Gość: Isador
IP: 217.153.180.*
26.10.04, 13:54
Podchodzę do ivf, ale lekarz, mimo tego, że go zapytałam, nie kazał mi badać
się na chlamydię, gdyż w sierpniu leczyłam bakterie tabletkami i globulkami
przed przystąpieniem do HSG we wrześniu i lekarz uznał, że powinno być ok do
tej pory.
Wtedy chlamydii u mnie nie wykryto, ale... co teraz mam zrobić, poza tym
jestem w czasie stymulacji, czy to już nie za późno, nawet jeśli (odpukać)
coś mam ? a może już panikuję i przesadzam ? ale bakterie mogą być groźne
przy transferze i dla płodu...
podzielcie się swoimi doświadczeniami, proszę