lew_
28.11.04, 11:18
She belferka nasza znana
Wstala dzis lewa noga z rana
Futerko swe z norki ubrala
I jak zwykle o fryzure zadbala
Do szydelkowania swe wziela druty
I poszla do szkoly na skroty
A w szkole na dzieci wrzasla
W reke linijka je trzasla
Przewaznie jednak jest mila
Lecz nie dla Bogumila
Bogumil jest wprawdzie nadobny
Lecz zbyt do lewka poodobny
A lewka She nie lubi okropnie
Za niego teraz cierpi to chlopie
Dwojki mu ciagle stawia
I po lekcjach zawsze zostawia
Na grochu kleczec mu kaze
Az sie chlopak gorzko rozmaze
Czas zakonczyc te wasnie bybylo
Bez bicia sie przeciez obylo
A lewek Cie dawno juz przeprosil
O laske i mile spojrzenie poprosil
Z nadzieja cicha pisze te slowa
Z skonczy sie Twa milczenia zmowa
Owdziecze Ci sie kiedys za to
I zostane Malenstffa tata
A jak Cie kiedys najdzie w nocy
Zrobie wszystko co w mej mocy
Stane na wysokosci zadania
Bez zbednego i glupiego gadania
Jestes przciez,jakby nie bylo, dziewczyna rowna
Nikt Tobie pod tym wzgledem na czacie nie dorowna
Z szacunkiem Lew_