Dodaj do ulubionych

Elektryczny hamulec postojowy

07.07.12, 16:15
Czy ktoś mógłby napisać, jakie zalety ma to rozwiązanie w stosunku do tradycyjnego hamulca ręcznego?
Z tego, co wiem to jest to droższe, przypuszczalnie bardziej awaryjne, działające z opóźnieniem... Czy w codziennym użytkowaniu ma to jakiekolwiek zalety? Co było złego w dźwigience przy fotelu?
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Elektryczny hamulec postojowy 07.07.12, 16:46
      Ładnie wygląda na liście opcji w katalogu.

      Znam pewną panią, której by się to mogło spodobać - uważa, że hamulec ręczny wymaga zbyt dużej siły przy "obsłudze". Uprzedzając podejrzenia - ręczny w jej samochodzie jest wyregulowany dobrze i wg mnie działa normalnie.
    • karkochas Re: Elektryczny hamulec postojowy 07.07.12, 16:54
      Automatycznie odpuszcza przy ruszaniu - nie trzeba pamiętać, no i nie cofnie się nawet o centymetr - wot taki bonus dla blondynek.
      Stanowi podstawę dla jakichś bardziej zaawansowanych systemów - ale o tym nie wiem, bo mój pasek to był raczej plebsowóz i nie było bajerów. Ze dwa razy (na przejechane 140tys) zblokował się i nie chciał odpuścić aż wyłączyłem silnik i poczekałem 5 min.
      Ogólnie zbędne.
      • ulubiony19 Re: Elektryczny hamulec postojowy 07.07.12, 18:39
        Generalnie ręczny na prąd nie ma żadnych zalet praktycznych w stosunku do klasycznej dźwigni, natomiast jest znakiem czasów, stanowi pozorny krok do przodu i jest jednym z elementów procesu odmóżdżania ludzi z prawem jazdy.
        Istotne zalety na pewno widzą producenci, po pierwsze właśnie ta "nowoczesność", po drugie u niektórych ponoć wyszło, że taniej będzie tak, a nie inaczej, a po trzecie niektórzy twierdzą, że rezygnacja z wajchy daje korzyści w postaci miejsca na kolejne gadżety (i of koz na kilkadziesiąt minut gadania więcej na konferencjach), np. pokrętło, które umożliwia wejście w menu, z którego z kolei wchodzi się w submenu, w którym W KOŃCU! można wybrać jeden z 10 poziomów grzania krzesła. Ewentualnie robi się miejsce na kubek/drobne, ale w zasadzie to lata wstecz producenci niektórzy radzili sobie i bez tego.
        Ja osobiście tego rozwiązania ogólnie nie lubię, bo jestem zdania, że dobrze umieszczona, solidna, pracująca z mięsistym oporem dźwignia, za pośrednictwem której ja mogę zablokować w wymarzonym momencie koła osi tylnej (lub nie, ale dziś tył to reguła) to rozwiązanie zasadniczo pozbawione wad. Nie ma najmniejszego sensu, by to zmieniać.
        Potrafię jednak docenić wozy, które mimo tego rozwiązania nie irytują, a nawet w jakiś tam sposób faktycznie podnoszą ogólny komfort (no bo w takim LS to już tą wajchę przeboleję, byleby dobrze działała). Najlepiej jest w tych autach, w których jak już masz takie coś, to zapominasz o istnieniu ręcznego. Po prostu wsiadasz, odpalasz, dodajesz gazu, hamulec odpowiednio szybko się zwalnia, dojeżdżasz, gasisz, ręczny się zaciąga, wysiadasz. Ale niestety w przytłaczająco większej ilości aut taki ręczny działa za wolno (a gdy nie ma troski właściciela/mechanika to jeszcze wolniej albo w ogóle), poza tym procedury jego zaciągania/zwalniania bywają nierzadko tak jaskrawo głupie, że aż żal.
      • tomek854 Re: Elektryczny hamulec postojowy 09.07.12, 02:23
        W Transicie jest normalny klasyczny hamulec, którym da się bawić w zimie, a jednocześnie jest hill stoper pomagający ruszać pod górkę - auto jest przyhamowywane w miejscu przez sekunde lub dwie...

        W ogole transit mi się coraz bardziej podoba jako autko do zabawy - fajnie się prowadzi, ma wystarczająco mocy, tylny napęd, elektronika nie wtraca się za bardzo... ;-)
    • mariusz-ef Re: Elektryczny hamulec postojowy 07.07.12, 19:14
      mam toto u siebie w Peugeot 508 i... bardzo sobie chwalę.
      zalety?
      - fajnie komponuje się z wnętrzem samochodu (jest po lewej stronie obok kierownicy, przy drzwiach)
      wady?
      - żeby zrobić bączka na ręcznym trzeba się napracować, mi się jeszcze nie udało, ale nie stawiam sobie za punkt honoru by w końcu zrobić

      Czy się psuje?
      - A niby co się tam ma psuć? Konstrukcja ani skomplikowana, ani delikatna.

      Gdybym miał raz jeszcze kupować, to... miałbym to w nosie, jeśli auto spełniało by inne moje oczekiwania.

      Jestem zadowolony, że mam, ale nie płakałbym gdybym nie miał
    • bbastek13 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 10:12
      mi tam odpowiada jego dzialanie, ale brak nie bylby uciążliwy. Sam zaciąga się po wyłączeniu silnika, przy ruszaniu rowniez sam odpuszcza, nie ma mozliwosci by przy ruszaniu pod gore samochod stoczyl sie w dol chocby kilka cm
    • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 10:19
      A ja mam w jednym aucie elektryczny, ale taki jakis przedpotopowy, bo sam sie nie zwalnia, a w drugim mechaniczny i wole mechaniczny. Tylko ze poniewaz mieszkam na terenie kompletnie plaskim, to zaden tak naprawde nie jest mi potrzebny, wystarczy blokada kol selektorem w polozeniu "P".
    • rickky Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 11:59
      Mnie się wydaje, że takie urządzenie jak hamulec, w tym również ręczny, powinno pozostawać pod kontrolą tylko i wyłącznie kierowcy, tak aby można go było włączyć/wyłączyć w dowolnej chwili.
      Jechałem kiedyś nowym citroenem 4 i tam takie urządzenie było. Jakież było moje zdziwienie, gdy zatrzymawszy się przed światłami, nagle okazało się, że staczam się do tyłu.
      Gwoli wyjaśnienia nadmienię, że ja przed każdymi światłami, jak jest czerwone, wrzucam na luz i zaciągam ręczny hamulec. Taki odruch. W tym przypadku więc z hamulcem ręcznym byłoby mi nie po drodze.
      • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 14:13
        > Gwoli wyjaśnienia nadmienię, że ja przed każdymi światłami, jak jest czerwone,
        > wrzucam na luz i zaciągam ręczny hamulec. Taki odruch. W tym przypadku więc z h
        > amulcem ręcznym byłoby mi nie po drodze.

        Jesteś jednym z tych, którzy każą długo oglądać zielone światło na sygnalizatorze tym, którzy mieli nieszczęście dojechać do skrzyżowania po Tobie...
        • crannmer Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 14:19
          do.ki napisał:
          > każą długo oglądać zielone światło na sygnalizato
          > rze tym, którzy mieli nieszczęście dojechać do skrzyżowania po Tobie...

          Brak zwiazku jednego z drugim.
          • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 16:43
            > Brak zwiazku jednego z drugim.

            Twierdzisz, ze kierowca, ktory pod kazdym czerwonym swiatlem traci czas, bo ma "odruch" (raczej natrectwo, ale nie czepiajmy sie slowek), zeby wyrzucic na luz i zaciagnac reczny, a wiec eo ipso w chwili zapalenia sie zielonego musi poszukac jedynki, wlaczyc pierwszy bieg i jeszcze zwolnic reczny, nie opoznia odjazdu spod swiatel kierowcow stojacych za nim?

            Oczywiscie, ze jest zwiazek jednego z drugim. Moze nie jest on widoczny dla tak scislego umyslu jak Twoj.
            • crannmer Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 16:50
              do.ki napisał:
              > Twierdzisz, ze kierowca, ktory pod kazdym czerwonym swiatlem traci czas, bo ma
              > "odruch" (raczej natrectwo, ale nie czepiajmy sie slowek), zeby wyrzucic na luz
              > i zaciagnac reczny, a wiec eo ipso w chwili zapalenia sie zielonego musi poszu
              > kac jedynki, wlaczyc pierwszy bieg i jeszcze zwolnic reczny, nie opoznia odjazd
              > u spod swiatel kierowcow stojacych za nim?

              Szukanie i wkladanie jedynki oraz polozenie reki na dzwigni hamulca ma miejsce od chwili zapalenia sie czerwonego dla kierunku poprzecznego. A nie od chwili zapalenia sie wlasnego zielonego. Ergo stosujac wyjmowanie biegu podczas oczekiwania na zielone nie tylko jestem jednym z pierwszych ruszajacych, ale mam zwykle jeszcze dosc czasu, aby obtrabic tych czekajacych na biegu.

              > Oczywiscie, ze jest zwiazek jednego z drugim. Moze nie jest on widoczny dla tak
              > scislego umyslu jak Twoj.

              Zwiazku dalej nie ma. Sirota nie ruszy sprawnie czekajac z biegiem. Sprawny ruszy na czas czekajac na luzie.
              • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 18:46
                > Szukanie i wkladanie jedynki oraz polozenie reki na dzwigni hamulca ma miejsce
                > od chwili zapalenia sie czerwonego dla kierunku poprzecznego.

                Pod warunkiem, ze widzisz sygnalizator dla poprzecznego kierunku. No i ze znasz sekwencje swiatel.

                > Sirota nie ruszy sprawnie czekajac z biegiem. Sprawny rus
                > zy na czas czekajac na luzie.

                To oczywiste. Ale nawet sprawnemu moze nie wyjsc, zwlaszcza jak przekombinowuje (czytaj: wykonuje zbedne czynnosci)
                • tomek854 Re: Elektryczny hamulec postojowy 09.07.12, 02:24
                  > Pod warunkiem, ze widzisz sygnalizator dla poprzecznego kierunku. No i ze znasz
                  > sekwencje swiatel.

                  Ja znam. Przed zielonym jest zwykle żółte. Wystarcza na zdjęcie hamulca i wrzucenie biegu. I ruszam równiutko z zapaleniem się zielonego.
                  • marekggg Re: Elektryczny hamulec postojowy 10.07.12, 15:52
                    sa kraje, gdzie nawet nie ma zoltego przed zielonym. w europie
                    • tomek854 Re: Elektryczny hamulec postojowy 10.07.12, 22:33
                      W owych krajach zielone świeci się o tą sekunde - dwie dłużej, które w innych przeznaczone są na żółtym.
                      • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 11.07.12, 06:06
                        nie zrozumiales chyba postu kol. marekggg

                        co z tego, ze zielone pali sie sekunde czy dwie dluzej (przy okazji: dluzej niz gdzie?), skoro nie wiesz dokladnie kiedy sie zapali, bo nie ma zapowiadajacego czerwonego z zoltym?
                        • tomek854 Re: Elektryczny hamulec postojowy 11.07.12, 13:22
                          To z tego, mój drogi wszystko rozumiejący inteligencie, że w takim wypadku włączam bieg i ruszam w ciągu pierwszej sekundy zielonego. Ponieważ dzięki braku poprzedzającego go żółtego pali się ono o tą sekunde czy dwie dłużej, przepustowość skrzyżowania jest de facto taka sama.
                          • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 11.07.12, 13:35
                            tomek854 napisał:

                            > To z tego, mój drogi wszystko rozumiejący inteligencie, że w takim wypadku włąc
                            > zam bieg i ruszam w ciągu pierwszej sekundy zielonego.

                            Aha, czyli pali sie zielone, a ty stoisz, bo probujesz wbić jedynkę. Niektórzy jeszcze przed ruszeniem muszą zwolnić ręczny z powodu odruchów.

                            I co mnie obchodzi przepustowosc skrzyzowania? Mnie interesuje tylko to jak sprawnie ja przejade.
            • ulubiony19 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 17:00
              Piszę odnośnie wozów z ręczną skrzynią, jakby co.
              Jak ja mam stać i jest jakieś prawdopodobieństwo, że auto będzie się toczyć, to zaciągam ręczny i żadnych pedałów bezsensownie nie cisnę. Gdy wiem, że chwilę po zatrzymaniu będę ruszał, to nawet w myślach nie zakładam postoju, co oznacza, ze od razu jestem nastawiony na jazdę, ale w innym wypadku ręczny i o. A właśnie irytują mnie ci, co stoją długo i cały czas gniotą hebel i sprzęgło. Jak tym głupolom się tak chce?
              Jak ktoś jest niegramotny, to niech se faktycznie gniecie to sprzęgło na wpiętej jedynce, albo najlepiej - niech zostanie w domu.
              • milos75 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 18:21
                Jest jeszcze jedna możliwość - luz + hamulec nożny. Sam je stosuję w autach ze skrzynią ręczną, bo zwyczajnie nie chce mi się kombinować z ręcznym. W autach z automatem należy z kolei stać na światłach na D chociaż widzę geniuszy, nawet zawodowych, którzy nawet na pięciosekundowym postoju wrzucają na P.
            • wielki_czarownik Też mam taki odruch 09.07.12, 00:55
              Gwarantuję Ci, że ruszam spod świateł szybciej, niż Ty. Nie każdy ma refleks szachisty.
              • do.ki Re: Też mam taki odruch 09.07.12, 07:16
                > Gwarantuję Ci, że ruszam spod świateł szybciej, niż Ty.

                Nic mi po Twoich gwarancjach, w dodatku byc moze sie mylisz.

                Qrcze, sami miszcze, co nie zasypiaja pod zielonym swiatlem, no prosze. Ciekawe, ze nie trafiam na nich na drogach, jak juz przyjade do Polski.

                Bo ustalmy sobie: na co dzien jezdze po Belgii, nie mam zludzen co do zalosnego poziomu wyszkolenia tutejszych kierowcow i ich miernej sprawnosci w ruchu. Nie ma tu tez zoltego swiatla przed zielonym. Jednak w Polsce jest owszem, lepiej jesli chodzi o sprawnosc kierowcow (Belg w polskich warunkach drogowych ocipieje w 5 minut, a osiwieje po kwadransie), ale zeby sami miszcze? Tak twierdzic to gruba przesada.
        • rickky Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 18:31
          Miało być o elektrycznym hamulcu ręcznym, a skończyło się na technice jazdy.
          Absolutną nieprawdą jest, ze ten, kto przed czerwonym światłem "wrzuca na luz" i zaciąga hamulec, opóźnia start, przynajmniej w moim przypadku.
          Jedynkę włączam już jak zapali się żólte światło, następnie zwalniam hamulec i ruszam. Wszystko zanim zapali się zielone. Nikt za mną nie czeka.
          Gdy natomiast stoję jako drugi, to często muszę czekać aż ruszy pierwszy, który przez cały czas postoju świeci mi w oczy włączonymi światłami stop.
          • do.ki Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 18:43
            > Jedynkę włączam już jak zapali się żólte światło, następnie zwalniam hamulec i
            > ruszam. Wszystko zanim zapali się zielone. Nikt za mną nie czeka.

            No i jeszcze raz okazuje sie, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. W mojej okolicy zielone zapala sie od razu po czerwonym, nie ma tak jak w Polsce czerwonego razem z zoltym i nie ma wyswietlaczy ile jeszcze sekund czerwonego zostalo. Jesli znasz sekwencje swiatel na skrzyzowaniu (na przyklad wiesz, ze zielone dla ciebie zapala sie 3 sekundy po zapaleniu sie czerwonego na przejsciu dla pieszych), to mozesz wystartowac idealnie, ale to wymaga obserwacji i cwiczen.

            Tak czy owak, wiecej czynnosci to wieksze ryzyko, ze cos pojdzie nie tak: jedynka nie wejdzie, hamulec nie bedzie chcial sie zwolnic i takie tam. Dlatego kombinowanie z recznym podczas czekania na zielone swiatlo uwazam za bezsens.

            A to, ze sa sieroty, ktore nie umieja w pore dostrzec, ze swiatlo sie zmienilo, to inna historia i bynajmniej nie zaliczalem cie do kategorii takich sierot.
            • rickky Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 19:28
              do.ki napisał:


              > No i jeszcze raz okazuje sie, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. W m
              > ojej okolicy zielone zapala sie od razu po czerwonym, nie ma tak jak w Polsce c
              > zerwonego razem z zoltym i nie ma wyswietlaczy ile jeszcze sekund czerwonego zo
              > stalo. Jesli znasz sekwencje swiatel na skrzyzowaniu (na przyklad wiesz, ze zie
              > lone dla ciebie zapala sie 3 sekundy po zapaleniu sie czerwonego na przejsciu d
              > la pieszych), to mozesz wystartowac idealnie, ale to wymaga obserwacji i cwicze
              > n.

              Nie ma chyba w calej Polsce skrzyzowania, na którym w sygnalizacji świetlnej nie byłoby światla żołtego.
              Jak zacznę działać na początku zapalenia się żółtego, to nie ma opcji, abym nie zdążył ruszyć z początkiem zielonego. Owszem, wymaga to pilnej obserwacji i czuwania, ale cała jazda samochodem tego wymaga, wię żaden to problem w tej akurat sytuacji. A i doświadczenie jakieś mam. W końcu 37 lat posiadania prawa jazdy i ciągłej praktyki za kierownicą robi swoje. O ile pamiętam, to taki sposób jazdy praktykowałem od samego początku, jeżdżąc swoim* pierwszym samochodem marki wartburg 312, a tam wajcha zmiany biegów była przy kierownicy.

              > Tak czy owak, wiecej czynnosci to wieksze ryzyko, ze cos pojdzie nie tak: jedyn
              > ka nie wejdzie, hamulec nie bedzie chcial sie zwolnic i takie tam. Dlatego komb
              > inowanie z recznym podczas czekania na zielone swiatlo uwazam za bezsens.

              A ja z kolei uważam to za dobrą rzecz, gdyż zwalnia mnie z obowiązku stałego wciskania pedałów, a poza tym, nie świecę światłami stopu w oczy stojącym za mną i w ogóle czuję się bardziej swobodnie i pewnie. Należy tylko znać swój samochód. W opisanej sytuacji z citroenowską czwórką hamulec elektryczny sam się nie włączył (brak zgaszenia silnika) więc samochód pojechał lekko do tyłu za co zostałem otrąbiony przez stojącego za mną. Gdybym musiał, to przyzwyczaiłbym się do nowego stylu jazdy nowym samochodem, ale na razie nie przewiduję takiej sytuacji i raczej decydują się na hamulec tradycyjny.
              |
              > A to, ze sa sieroty, ktore nie umieja w pore dostrzec, ze swiatlo sie zmienilo,
              > to inna historia i bynajmniej nie zaliczalem cie do kategorii takich sierot.

              Sierota nie jestem, jeżdżę już aktywnie 37 lat. Często jednak spotykam sieroty opóźniające start spod zielonych świateł, czy zielonej strzałki.

              *) swój samochód w tamtym czasie = samochód rodziców. :)
            • mika_p Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 20:55
              > W mojej okolicy zielone zapala sie od razu po czerwonym, nie ma tak jak
              > w Polsce czerwonego razem z zoltym i nie ma wyswietlaczy ile jeszcze
              > sekund czerwonego zostalo.

              A pieszym zielone mruga przed końcem? Mnie swego czasu instruktor kazał obserwować światło pieszych i jak zaczyna mrugać, to przygotowac się do jazdy.
              Rok później na większości skrzyżowań pojawiły sie sekundniki...
            • silje78 Re: Elektryczny hamulec postojowy 10.07.12, 11:36
              jestem babą za kółkiem, na luz wrzucam zawsze gdy wiem, że będę stać dłużej niż kilka sekund. ręczny jak mnie najdzie lub pod górkę. często stojąc na niewielki wzniesieniu widzę (na sąsiednim pasie) miszcza, który ślizga się na sprzęgle. dół - góra. jak przychodzi co do czego to na zielonym rusza po mnie więc to chyba nie jest kwestia ręcznego i luzu lecz refleksu. na biegu stałam jak zaczęłam jeździć po zdaniu prawka, ale wtedy faktycznie miałam obawy, że ręczny nie wejdzie czy jakoś tak.
      • pejotpe4 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 20:45
        Mam C4 II i powiem szczerze, że w sumie ma to rozwiązanie sporo zalet (przede wszystkim nie trzeba pamiętać o wyłączeniu; moja teściowa ma uszkodzony nerw w kciuku i ma problemy z obsługą normalnego hamulca ręcznego, więc dla niej takie rozwiązanie byłoby kolosalnym ułatwieniem, sam się też zaciąga przy wyłączeniu silnika). Ale ma też wady:
        - wada pierwsza: podjeżdżam nad podnośnik u wulkanizator; on każe zostawić auto na luzie i bez hamulca - super, tylko hamulec włącza się sam - chwilę mi zajęło unieszkodliwienie gadziny (tak to jest, jak się nie czyta instrukcji),
        - wada druga: jak się przesiadam do auta bez tego rozwiązania, to zwykle na początku zapominam o wyłączeniu hamulca ręcznego - to bywa bolesne...

        Co do zatrzymania: połączenie hill holdera i elektrycznie zaciąganego hamulca ręcznego jest całkiem niezłym pomysłem - dwie sekundy hamulec zasadniczy nie odpuści, a w tym czasie powinien zadziałać hamulec pomocniczy - jak na razie nie zdarzyło mi się przez rok nieplanowane cofanie na wzniesieniu - kliknięcie przełącznika to chwila po przeniesieniu ręki z dźwigni zmiany biegów na przycisk hamulca - gorzej ze zwolnieniem bez dodawania gazu (przytrzymać przycisk, nacisnąć pedał hamulca i poczekać cztery sekundy - co ze ignorant to wymyślił?).
    • kima2 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 20:35
      Witam
      Mnie przypomniała sie sytuacja z ostatniej zimy.Zimowisko pod Zakopanem mrozy -30 na 8 samochodów pod kwaterą odpalił tylko mój ;)---dobra pochwaliłem sie ale do rzeczy.Podczas jednego z wypadów na narty zatrzymał nas jeden z turystów który tez nie umiał odpalić jak się nie myle była to xsara c4,pan prosił o kable bo maja ale za krótkie ,mówie podepchnijcie auto bliżej i tu zonk ma elektryczny hamulec i nie ma możliwości,została przekladka akumulatora ale nie wiem czy po odpaleniu i odpięci aku silnik nie zgaśnie ogólnie--kłopot.Cóż każdy bajer ma za i przeciw gdybym miał dopłacić do standardu chyba bym się zastanowił-pozdrawiam
      • ulubiony19 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 20:44
        Ale mimo wszystko większość fur daje możliwość awaryjnego spuszczenia awaryjnego hamulca, tylko dobrze jest mieć te kolorowe papiury od auta i skończone gimnazjum, żeby zdobyć info gdzie/jak/co potem. A w Picasso jest, dam se głowę uciąć, specjalne coś w zestawie narzędzi, żeby ręczny zwolnić.
        • pejotpe4 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 20:46
          W C4 trzeba otworzyć bagażnik i coś pogrzebać przy kole zapasowym - ale jeszcze tego nie musiałem trenować...
    • ok_vip Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 21:48
      Fajny temat.

      Mam takie ustrojstwo w scenicu II i zafirze III.

      Scenica mam bodajże od 7 czy 8 lat, także mogę co nieco powiedzieć bo zafira tegoroczna i z automatem - tak jakby nie było większej potrzeby korzystania z tego ustrojstwa do tej pory.

      W każdym bądź razie do scenica wracając - sympatyczne jest to, że hamulec sam się zaciąga po wyłączeniu silnika, a "odpuszcza" po dodaniu gazu. W scenicu hill holdera nie ma, więc jak podróżowałem nim po skandynawii ułatwieniem była możliwość zaciągnięcia na dużej górce. Wystarczyło dodać gazu a auto nie miało się jak osunąć - ot, takie rozwiązanie dla opornych:)

      Po prostu przy codziennym użytkowaniu człowiek nie pamięta, że ma "ręczny" i działa to to sprawnie. No, właściwie to działało przez jakieś 5 lat. Potem zaczęły się problemy, a wg aso trzeba było wymienić cały moduł tego hamulca więc koszt to (dokładnie nie pamiętam) około 2000 + 300zł robocizna.
      Oczywiście znajomy mechanik przeczyścił co trzeba za 250zł i "ręczny" działa do tej pory.

      Kolejny plus - brak dźwigni ręcznego między fotelami, która to zajmowała sporo miejsca. W vanach/minivanach gdzie producenci walczą o każdy schowek - jest to oczywista zaleta.

      Wady? Uważam, że elementy bezpieczeństwa powinny nie być przekombinowane, ot powinny to być najprostsze zawsze działające mechanizmy jak to wyglądało w normalnym ręcznym.

      Wesoła rzecz w scenicu: żeby awaryjnie zwolnić ręczny (np. po tym jak padnie akumulator), trzeba pociągnąć wajchę znajdującą się w bagażniku. OCzywiście zamek bagażnika działa tylko kiedy ma zasilanie. Stąd w moim przypadku (Auto z kratką) jeśli "braknie prądu" i trzeba będzie dostać się do bagażnika celem odblokowania ręcznego - nie bardzo jest jak to zrobić... Genialne.

      Totalną porażką jest wg mnie umiejscowienie tego "przycisku" - po lewej stronie kierownicy. Za cholerę nie rozumiem, jak element bezpieczeństwa może być umieszczony po lewej stronie a nie pomiędzy siedzeniami... Wszak taki ręczny (mimo, że elektryczny) to w przypadku jakiejś ciężkiej sytuacji na drodze jeden z nielicznych sposobów w którym pasażer może przyhamować samochód. Nie życzę nikomu takiej konieczności, ale jest to jednak prawda.

      W zafirze się opamiętali i dali ten "pstryczek" pomiędzy fotele - tyle dobrze. W zafirze można go też zaciągnąć "lekko" i "mocno" (Dla ekstremalnych górek).

      Standardowym problemem u mnie było to, że po zrobieniu wakacyjnej trasy (~10kkm) sceniciem zapominałem o potrzebie zaciągnięcai ręcznego np. w caddym albo w jakimkolwiek innym aucie z normalnym ręcznym. Więc przez kilka pierwszych dni trzeba się było pilnować.

      W caddym mam normalny ręczny i hill holdera i wg mnie tak jest ok. Dla opornych jest ułatwienie w postaci łatwiejszego ruszania z górki, a klasyczna dźwignia spełnia jedno zeswoich podstawowych zadań w aucie dostawczym - działa i działa, a zepsuje się pewnie nieprędko.

      Oczywiście to wszystko ułatwienia które prędzej czy później pewnie się zepsują. Zwykły ręczny też działa i jak Boga kocham - da się z nim normalnie i sprawnie jeździć;-)
      • ulubiony19 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 23:40
        ok_vip napisał:

        > Wesoła rzecz w scenicu: żeby awaryjnie zwolnić ręczny (np. po tym jak padnie ak
        > umulator), trzeba pociągnąć wajchę znajdującą się w bagażniku. OCzywiście zamek
        > bagażnika działa tylko kiedy ma zasilanie. Stąd w moim przypadku (Auto z kratk
        > ą) jeśli "braknie prądu" i trzeba będzie dostać się do bagażnika celem odblokow
        > ania ręcznego - nie bardzo jest jak to zrobić... Genialne.

        Ale of koz kratka nie jest renówkowym wymysłem, więc w podobnej sytuacji wyciągasz grot z karty, otwierasz swoje drzwi, potem tylne, składasz fotel, włazisz do kufra i wciskasz dynks po wewnętrznej stronie pokrywy i masz otwarte:)
        • ok_vip Re: Elektryczny hamulec postojowy 09.07.12, 16:39
          Niestety, mam pełną metalową kratkę tj. taką, przez którą w żaden sposób nie da się przejść z kabiny pasażerskiej do bagażnika. Niby jest jeszcze otwór "na narty", ale nikt się tamtędy nie przeciśnie a jako, że mam wersję grand - to ręką też dosięgnąć się raczej nie da. A producent nie przewidział możliwości otwarcia bagażnika z zewnątrz w inny sposób :(

          Także genialne pełną gębą. Niestety, mimo szeregu zalet scenica - po ostatnich awariach na kilkanaście tysięcy złotych przyszło zmienić markę "dostawcy vanów" :( A tak się dobrze spisywał przez pierwsze 5 (?) lat. I tak go chwaliłem...
          • kontik_71 Re: Elektryczny hamulec postojowy 09.07.12, 16:59
            Z Twojego opisu wynika, ze powinines miec zawsze szlifierke katowa w kabinie :) Wczodzisz do kabiny, wycinasz kratke, gasisz pozar, przeciskasz sie do bagaznika (szarpiac ubranie), i juz mozesz zajac sie meritum, czyli odblokowaniem hamulca :)

            Ja mam hamulec elektryczny w legacy i tam nie zaciaga sie po wylaczeniu silnika. Mialbym opory przed takim automatycznym zaciaganiem hamulca, szczegolnie w zimie gdy auto moze dluzej stac i istnieje mozliwosc, ze wszystko pozamarza.
            • ok_vip Re: Elektryczny hamulec postojowy 10.07.12, 09:14
              Właściwie kto wie - może jest jakiś inny sposób dostania się tam, w sumie taki przypadek miałem tylko 1 raz (aż 1 raz) i niespecjalnie miałem wtedy czas się nad tym zastanawiać.

              A czy kratka nie jest wymysłem renault? Sam nie wiem - była montowana w ASO w fabryczne "dziury technologiczne" przeznaczone właśnie na kratkę.

              Co do problemów w zimie - w Polsce one właściwie nie występują. Tzn użytkowany był przez wiele bardzo zimnych zim ;-) i problemów nigdy nie było.

              Natomiast istnieje opcaj serwisowa zwąca się "opcją skandynawską" - czyli sprawienie, żeby ten ręczny zaciągał się tylko i wyłącznie na wyraźne życzenie użytkownika, ale w Polsce w ASO wgrać jej nie chcą broniąc się różnymi dziwnymi (nie zawsze mądrymi) tekstami.

              Oczywiście "Pan Zenek zza rogu" mający dostęp do porządnego komputera opcję tą może włączyć i hamulec będzie zachowywał się wtedy tak jak w Twoim legacy, natomiast szczerze mówię, że na polskie warunki ustrojstwo takie w zimie działa bardzo sprawnie.
    • wujaszek_joe Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 23:03
      Rozumiem że zimowe wygłupy odpadają z tajkim urządzeniem?
      coraz bardziej mnie kusi jakieś stare bmw bez tych wszystkich wynalazków
      • pejotpe4 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 23:18
        Nie ma szans - u mnie wygląda to tak: krótkie przyciśnięcie i po 2 sekundach hamulec jest zaciśnięty. Długie i zaciska się na maksa - żadnej kontroli stanów pośrednich, więc użycie tego na oblodzonej jezdni to raczej samobójstwo...
      • ulubiony19 Re: Elektryczny hamulec postojowy 08.07.12, 23:46
        wujaszek_joe napisał:

        > Rozumiem że zimowe wygłupy odpadają z tajkim urządzeniem?
        > coraz bardziej mnie kusi jakieś stare bmw bez tych wszystkich wynalazków

        Zależy, co chcesz uzyskać. Jak masz wóz tylnonapędowy albo 4x4, to gazem wszystko zrobisz, przy FWD natomiast trzeba prowokować przy wyższych prędkościach, przerzucając autem z boku na bok, dohamowując gwałtownie na łuku...
        Of koz koniecznie trzeba powyjmować bezpieczniki, ale rzadko który 13-latek o tym pamięta.
    • grzek Re: Elektryczny hamulec postojowy 10.07.12, 09:46
      wielki_czarownik napisał:

      > Czy ktoś mógłby napisać, jakie zalety ma to rozwiązanie w stosunku do tradycyjn
      > ego hamulca ręcznego?

      Hamulec może pracować w trybie automatycznym i w trybie ręcznym. W trybie automatycznym sam się włącza po wyłączeniu silnika i wyłącza przy ruszaniu z miejsca nie trzeba go wcale dotykać. Można go ręcznie wyłączyć, w czasie mrozów, działa wszystko tak jak w samochodzie z dźwignią. W czasie jazdy też daje się ręcznie włączyć. Jest sygnalizacja kiedy jest włączony.Nie ma problemów z ruszaniem pod górę.

      > Z tego, co wiem to jest to droższe, przypuszczalnie bardziej awaryjne, działają
      > ce z opóźnieniem..

      to mniej więcej taka różnica jak między szybami na korbki a szybami na przycisk

      . Czy w codziennym użytkowaniu ma to jakiekolwiek zalety? Co
      > było złego w dźwigience przy fotelu?

      Dźwignia między fotelami zabiera miejsce i źle się komponuje.
      • ulubiony19 Re: Elektryczny hamulec postojowy 10.07.12, 22:58
        grzek napisał:

        > Dźwignia między fotelami zabiera miejsce i źle się komponuje

        Sam masz dźwignię między nogami od dawna i tego nie zmieniasz, a czy ci się źle komponuje, to zależy, jak ci stoi fff fortepian
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka