiazka, gazeta, nawet opinia wypowiedziana na tym forum NIE JEST po to aby
            sie z nia zgadzac, JEST zacheta do myslenia (TYLKO z Biblia TRZEBA sie zgodzic)
            i "Wprost" ta misja calkiem milo wychodzi.

            Tak ogole to warto zauwazyc Panowie, ze wartosc "Wprost" to temat zastepczy
            Jasia WirtualniePokrzykujeZeDamCiWryjAleSieBojeDacCiwRyja, ktory tutaj probuje
            odniesc jedyne zwyciestwa swojego zycia wink

            • vice_versa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 20.10.05, 02:25
              Działalność pro publico bono nie ma sensu bo tę mogą robić tylko Ci z kasą, a
              tych nie lubimy. Ponieważ robią ją ludzie z kasą, a ludzie z kasą są skuteczni
              czyli nie zajmują się problemami ludzi na które nie mogą nic poradzić, to
              zajmują się głównie kasą i "pisaniem projektów" czyli papirologią stosowaną
              sektora NGO's.

              Całe lewactwo od początku swojego istnienia to byli Ci którzy pieniądze mieli
              i nimi chcieli POMÓC innym ludziom. I te zbożne cele od zawsze przyświecały
              lewactwu. Prawicowe myślenie jest takie: robimy dobrze dla siebie i tym samym
              pomagamy innym ludziom. U nas nasza "prawica" myśli inaczej, też myśli
              bolszewizmem: zabrać lewakom, my to zrobimy lepiej. No i mamy dwa bolszewizmy
              walczące ze sobą.
        • przycinek.usa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 19.10.05, 22:22
          No fakt.
      • johnxxv "Wprost" ? No ja przepraaszam bardzo...... 19.10.05, 14:25
        > To jest jeden z tych artykulow, ktore czyta sie i ... nie ma w nich nic
        > ciekawego oprocz znanych faktow.
        No, jest jeszcze ogromna ilosc manipulacji tymi faktami, prawda? Czy to nie
        jest interesujace?

        Przecinek, a kto w ogole czyta "Wprost"? jak nisko i trzeba upasc
        intelektualnie by w ogole sieagac po te szmate pelna prawd oczywistych
        oraz "dziennikarstwa" polegajacego na wymyslaniu faktow?
        Coz z tego, ze w tejj PROAMERYKANSKIEJ gazecinie tej wypowiada
        sie "profesor", skoro wyglasza skrajne idiotyzmy w rodzaju:
        "w ramach politycznie poprawnego zidiocenia w zachodniej Europie wydaje się
        więcej pieniędzy na uprzyjemnianie życia kryminalistom niż na kształcenie
        studentów. Wydatki publiczne na jednego więźnia są w Anglii o 15-20 proc.
        wyższe niż na jednego studenta! "
        Wygodnie i tendencyjnie pomijajac przy tym fakt, ze w uwielbianej oprzez
        szmatlawca Wprost USA ten koszt na przyklad,totalny jednej egzekucji z trial i
        apelacjami wynosi $3.2 mln.Za co mozna by spokojnie wyksztalcic na przyklad 20
        lekarzy.
        To sama kara smierci, bo przeciez profesorskie "Wydatki publiczne na jednego
        więźnia " w USA sa proporcjonalnie znacznie wyzsze niz w Anglii, bo wynosza
        $30,000 !!! ( wiezienie stanowe) A ile wynosza w uwielbianych ""Wydatki
        publiczne na jednego studenta " ?? Hehe, pominmy to milczeniem. Zreszta , za
        30K ola to mozna studenta wyksztalcic w bardzo dobrej PRYWATNEJ uczelni.

        Albo spojrzmy tutaj, na panaprofesorski wywod: " Greenpeace opublikował w
        londyńskich gazetach rzekomy dowód na topnienie lodów na Svalbardzie,
        zamieszczając dwa zdjęcia: z 1918 r. i z 2002 r. (..) Zamiast przeprosić,
        złapany na kłamstwie brytyjski "grinpicer" oświadczył bezczelnie, że oni
        chcieli zilustrować sytuację nie na Svalbardzie, tylko na całym świecie.

        Grinpicer klamal, manipulowal zdjeciami, faktami. Fe, bad grinpicer.
        Niewiarygodny i tyle.

        Pare linikjed dalej "profesor" daje probke swej naukowej wiarygodnosci:"
        Pewien Hindus, profesor genetyki roślin, zwraca uwagę, że upowszechnienie
        genetycznie modyfikowanego tzw. złotego ryżu mogłoby uchronić przed ślepotą
        prawie 500 tys. dzieci z biednych krajów, zapobiegając deficytowi witaminy A w
        organizmie. "
        Zrodlo? Brak. Nazwisko profesora -brak. Podstawa wyliczenia, skad te 500
        tysiecy a nie na przyklad 50 000 mln. -brak. Jakich biednych krajow (czy ryz
        uprawia sie w Nigerii?) - brak. Itd.
        Wiarygodnosc profesorska. Boki zrywac.


        W dalsza polemike nawet sie nie wdaje, bo to nie chce zeby "konserwatysci" z
        tego forum ponownie grozili mi deportacja, pozbawieniem pracy i smiercia smile
        Dlatego ograniczylem sie do faktow i liczb smile
        Pozdrawiam trzezwomyslacych smile
        • viper39 Re: "Wprost" ? No ja przepraaszam bardzo...... 19.10.05, 15:11
          johnxxv napisał:

          > > To jest jeden z tych artykulow, ktore czyta sie i ... nie ma w nich nic
          > > ciekawego oprocz znanych faktow.
          > No, jest jeszcze ogromna ilosc manipulacji tymi faktami, prawda? Czy to nie
          > jest interesujace?
          >
          > Przecinek, a kto w ogole czyta "Wprost"?

          a co czytasz ty "ynetelektualysto"?

          > jak nisko i trzeba upasc
          > intelektualnie by w ogole sieagac po te szmate pelna prawd oczywistych
          > oraz "dziennikarstwa" polegajacego na wymyslaniu faktow?

          podaj przyklady? a moze masz problemy ze zrozumieniem textow bo
          twoja "ynetelygencja" nie dosiega wyzej super expresu?

          > Coz z tego, ze w tejj PROAMERYKANSKIEJ gazecinie

          to jest tygodnik, gazeta to codziennik (tzw) ooo moze jednak nie dorosles i do
          naszego forum bo brak wiedzy jest tutaj widoczny u CIEBIE "mundrolu wiejski"?

          > tej wypowiada
          > sie "profesor", skoro wyglasza skrajne idiotyzmy w rodzaju:
          > "w ramach politycznie poprawnego zidiocenia w zachodniej Europie wydaje się
          > więcej pieniędzy na uprzyjemnianie życia kryminalistom niż na kształcenie
          > studentów. Wydatki publiczne na jednego więźnia są w Anglii o 15-20 proc.
          > wyższe niż na jednego studenta! "

          to akurat jest prawda ale to trzeba umiec czytac statystyki i trzeba wiedziec
          gdzie te informacje mozna znalezc, niestety w USA nie jest lepiej bo wydatki na
          wiezniow tez sa wysokie (mimo iz nizsze niz w eu)
          narazie to ty cechujesz kazda swoja wypowiedz brakiem wiedzy
          a co do prof. Winieckiego to koles on takich krytykantow jak ty sie nie boi

          > Wygodnie i tendencyjnie pomijajac przy tym fakt, ze w uwielbianej oprzez
          > szmatlawca Wprost USA ten koszt na przyklad,totalny jednej egzekucji z trial
          i
          > apelacjami wynosi $3.2 mln.Za co mozna by spokojnie wyksztalcic na przyklad
          20
          > lekarzy.

          aby podawac przyklady z kazdego kraju trzeba by wiecej kartek, wazne ze rzucil
          haslo, madry zrozumie, glupi sie pieni tak jak ty

          > To sama kara smierci, bo przeciez profesorskie "Wydatki publiczne na jednego
          > więźnia " w USA sa proporcjonalnie znacznie wyzsze niz w Anglii, bo wynosza
          > $30,000 !!! ( wiezienie stanowe) A ile wynosza w uwielbianych ""Wydatki
          > publiczne na jednego studenta " ?? Hehe, pominmy to milczeniem.

          moze nie pominmy oswiec nas?

          > Zreszta , za
          > 30K ola to mozna studenta wyksztalcic w bardzo dobrej PRYWATNEJ uczelni.

          mozna ale co chcesz przez to powiedziec, stwierdzasz fakt oczywisty? a wiec co
          jestes taki jak wprost czy prof. Winiecki? do ich poziomu sie znizyles? a fe...

          >
          > Albo spojrzmy tutaj, na panaprofesorski wywod: " Greenpeace opublikował w
          > londyńskich gazetach rzekomy dowód na topnienie lodów na Svalbardzie,
          > zamieszczając dwa zdjęcia: z 1918 r. i z 2002 r. (..) Zamiast przeprosić,
          > złapany na kłamstwie brytyjski "grinpicer" oświadczył bezczelnie, że oni
          > chcieli zilustrować sytuację nie na Svalbardzie, tylko na całym świecie.
          >
          > Grinpicer klamal, manipulowal zdjeciami, faktami. Fe, bad grinpicer.
          > Niewiarygodny i tyle.

          tylko ludzie ktorzy nie znaja faktow daja sie nabrac na idiotyzmy wyglaszane
          przez greenpeace, ty jak widze wierzysz oszolomom co czynie cie? niedoczuczonym

          >
          > Pare linikjed dalej "profesor" daje probke swej naukowej wiarygodnosci:"
          > Pewien Hindus, profesor genetyki roślin, zwraca uwagę, że upowszechnienie
          > genetycznie modyfikowanego tzw. złotego ryżu mogłoby uchronić przed ślepotą
          > prawie 500 tys. dzieci z biednych krajów, zapobiegając deficytowi witaminy A
          w organizmie. "
          > Zrodlo? Brak. Nazwisko profesora -brak. Podstawa wyliczenia, skad te 500
          > tysiecy a nie na przyklad 50 000 mln. -brak. Jakich biednych krajow (czy ryz
          > uprawia sie w Nigerii?) - brak. Itd.
          > Wiarygodnosc profesorska. Boki zrywac.

          no to widze teraz na czym opiera sie twoja wiedza,
          wyraznie napisal hindus, a wiec Indie
          ocenia sie (zobacz zrodla np ONZ-tu) ze na brak witaminy A i NIEDOZYWIENIA,
          cierpi mniej wiecej 500 tys dzieci w Indiach
          ale ty jako "yntelygent" powinienes wiedziec gdzie takie informacje mozna
          znalezc co? tak jak te samochody kupowane za 36% mniej niz wartosc samochodu

          > W dalsza polemike nawet sie nie wdaje, bo to nie chce zeby "konserwatysci" z
          > tego forum ponownie grozili mi deportacja, pozbawieniem pracy i smiercia smile

          nikt tobie nie grozil, sam chciales nam "ryje" obic, ale jakos nie chcesz tego
          robic a ja tak tesknie za "obijaniem mojego ryja"
          ja mysle ze ty jako ten pokrzywdzony i bardzo zmaltretowany przez ameryke z
          niespelnionymi ambicjami sam powinienes zmienic kraj zamieszkania no bo po co
          sie meczyc w USA? no chyba ze masz jakas pokute czyzby za glupote?

