agulek80
30.09.09, 12:23
Witajcie, nie wiem jak sobie już poradzić z ciągłymi porażkami. Po
długich staraniach o dzidziusia, postanowiliśmy zrobić badania. I
stało się najgorsze. Stwierdzono bezpłodność mojego Męża. Zero
szans, a właściwie 1% zostawiono na cud. Załamanie totalne...po
pewnym czasie, zdecydowaliśmy się na inseminację dawcy. Liczne
badania i 1-sze podejście. Wielkie nadzieje i @ załamka..ale nie
poddajemy się 2-gie podejście i znowu @. Wtedy bolesne HSG i wsio
ok. Kolejne podejście i znowu nic. Nie ma co się załamywać kolejna
próba i znowu nic. Nawiasem mówiąc, wszystko niby jest ok,
pęcherzyki piękne, pękają itd. Teraz mam miesięczną przerwę, muszę
zrobić też ponownie niektóre badania. Niestety mam świadomość, że
nie mam już wielkiej szansy. Robi się do 6-ciu inseminacji. Jestem
załamana, nawet nie potrafię opisać co czuję. Jakaś pustka...