Gość: Damian T.J.
IP: *.mofnet.gov.pl
02.09.02, 15:36
Wyobraźcie sobie, jakie było moje zaskoczenie, gdy wczoraj, podczas krótkiego
pobytu w tym mieście przez przypadek udało mi się po godzinach zwiedzania
dostać do katedry i gdy osobę odpowiedzalą za opiekę nad kościołem zapytałem,
gdzie jest miejsce pochówku Kopernika w odpowiedzi usłyszałem pół godzinną
opowieść o historii Fromborka, Koperniku i innych jego czasów.
Niby nic niezwykłego, kościelny w podwójnej roli, chodzi jednak o to, że jest
to osoba, która przyjechała tam spod Warszawy przed trzema laty a powodem,
dla którego zna tak rewelacyjnie historię tego miejsca jest z jednej strony
skrępowanie, kiedy pytany w kościele o to czy też owo nie umiał odpowiedzieć
na pytanie, z drugiej zaś wyjątkowa ciekawość historii tego jakże
interesującego miejsca.
Prosty człowiek przyznał się, że wypytuje przebywających tu w celach
badawczych naukowców o źródła, z jakich mógłby poszerzyć swoją wiedzę i
szczerze przyznaje się, że nie śmiałby oprowadzać turystów (ciekaw jestem,
czy ktoś pozwoliłby mu na to?) bo słownictwo ma jeszcze zbyt ubogie!!! Nie
jeden absolwent historii może o takim pomarzyć.
Jeżeli będziecie we Fromborku, postarajcie się zapytać o kościelnego, niski,
szczupły, bardzo miły pan w średnim wieku o ogromnej wiedzy i darze do
dzielenia się nią w przystępny sposób z innymi. Gorąco polecam ;-)