          > Dlatego ograniczylem sie do faktow i liczb smile

          narazie ani faktow ani licz nie widzielismy w twoich wpisach, ponadto nie
          rozumiesz czasami tego co wklejach, nie rozumiesz tez czesto o czym mowa w
          naszych rozmowach na forum osmieszajac sie wpisami... a moze ty satyryk jestes?
          trzeba bylo od razu powiedziec

          > Pozdrawiam trzezwomyslacych smile

          twoich textow na trzezwo sie nie da czytac....
        • przycinek.usa Re: "Wprost" ? No ja przepraaszam bardzo...... 19.10.05, 22:31
          Nie znam sie na tym. Przyznaje, ze nie rozwazalem takich kosztow.
          Hmm. Wiesz, dla mnie ten temat jest w sumie tak samo pasjonujacy jak
          ornitologia. Moze dlatego nie zajalem sie nigdy ornitologia?

          Co do reszty, to nie chce sie zaglebiac w analize szczegolowa tego artykulu, bo
          musialbym z uwaga go przeczytac az do konca.

          Natomiast co do oceny samego "Wprost" to nie bylbym taki bezwzgledny.
          To jest dobra gazeta. Moim skromnym zdaniem. Nie przesadzaj z tym Wprostem. Moze
          ten artykul nie byl najlepszy, ale ogolnie warto czasem tam zagladnac.

          Mysle tak dlatego, poniewaz jest duzy procent artykulow znaczacych, o wartosci
          wrecz przelomowej - zwlaszcza w zakresie tematow, ktore nas tu wszystkich
          interesuja.

          Popatrz na to tak: Ja czytam Nasz Dziennik. Czytam! Wszyscy sie tu ze mnie
          smieja. A ja uwazam, ze choc w powiedzmy 60% jest to gazeta prezentujaca
          powiedzmy troche niemodne poglady (Jestem niewierzacy) to jednak jest tez duzo
          wartosciowych opinii, ktore dodatkowo sa poparte jakims mysleniem. Tak to oceniam.

          Wiekszosc ludzi skresla gazety za okreslona linie programowa. Ja nie.
          Ja uwazam, ze skreslac sie powinno tylko te gazety, ktore MANIPULUJA faktami i
          przedstawiaja SELEKTYWNE dane. No ale kazda gazeta ma jakis dzial, ktory warto
          czytac. Nawet Gazeta Wyborcza.

      • johnxxv Metnawy profesorek W. 19.10.05, 17:16
        CV profesorka z Rzeszowa to takie samo wodolejstwo jak jego wywody
        pseudonaukowe...


        portal.wsiz.rzeszow.pl/strona.aspx?id=812
        Ani slowa , gdzie doktorat robil, ani solwa gdzie sie habilitowal. Czyzby ultra-
        antylewacki profesorek mial cos do ukrycia? Na przyklad czerwona przeszlosc?
        Sadzac po retoryce, ktora jakos dziwnie swym stylem przywodzi na mysl retoryke
        stalinowska nagieta do wspolczesnych potrzeb smile nie jest to niemozliwe.
        Hehe, nie zdziwilbym sie, ci nadgorliwi nawroceni smile
      • vice_versa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 19.10.05, 21:57
        Nie zgadzam się przycinku. To jest Faux Pas mówić o tym głośno! Fundacje są
        pełne luminarzy i przez nich zakładane. Pełno tam środowiska dziennikarskiego i
        żon byznesmanów, które się nudzą... Najgorsze jest to, że startują o pieniądze
        UE i udają że There IS Free Lunch.
        W dodatku wszystko obraca się nie wokół celu jakiemu dany NGOs miał służyć
        tylko wg pieniędzy. To, że we Wproście ukazuje się taki skandaliczny artykuł
        wbrew luminarstwu i salonom towarzyskim to coś niesłychanego tutaj, na
        peryferiach.
        Przycinku, tutaj nadal się wierzy w socjalizm! Ideowo!!! Nadal ceni się
        bardziej tzw. "działalność prospołeczną" niż robienie kasy! Robienie kasy nie
        jest w dobrym tonie! Więc kasy nie robi się rynkowo tylko owija się w
        prospołeczne organizacje w których etyka pracy jest żadna, zatrudniani są
        studenci i dyletanci, którzy na rynku by sobie nie poradzili, wolnomyśliciele i
        inne freeki. Ale bycie freekiem to fanaberia, a bycie luminarzem z NGO'sem to
        hucpa medialna.

        Ja już popełniłem tutaj kiedyś tekst o NGO's. O tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=20775433&a=24054030
        • przycinek.usa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 19.10.05, 22:34
          O rany, ja tylko napisalem, ze to jest nudne. Jezu, nie mialem Panie Vice nic
          zlego na mysli, naprawde.

          • vice_versa Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 20.10.05, 02:19
            Ups. Moją intencją nie była jakaś straszna polemika, też Cię zapewniam. Viper
            widać ujął to trafniej. Artykuł z takimi "oczywistościami" np. w GW by się
            nigdy nie ukazał... W zasadzie oczywiste,przecież to lewactwo, nie?

        • deluc Terefere 19.10.05, 23:49
          <ciach>
          > Przycinku, tutaj nadal się wierzy w socjalizm! Ideowo!!! Nadal ceni się
          > bardziej tzw. "działalność prospołeczną" niż robienie kasy!
          Nie, "robienie kasy" ceni sie dzis ponad wszystko
          - przy czym ten termin wcale a wcale nie oznacza uczciwego zarabiania pieniedzy,
          bo to sie robi tu rzeczywiscie malopopularne

          > Robienie kasy nie
          > jest w dobrym tonie!
          Jest w swietnym tonie w postaci opisanej powyzej czyli oszukuj, naciagaj,
          niedotrzymuj, klam byle byla kasa.

          > Więc kasy nie robi się rynkowo tylko owija się w
          > prospołeczne organizacje w których etyka pracy jest żadna, zatrudniani są
          > studenci i dyletanci, którzy na rynku by sobie nie poradzili
          Nie do konca rozumiem termin "owija"- wyciaga?
          Hym powiedzialbym, ze tych, ktorych nie chce biznes przytulaja partie
          polityczne, administracja i rozne organizacje/fundacje.
          Ale to dlatego po czesci, ze biznes dzis jak bierze to fachowcow
          bo nie stac go na szkolenie i czekanie, az sie pracownik rozwinie.

          • vice_versa erefereT:eR 20.10.05, 03:15
            > Nie do konca rozumiem termin "owija"- wyciaga?
            > Hym powiedzialbym, ze tych, ktorych nie chce biznes przytulaja partie
            > polityczne, administracja i rozne organizacje/fundacje.
            > Ale to dlatego po czesci, ze biznes dzis jak bierze to fachowcow
            > bo nie stac go na szkolenie i czekanie, az sie pracownik rozwinie.

            Uściślam:

            Chodziło o to, ze pod płaszczykiem NGO's realizuje się własne cele gospodarcze.
            Realizuje się też swoje ambicje wydając pieniądze na cateringi, bankiety,
            prelekcje, nikomu nie potrzebne broszury etc. Estabilishment się bawi, bo woli
            to robić za CUDZE pieniądze. Za własne nikt nie ma ochoty i gestu takich imprez
            robić. Czemu, bo nie o podatki tu chodzi? Chodzi o to, że jak jest zbożny cel
            to można przyjść pojeść, wygłosić, uśmiechnąć a potem mówić że się coś dla
            dobra publicznego zrobiło... Istnieje się i obraca.

            O tych pracownikach, studentach i freekach pisałem raczej z pozycji
            organizatorów tego dyletanctwa, którzy się na to GODZĄ, a nie z perspektywy
            rynku pracy i pracownika. Nie mam NIC do freeków. O ile Ty uważasz że tych
            ludzi rynek nie chce, ja uważam że to Ci ludzie nie chcą rynku, bo uważają
            właśnie, że rynek działa niezgodnie z ich wartościami. Ja to rozumiem i
            szanuję. Natomiast intencje organizatorów, którzy na tych odruchach altruizmu
            robią kasę i bawia się w estabilishment za nieswoje pieniądze, wmawiają
            ludziom, że wypełniają MISJĘ... Misja schodzi na plan dalszy, bo nie są
            weryfikowani przez popyt. Podaż pieniądza jest, popyt na usługi jest, a rynek
            pozostaje niezaspokojony.Wyparowuje to czy jak???To się nazywa wyłudzanie...
            Ci organizatorzy nie mają odwagi wejść w biznes i dostosować pracownika do
            POTRZEB, bo rynek świadczeń jakie NGO's świadczy jest NIE WAŻNY. Kasę dostaje
            się wcześniej z projektów, rozliczanie projektów jest dalszą papirologią. NGO's
            NIE jest weryfikowany przez RYNEK i ZAPOTRZEBOWANIE, tylko przez SZUM MEDIALNY,
            MARKETING.

            Ale najlepsze deluc jest TO CO PISZESZ WCZEŚNIEJ:

            > Nie, "robienie kasy" ceni sie dzis ponad wszystko
            > - przy czym ten termin wcale a wcale nie oznacza uczciwego zarabiania
            >pieniedzy bo to sie robi tu rzeczywiscie malopopularne
            > Robienie kasy jest w swietnym tonie w postaci opisanej powyzej czyli oszukuj,
            > naciagaj, niedotrzymuj, klam byle byla kasa.

            Czytam deluc to co napisałeś i zastanawiam się czy słowa jakich używasz
            świadczą o tym co piszesz? Krótko mówiąc czy taki deluc myśli, że robienie
            pieniędzy jest uczciwe czy nie. I chcę Ci powiedzieć deluc, że to co wyżej
            napisałeś jest DOKŁADNIE TYM O CZYM PISAŁEM:
            >>>Tutaj nadal się wierzy w socjalizm! Ideowo!!! Nadal ceni się
            >>> bardziej tzw. "działalność prospołeczną" niż robienie kasy!

            TY DELUC, TY uważasz że kasę robi się tak jak napisałeś.Z tego myślenia
            pt "coraz więcej ludzi kradnie i robi nieuczciwie" nie wynika chęć robienia
            kasy. Takie myślenie WYKLUCZA zaangażowanie, bo wniosek jest ponury "trzeba być
            nieuczciwym". Kasę można ją robić tylko grając jeszcze nieuczciwiej niż Ci co
            są na rynku. Ja nad ponurą pustką takiego myślenia łzy krokodyle wylewam. A Ty
            ze mną polemizujesz operując TAKIMI poglądami???
    • szutnik TANI DEMAGOG WINIECKI 19.10.05, 23:30
      A ja spojrzę na ten artykuł z innej strony.
      Winiecki:
      >W 2003 r. Greenpeace opublikował w londyńskich gazetach rzekomy dowód na
      topnienie lodów na Svalbardzie, zamieszczając dwa zdjęcia: z 1918 r. i z 2002
      r. To ostatnie oczywiście pokazujące znacznie niższe lodowce niż niegdyś. Po
      kilku dniach odezwali się norwescy uczeni pracujący na Svalbardzie,
      wyjaśniając, że poszczególne lodowce topnieją i przyrastają na zmianę.
      Dołączyli zdjęcia z ostatnich lat, pokazujące inne lodowce z tej wyspy, które w
      tym samym czasie akurat znacznie urosły. Zamiast przeprosić, złapany na
      kłamstwie brytyjski "grinpicer" oświadczył bezczelnie, że oni chcieli
      >zilustrować sytuację nie na Svalbardzie, tylko na całym świecie.

      Akurat nikt poważny nie kwestionuje cofania się lodowców na świecie, panie
      Winiecki. Kto nie wierzy, niech poczyta austrackie gazety, co roku lamentujące
      nad tym faktem, albo pooglada zdjęcia Kilimanjaro z czasów, gdy był tam
      Hemingway (spora czapa lodowa na szczycie) i dziś (marne jej resztki, wielu
      turystów ma takie zdjęcia), potwierdza to dla obszaru Grenlandii duńska służba
      geodezyjna, a mój kolega pisal swego czasu pracę naukową na ten temat o cofaniu
      lądolodu Antarktydy, gdzie był niegdyś na stacji polarnej i robił badania.
      Rzeczywiście, pod koniec lat 80-tych była faza przyrostu lodowców, ale już w
      polowie lat 90-tych wszystko wrociło do normy - czyli cofania.
      Ocieplanie się klimatu jest faktem, spory są nie o to czy, ale w jakim stopniu
      to efekt cieplarniany.
      2 lata temu czytałem ciekawą pracke Estonczyków na ten temat. Zbadali zmiany
      temperatury w troposferze i wyszlo im, ze mają one rozkład "różowego szumu"
      (albo tzw. 1/f) czyli krótkotrwałą pamięć i tendencję szybkiego powrotu do
      średniej. Gdyby efekt cieplarniany był dominującą przyczyną ocieplania, powinna
      wystąpić tu tzw. pamięć długotrwała. Ale nawet oni nie podważają tego, że
      największa od 400 000 lat ilość CO2 i CH4 w atmosferze (wyniki badań bąbelków
      powietrza w lodowcach Antarktydy) musi się dokładać do tendencji naturalnej.
      Dyskusja jest jedynie o proporcjach.
      POSŁUGIWANIE SIĘ PÓŁPRAWDĄ TO RODZAJ DEMAGOGII, PANIE W.

      Winiecki:

      >To różne organizacje ekologiczne domagały się zakazu używania środka
      owadobójczego DDT, zmiękczającego ponoć skorupki jaj składanych przez niektóre
      ptaki drapieżne. I udało się ten zakaz przeforsować. Być może ptakom drapieżnym
      to w czymś pomogło, ludziom natomiast zdecydowanie zaszkodziło. Tylko w Indiach
      dzięki spryskiwaniu obszarów malarycznych DDT zmniejszono liczbę zgonów z
      powodu malarii z ponad miliona w latach 40. do zaledwie kilku tysięcy w latach
      60. Niestety, ofensywa ekowojowników, wspierana groźbami cofnięcia pomocy
      gospodarczej krajom słabo rozwiniętym, spowodowała radykalną eliminację DDT i
      liczba zgonów zaczęła rosnąć. Według UNDP, agendy ONZ, w 1997 r. mieliśmy już
      >2,6 mln przypadków malarii i wielokrotnie więcej zgonów niż w latach 60.!

      DDT skończono stosować przede wszystkim dlatego, że zaobserwowano uodpornienie
      się znacznej części widliszków na ten środek, a jednocześnie nie jest on
      obojętny dla innych gatunków, np. pszczół, ktore wybija w ilościach hurtowych,
      dlatego go cofnięto, bo przynosił dodatkowo duże szkody rolnictwu biednych
      krajów. Dziś myśli się raczej o hodowli naturalnych wrogow widliszka i
      zarażaniu nim tego komara, jako technice o wiele skuteczniejszej, niestety -
      droższej.
      To juz jest manipulacja, panie W.

      W.:
      Pewien Hindus, profesor genetyki roślin, zwraca uwagę, że upowszechnienie
      genetycznie modyfikowanego tzw. złotego ryżu mogłoby uchronić przed ślepotą
      prawie 500 tys. dzieci z biednych krajów, zapobiegając deficytowi witaminy A w
      organizmie

      Jeśli to prawda, to wreszcie pierwszy rozsądny argument, panie W.
      Ale trzeba pamiętać, ze nikt do tej pory nie wie, jak na środowisko bedzie
      działać GMO w długim okresie czasu.
      NGOs wolą dmuchać na zimne, pan W. twierdzi, że to nic takiego, ale obie strony
      nie mają niczego, czym jednoznacznie mogłyby poprzeć swoje stanowisko, poza
      względami ideologicznymi.
      Połowa GMOs' to produkty firm nawozowych, ktore chcą mieć rośliny, ktorym nie
      szkodzi produkowany przez nie środek chwastobójczy - to głowny kierunek badań -
      sponsor płaci i wymaga. Tylko że bez tego typu roślin GMO, świat spokojnie może
      się obejść...

      Wracając do Greenpeace - nikt nie ma monoplu na rację w sprawie natury - ani
      Greenpeace, ani strona liberalna, sprawa jest zbyt skomplikowana, modele
      atmosfery zbyt słabe nielinearna dynamika zjawisk "zbyt dynamiczna" smile, by
      jednoznacznie kogokolwiek skreślać, Viper.

      Zaś Winiecki to tani demagog, poslugujący się półprawdami, w celu zwalczania
      innych półprawd.
      • johnxxv Szutnik a takze do Przecinka 20.10.05, 01:17
        A czego mozna sie spodziewac po pokomunistycznym profesorku z Rzeszowa, ktory
        sie wybil opublikowawszy kilka szmir na zachodzie w prywatnej oficynie
        wydawnczej (operuje jezykiem pana prof.smile
        Przecinek, nie musisz pisac tak zachowawczo jakbys sie bal tego Vipera. Wal
        smialo, on Cie nie pobije a jak mu ktos czasami prawdy nie wygarnie, to sie
        zbytnio rozpanosza on i inni zwolennicy "spalonej ziemi" nie tylko na forum
        ale i w ogole wink
      • viper39 Re: TANI DEMAGOG WINIECKI 20.10.05, 23:09
        szutnik napisała:


        > Wracając do Greenpeace - nikt nie ma monoplu na rację w sprawie natury - ani
        > Greenpeace, ani strona liberalna, sprawa jest zbyt skomplikowana, modele
        > atmosfery zbyt słabe nielinearna dynamika zjawisk "zbyt dynamiczna" smile, by
        > jednoznacznie kogokolwiek skreślać, Viper.

        odpowiem krotko bo nie mam zbyt duzo czasu,
        a wiec, badania mowia ze w jednych miejscach ubywa lodu, ale przybywa z
        drugich, czesci antarktydy i wlasnie grenladnii
        badania tez mowia ze DDT wyeliminowano zbyt pochopnie, bo wlasnie DDT byl
        jedynym szybkim i skutecznym srodkiem ale jesli sie go uzywa madrze, bylo jego
        naduzycie jak sam chyba wiesz szutnik co?
        co do modelowania zjawisk atmosferycznych to jak sam powiedziales jest to rzecz
        nie linearna i ciezko ja wymodelowac, wiadomo jednak ze krzyki grinpisow i
        innych hipisow byly nie tylko przedwczesne ale i bardzo naglasniane malo tego
        bardzo wyolbrzymiane, co wiecej, poniewaz klimat sie zmienia tez dzieki takim
        el niniom i innym to wogole ostatnio pomieszalo szyki wszystkim i tym przeciw i
        tym za, ale grinpisy juz tak nachalnie nie wolaja ze jest zle no nie dosc ze
        nie moga udowodnic to badania ostatnio niestety przechylaja szale prawdy na
        strone liberalow!!!
        dalsze rzeczy nie wspomniane, "otworki" ozonowe w atmosferze pojawiaja sie i
        znikaja i nikt nie wie dlaczego, myslano ze to tzw gazy cieplarniane ale nie,
        to nie jest to, malo tego gazy cieplarniane maja wplyw tylko w okolo 1-2% (tak
        podaje tez grinpice) na atmosfere, wiec to jest bardzo malo aby zmieniac cos
        drastycznie.

        no i najwazniesza kasa, panstwowe agencje czasami bombardowane przez rozne
        grupy daja kase na rozne takie grinpisy i innych oszolomow (jak wspomina
        ponizej pepe) i rozpieszczaja ich dajac duze pole do popisu ci wespol z
        dziennikarzami robia najwiecej zamieszania

        przyklad? no to juz, mowi ze ze najwiecej na swiecie jest aut w USA ktore
        zanieczyszczaja powietrze tak? NIE, wszystkie auta obecnie sprzedawane w USA
        musza miec normy ktorych w eu jezcze sie nie dopracowano, nadal tam panuje
        diesel
        malo tego, niektore auta w USA to ULEV (ultra low emissin vehicle, np wszystkie
        hondy), lub LEV (reszta japoncow) proponuje poczytac co to jest, nie mylic z
        hybrydami

        > Zaś Winiecki to tani demagog, poslugujący się półprawdami, w celu zwalczania
        > innych półprawd.

        lubie WInieckiego za jego dotarcie do sedna sprawy czasami koloryzuje ale to
        sie kazdemu zdarza, w szczegolnosci grinpisom, wiec poniewaz rownowagi w
        koloryzowaniu nie ma (grinisy sa gora i tak)to wole winieckiego niz grinpisy
    • pepe49 Państwo a orgorg. 20.10.05, 22:26
      Państwo korumpuje te organizacje, dając im pieniądze i przywileje, czyli pieniądze.
      Potem one piszą co administracja każe.
      To jest złe.
    • damkon Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 29.10.05, 22:07
      Ja tez lubie czytac Winieckiego. Moim zdaniem malo mamy publicystow
      ekonomicznych, ktorych czyta sie tak dobrze jak prof. Winieckiego. Jego
      artykuly sa nie tylko ciekawe pod wzgledem merytorycznym, ale takze bardzo
      dobrze napisane.
      • johnxxv Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 30.10.05, 01:43
        Przede wszystkim, ten facet nie JEST ZADNYM PROFESOREM. No, chyba ze licealnym.
        • damkon Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 30.10.05, 09:50
          Alez, o czym Pan pisze? Skad Pan ma te dane biograficzne dotyczace prof.
          Winieckiego?
          Otoz Jan Winiecki studiowal w Szkole Glownej Planowania i Statystyki w
          Warszawie na wydziale handlu zagranicznego oraz na Uniwersytecie Warszawskim na
          wydziale prawa i administracji, gdzie uzyskal doktorat z tematyki prawno-
          ekonomicznej. Kilka lat pozniej habilitowal sie takze na Uniwersytecie
          Warszawskim na wydziale nauk politycznych.
          Prowadzi wyklady jako zaproszony gosc badz profesor wizytujacy w wielu
          uczelniach na wszystkich kontynentach, miedzy innymi we wszystkich krajach
          europejskich (z wyjatkiem Islandii), w USA, Kanadzie, Meksyku, Japonii, Korei
          Poludniowej i RPA.
          Jest najczesciej cytowanym w swiecie polskim ekonomista. W latach 90-tych mial,
          wedlug SSC Index, najwieksza liczbe wlasnych publikacji w monitorowanych
          liczacych sie czasopismach ekonomicznych, jak rowniez obecnie ma najwieksza
          liczbe obcych cytowan wlasnych artykulow.
          Od polowy lat osiemdziesiatych uczestniczyl w pracach tzw. konwersatorium,
          czyli nieformalnego ciala doradczego podziemnej Solidarnosci. Byl czlonkiem
          Politycznego Komitetu Doradczego prezydenta Lecha Walesy, czlonkiem zespolu
          doradcow premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, a na poczatku lat 90-tych
          reprezentowal Polske jako dyrektor wykonawczy w Europejskim Banku Odbudowy i
          Rozwoju. Wkrotce potem otrzymal tytul dozywotniego profesora na Uniwersytecie
          Europejskim Viadrina we Frankfurcie nad Odra, gdzie pracuje do dzis
          • johnxxv Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 30.10.05, 15:01
            damkon napisał:

            > Alez, o czym Pan pisze? Skad Pan ma te dane biograficzne dotyczace prof.
            > Winieckiego?

            Z wlasnej strony Pana Profesora
            portal.wsiz.rzeszow.pl/strona.aspx?id=812
            Ani slowa , gdzie doktorat robil, ani slowa gdzie sie habilitowal. Czyzby ultra-
            antylewacki profesorek mial cos do ukrycia? Na przyklad czerwona przeszlosc?
            Sadzac po retoryce, ktora jakos dziwnie swym stylem przywodzi na mysl retoryke
            stalinowska nagieta do wspolczesnych potrzeb smile nie jest to niemozliwe.
            Hehe, nie zdziwilbym sie, ci nadgorliwi
            nawroceni smile x
            • damkon Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 30.10.05, 15:58
              Strona, na ktora Pan sie powoluje nie jest "wlasna strona" prof. Winieckiego
              jak Pan to okreslil tylko strona Wyzszej Szkoly Informatyki i Zarzadzania w
              Rzeszowie, gdzie jego biografia jest potraktowana w sposob pobiezny.
              Interesujace Pana informacje, tzn. gdzie sie doktoryzowal i habilitowal
              napisalem Panu w moim poprzednim poscie.
              Co zas sie tyczy doszukiwania w stylu Winieckiego retoryki stalinowskiej to mam
              nadzieje, ze jest to tylko zwykly zart z panskiej strony.
              • johnxxv Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 30.10.05, 23:20
                Dziwne, bo na stronie tejze samej uczelni rzeszowskiej mozna znalezc bardzo
                szczegolowe opisy karier naukowych innych pracownikow naukowych, z
                wyszczegolnieniem tematow i miejsc gdzie sie doktoryzowali oraz habilitowali.
                Polecam Panu lekture.
                Jesli chodzi o retoryke "Pana Psora"" tp polecam uwazna lekture artykulu do
                ktorego link zamieszczono w pierwszym poscie. Prosze zwrocic uwage na sposob w
                jaki szanowny profesor pisze o wszystkich osobach I oraganizacjach, ktore
                tylko osmiela sie miec zdanie nieco chociazby odrebne niz szanowny pan
                profesor.
                • damkon Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 00:11
                  To, ze na jakiejs stronie uczelnianej znalazl Pan skrotowa biografie
                  Winieckiego i tylko na takiej podstawie wyciagnal Pan tak daleko idace wnioski
                  (tzn. dotyczace komunistycznej przeszlosci czy checi ukrycia faktow ze swej
                  historii) jest po prostu niepowazne. Na temat prof. Winieckiego mozna bez
                  przeszkod znalezc bardzo wiele szczegolowych publikacji, gdzie bez trudu dowie
                  sie Pan kiedy i w jakiej uczelni napisal doktorat a takze z czego sie
                  habilitowal.
                  Co zas sie tyczy stylu wypowiedzi prof. Winieckiego to wiem o tym ze moze sie
                  on wydawac kontrowersyjnym, ale nazywanie go retoryka stalinowska jest
                  bynajmniej wesola interpretacja.
                  • johnxxv Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 01:20
                    Po prostu prosze podac kilka linkow, a ja sobie chetnie poczytam o Panu
                    Profesorze, na przyklad z czego i kogo pisal magisterke na wybitnie czerwonej
                    uczelni SGPiS w czasach najglebszej komuny, z czego robil doktorat w czasach
                    jak najbardziej komunistycznych na wzmiankowanym przez pana superczerwonym
                    wydziale Nauk Politycznych, kto recenzowal osiagniecia profesora podczas
                    habilitacji i kto zasiadal w kolegium. Moze sie dowiemy wszyscy ciekawych
                    rzeczy o naszym Panie Profesorze?
                    x x
                    • damkon Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 19:00
                      Ja nie znam zadnych adresow stron, gdzie mozna sie dowiedziec cos o
                      komunistycznej przeszlosci prof. Winieckiego. To Panu sa znane jakies fakty
                      swiadczace o jego rzekomej "czerwonej przeszlosci" jak sam Pan to okreslil.
                      Dlatego tez to Pan powinien wskazac konkretne materialy, gdzie takie informacje
                      mozna uzyskac. W czasach, kiedy studiowal Winiecki nie bylo zadnych innych
                      uczelni w Polsce niz te, ktore byly kontrolowane przez owczesna wladze. W
                      zwiazku z tym twierdzenie, ze studiowanie ekonomii czy nauk politycznych na
                      takich uczelniach jak SGPiS czy Uniwersytet Warszawski w czasach PRL swiadczy o
                      komunistycznej przeszlosci jest zwyklym absurdem. Rownie dobrze mozna dzisiaj
                      (idac tym tokiem rozumowania) przypisac kazdemu absolwentowi ekonomii czy
                      politologii tamtych czasow powiazanie z wladzami PRL.
    • johnxxv Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 19:18
      Nie wydaje mi sie, bym to ja musial dowodzic cos podawaniem linkow. Po prostu
      rozumiem, dlaczego biografia profesora jest metna,pozbawiona autentycznych
      konkretow i bardzo ogolna.
      Ot, chocby studia. Samo chocby nawet dostanie sie w tamtych czasach na SGPiS
      bez czerwonej protekcji bylo absolutnie niemozliwe, tak samo zreszta jak i w
      moich czasach.
      • vico1 Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 19:32
        Czy sie nam to podoba czy nie, jest ciaglosc pokoleniowa - nie da sie
        wygumkowac z zyciorysow okresu PRLu. Czy kazdy z nas musi udowadniac, ze nie
        jest wielbladem?
        Nie chce bronic profesorow "ekonomii" z tamtego okresu, ale zarzucajac
        kompetencje i uczciwosc kogokolwiek trzeba miec argumenty. Bez linkow nie ma o
        czym dyskutowac.
      • robisc Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 19:50
        johnxxv napisał:

        > Ot, chocby studia. Samo chocby nawet dostanie sie w tamtych czasach na SGPiS
        > bez czerwonej protekcji bylo absolutnie niemozliwe, tak samo zreszta jak i w
        > moich czasach.

        ciekawe - dostalem sie bez zadnych protekcji
        • johnxxv Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 20:22
          robisc napisał:

          > ciekawe - dostalem sie bez zadnych protekcji

          Ciekawe, w ktorym roku ?


          >
      • damkon Re: prof. Winiecki i jego opinia na temat...... 31.10.05, 20:40
        To prawda, ze nie musi Pan mi podawac zadnych materialow zrodlowych na ktorych
        opiera swoja wiedze, jednak w kazdej dyskusji istotne sa fakty, a Pan cala
        swoja argumentacje buduje tylko na wlasnych przypuszczeniach i intuicji. To
        jednak zbyt malo dla wysnuwania tak daleko idacych wnioskow, czy tez co
        istotniejsze oczerniania czyjejs przeszlosci.
        • johnxxv Sugeruje by zostawic teg Winieckiego 31.10.05, 20:47
          Nie bede szperal po necie i szukal linkow na dowod, ze to czerwony-nawrocony,
          jakos ich instynktownie wyczuwam.
          Skorka niewarta wyprawki.
          • deluc Re: Sugeruje by zostawic teg Winieckiego 31.10.05, 22:41
            wg. Wrzodaka
            "...
            Prof. Jan Winiecki – ideolog PO, liberał, za komuny przy PZPR. W swoich
            artykułach i książkach wychwalał "wyższość gospodarki socjalistycznej ZSRR nad
            gospodarką imperialistyczną USA”, teraz skrajny neoliberał (patrz biblioteka
            Sejmowa PiSM).
            ..."

            calosc tu www.fanpo.webpark.pl/rokita_wrzodak.htm

            2 minuty szukania w google, wyglada mi JW na kolejny typ tfu. balcerowiczowski
            • szutnik Re: Sugeruje by zostawic tego Winieckiego 31.10.05, 23:13
              Osobiście nie lubię grzebania w biografiach. Mi wystarczyło spojrzenie na
              merytoryczną stornę wywodu Winieckiego - to tani demagog naciągający fakty do
              z góry założonych tez. Komu się chce, może przeczytać moją z nim polemikę
              powyżej (post "Tani demagog Winiecki"). Jeśli na tym samym poziomie co
              ekologiczne, są jego wywody ekonommiczne, to serdecznie współczuję jego
              zwolennikom...
              • deluc Re: Sugeruje by zostawic tego Winieckiego 04.11.05, 09:21
                szutnik napisała:

                > Osobiście nie lubię grzebania w biografiach.
                Mozna sie wiele o czlowieku dowiedziec, zalozmy ze to co pisze Wrzodak jest
                prawda - wowczas mamy do czynienia z oportunista - wczesniej oplacalo sie miec
                poglady pro-komunistyczne teraz pro-lyberalne. I jeszcze drobiazg - gdzies tam
                widzialem zyciorys-laurke pana W. i stalo tam, ze pracowal dla jakiegos
                West-costam-costam banku - kolejny "niezalezny" ekonomista
            • damkon Re: Sugeruje by zostawic teg Winieckiego 31.10.05, 23:37
              Wiarygodnosc tego materialu zrodlowego jest prawie zadna. Jest to zbior
              pomowien i oszczerstw wyglaszanych przez p. Wrzodaka w strone swoich
              przeciwnikow politycznych. To tak jak cytowac Jerzego Urbana w ocenie dokonan
              papieza J.Pawla II.
              Najzabawniejsze jest jednak (charakterystyczne zreszta dla retoryki pana posla)
              malo precyzyjne powolywanie sie na materialy, z ktorego pochodza informacje
              np.: "biblioteka Sejmowa PiSM", to tak jak odwolac rozmowce do zbiorow
              Biblioteki Narodowej w Warszawie bez wskazania konkretnego zrodla. Mi osobiscie
              nie sa znane zadne wypowiedzi prof. Winieckiego o "wyzszosci gospodarki
              socjalistycznej ZSRR nad gospodarka imperialistyczna USA". Przypuszczam ze
              jedynym wtajemniczonym w nieznane do tej pory cytaty prof. Winieckiego jest
              wlasnie pan posel Wrzodak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka