Dodaj do ulubionych

Zakotwicz w Sandomierzu

IP: *.cable.ubr05.king.blueyonder.co.uk 02.08.06, 18:09
Alez milo znalesc kilka milych slow o moim kochanym Sandomierzu. Urodzilam sie
tu i wychowalam. Choc od 6 lat juz w Sandomierzu nie mieszkam, to zawsze z
ogromna radoscia tu wracam, ech... Nie zapomnijcie odwiedzic tego miasteczka w
czasie wakacyjnych wedrowek po Polsce ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mycha Re: Zakotwicz w Sandomierzu IP: *.chello.pl 02.08.06, 21:42
      Ja również cieszę się, że mogę przeczytać taką opinię.
      Od 2 lat mieszkam w Krakowie, ale tęsknię i wracam kiedy tylko mogę...
      Zdecydowanie polecam Sandomierz na wakacje! I nie tylko na wakacje...
      Pozdrawiam wszystkich przewodników po Sandomierzu!
      • Gość: aga Re: Zakotwicz w Sandomierzu IP: 62.233.250.* 03.08.06, 12:23
        Byłam w Sanomierzu ok. 2 lat temu. Zachwycił mnie. Przepięknie położony,
        fantastyczne Stare Miasto- zadbane, ale juz z kilkuletnią patynką, gustownie,
        pięknie...
    • Gość: monika Sandomierz to dziura, nic się tam nie dzieje, IP: 83.16.100.* 03.08.06, 12:31
      wieje nudą. Już lepiej pojechać do Kazimierza Dolnego - jest zupełnie inny
      klimat i jest co robić.
      • Gość: Mariusz Sandomierz IP: *.ericsson.net 03.08.06, 13:59
        Zalezy kto i czego szuka,

        W Sandomierzu mieszkalem 23 lata, jestem dumny, ze wychowalem sie akurat w tym
        miescie. Ma swoj charakter, styl i klase. Fakt, faktem mogloby sie wiecej
        dziac, a to co sie dzieje powinno byc lepiej rozleklamowane.
        Kazimierz ma silne "wsparcie artystyczne" z Warszawy, znam ludzi ktorzy jezdza
        na kawe do Kazimierza ;)
        Sandomierz nie ma co na to liczyc bo jest za daleko...

        Niemniej jednak goraco polecam Sandomierz na weekendowe wypady.
        Piwko w Kordegardzie czy Kawa z lodami w cafe mala - poprostu pelen relax.

        Mariusz

      • doraka Re: Sandomierz to dziura, nic się tam nie dzieje, 03.08.06, 16:25
        No i bardzo dobrze, że jest inny klimat. Sandomierz to naprawdę bardzo
        nastrojowe, pełne zabytków miasto. Warto zwiedzić zanim ten cudowny
        rynek "obsiądzie" stado turystów tak jak Kazimierz.
        • d.su Re: Sandomierz to dziura, nic się tam nie dzieje, 03.08.06, 17:39
          Nieprawda, ze nic sie nie dzieje! Zajrzyjcie na www.sandomierskie.com, i
          przekonacie sie, ze nuda tam nie wieje! Kocham Sandomierz, tam sie urodzilam,
          tam skonczylam liceum i mam nadzieje, ze jeszcze tam wroce :). Zapraszam w
          imieniu Sandomierzan
      • Gość: kb Re: Sandomierz to dziura, nic się tam nie dzieje, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:49
        w Kazimierzu rzeczywiscie jest co robic..przepychac sie miedzy ludzmi;) Ja w
        Sandomierzu bylam w weekend majowy i owszem, bylo sporo ludzi ,ale Sandomierz
        ma tyle pieknych miejsc,ze spokojnie mozna sie uwolnic od tlumu. w Kazimierzu
        nawet Rynku mozna nie zobaczyc;))
    • Gość: nobo caly region Sandomierski warty jest zwiedzenia IP: *.hsd1.pa.comcast.net 03.08.06, 18:25
      Sandomierz jest pieknym miasteczkiem, z mnostwem atrakcji turystycznych (mozna
      zwiedzac nawet podziemia w Sandomierzu :) a do tego ciekawa okolice z Baranowem
      Sandomierskim, Ujazdem i....ta miejscowosc jak sie jedzie na Radom :) Pozdrawiam
      wszystkich z tamtych stron. Swego czasu mialem okazje bywac tam czesto i widziec
      to na wlasne oczy. Pozostaly mile wspomnienia.
    • an.gor.ka Re: Zakotwicz w Sandomierzu 03.08.06, 19:39
      Rzeczywiście! Sandomierz, to piękne miasto i warto je odwiedzić. Ja byłam tam
      tylko raz z rodzinką. Nawet najmłodsi jej członkowie mile wspominają
      ubiegłoroczne wakacje w Sandomierzu. Tak trzymać :-)
    • seiendes Re: Zakotwicz w Sandomierzu 04.08.06, 05:44
      Sandomierz robi się coraz ciekawszy! Może właśnie przez ten swojski i naturalny
      urok - a nie "modność" - wygrywa konkurencję z Kazimierzem. Że nie wspomnę o
      okolicznościach przyrody - kępa nad Wisłą, Salve Regina, Pieprzówki, Piszczele,
      okolica Dwikozów, Włostowa i dalsza. Zapyziałości jest sporo, owszem - dziurawe
      ulice, kiepskie zaplecze handlowe, brzydka zabudowa poza Starówką, swastyki i
      kibolskie napisy na murach... Ale to się zmienia w oczach, pamiętam jak w
      czasach licealnych trzeba było chodzić na piwo do dość obskurnych (przepraszam
      Panie Romanie ;-) pubów na osiedlu, bo starówka wiała nudą. Teraz, po 10 latach
      w Warszawie, sam myślę o powrocie do Sandomingo :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka