Dodaj do ulubionych

Przemyślenie...

IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 00:43
...dotyczące teraźniejszej akcyzy. Porównałem dwie liczby.

Teraz, gdy sprowadzamy samochód za 300 EUR, opłaty haraczowe wynoszą 3600 zł.

Kiedyś, w dobie komuny i potem aspiracji do UE, kiedy na samochody nakładano
wysokie cło, za klasycznego Golfa II płaciło się około 5000 zł. Nie było
problemów z rejestracją, udowadniania pochodzenia auta, papierkowego chłamu i
bałaganu z opłatami. Naród był robiony w butelkę, ale przynajmniej była jakaś
stabilizacja.

Czyli w ciągu prawie 20 lat posunęliśmy się o około 1400 zł. Cholera jasna,
po to głosowaliśmy za UE, żeby NAM (a nie urzędasom) było lepiej. Wbrew
pozorom dobrobyt i szczęśliwość obywateli nie budują wskażniki typu wzrost
PKB czy spadek bezrobocia, tylko w moim przekonaniu dostęp do różnych
rozwiązań i możliwości. Chcę mieć wpływ na to, co kupuję, gdzie kupuję, bo
sam wydaję te pieniądze. A to, czy Daewoo bankrutuje czy nie, obchodzi mnie
jak najmniej. Bez urazy, to firma powinna się starać, aby istnieć na rynku.
Niech państwo pomaga takiej firmie nie przez kopanie innych podmiotów, tylko
przez rozsądną i przemyślaną politykę, nie uderzającą w zwykłych ludzi,
pragnących godnie żyć. I nie trafiają do mnie argumenty, że polska
motoryzacja traci w związku z importem aut używanych. Jaka motoryzacja?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kompressor Re: Przemyślenie... IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.06.04, 01:15
      czy wejscie do UNI potrafisz sobie tylko przeliczyc na "stracone" pieniadze
      przy sprowadzeniu auta ? ;)
      • Gość: Wampir Re: Przemyślenie... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 01:26
        Oczywiście, że nie. Auto jednak stanowi pewien luksus, więc jego powszechna
        dostępność jest już jakimś dobrem. Poza tym racjonalne przepisy mogłyby to
        ustawić tak, by wilk był syty i owca cała. Nie od dziś wiadomo, że większy
        fiskalizm może powodować zmniejszone wpływy do budżetu. Chodzi mi tylko o
        racjonalną politykę - taką, dzięki której zyskuje jak najwięcej ludzi.
    • Gość: pro Coś Ci powiem - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 08:59
      jeszcze niedawno bylem zagorzalym przeciwnikiem sprowadzania zlomu (bo czy to
      dwulatek czy 15 latek to dla mnie zlom z roznych powodow). Chodzilo mi wlasnie
      o to, o czym wspomniales - zabojczy wplyw na nasz przemysl tego zlomu oraz
      uzależnianie się od niego - mam tu na mysli fakt, że polegamy na
      tych "darowiznach" zamiast coś próbować dzialać samemu (jak student, ktory
      zamiast studiować bazuje caly czas na podpowiedziach, sciagach, etc.). Ale
      teraz widze, ze jest to tendencja nie do zatrzymania. Potrzeba posiadania auta
      jest tak przemożna i tak ważna dla czlowieka, że tej fali się nie zatrzyma.
      Polske zaleje złom - trudno, wydaje mi się, ze sprawa już upadla. Masz racje,
      ze rzad powinien cos robic - ot chociazby w calosci wykupic Daewoo zamiast
      placic za jakieś zasrane F16, które sa nam potrzebne jak kij w doopie i się
      wkrótce zestarzeją. Tak więc choć jestem zły, że to coś do nas przyjeżdża (te
      zlomy) to z drugiej strony widze, ze ludzie nie maja wielu alternatyw. Dobry
      woz w salonie to od 40, a zwykle od 50 do 70 tys PLN. Kto ma taką kasę? Malo
      kto, a jeżdzić trzeba. Poldasa już nie ma, a zliftingowany poldas na gaz i
      jeszcze kombi bylby dobrym rozwiazaniem dla wielu (cena ok. 28-30 tys PLN). Tak
      wiec mamy do czynienia z procesem nie do zahamowania - padaczki jadą i będzie
      ich więcej. Można się jedynie zastanowić, czy ten stan rzeczy ma jakieś obszary
      do korzystnego wykorzystania na przyszlosc, choć nie sadzę, no bo jaka moze być
      dlugoterminowa korzysc ze sprowadzenia 5-10 letniego Golfa? Zadna - tyle ze
      rozwiąze on pare problemow jego wlasciciela. Ale w sumie w koncu chodzi o
      czlowieka, czyli jak komus to ma pomóc, to niech mu pomaga. Choć wolalbym,
      abyśmy to my produkowali, a od nas zeby stare wozy zabierali, jak teraz od
      Niemcow. Niestety jest inaczej, a wszystko zaczelo się kiedyś bardzo dawno temu
      od alkoholizmu naszej szlachty. Potem już poszlo po równi pochylej.

      • Gość: Andrzej Re: Coś Ci powiem - IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 09:47
        > dlugoterminowa korzysc ze sprowadzenia 5-10 letniego Golfa? Zadna - tyle ze
        > rozwiąze on pare problemow jego wlasciciela. Ale w sumie w koncu chodzi o
        > czlowieka
        Wbrew pozorom sprowadzanie aut "złomów" jest korzystne dla polskiej motoryzacji.
        Polska motoryzacja to dziś tylko części do samochodów. Jeśli kupisz auto 5-10
        letnie z w miarę dobrym silnikiem i budą, wymienisz w nim opony, akumulator,
        elementy zawieszenia itd. z reguły na wyprodukowane w Polsce i zrobi to w
        polskim warsztacie. Do tego zacznie taki klient kupować paliwo i płacić akcyze.
        Jeśli to będzie blokowane to alternatywa w postaci auta za 40-50 tyś. jest
        żadną alternatywą. Potencjalny nabywca bedzie albo chodził pieszo i nie da
        zarobić nikomu, albo kupi nowe auto na kredyt i wtedy zarobi bank i producent
        samochodów. I jedno i drugie już nie polskie. A dyrdymały o bezpieczeństwie są
        dobre tak jak każda inna propaganda byleby tylko wyciągnąć od ludzi szmal !
        A więc pytanie - kto zarabia na imporcie "złomu", a kto zarabia na sprzedaży
        nowych aut ?
    • Gość: Glos Rozsadku Re: Przemyślenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 09:47
      ja tez mam pare przemyslen na ten temat:

      1. polacy zupelnie nie rozumieja prawa wlasnosci - przejawia sie to we
      wszystkich dziedzinach zycia poczynajac od tego ze strach w tym kraju zostawic
      samochod na ulicy bo go ukradna a konczac na tym ze urzednicy (bedacy polakami)
      uzurupuja sobie prawo do zagarniecia waszych pieniedzy w formie akcyz i innych
      podatkow - odsylam do pewnych znanych publikacji z ktorych mozna sie dowiedziec
      m.in. ze prawo wlasnosci jest podstawa dobrobytu cywilizacji zachodniej a jego
      brak przyczyna biedy w trzecim swiecie

      2. polacy nie rozumieja znaczenia wolnosci - preferuja stwierdzenia "rzad
      powienin pomoc", "rzad musi zrobic" itd. - najwidoczniej lubia jak ktos im cos
      nakazuje i nie maja ochoty decydowac o sobie sami.

      3. przyklad ze "zdrowej" gospodarki - ENRON - czy jego bankructwo bylo dla
      gospodarki USA pozytywne czy mialo wiecej skutkow negatywnych? co by sie stalo
      gdyby rzad USA pompowal w to g.. pieniadze zeby tylko ENROn trwal?


      4. bankructwa sa rzecza normalna i zdrowa - moze skonczyly by sie "jaja" typu
      oczekiwanie na nowy samochod (na literea A i ostania S) znanej firmy na T -
      kosztujacy 100 000 PLN i oczewkiwanie rzedu pol roku. co to k... komunizm jakis
      i talony? w usa zasmianoby sie dilerowi w twarz

      3. rzad (szczegolnie polski) jeszcze nigdy nikomu nie pomogl oprocz zgraji
      urzedasow - jedyne na co powinnismy liczyc to zeby sie w jak najmniej rzeczy
      wtracal, nie psul i nie przeszkadzal.

      4. w polsce widac wsrod ludzi brak podstawowej wiedzy ekonomicznej poglebiany
      jeszcze przez wypowiedzi "politycznych ekonomistow" wyksztalconych za
      poprzedniego systemu - przykladem na to jest przekonanie ze odciecie
      konkurencji jaka sa uzywane samochody pomoze naszej gospodarce. Idzcie do
      szkoly ale najlepiej dobrej uczelni ekonomicznej w stanach.

      5. pieniadze z akcyzy nie pojda na budowe drog ani na zadne inwestycje -
      zostana rozkradzione i zmarnowane. To jest pewnik.

      kilka truizmow:

      6. nie zawsze stary samochod = popsuty samochod

      7. do oceny czy samochod moze jezdzic czy nie sluzy TYLKO I WYLACZNIE BADANIE
      TECHNICZNE - ktore jak wszystko w polsce jest fikcja

      8. obecne zlodziejskie stawki akcyzy hamuja TYLKO I WYLACZNIE import w miare
      nowych (3-5 letnich) drogich samochodow luksusowych ktore nierzadko sa w
      idealnym stanie - przy takich autach nowe kompakty tak przez was wychwalane
      same sa zlomem (przyklady samochodow ktorych import jest hamowany: passaty,
      mondea, bmw 5, bmw 7, mercedesy itd od rocznika powiedzmy 1998 do 2003)- ceny
      takich samochodow to w okolicach od 10 000 EUR do 30 000 EUR

      9. przy obecnych stawkach akcyzy oplaca sie sprowadzac prawdziwy zlom za
      przyslowiowa "zlotowke" (jaka dla niemca jest np 300 eur)

      10. JEDNYMI DWOMA POWODAMI DLA KTORYCH MF UPIERA SIE PRZY AKCYZIE SA:
      - fiskalizm ktory urzednicy wyksztalceni dawno temu maja w genach
      - lobbing producentow i importerow nowych samochodow (w gre wchodza lapowki)


      i ostatnie pytanie:

      dlaczego nie chcecie miec wolnosci, prawa wyboru? dlaczego zgadzacie sie zeby
      was okradano? przeciez podatek to haracz - takjak mafia zbiera haracz "za nic"
      tak samo rzad - nic nie dostaniecie w zamian i nie jestescie w stanie W ZADEN
      SPOSOB NIC WYEGZEKOWOWAC - pieniadze wezma drog nie zobaczycie , dalej nie
      bedzie na strzykawki w szpitalach itd. - mozecie ich pocalowac w d.
      • Gość: Joasia Re: Przemyślenie... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 11:12
        > 4. bankructwa sa rzecza normalna i zdrowa - moze skonczyly by sie "jaja" typu
        > oczekiwanie na nowy samochod (na literea A i ostania S) znanej firmy na T -
        > kosztujacy 100 000 PLN i oczewkiwanie rzedu pol roku. co to k... komunizm
        jakis i talony? w usa zasmianoby sie dilerowi w twarz
        >

        Wybacz ale jak widze nie masz pojecia o handlu nowymi autami w zachoodniej
        Europie.
        Czekanie miesiacami na model ktory wlasnie wszedl na rynek jest normalne.
        Samochod ktory sobie skonfigurujesz i zamowisz musza dopiero wyprodukowac.

        > dlaczego zgadzacie sie zeby
        > was okradano? przeciez podatek to haracz
        Znasz jakies panstwo ktore nie "okrada" ? gdzie nie ma podatkow?
        • Gość: Wampir USA Joasiu, USA IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 11:26
          Tam się najmniej do prywaty wpier....ją. A podatki, jeśli są, to są małe i idą
          na rzeczywiste wydatki, a nie na utrzymywanie nierobów. Przykład: Nowy Jork -
          18 radnych, Warszawa - nawet nie pytam.
          • Gość: Joasia Re: USA Joasiu, USA IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 13:21
            W USA nie ma podatkow?

            www.bpb.de/publikationen/07685618810104409462038048493671,6,0,Wirtschaftsentwicklung_in_den_USA.html

            > idą na rzeczywiste wydatki, ...
            np. na wojsko w Iraku
            • Gość: Wampir Re: USA Joasiu, USA IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 14:04
              Nie pisałem, że nie ma. Pisałem, że umieją tym zarządzać i nie wchodzą z butami
              na teren prywatny.
        • Gość: Glos Rozsadku Re: Przemyślenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 14:57
          > Wybacz ale jak widze nie masz pojecia o handlu nowymi autami w zachoodniej
          > Europie.

          moje przemyslenia dotycza raczej rynku usa ktory troszeczke znam

          > Czekanie miesiacami na model ktory wlasnie wszedl na rynek jest normalne.
          > Samochod ktory sobie skonfigurujesz i zamowisz musza dopiero wyprodukowac.

          wybacz ale widac ze nie masz bladego pojecia o zarzadzaniu supply chain ani o
          produkcji samochodow

          moge Cie zapewnic ze u dobrego dilera np acury nie bede czekal na absolutnie
          oryginalnie przeze mnie skonfigurowany samochod dluzej niz 2 tyg - do tego
          takie sytuacje jak mojego znajomego ktory musial wplacic pieniadze na pol roku
          przed odbioorem i jeszcze mial tak skonstuowana umowe ze nie mial gwarancji
          zachowania ceny

          w odpowiedzi na jego pytania uslyszal ze moze nie brac:)))

          tam gdzie mieszkam jakby sobie diler pozwolil na takie zachowanie to by poszedl
          z torbami z ciagu miesiaca - to jest wlasnie wolny rynek

          > Znasz jakies panstwo ktore nie "okrada" ? gdzie nie ma podatkow?

          nie chwalc sie mam doswiadczenia z bardzo wielu krajow. wiec po krotce:

          1. sa kraje w ktorych podatki sa tak samo wysokie jak w polsce (niecmy) ale na
          kazdym krpoku widac gdzie ida te pieniadze

          2. kraje o podobnym rozwoju infrastruktury i uslug gwarantowych przez panstwo
          jak polska (np. meksyk, egipt) maja zdecydowanie nizsze podatki

          3. sa kraje ogromnie roznice sie od polski na ich korzysc pod kazdym wzgledem
          gdzie podatki sa znacznie nizsze np. szwajcaria (calkowita wysokosc podatku
          wacha sie w zaleznosci od miejsca zamieszkania od 33 do 15%!!!!) CALKOWITA
          niezaleznie od dochodu

          4. w krajach gdzie sa wysokie podatki (niemcy) wiekszosc polakow i tak by nie
          placila podatku bo od tak glodowych pensji wogle nie sa pobierane )kwota
          zwolniona) - przypominam ze ceny dobr takich jak samochody sa takie same a
          innych tez wbrew pozorom porownywalne

          generalnie zauwazylem zasade ze w polska ma podatki wysokie jak niemcy
          natomiast poziom uslug panstwa wobec obywateli na poziomie krajow zacofanych

          pozdrawiam
      • Gość: Wampir Re: Przemyślenie... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 11:23
        No i ja właśnie zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości i cały czas o tym
        piszę. Już jesteśmy w UE, a samochodu dla Kowalskiego jak nie ma tak nie ma.
        Nie mam na myśli złomu, tylko dobrego kilkulatka za 3000-5000 EUR.
        • zubr_zalogowany Re: Przemyślenie... 26.06.04, 12:42
          kilka uwag do tego co przeczytalem:
          bankructwa to rzecz normalna i wlasciwie porzadana
          i nic tu nie ma do tego czas oczekiwania na samochod
          a ze mozna czekac na zamowienie i mozna brac jaki jest z placu - to jest wolny
          wybor

          niechec do czekania na zamowiony samochod (z wyjatkiem kilku dalekowschodnich
          marek, ktore maja nasz rynek w dupie) to efekt ran po komunie, bo wtedy czekalo
          sie przymusowo
          tak jak rana po komunie tlumaczyc trzeba upatrywanie przyczyn wspolczesnego zla
          w warcholstwie szlachty w XVII wieku

          rzad nie ma prawa dysponowac pieniedzmi podatnikow, zeby wykupywac prywatne,
          bankrutujace firmy
          po co?
          zeby konserwowac przerosty zatrudnienia i powrocic do produkcji modelu z lat
          70-tych?
          a kto to kupi nawet za 25 tys, gdy za tyle sprowadzi sobie 5-letnie audi?

          na import uzywanuch nie ma sily, bo zaden nowy samochod nie moze kosztowac 5000
          PLN, a na takie jest wlasnie popyt
          niestety takie samochody nie moga byc ani sprawne, ani bezpieczne
          na rzetelne badania techniczne nie ma szans, choc to ukrociloby import zlomu
          bo kto kupilby samochod za kilka tys, gdy na przegladzie dowiedzialby sie, ze
          doprowadzenie go do stanu uzywalnosci bedzie kosztowalo np 10000?
          • Gość: Andrzej Re: Przemyślenie... IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 14:32
            > niestety takie samochody nie moga byc ani sprawne, ani bezpieczne
            > na rzetelne badania techniczne nie ma szans, choc to ukrociloby import zlomu
            > bo kto kupilby samochod za kilka tys, gdy na przegladzie dowiedzialby sie, ze
            > doprowadzenie go do stanu uzywalnosci bedzie kosztowalo np 10000?

            Totalny stereotyp i młyn na wodę dla dobrodzieji wyciągający od ludzi pieniądze.
            Każdy z nas bedzie miał takie auto jakie chce albo nie będzie miał w ogóle.
            Jeżeli chcesz - zrobisz rzetelne badania, jeżeli chcesz - będziesz miał auto 10
            letnie i bezpieczne i nie musisz dołożyć od razu 10000. Jeszcze nigdy nie
            miałem nowego auta ale i nigdy nie pojechałem w droge niesprawnym samochodem.
            I nie badania techniczne ani wydatki na remonty ani troska rządu o tym
            decydowały, tylko ja i moja własna odpowiedzialność za siebie.
            Pozdrowienia.
          • Gość: Wampir Re: Przemyślenie... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 15:04
            Odwróćmy proporcje. Skoro auto za 5000 zł to złom, to auto za 10000 zł jest
            autem przyzwoitym. Kupując na zachodzie auto za równowartość 5000 zł płacimy
            prawie drugie tyle naszym urzędasom, czyli robimy tak, jak było za komuny.
            Czyli gdzie tu jest do k.... nędzy postęp i rozwój pomyślności obywateli. I
            gdyby nie było tych haraczy, Polak kupiłby sobie takie auto za 2000-2500 EUR,
            zarejestrował w PL i jeździł. Ku chwale Ojczyzny, kupionego paliwa, pracy dla
            mechaników i swojego zadowolenia.
            • niknejm Re: Przemyślenie... 28.06.04, 11:20
              99% przykładów świadczy o tym, że wp...nie się państwa w gospodarkę i
              ekonomiczne wybory obywateli (jk np. wybór auta) przynosi więcej szkody niż
              pożytku.
              Państwo powinno zająć się:
              - obronnością
              - policją
              - regulacjami w dziedzinie ochrony środowiska (ze względu na ekonomiczne efekty
              zewnętrzne)
              - tworzeniem planów zagospodarowania przestrzennego
              - emeryturami, rentami i służbą zdrowia dla ludzi, którzy nie mieli szans
              zadbać o prywatną emeryturę i ubezpieczenie zdrowotne (za komuny)
              - regulacją rynku ubezpieczeń (np. fundusze zabezpieczające przed utratą
              pieniędzy w przypadku bankructwa jednego z towarzystw - zrzucaliby się na to
              ubezpieczyciele)
              - zbieraniem podatków na powyższe - tylko na powyższe

              I KONIEC. A poza tym od moich pieniędzy niech się szanowni towarzysze raczą
              odp...przyć. I gopodarka szybciej by się rozwijała, i nie trzebaby utrzymywać
              armi darmozjadów.

              Pzdr
              Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka