Gość: 1justysia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.04.10, 12:06
List otwarty do osób korzystających z pokoi gościnnych,
agroturystki, małych pensjonatów i kwater.
Szanowni, Drodzy (czasem dosłownie bardzo drodzy ) Goście.
Po pierwsze zapewniam Was, że właściciele wymienionych w tytule
miejsc, to nie pazerne hieny liczące swoje niewyobrażalne zyski, ale
normalni ludzie, którzy starają się aby wszystkim gościom było miło
i wygodnie. Niestety jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim
dogodził, dlatego rezerwując miejsca, uprzejmie proszę pamiętajcie :
- jeśli decydujecie się na rezerwację np. w pokojach
gościnnych za cenę 30- 50zł, nie oczekujcie jacuzzi pośrodku pokoju,
za tę cenę jesteśmy w stanie zapewnić czysty pokój ze świeżą
pościelą, czasem kilka drobnych udogodnień. Nie jest to również
samodzielne mieszkanie ani apartament, trzeba się więc liczyć z
obecnością innych osób na określonej przestrzeni. I tutaj mój apel.
Szanujcie prawo do wypoczynku innych gości. A jeśli komuś zdarzy się
niechcący zakłócić Wasz spokój, nie bieżcie odwetu na wszystkich,
pozostałych gościach i gospodarzach.
- jeśli w budynku obowiązuje zakaz palenia, to nie jest nasze
widzi misie, tylko konieczność wynikająca z troski o Was Drodzy
Goście. Po pierwsze względy bezpieczeństwa, po drugie kolejne osoby,
które przyjadą do pokoju nie mogą być narażone na zapach tytoniu w
pokoju a niektórzy są wręcz uczuleni na tytoń. Po Gościach którzy
tego nie rozumieją pokój nie nadaje się do wynajęcia przez kilka
dni, A co mam zrobić jeśli kolejna rezerwacja jest dla rodziny z
małymi dziećmi ? Błagam, używajcie wyobraźni.
- często gospodarze mieszkają w tym samym budynku, to nasze
domy, oczywiście decydując się na ten rodzaj działalności, godzimy
się z pewnymi konsekwencjami, ale nie z dewastacją, brakiem
poszanowania nas i naszej pracy. Niektórzy Goście zachowują się tak
jakby to miejsce zostało zrobione tylko dla nich, do jednorazowego
użytku. Pewnie myślą sobie, i tak tu już nie wrócę. No tak, ale tam
gdzie pojedziecie, też już pewnie był ktoś kto tak myśli. Jeśli na
przykład na nową kanapę z kremowym pokryciem wyleje się sok
porzeczkowy, nie przykrywajcie wszystkiego pościelą. Jeśli będę
wiedziała o niej od razy, to mam szansę ją usunąć. Po kilka dniach
pokrycie kanapy za 300 zł (IKEA) nadaje się do wyrzucenia. To jeden
przykład. Co z tego wynika? Właściciele mają dwa wyjścia: albo
wynajmować obiekty w coraz gorszym stanie, albo podnieść ceny. A do
kogo potem pretensje ?
- jeszcze chwilę o szacunku. Ja rozumiem wszystkie ludzkie
potrzeby, ale na litość Boską, jeśli się kochacie, to nie tak, że
szyby drżą w oknach i nikt w całym budynku nie śpi, bo nie wiem, co
wtedy robić czy pukać do pokoju, czy od razu łapać za wiadro z wodą
(niektóre panie mają naprawdę donośne głosy )
- wydawało by się, że mieszkamy w Europie, w cywilizowanym
kraju, a tu niespodzianka. Niektórzy panowie nie wiedzą, że przed
sikaniem należy podnieść klapę od klozetu. Czasem mam ochotę wziąć
za ręk towarzyszącą takiemu panu dziewczynę i powiedzieć, żeby wiała
przed facetem, który obsikuję klapę i ścianę za klozetem i podłogi
nie oszczędzi. Po załatwieniu swoich potrzeb należy spuścić wodę.
- Jeśli chodzi o poszanowanie porządku, to często się
zastanawiam, jak ci ludzie mają w domach. Niby czyści i grzeczni,
ale to co zostaje w pokojach świadczy o braku choćby poczucia
przyzwoitości ( resztki jedzenia pod łóżkami, zaschnięte plamy z
napoi, prezerwatywy z zawartością rzucone gdzie popadnie. Nie mogę
zrozumieć, czemu Goście nie zdejmują butów, czy to fajnie chodzić po
piachu, wnosić go do łóżka i do łazienki. (w czasie pobytu Gości,
sprzątam pokoje na życzenie, ale bardzo rzadko ktoś o to prosi,
wspólne łazienki i korytarze sprzątane są nawet kilka razy
dziennie)
Dlaczego jeszcze się tym zajmuję ? Bo lubię ludzi, większość Gości,
którzy u mnie bywają to sympatyczne,ciekawe osoby z którymi można
rozmawiać na przeróżne tematy.
Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu pozytywnych doznań w czasie
najbliższych wakacji i w czasie każdego pobytu poza domem.