Dodaj do ulubionych

O, sakra, jakie to mądre...

28.03.04, 06:02
...teraz spojrzałam na temat w pokoju 40ki i aż mnie poraziła mądrość
wpisanego tam tematu ( może by ujawnił się autor? ).
Otóż ten temat brzmi: " Kobiety nie są głupie. One tylko próbują przypodobać
się mężczyznom. "
Bardzo mnie zastanowiła trafność tego spostrzeżenia. Zastanawiałam się
bowiem, czym jest spowodowany fakt, że więcej jest głupich, lub udających
głupie, kobiet, niż głupich mężczyzn. Teraz już wiem.

Choćby tu na forum, wśród tych pisujących w miarę regularnie, ja widzę tylko
dwóch głupawych autorów ( zaznaczam, że oceniam Ich jako autorów wpisów, nie
jako ludzi- nie znam i nie mam chęci poznać ), za to naliczyłam aż sześć
idiotycznie piszących autorek ( znowu zastrzeżenie jak wyżej ). Czyli
proporcja jak 1 do 3, nawet takie antytalencie cyfrowe jak ja to widzi,
idealnie odpowiadające proporcjom w realu!

Ha, no i wiem wreszcie skąd ta głupota wynika- z tego, że te Dziewice swoim
hihihihowaniem, słodkokobieciątkowaniem i niuniowatością chcą się przypodobać
mężczyznom. Proste. A ci autorzy, oceniani tak źle przeze mnie, są tacy też
tylko dlatego, by z kolei spodobać się tym Dziewicom. I to działa, Eureka, to
działa w obie strony! Ależ genialnie ten świat jest urządzony. Swój znajdzie
swego.
A najgorzej zwojom mózgowym szkodzi wazelina, choć miła jest świadomość, że
osobnik( -czka ) ich ( tzn. tych zwojów ) kompletnie pozbawiony(-a) też
znajdzie swego amatora.

t. zachwycona mądrością natury

( i nie znosząca wazeliny )
Obserwuj wątek
    • ryszq Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 06:24
      Wynika , że chyba autorka a nie autor - ale i tak spuśći zasłonę milczenia
      jeżeli chodzi o ujawnienie się.
      A ci , co wazelinują świat, niech uważają , by im się nie wyśliznął.
    • hlieb Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 10:33
      Czy, kiedy zawsze podziwiam to co pisze toulaa, to jest to głupawe
      podlizywanie, czy może odkrywam toulii geniusz??? :)))
      • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 11:24
        hlieb napisał:

        > Czy, kiedy zawsze podziwiam to co pisze toulaa, to jest to głupawe
        > podlizywanie, czy może odkrywam toulii geniusz??? :)))


        Nie, hlieb, wtedy odkrywasz SWÓJ geniusz:))


        ( Któreśtam: uprzedzaj jednak, że mówisz żartem- więc uprzedzam:)
        • ewka5 Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 11:34
          toulaa napisała:

          > hlieb napisał:
          > > Czy, kiedy zawsze podziwiam to co pisze toulaa, to jest to głupawe
          > > podlizywanie, czy może odkrywam toulii geniusz??? :)))
          >
          > Nie, hlieb, wtedy odkrywasz SWÓJ geniusz:))

          - hahaahahahahaa, to lubie!
          • sirius1 Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 13:03
            Ja zawsze pisuje jako autor, jak wiadomo
            nie mam on nic ze mna wspolnego.
            Odcinam sie.
    • hlieb Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 13:27
      Toulaa, toulaa...jesteś ulubionym moim pyskaczem...a ja swój geniusz odkryłem
      dawno ;).......więc się nie podlizuj!!!!.......a pomyśleć, że chciałem być
      miły, a tu taki afro mnie spotyka!
      • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 10:57
        hlieb napisał:

        > Toulaa, toulaa...jesteś ulubionym moim pyskaczem...

        Dobrze, że nie torbaczem:))

        Pyskacze ( Faciates; Królestwo: Eucaryota, Typ: Strunowce, Podtyp: Kręgowce,
        Gromada: Ssaki ( Mammalia ))- rząd z rodziny Pyskaczowatych ( Faciateceae,
        Linn. 1859), obejmuje 2 gatunki: Pyskacz pospolity ( Faciata vulgaris )i
        Pyskacz toulaopodobny ( Faciata paratoulaa ), przy czym w zasadzie ten drugi
        gatunek obejmuje jedynego osobnika, nie licząc tzw. " żywych skamielin". Ciało
        lancetowate, długości około 2mm, zakończone przyssawką z zębami jadowymi i
        parzydełkami wydzielającymi hirudynę. Zamieszkuje biotop forów czatowych, tryb
        życia: aktywność całodobowa, odżywia się głupimi postami, które wchłania całą
        powierzchnią ciała. Układ nerwowy o prymitywnej budowie, obejmuje sieć
        receptorów wrażliwych na idiotyczność, blondynkowatość i wazeliniarstwo. Brak
        wyodrębnionego układu oddechowego ( wymiana gazowa poprzez tchawki i
        przetchlinki ), pokarmowego i krwionośnego. Rozmnażanie: są hermafrodytami,
        wymiana gamet między osobnikami przez tzw. siodełko. Z zapłodnionych komórek
        jajowych wykluwają się larwy, przekształcające się następnie w poczwarki (
        przemiana pokoleń zupełna ). Brak opieki nad potomstwem.

        a ja swój geniusz odkryłem
        > dawno ;).......więc się nie podlizuj!!!!

        Hlieb, ja chyba nawet nie umiem:((

        Ale może pójdę do kogoś na naukę:))


        .......a pomyśleć, że chciałem być
        > miły, a tu taki afro mnie spotyka!


        Jak chcesz byc miły, to też tu znajdziesz wielu lepszych adresatów.:))


        Pozdrawiam- t. milusia.
    • kreon1 Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 15:50
      Proponuję żeby czasowniki: chichowanie,slodkokobieciątkowanie a także
      niuniowatość znalazły sie jak najszybciej w słowniku j. Polskiego.
      Miło mi domniemywać ,że nie jestem w gronie tych dwóch co ich nie chcesz
      wskazać:))
      Co do wazeliny: czasem trzeba używać, żeby zawiasy wszelakie nie skrzypiały.
      NO i dzieki za moje ulubione słowo na tym forum ( Sakra:))
      Kreon pozdrawia ProwokaToulę:)
      • she1961_lodz Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 15:52
        kreon1 napisał:

        > Proponuję żeby czasowniki: chichowanie,slodkokobieciątkowanie a także
        > niuniowatość


        to qrna rzeczowniki so
        • kreon1 Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 16:21
          Kalam się zbładziłem prosze o łagodny wymiar kary:)
          • she1961_lodz Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 19:19
            kreon1 napisał:

            > Kalam się

            Nie 'kalam" qrna tylko 'kajam' no
            • to.you Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 19:21
              she1961_lodz napisała:

              > kreon1 napisał:
              >
              > > Kalam się
              >
              > Nie 'kalam" qrna tylko 'kajam' no
              >
              a może on sie po prostu sfajdał?
              • she1961_lodz Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 19:29
                to.you napisał:

                > a może on sie po prostu sfajdał?

                Istnieją jednak granice... :(
            • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 11:11
              she1961_lodz napisała:

              > kreon1 napisał:
              >
              > > Kalam się
              >
              > Nie 'kalam" qrna tylko 'kajam' no


              A, właśnie, nie wolno własnego gniazda ( forum )kalać, więc wypada się kajać...


              t. nieskalana ( tylko czem? )


              >
        • toulaa Przypomnienie przed maturą dla młodzieży szkolnej 29.03.04, 11:09
          she1961_lodz napisała:

          > kreon1 napisał:
          >
          > > Proponuję żeby czasowniki: chichowanie,slodkokobieciątkowanie a także
          > > niuniowatość
          >
          >
          > to qrna rzeczowniki so


          Brawo, szy!:)


          Konkretnie gerundia- rzeczowniki odsłowne, czyli odczasownikowe.
      • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 11:04
        kreon1 napisał:

        > Proponuję żeby czasowniki: chichowanie,slodkokobieciątkowanie a także
        > niuniowatość znalazły sie jak najszybciej w słowniku j. Polskiego.

        Też proponuję:)) ( nie czasowniki- to by było hihihihować, słodkokobieciątkować
        i niuniować )


        > Miło mi domniemywać ,że nie jestem w gronie tych dwóch co ich nie chcesz
        > wskazać:))


        Ależ ja mogę wskazać ( i wskazuję chyba? ), zresztą chyba każdy ma swoje typy.


        > Co do wazeliny: czasem trzeba używać, żeby zawiasy wszelakie nie skrzypiały.

        No, gorzej, jak ktoś używa jej w ogromnych ilosciach, w dodatku kierując się
        koniunkturalizmem ( zresztą chyba tym kieruje się wazeliniarz? )


        > NO i dzieki za moje ulubione słowo na tym forum ( Sakra:))


        sakra, sakra, sakra, sakra, sakra, sakra, sakra, sakra, sakra, sakra, sakra,
        sakra, sakra,- zadowolony?:)








        > Kreon pozdrawia ProwokaToulę:)


        Również toulaa pozdrawia kreona ( oczywiście milutko:)
    • senne_marzenie Re: O, sakra, jakie to mądre... 28.03.04, 17:10
      brzmi to jakos nielogicznie.

      panie sa niuniowate itp. sa takie, bo od dawien dawna obserwuja zapotrzebowanie
      na takie zachowanie ze strony panow. naturalne wiec, ze tak zabiegaja o ich
      wzgledy. i swiadczy to niby o glupocie lub jej pozorowaniu przez te panie.
      jednak prawdziwa glupota jest, jak tu ustalono, domena panow.

      dlaczego zatem toulaa obserwuje na forum i w zyciu wiecej glupich kobiet? czy
      nikt nie wpada w ich sidla? alez wpadaja liczni!

      jak wiec moza ich nie dostrzegac?
      jakim cudem widac tylko glupote kobiet?:)
      • to.you a może przyczyną jest że... 28.03.04, 19:16
        Mężczyznę można nauczyć mądrości, kobieta musi się z nią urodzić.

        /Aleksander Świętochowski/

      • toulaa Nie- pochwała głupoty 29.03.04, 11:25
        senne_marzenie napisała:

        > brzmi to jakos nielogicznie.

        No...

        >
        > panie sa niuniowate itp. sa takie, bo od dawien dawna obserwuja
        zapotrzebowanie
        >
        > na takie zachowanie ze strony panow.

        Tzn. tej mniejszości panów, mam nadzieję?



        naturalne wiec, ze tak zabiegaja o ich
        > wzgledy.

        No, po mojemu zabieganie pań o względy panów w ogóle nie jest naturalne.
        Naturalna jest sytuacja odwrotna.



        i swiadczy to niby o glupocie lub jej pozorowaniu przez te panie.
        > jednak prawdziwa glupota jest, jak tu ustalono, domena panow.


        Nie, gdzie tu to ustalono? Chyba, że o tej mniejszości mówimy cały czas, co ten
        popyt wytwarzają, tak?

        >
        > dlaczego zatem toulaa obserwuje na forum i w zyciu wiecej glupich kobiet? czy
        > nikt nie wpada w ich sidla? alez wpadaja liczni!


        No, to fakty są, ta proporcja 1 do 3! A wytłumaczyć to można tym, że poligamia
        jest częstsza niż poliandria, ergo na jednego łaknącego słodkiej idiotki pana
        przypadają aż 3 spełniające jego wymagania osobniczki! Z tego prosty wniosek,
        że raj na ziemi ma taki pan, który generuje popyt na te intelektualne
        blondynki. ( Hmmm, to juz chyba tzw.ekonomia polityczna, nie ekonomia:)

        >
        > jak wiec moza ich nie dostrzegac?
        > jakim cudem widac tylko glupote kobiet?:)


        Z głupotą generalnie jest tak, wydaje mi się, że może być bardzo fajna, miła i
        odprężająca ( dlatego jest pożądana przez część panów ), pod warunkiem, że z
        pokorą uznaje samą siebie, nie jest agresywna i siedzi w kątku ( wątku ). Tylko
        czy głupota świadoma swej głupoty pozostaje nią nadal?

        A głupota kobiet jest bardziej denerwująca, bo jest zwykle bardziej widoczna i
        głośniejsza ( hihihihihi ).


        t. nie Erazm z Rotterdamu niestety
        >
    • oldpiernik Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 07:52
      Toulu, Serce Siostrzane!!!

      Faceci typu "macho" są efektem zapotrzebowania na takichże również... jeśli w
      swej naiwności się mylę, co do Twoich intencji, to mnie skoryguj.

      Rynkowa teoria odniesień damsko-męskich (w kolejnośc alfabetycznej ze względu
      na poprawność polityczną) nie jst nowością, jednak w tym, Twoim wydaniu,
      nabiera wyrazistości.
      Oferowane na forum i czacie wersje towarów statystycznie są odzwierciedleniem
      popytu, tak?
      To ja już zaczynam wątpić w Twoje intencje, czy to pod konkretnego amatora ten
      post, czy tylko uzupełniasz swoją stałą ofertę? ;))

      OLDPIERNIKZWYPRZEDAŻY
      • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 12:22
        oldpiernik napisał:

        > Toulu, Serce Siostrzane!!!

        old, BRAveheart BRAterskie!

        ( to od wonder bra Triumpha, push- up taki, phi )




        >
        > Faceci typu "macho" są efektem zapotrzebowania na takichże również... jeśli w
        > swej naiwności się mylę, co do Twoich intencji, to mnie skoryguj.


        Nic nie pojmuję- ja ich stwarzam? Jakich intencji?

        Jasne, że jest na nich zapotrzebowanie. Tylko, że często ten machoizm ( nie
        maoizm:) jest w wydaniu takim, powiedziałabym, ciechocinkowskim. Zaraz wyjaśnię
        co mam na myśli.

        Do Ciechocinka, jak i innych kuratoriów i kurortów, zjeżdżają się w dużych
        ilościach nie tylko ludzie schorowani i rekonwalescenci, ale równiez stare,
        głupie, sfrustrowane baby, które na 3 tygodnie wyrwały się ze swoich nudnych
        domów i od nudnych mężów. Dla nich właśnie istnieje tam instytucja takiego
        ciechocinkowskiego podrywacza- lowelaska, donżuanika, który komplemenci je
        tekstami w stylu: " Pani, pani Stasieńko, ma oczy jak gwiazdy na wieczornym
        niebie. Ach, czy będzie Pani gwiazdą na moim niebie? ". Na co pani Stasieńka
        przewraca wymienionymi w zachwycie i wszyscy są zadowoleni. Nie ma w tym
        niczego złego, oczywiście, tylko, że część tych elegancików przeniosła się na
        czat i forum, gdzie znalazła równie wdzięczne słuchaczki ( uczestniczki ).
        Pewnie dlatego, że w zimie część sanatoriów nie pracuje pełną parą. No, ale
        przyszła wiosna, i tężnie już działają, o czym donoszę z pewną nadzieją.
        A takie kasanowiątka tak się mają do prawdziwych mężczyzn jak ( ukłon w stronę
        macho właśnie ) odpustowa pukawka do bondowskiego waltera ppk ( sakra, nie
        wiem, czy dobrze napisałam? ).
        Podobnie słodkie Kobieciątka tak się maja do prawdziwych kobiet jak " Pani
        Walewska " do " Channel nr 5 ".


        >
        > Rynkowa teoria odniesień damsko-męskich (w kolejnośc alfabetycznej ze względu
        > na poprawność polityczną) nie jst nowością, jednak w tym, Twoim wydaniu,
        > nabiera wyrazistości.
        > Oferowane na forum i czacie wersje towarów statystycznie są odzwierciedleniem
        > popytu, tak?

        Tak, tak, tak, patrz wykład socjologiczny wyżej.




        > To ja już zaczynam wątpić w Twoje intencje, czy to pod konkretnego amatora
        ten
        > post, czy tylko uzupełniasz swoją stałą ofertę? ;))

        Intencje, jak zwykle, czyste:)
        Amatora czego? kogo?
        Ja się na ekonomii nie znam, ale oprócz stałej oferty powinny być promocje, i,
        z przeproszeniem, gratisy, tak?

        >
        > OLDPIERNIKZWYPRZEDAŻY


        toulaa i obrazki z wystawy ( Musorgski )
        • kamila77 Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 12:24
          toulaa napisała:

          > Podobnie słodkie Kobieciątka tak się maja do prawdziwych kobiet jak " Pani
          > Walewska " do " Channel nr 5 ".

          Czyli, mają się równouprawnieniowo? Co innego do Chanel.
        • oldpiernik Gratisy??? 29.03.04, 14:58
          Hehehe...
          Gratis, czyli za darmo?
          Gratis czyli bierz grata isss...padaj?

          Co do socjologicznego wykładu o podaży i popycie na stereotypowe zachowania...
          Gdybyż to było takie proste:)
          Bezguście i bezkrytyczne powielanie sztampy tworzey wszak statystyczną normę.

          Tośmy Siostro nienormalni?
          Czy zbyt normalni?
          Eeee, za mały mój rozumek.
          Bez horiełki nie rozbieriosz...

          ODLZMIESZANY
          NIE WSTRZĄŚNIĘTY
        • hlieb Re: O, sakra, jakie to mądre... 30.03.04, 00:33
          ...."Nie ma w tym niczego złego, oczywiście, tylko, że część tych elegancików
          przeniosła się na czat i forum, gdzie znalazła równie wdzięczne słuchaczki (
          uczestniczki ). ".....Toulaa....uwielbiam Twoje wpisy o Bogini Słowa Pisanego
          i ...zasłużyłem wreszcie na status ciechocinskiego Łamacza Serc???? Prawda
          Toulaa..ludzie patrzą powiedz, że tak :))) ( to co wyciągnę od przemiłych
          czatowniczek podzielimy fifty-fifty, chcesz??? ( na stanie mam lokówkę, paczkę
          landrynek, skarpetkę męską koloru białego z trzema czerwonymi paskami u góry,
          grzebyk żółty, dwa egzemplarze fachowego pisma "Hallo" jeden z lutego drugi
          już marcowy , prawie nówka)Całusy Toulaa....wujek hlieb
          • prawdziwy.krytyk przecinek a sprawa polska 30.03.04, 08:21
            hlieb napisał:

            > Toulaa....uwielbiam Twoje wpisy o Bogini Słowa Pisanego

            a winien napisać:

            > .....Toulaa....uwielbiam Twoje wpisy, o Bogini Słowa Pisanego (ewentualnie
            dodając wykrzyknik dla podkreślenia)


            --
            prawdziwy krytyk cnotek sie nie boi...
          • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 30.03.04, 22:31
            hlieb napisał:

            >
            > i ...zasłużyłem wreszcie na status ciechocinskiego Łamacza Serc????


            Hmm.....hlieb, nie chcę Cię obrazić, ale chyba jesteś za młody ( tzn. w życiu
            nie rozmawialiśmy, ale takie mam przeczucie, może się mylę ).

            Bo warunkiem sine qua non bycia ciechocińsko- czatowo- forumowym Sercołamaczem
            jest bycie podstarzałym amantem ( realnie i/lub mentalnie ), zapomniałam to
            dodać.


            Prawda
            > Toulaa..ludzie patrzą powiedz, że tak :)))

            Jako kobieta zawsze mówię tak, a jak mówię nie, to też znaczy tak:P


            ( to co wyciągnę od przemiłych
            > czatowniczek podzielimy fifty-fifty, chcesz???

            Ooo, nie, Słońce, jam Tomasz niewierny, dowody poproszę- ile się truło? ile
            zginęło w mękach od hihihihowania? ile zaczadzonych zostało przecudnymi i ach!
            upojnymi zapachami kwiatów ( miłości, namiętności, etc. ) ?, ile utopionych w
            głębi ponetnych spojrzeń Twych oczu? ile się zapluło od nioniowania,
            ciociowania i koffania?
            Dopiero po przedstawieniu tychże ( dowodów ) możesz zostać pasowany na CCC (
            Ciechocińsko- Czatowy Casanova ). Trzymam kciuki!

            > Całusy Toulaa....wujek hlieb


            Całusy hlieb...bratanica toulaa
        • werra Re: O, sakra, jakie to mądre... 23.06.04, 12:40
          toulaa napisala
          > Podobnie słodkie Kobieciątka tak się maja do prawdziwych kobiet jak " Pani
          > Walewska " do " Channel nr 5 ".

          A jak sie ma Chanel do Channel?:))
          • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 23.06.04, 16:23
            werra napisała:

            > A jak sie ma Chanel do Channel?:))

            Mniej więcej tak, jak żabojadzki La Manche do real English Channel:))
    • morfaer Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 09:03
      Moim zdaniem ilość głupoty wśród kobiet i męszczyzn jest taka sama tylko więcej
      kobiet udaję że są głupie bo w większości przypadków jest im łatwiej się
      poruszać w świecie!!! Pewnie się naraże paru kobietką ale ja to cały czas
      widzę:))
      A dlaczego tak jest no cóż pewnie dlatego że my faceci musimy się kimś
      opiekować a bezbroną blondynką która teoretycznie nie ma nic ciekawego do
      powiedzenia jest łatwiej (to nic że tak naprawdę to ona facetem rządzi a on
      nawet tego niezauważy:) nie bez przesady jest powiedzenie że "facet jest głową
      rodziny ale kobieta jest szyją" i obraca tą głową tam gdzie ona chce:))
      Po prostu nie trzeba się starać hm w sumie wynika z tego że jesteśmy leniwi
      (jest to uogólnienie ale coś w tym jest)

      A dlaczego faceci boją się kobiet inteligentych ano dlatego że trzeba się
      starać a nie każdy facet to potrafi:) a jeżeli już potrafi to też nie zawsze mu
      się to udaje.

      Ten post a wraz z nim moja osoba :) będzie pewnie narażony na wiele krytyki i
      złośliwości:)) tylko że jakoś mnie to nieprzeraża a nawet cieszy:)) a jeżeli
      będzie to konstruktywna krytyka (pozdrawiam królową:)) to nawet i lepiej:))

      Morfaer Mroczny :)
      • ochtam ach, ten celownik! 29.03.04, 19:01
        morfaer napisał:

        > Pewnie się naraże paru kobietką


        ... że taka uparta bedę
        she
    • mietowe_loczki O, sakra, jakie to mądre! [n/t] 29.03.04, 12:33
      • sirius1 Re: O, sakra, jakie to mądre! 29.03.04, 14:01
        Toula naliczyla dwoch "glupkow" i szesc "glupawek"
        Nie dowiemy sie niestety czy ilosc podanych autorow
        jest zgodna z prawda poniewaz jak wiadomo srednia
        nickow jaka przypada na jednego delikwenta/delikwentke
        nie jest statystycznie znana, mniemam tak poniewaz liczba
        kont zalozonych poprzez "glupkow i jak Toula okreslila
        "idiotek" jak kto woli idiotycznie piszacych "autorek"
        jest tutaj niewiadoma. Mozemy zdac sie wylacznie na
        (tutaj mniemam sobie znowu) na "autorki" watku subiektywnosc.
        Jesli zalozymy ze Toula te osoby rozpoznaje to sie zgodze,
        jesli zalozymy ze dwoje idiotow ma po cztery nicki a szesc
        hihotek posiada powiedzmy osiem nickow (zakladam ze
        kobiety lubia sie czesciej przebierac) to rozpoznanie jest
        co najmniej trudne. Mozna jedynie liczyc na stala jaka jest
        poziom watkow, jesli on nie jest jednolity to wedlug mnie
        calosc nie trzyma sie przyslowiowej kupy, choc niektorzy
        zaczynaja sie "kalac" (ze strachu?)
        • zedka Re: O, sakra, jakie to mądre! 29.03.04, 15:47
          Kiedys jakis madry czlowiek napisal -> "Glupota jest tez pewnym sposobem uzywania umyslu" (jakim?
          to juz do indywidualnej interpretacji...)

          pozdrawiam
          zedka
        • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre! 30.03.04, 22:33
          Nic nie pojęłam ( za dużo liczenia ).
    • mietowe_loczki uprzejme zapytanie 29.03.04, 16:28
      Touluu,
      1. Skoro a) wdawanie się z kimś w polemiki jest li zwyczajnym czepianiem się,
      kończy się na wycieczkach osobistych i sprawia przykrość osobie, która
      ewidentnie nie potrafi się obronić, natomiast b) zgadzanie się z kimś jest li i
      jedynie zwyczajnym włażeniem w tyłek lub lizusostwem, w zależności od płci, to
      c) czy masz do zaproponowania jakąś Trzecią Drogę? To nie jest pytanie
      retoryczne, naprawdę zależałoby mi na odpowiedzi.

      2. Zależności między ludźmi tu na czacie są wielce skomplikowane, to
      przyjaźnie, te najgłębsze też, to znajomości, te najbardziej fascynujące,
      miłość, chyba tak, jest przecież kilka czatowych małżeństw. Moje pytanie:
      dlaczego od osób, które ewidentnie się uwielbiają, mają podobne poczucie
      humoru, trwają w przyjaźniach mimo często sporych odległości, dlaczego od tych
      osób domagasz się braku stronniczości?

      nie wiem, czy ten wpis jest w dobrym miejscu i w dobrym wątku, ale gdzieś to
      musiałam napisać, a kolejnego o dylematach już nie chciałam zakładać ;))
      • halina501 Re: uprzejme zapytanie-kto dał Ci prawo 29.03.04, 16:58

        Toulu ,do lekceważenia i wyśmiewania ludzi?
        Do nazywania ich idiotami, do szydzenia z ich zachowań?
        Nie czujesz się z tym źle?
        Jesteś w jakiś sposób lepsza od kogokolwiek tutaj czy gdzie indziej?
        Jesteś inna ,ale nie lepsza ani gorsza..Każdy z nas” jakiś” jest.
        Nie wiesz,co to jest szacunek ?.
        Nie wiesz,co to jest tolerancja?
        W jakim środowisku zyjesz?.
        W takim,jakie tu reprezentujesz?.
        Jest Ci obca zwykła,ludzka godność?.

        W obliczu Boga wszyscy jesteśmy równi a Ty się stawiasz wyżej Niego.
      • wojtek33 Re: uprzejme zapytanie 29.03.04, 20:24
        mietowe_loczki napisała:

        > nie wiem, czy ten wpis jest w dobrym miejscu i w dobrym wątku, ale gdzieś to
        > musiałam napisać, a kolejnego o dylematach już nie chciałam zakładać ;))

        Loki, trzeba u ewki było napisać, wyszło ci równie zrozumiale dla osób
        postronnych.
        A jak jeszcze taki przymus poczujesz, rozważ napisanie tego na kartce papieru.
        Jeśli przymus powstanie przy komputerze, to może choć w kwadratowych
        nawiasikach, w topicu, dopisz, że to pod przymusem pisane.
      • toulaa Re: uprzejme zapytanie 30.03.04, 23:08
        mietowe_loczki napisała:

        > Touluu,
        > 1. Skoro a) wdawanie się z kimś w polemiki jest li zwyczajnym czepianiem się,
        > kończy się na wycieczkach osobistych i sprawia przykrość osobie, która
        > ewidentnie nie potrafi się obronić,



        Nie, JA tak nigdy nie mówiłam. Uważam, że forum jest m. in. od rozmów i polemik.
        Ja nigdy nie mówiłam, że wdawanie się w polemiki jest zwyczajnym czepianiem
        się, to mówiły Święte Dziewice Czatowe płci obojga, do których jeszcze nie
        należę, ale może jak ich jeszcze trochę poczytam, to szatańskie nasienie z
        serca mego wyplewione zostanie. Trwam w oczekiwaniu.

        Wycieczek osobistych, oczywiście, być nie powinno, ale nie wiem, dlaczego ktoś
        nie mógłby się " obronić "? Po pierwsze, jak widać, prawdziwa ( ? ) cnota broni
        się sama, i to nawet dość głośno, po drugie chyba pisują tu tylko dorośli i
        mentalnie pełnosprawni ludzie, czy tak?



        natomiast b) zgadzanie się z kimś jest li i
        >
        > jedynie zwyczajnym włażeniem w tyłek lub lizusostwem, w zależności od płci,
        to


        Nie, zgadzanie się samo w sobie nie jest. Natomiast potakiwanie gorliwe,
        podskakiwanie, by mnie zauważono, i służalczość są.
        Wydaje mi się, że dobrze jest zwracać uwagę nie tyle kto pisze, ale co pisze.
        Oczywiście, w większości zgadzam się z poglądami wyrażanymi akurat przez tych,
        a nie innych ludzi, z którymi jakoś tam duchowo, mentalnie i poczuciohumorowo
        jest mi po drodze. Co nie znaczy, ze jeśli ktoś z Nich nie napisze czegoś, moim
        zdaniem, durnowatego, nie obśmieję tego ( i Oni, vice versa, za co Im chwała ).
        Albo, hipotetycznie, jakaś Osoba, której, np. starczy mówić " jezdem",
        zamiast " jestem ", " bendem " zamiast " będę " i " nio " zamiast " no " by już
        śmiała się do rozpuku, napisze coś, co jest fajne czy dowcipne ( no, fakt,
        raczej trudno mi to sobie wyobrazić:), wtedy też jakoś to wyartykułuję.

        Dla mnie podstawowe kryterium rozróżniające jest, czy człowiek się obraża lub
        mówi do mnie ex cathedra jak feldkurat Katz do żołnierzy w " Szwejku ", czy na
        moją ew. złośliwostkę odpowie również złośliwostką. Naprawdę jest mi wtedy
        znacznie milej i fajniej, niż gdyby tu wypisywał, jak to kocha, lubi, szanuje i
        jest życzliwy touli czy innym.



        > c) czy masz do zaproponowania jakąś Trzecią Drogę? To nie jest pytanie
        > retoryczne, naprawdę zależałoby mi na odpowiedzi.


        No, nie, właśnie moim zdaniem ta pierwsza jest naturalna.




        >
        > 2. Zależności między ludźmi tu na czacie są wielce skomplikowane, to
        > przyjaźnie, te najgłębsze też, to znajomości, te najbardziej fascynujące,
        > miłość, chyba tak, jest przecież kilka czatowych małżeństw.


        Protest- przyjaźnie, miłości i małżeństwa są nie na czacie, ale
        ZAPOCZĄTKOWANE , czy między osobami poznanymi na czacie, a to istotna różnica.



        Moje pytanie:
        > dlaczego od osób, które ewidentnie się uwielbiają, mają podobne poczucie
        > humoru, trwają w przyjaźniach mimo często sporych odległości, dlaczego od
        tych
        > osób domagasz się braku stronniczości?



        Nie, tylko, jeśli mam chęć okazać komuś sympatii, to mu to powiem, ew. założę
        wątek, że kocham iksińskiego, lubię igrekowskiego, a wielbię zeta ( eee, nie,
        to głupi pomysł- solennie obiecuję, że wątku adresowanego do moich Dziadków z
        okazji ich brylantowych godów też nie założę:), a nie usłużnie " pomagam " mu "
        rozprawić się " z jakimś jego adwersarzem.



        >
        > nie wiem, czy ten wpis jest w dobrym miejscu i w dobrym wątku, ale gdzieś to
        > musiałam napisać, a kolejnego o dylematach już nie chciałam zakładać ;))


        No, to ja skorzystam z okazji i zapytam: czuję się niedowartościowana, bo mam
        tylko jeden nick na forum, a trendy jest mieć co najmniej dwa i pisać nimi na
        przemian. Jak myślicie- czy bardziej mi będzie do twarzy jako
        ognista.i.namiętna.jak.Etna.gorąca czy raczej jako
        subtelna.anielica.o.zapachu.fiołków? Z góry dziękuję ( za odpowiedzi ).
      • l3pp4 Re: uprzejme zapytanie 23.06.04, 10:34
        mietowe_loczki napisała:

        > a kolejnego [wątku] o dylematach już nie chciałam zakładać ;))

        Ech, to zasadniczy błąd:
        - po pierwsze primo: podbiło by Ci to statystykę,
        - po drugie primo: przez kilkanaśćie minut byłabyś na wierzchołku listy.

        Pzdrw
        L3pp4
    • piorko.w.bandazach Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 19:15
      Wcześniejsza wersja tej madrosci mowila ze mezczyzni lubia kobiety plytkie.
      Pozniej ta niegrzecznosc wyewoluowala do zachwalanej marosci. I dobrze.
      A co do wersji poprzedniej, to zgłaszam swoj sprzeciw! Nie chodzi o to ze kogos
      obraza, choc to tez. Sęk w tym, ze mezczyzni, podkreslam - prawdziwi mezczyzni,
      szukają przjrzystych głębin i ciepłych stawów niepamięci. Wszystko co ponad to
      jest pochlebstwem dla natury nieujarzmionej, czyli tej co cywilizacji przeczy.

      To tile od piorka.
      Pozdrawiam
    • ewka5 Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 19:59
      toulaa napisała:

      > /.../ Otóż ten temat brzmi: " Kobiety nie są głupie. One tylko próbują
      przypodobać się mężczyznom. "
      Bardzo mnie zastanowiła trafność tego spostrzeżenia. Zastanawiałam się
      bowiem, czym jest spowodowany fakt, że więcej jest głupich, lub udających
      głupie, kobiet, niż głupich mężczyzn.

      - przepraszam, no naprawde, ale musze. Po prostu m u s z e:
      Ty nie jestes głupia. Ty tylko próbujesz przypodobać się mężczyznom.


      • wojtek33 Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 20:40
        ewka5 napisała:

        > - przepraszam, no naprawde, ale musze. Po prostu m u s z e:
        > Ty nie jestes głupia. Ty tylko próbujesz przypodobać się mężczyznom.

        Co jest z tym musem dziś? Przeciwstawienie się dylematom? No bo jak mus, to nie
        ma miejsca na zastanawianie się.
        A touli się udało, jeśli taka była intencja, to mi się przypodobała, rozbawiła
        nawet, a i post zrozumiałem. Bo bliski załamania już byłem po
        poście "kanapowym". Resztki włosów wyrwać chciałem przez ten brak umiejętności
        czytania ze zrozumieniem, bo jedyne do czego po nim doszedłem, to refleksje
        tapicersko-stolarskie o zmniejszających się meblach.
        wojtek
        • ewka5 Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 20:58
          wojtek33 napisał:

          > Resztki włosów wyrwać chciałem przez ten brak umiejętności czytania ze
          zrozumieniem, bo jedyne do czego po nim doszedłem, to refleksje tapicersko-
          stolarskie o zmniejszających się meblach.

          - a bo to pierwszy raz?
          hahahaahahaa
          • mom1 Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 22:01
            ...tak gwoli wyjasnienia , to jak sadze cytat bedacy powodem watku to
            uproszczona nieco mysl-aforyzm Mary McCarthy : "kobieta jest madrzejsza od
            mezczyzny, ale najwiecej rozumu musi uzyc na to, by ukryc ten fakt"

            -pozdrawiam wszystkie inteligentne kobiety i ich mezczyzn ( cokolwiek mialoby
            to znaczyc)
        • lampka_nie_winna Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 23:02
          Wojtku, widze, ze jakas traume ostatnich urzadzen kuchniowo-meblarskich
          wyrazasz w slowach skreslonych wyzej. Czy to tez mus,przymus, nad ktorym nie
          jestes w stanie zapanowac? Czy tez, aczkolwiek nie chcialabym w to uwierzyc,
          krucjaty_prywaty wiatrami targanej ze stron roznych namiastki narodzily sie
          tutaj?

          P.S. Odpowiedz na odpowiedz na zadane pytania nie nastapi. Poprosze potraktowac
          ten malowazny rzadek liter jako wiaderko z zimna woda na rozgrzana sarkazmem i
          wyobcowaniem (?) glowe.

          p_l_
        • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 30.03.04, 23:17
          wojtek33 napisał:

          > ewka5 napisała:
          >
          > > - przepraszam, no naprawde, ale musze. Po prostu m u s z e:
          > > Ty nie jestes głupia. Ty tylko próbujesz przypodobać się mężczyznom.
          >
          > Co jest z tym musem dziś? Przeciwstawienie się dylematom? No bo jak mus, to
          nie
          >
          > ma miejsca na zastanawianie się.
          > A touli się udało, jeśli taka była intencja, to mi się przypodobała,
          rozbawiła
          > nawet, a i post zrozumiałem.

          No, ładnie, a ja się chwaliłam, że nikomu się nie przypodobuję. Teraz cała
          nadzieja w tym, żeby wojtek33 okazał się nie- mężczyzną:((((

          • adi_100 Re: O, sakra, jakie to mądre... 31.03.04, 17:41
            tou
            czemu mnie sie nie przypodobujesz? wietrze zdrade :-))

            Pozdr(awiam)

            J.
            • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 31.03.04, 19:10

              adi_100 napisał:

              > tou
              > czemu mnie sie nie przypodobujesz? wietrze zdrade :-))


              Ależ, adi, już naprawiam- pasuje Ci jutro od 11 do 11.30 ( a. m. )?
              Wystarczy?


              ;)



              >
              > Pozdr(awiam)
              >
              > J.


              Pozdr(awiam)

              M.
      • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 30.03.04, 23:14
        ewka5 napisała:

        > - przepraszam, no naprawde, ale musze. Po prostu m u s z e:
        > Ty nie jestes głupia. Ty tylko próbujesz przypodobać się mężczyznom.

        Hm... no oczywiście masz prawo mniemać jedno i drugie, ale może mogłabyś podać
        mi jakieś przykłady na moje przypodobywanie się komukolwiek? ( tzn. tu, nie
        mówimy o trefieniu loków w realu, prawda? ) . Nie mogę sobie przypomnieć jakoś
        mojego przewracania oczami pod czyimkolwiek adresem.



        >
        >
    • kreon1 Re: O, sakra, jakie to mądre... 29.03.04, 22:40
      Touloo, sakra pochodzi
      a) od słynnego "sacrable zaklął szpetnie po francusku"
      b) jest to trochę zmodyfikowane " sarkam"
      c) jest to sacrum czyli cos zamiast o Jezu , o Matko Boska
      d) jest to jakaś czeska "cholera"
      oświeć mnie ,sakra! :)Tolulko:)
      • toulaa Re: O, sakra... 30.03.04, 23:22
        kreon1 napisał:

        > Touloo, sakra pochodzi
        > a) od słynnego "sacrable zaklął szpetnie po francusku"

        no, tak, książę pan używał rozbudowanej wersji...


        > c) jest to sacrum czyli cos zamiast o Jezu , o Matko Boska

        No, wiesz, o
        2- im przykazaniu nie słyszałeś?



        > d) jest to jakaś czeska "cholera"


        Tak, właśnie, łagodniej nawet, i jest to jedyne przekleństwo używane przeze
        mnie w realu też ( za to obficie:). A tu je poznaszw ramach obcowania z kulturą
        czeską:P



        > oświeć mnie ,sakra! :)Tolulko:)


        pozdrawiam kreona ( jaśnie ) oświeconego- toululka:)))
    • halina501 Re: O, sakra, jakie to mądre... 21.06.04, 22:21
      O,jaka biedna,maleńka,skrzywdzona ,potrzebująca obrony Touleńka.....oooo
      • halina501 Re: O, sakra, jakie to mądre... 21.06.04, 22:31
        Można również zwrócić uwagę na owo "Słońce"
        w poście z 30.03.2004. godz.22.31 :))))))
        Miłej lektury.
        • halina501 Re: O, sakra, jakie to mądre... 21.06.04, 22:56
          Pojecie "klasy" jest wzgledne, ale jesli chodzi Ci o porownanie przypadku
          toulli i lwa to konstatacja jasna jest:) Znow sie z Toba zgadzam,
          Slonce:))))))))))))))).

          fuihui


          A to "Słońce" jest z 21.06.2004. :))))))
        • fuihui albowiem prawda jest... 23.06.04, 13:02
          Halinko!

          TY wiesz, jak ja lubie rozumowanie tak sensowne jak Twoje, i to perfidnie
          wykrozystujesz, wiedzac - iz ja na "brak madrosci" jestem ciety:))) W kazdym
          razie, postaram sie podejsc w sposob powazny do postawionego przez ciebie
          problemu "Slonca".

          Jak mniemam, Twoje ostatnie dwa posty swiadcza o tym, ze ze spora uwaga
          przeczytalas moja korespondencje na tym forum. To mnie cieszy - zawsze
          wychodzilem z zalozenia, ze najpierw nalezy cos doglebnie poznac - aby potem
          zabierc glos. Ty oczywiscie tak zrobilas:)

          Jednakze, trzeba uczciwie powiedziec, iz mialas ulatwione zadanie, gdyz:
          1) Nie bylo ich wiele (tych postow)
          2) Pisze w dosc charakterystyczny sposob
          3) Mam nicka, ktory przyciaga uwage (o tym, dlaczego taki wlasnie jest, tez juz
          gdzies pisalem)

          Jak rozumiem, Ciebie najbardziej zafrapowal punkt 2 czyli charakterystyczny
          sposob mego pisania, ze szczegolnym uwzglednieniem wyrazu "Slonce". Pragne
          wyjasnic, skoro usilujesz z wrodzona sobie gracja zasugerowac iz toulla i ja to
          jedna i ta sama osoba (hehehehehe), co nastepuje:

          a) prawda jest, ze "dozywotni prymas" Glemp jest inkarnacja Gandiego na tej
          samej zasadzie, na jakiej toulla i ja to ta sama osoba
          b) prawda jest, ze Jezus Chrystus i budda to jedna osoba, na zasadzie
          identyczniej z wymieniona wyzej
          c) prawda jest, ze Ja jestem Toba a Ty jestes mna, bo jakze inaczej ma byc,
          jesli stosujemy Twoja logike?

          Droga Halinko, wybacz te dosc ciezkie porownania - ale staralem sie dostosowac
          ich kaliber do kalibru armaty, z jakiej wystrzelilas panu bogu w okno. Boga
          zal, okien zal, i Twej drobiazgowej kontroli tego co kto i jak napisal takze
          zal.

          P.S. Wyraz "Slonce" stosuje zreszta przemiennie i czesto ze slowem "Skarbie".
          Ale oczywiscie, swiadczy to o tym, ze wszyscy inni, ktorzy to robia sa mna. Bo
          wszyscy uzywamy tych slow...Prawda, jakie to madre?


          fuihui
          • halina_77 Re: albowiem prawda jest... 23.06.04, 13:10
            ...Prawda, jakie to madre?

            ...spróbowałabym powiedzieć-nie ;))))))
            • fuihui Re: albowiem prawda jest...yhm 23.06.04, 15:08
              Genialna uwaga, tylko...jeszcze raz zastanow sie nad sytuacja, a jakiej
              uzylem "Prawda, jakie to madre?" - :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

              fuihui
              • halina_77 Re: albowiem prawda jest...yhm 23.06.04, 18:06
                fuihui napisał:

                > Genialna uwaga, tylko...jeszcze raz zastanow sie nad sytuacja, a jakiej
                > uzylem "Prawda, jakie to madre?" - :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                >
                > fuihui


                Jeszcze raz????? ;))))))
                • fuihui Re: albowiem prawda jest...yhm 23.06.04, 19:14
                  Wydaje mi sie po prostu, ze kompletnie nie zrozumilas mojego postu. Tylko tyle.
                  A mnie sie tlumaczyc nie chce, jak wiesz, rece mnie bola od rzucania grochem.

                  fuihui
                  • halina_77 Re: albowiem prawda jest...yhm 24.06.04, 13:38
                    fuihui napisał:

                    > Wydaje mi sie po prostu, ze kompletnie nie zrozumilas mojego postu. Tylko
                    tyle.
                    >
                    > A mnie sie tlumaczyc nie chce, jak wiesz, rece mnie bola od rzucania grochem.
                    >
                    > fuihui


                    Zacznij rzucać czymś ,co przyniesie więcej pożytku niż rzucanie grochem.
                    Może ...a zresztą....i tak nie zrozumiesz....
                    Pozdrowionka :))))))
                    • fuihui budda? 24.06.04, 13:45
                      Halinko, to naprawde nie moja wina, ze Ty nie zrozumialas mojego postu:))))
                      Poza wszystim, ja niczego tlumaczyl nie bede, tylko zdam sie na Twoja
                      zskakujaca i zywa inteligencje....sama sie zorientuj:)

                      fuihui
                      • halina501 Re: budda? 24.06.04, 13:53
                        fuihui napisał:

                        > Halinko, to naprawde nie moja wina, ze Ty nie zrozumialas mojego postu:))))
                        > Poza wszystim, ja niczego tlumaczyl nie bede, tylko zdam sie na Twoja
                        > zskakujaca i zywa inteligencje....sama sie zorientuj:)
                        >
                        > fuihui

                        Hmmmm, sęk w tym,że nie chce mi się Drogi Fujeńkuhuieńku.;))))
      • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 23.06.04, 16:28
        halina501 napisała:

        > O,jaka biedna,maleńka,skrzywdzona ,potrzebująca obrony Touleńka.....oooo



        Halinko, przede wszystkim dziękuję za zadany trud znalezienia starego wątku i
        dopisania sie do niego. Za Twoją obronę i wstawiennictwo nawet nie dziękuję, bo
        to przecież oczywiste, że osoba, która przy każdej okazji i bez okazji obdarza
        bliźnich i niebliźnich swym Ciepłem, Miłością i Dobrocią będzie pierwsza bronić
        skrzywdzonych, i zło dobrem zwyciężać, prawda?

        Przy okazji, Detektywie (czy panna Marple może?), jak wyniki śledztwa? Czy
        znalazłaś jeszcze jakieś niezbite dowody na to, że fuihui i toulaa to ta sama
        osoba?
        • halina_77 Re: O, sakra, jakie to mądre... 23.06.04, 18:05
          Sama już nie wiem....
          Jedno tylko nie ulega wątpliwości.
          Lubię plątać się pomiędzy intelektualistami.
          Mogę?
          Pozdrowionka :))))
          • toulaa Re: O, sakra, jakie to mądre... 24.06.04, 13:25
            halina_77 napisała:


            > Lubię plątać się pomiędzy intelektualistami.
            > Mogę?


            Ależ oczywiście:)))
            • halina_77 Re: O, sakra, jakie to mądre... 24.06.04, 13:34
              Dziękuję :)))))

              (Ciekawe tylko,czy dam radę się "wyplątać"...;)))) )
              • toulaa Nie dla arachnofobów 24.06.04, 23:16
                halina_77 napisała:

                > (Ciekawe tylko,czy dam radę się "wyplątać"...;)))) )

                To jak tytuł thrillera - "W sieci zła".
                Jak byłam mała, to zawsze wolałam być tą złą w zabawie (czyli czarnowłosą). I
                pająki też bardzo lubię:)
                • halina_77 Re: Nie dla arachnofobów 25.06.04, 07:28
                  A wiesz Toulu,że ja też już je polubiłam?
                  Czany,długonogi Felek jest pełnoprawnym członkiem rodziny.
                  Miłego dnia :))))))
                  • fuihui Re: Nie dla arachnofobów 25.06.04, 12:56
                    Ponoc to, co lubimy zalezy od naszej mentalnosci i ukrytych pragnien.
                    Oczywiscie, trudno sie z tym zgodzic widzac Twoja zazylosc z pajakami:)


                    fuihui
                    • halina_77 Re: Nie dla arachnofobów 25.06.04, 14:42
                      Fuihui :)))
                      Widzę,że znasz mnie lepiej niż ja sama. :)))

                      Zarzucasz mi,że nie rozumiem Twoich postów.
                      To prawda ,ponieważ nasze myśli biegną tak różnymi i tak oddalonymi od siebie
                      torami,że jakikolwiek wspólny punkt (tu-widzenia) nie jest możliwy.
                      Tutaj pomóc może jedynie Einstein. :)))))

                      Pozdrawiam serdecznie.

                    • fuihui klaustrofobia 25.06.04, 15:10
                      Coz, ja rzeczy karygodnych robil nie bede. A za taka uwazam wyjasnienie
                      ironii...skoro Ty nie snisz o pajakach i ne sa to Twoje ukryte pragnienia to
                      nie ma sprawy (hehe)


                      fuihui
                      • halina501 Re: klaustrofobia 25.06.04, 17:52
                        fuihui napisał:

                        > Coz, ja rzeczy karygodnych robil nie bede. A za taka uwazam wyjasnienie
                        > ironii..


                        Nie rozumiem...

                        skoro Ty nie snisz o pajakach i ne sa to Twoje ukryte pragnienia to
                        > nie ma sprawy (hehe)

                        Nic nie mówiłam o swoich snach.
                        A skoro chcesz wiedzieć o czym śnię i na ich podstawie przyczepić mi metkę to
                        proszę o interpretację :)))):

                        • Re: Wizyta w nocy
                        halina501 30.03.2004 08:10 odpowiedz na list


                        Dzisiaj w nocy nawiedził mnie sen.

                        Działo się to w moim miejscu pracy.
                        Weszłam po drabinie wysoko,wysoko .
                        Na najwyższej półce,gdzie zazwyczaj znajdują się jakieś niepotrzebne już
                        ale "niedojrzałe" jeszcze do wyrzucenia papiery ,leżał list.
                        Były to dwie kartki wypełnione równym pismem.
                        Może nie byłoby w tym nic szczególnego,ale list pisany był złotymi literami.
                        Początkowo nie zainteresowałam sie nim ale wpadł mi w oko nagłówek
                        listu.Napisany był do mnie.
                        Wzięłam list do ręki i zaczęłam czytać.
                        Ktoś pisał,że mnie kocha...
                        Postanowiłam przeczytać do końca po zejściu z drabiny ale obudziłam się.
                        Nie wiem,kto zostawił dla mnie ten list...
                        Może kiedyś dośnię ciąg dalszy?

                        Szczęśliwego dnia i takich snów na jawie
                        życzy Halina

                        Z góry serdecznie dziękuję:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka