09.12.24, 18:24
Znajomy chce się pozbyć skody yeti (benzyna), od nowości u nich w rodzinie, zadbana.
A córa chce kupić jakieś auto (pierwsze swoje), no i nawet się to yeti jej spodobało, ale szukam jeszcze jakichś porad/opinii w temacie.
Ktoś coś może?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Yeti 09.12.24, 18:42
      Jak nie benzyna i 2WD, to w ciemno.
      Jak benzyna, to sprawdzić dokładnie historię serwisową i pojechać do kogoś, kto się na TSI zna.
      1,2 uchodzi za za słaby do tego auta (znajomy ma od nowości i klnie, bo ani to auto nie jedzie, ani niskim spalaniem nie grzeszy)
      • vogon.jeltz Re: Yeti 09.12.24, 18:49
        I jeszcze żeby manual był, bo z DSG przy większych przebiegach to nigdy nic nie wiadomo, a tam zdaje się były "suche" DQ200.

        Z ciekawości: czemu 2WD jest cacy, a 4WD jest be?
        • qqbek Re: Yeti 09.12.24, 19:58
          vogon.jeltz napisał:

          > I jeszcze żeby manual był, bo z DSG przy większych przebiegach to nigdy nic nie
          > wiadomo, a tam zdaje się były "suche" DQ200.

          DQ200 były tylko ze słabszymi silnikami (w tym 1.2 TSI).
          Mocniejsze (na pewno 2.0TDI, nie wiem jak z 1.8TSI, ale chyba też) były z "mokrymi" DQ250/DQ350 (2WD/4WD).

          > Z ciekawości: czemu 2WD jest cacy, a 4WD jest be?

          Bo to nienowy samochód, a w teren pewnie nie będzie jeździć - dużo tańsze jest serwisowanie FWD :)
          • trypel Re: Yeti 09.12.24, 20:11
            A co tam się serwisuje? Pytam bo w 16 letnim subaru wszystko chodziło bez uwag (subaru z wiskoza a nie stałym)
            A yeti jest jedną z niewielu skod jaka mi się podoba
            • qqbek Re: Yeti 09.12.24, 22:20
              Zawieszenie mocniej dostaje po zadniej stronie ciała ze względu na większą masę nieresorowaną.
              Stąd też jak napęd 4WD jest zbędny (i można dostać 2WD - bo w Subaru raczej nie) to tańsze w utrzymaniu będzie 2WD :-)
              • nousecomplaining Re: Yeti 10.12.24, 10:49
                Ta konkretna sztuka to 1.8 TSI 4x4 DSG
                • vogon.jeltz Re: Yeti 10.12.24, 11:52
                  Dla małolaty to trochę overkill. Ale jak już chce koniecznie, to koniecznie trzeba sprawdzić czy i kiedy był olej w DSG wymieniany. Interwał wymiany to 60kkm.
                • qqbek Re: Yeti 10.12.24, 13:24
                  nousecomplaining napisał(a):

                  > Ta konkretna sztuka to 1.8 TSI 4x4 DSG

                  Pierwsza generacja 1.8 TSI miała "drobny problem" z uszczelniaczami tłoków.
                  Poprawione silniki były po lifcie chyba dopiero (po 2013).
                  Tak więc jak ubywa oleju, to trzeba wiać.
                • hukers Re: Yeti 10.12.24, 17:02
                  nousecomplaining napisał(a):

                  > Ta konkretna sztuka to 1.8 TSI 4x4 DSG

                  Przed 2011 rokiem 1.8.TSI lubił "łyknąć".
                  • nousecomplaining Re: Yeti 10.12.24, 19:08
                    > Przed 2011 rokiem 1.8.TSI lubił "łyknąć".
                    Ja i przed 2011 i po też lubię : )))
                    A ta do kupienia jest z 2014
                    • qqbek Re: Yeti 10.12.24, 21:25
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > A ta do kupienia jest z 2014

                      No to już poprawiony silnik na 100% (choć pewnie "gen. 3", a nie "gen. 3B")
                      Vogon twierdzi, że "overkill", moim zdaniem jak ma ułożone pod sufitem córka, to nic strasznego te 160 KM - a w trasie się może przydać.
                      Jedyne co można tej konfiguracji zarzucić to to, że bardzo oszczędne to nie będzie, ale jak jeszcze jest opcja "tata zatankuj" to córka nie powinna narzekać ;)
                      • vogon.jeltz Re: Yeti 10.12.24, 23:22
                        > Vogon twierdzi, że "overkill", moim zdaniem
                        > jak ma ułożone pod sufitem córka, to nic
                        > strasznego te 160 KM - a w trasie się może
                        > przydać.

                        Ja nawet nie twierdzę, że te 160 koni to za dużo (chociaż to JEST za dużo) tylko ze kupowanie młodej, ekhm, SUV-a w najbardziej wypasionej wersji jest trochę... niepedagogiczne. Ale kto bogatemu zabroni?
                        • qqbek Re: Yeti 11.12.24, 00:04
                          vogon.jeltz napisał:

                          > Ja nawet nie twierdzę, że te 160 koni to za dużo (chociaż to JEST za dużo) tylk
                          > o ze kupowanie młodej, ekhm, SUV-a w najbardziej wypasionej wersji jest trochę.
                          > .. niepedagogiczne. Ale kto bogatemu zabroni?

                          Ja szwagrowi na "pierwsze auto po kursie na 50-konnym FWD" oddałem swoje E36 (fakt, marne 105 koni, ale RWD). Dał radę.
                          Zakładasz, a priori, że kierowca młody, to kierowca zasługujący na jakąś "taczkę", najlepiej rozpędzającą się do setki tak jak moja Micra (czyli gdzieś na odcinku parseka). A tak nie jest, nie dziś.
                          Zresztą to nie SUV, a 10-letnia Skoda.
                          Jeżeli chodzi o mnie, to o ile nousea (sorry za ten "wtręt" @nousecomplaining, ale tak mi się twój nick kojarzy- nie poradzę) sądzi, że jego latorośl dojrzała do takiego auta (a to on ją zna najlepiej), to wszelkie wycieczki na temat "przystawania" tego auta do tejże możemy sobie darować.
                          • vogon.jeltz Re: Yeti 11.12.24, 13:39
                            > Ja szwagrowi na "pierwsze auto po kursie na 50-konnym FWD" oddałem swoje E36
                            > (fakt, marne 105 koni, ale RWD). Dał radę.

                            Ja pierwsze szlify kierowcy zdobywałem na Kaszlaku i Poldolocie, więc też w sumie RWD. Akurat RWD do doskonalenia umiejętności nadaje się całkiem nieźle, byle nie chcieć od razu latać bokiem.

                            > Zakładasz, a priori, że kierowca młody, to kierowca zasługujący na jakąś "taczkę",
                            > najlepiej rozpędzającą się do setki tak jak moja Micra (czyli gdzieś na odcinku
                            > parseka). A tak nie jest, nie dziś.

                            Po pierwsze: nie ja zakładam, tylko raczej towarzystwa ubezpieczeniowe. A kto jak kto, ale one mają trochę danych, z których mogą wyciągać wnioski. Choć być córka nousa jest akurat tym szczególnym przypadkiem, jak córka prawicowego prolajfera w gabinecie ginekologicznym,

                            Po drugie: pomiędzy 60KM a 160KM istnieje jeszcze całe spektrum wartości pośrednich. Przyznam się, że sam nigdy nie miałem auta mocniejszego niż 150KM (co nie znaczy, że takim nie jechałem) - i nigdy nie było mi to potrzebne. Jeśli ktoś nie zapierdala - a zakładam, że młoda nie zamierza - to 80-120KM w zależności od wielkości samochodu sprawdzi się więcej niż wystarczająco.

                            Po trzecie: nie o samą moc mi tu chodzi, tylko ogólnie, że jest to topowa wersja z najmocnieszym silnikiem benzynowym, automatem i czterołapem. No, fajna zabawka, ale czy dałbym coś takiego mojej córce, jeśliby niedawno zrobiła prawo jazdy? Nie sądzę. Niech się najpierw nauczy kernelować kompile ;-)

                            Po czwarte: sam wiesz, że akurat ten silnik bywa problematyczny i drogi w serwisowaniu. Wiem, że pewnie tata załatwi, ale dla młodzieży powinno być jednak coś prostego i idiotodpornego.

                            > Zresztą to nie SUV, a 10-letnia Skoda.

                            Zatem dziesięcioletni SUV marki Skoda. Zgoda.
                          • nousecomplaining Re: Yeti 11.12.24, 18:30
                            > Ja nawet nie twierdzę, że te 160 koni to za dużo (chociaż to JEST za dużo) tylko ze kupowanie młodej, ekhm, SUV-a w najbardziej wypasionej wersji jest trochę. .. niepedagogiczne. Ale kto bogatemu zabroni?
                            Nie uważam, żeby 160 KM to było za dużo, raczej standardem się już stały moce tego typu. A że akurat najbardziej wypasiona wersja? No cóż, taka akurat jest do kupienia od zaprzyjaźnionej rodziny, a to, że auto jest sprawdzone i wiem, że pod żadnym względem mnie nie nie wych..jają, to wartość nie do przecenienia. No i jeśli uważasz, że kupno dziesięcioletniej skody świadczy o bogactwie, to nasze jego definicje bardzo się różnią : )
                          • nousecomplaining Re: Yeti 11.12.24, 18:33
                            > o ile nousea (sorry za ten "wtręt" @nousecomplaining, ale tak mi się twój nick kojarzy- nie poradzę)
                            Eeee tam, ja się nie obrażam, ale mnie się twój nick też nieciekawie kojarzy, więc lepiej nie brnijmy w to.
                      • nousecomplaining Re: Yeti 11.12.24, 18:18
                        > ale jak jeszcze jest opcja "tata zatankuj" to córka nie powinna narzekać ;)
                        Na szczęście już nie ma tej opcji, bieżąca to "mężu kochany, zatankuj proszę".
                        Chyba kupimy ("kupimy", bo jednak przy zakupie tata jest niestety opcją przeważającą, ale że sam ciekawy jestem auta, to za bardzo nie będę protestował).
                        • qqbek Re: Yeti 11.12.24, 23:21
                          nousecomplaining napisał(a):

                          > Chyba kupimy ("kupimy", bo jednak przy zakupie tata jest niestety opcją przeważ
                          > ającą, ale że sam ciekawy jestem auta, to za bardzo nie będę protestował).

                          Mamy takie lubelskie powiedzenie "daj kajta*".
                          Poprosisz córkę, to się kajtniesz i zdasz nam relację z prowadzenia tego, bo też jestem ciekawy.
                          A jak nie kupisz, to daj proszę namiary na sprzedających na pocztę gazetową (tylko uprzedź, że coś tam wysłałeś), byłbym potencjalnie zainteresowany (ale od stycznia, bo wtedy nie zapłacę zdrowotnej za moją Panienkę Jerychońską, jak się jej zechcę pozbyć w końcu).
                          Muszę mieć coś jeżdżącego "na zdechłe dinozaury" poza elektrykiem (który już chyba niebawem zastąpi w końcu Micrę), a niewielka Skoda by mi chyba wystarczyła (jechałem kilka razy i zdziwiło mnie, że jest tak dużo miejsca z tyłu w tak małym aucie).
                          • qqbek Re: Yeti 11.12.24, 23:22
                            Aaa - * (gwiazdka) - "dać kajta" to dać się chwilę przejechać, "kajtnąć się" to przejechać się chwilę cudzym pojazdem.
                            • nousecomplaining Re: Yeti 12.12.24, 10:47
                              U nas na Ślunsku to "Dej sie karnonć" ma identyczne znaczenie.
                              Ok, dam znać.
            • jackk3 Re: Yeti 10.12.24, 07:11
              trypel napisał:

              > A co tam się serwisuje? Pytam bo w 16 letnim subaru wszystko chodziło bez uwag
              > (subaru z wiskoza a nie stałym)
              > A yeti jest jedną z niewielu skod jaka mi się podoba
              >
              Prawie spadlem z sofy ze smiechu (Subaru)…
              • trypel Re: Yeti 10.12.24, 07:33
                Ale ze co?
    • wislok1 Re: Yeti 09.12.24, 20:23
      Trudno cos doradzic....

      Yeti mi sie kompletnie nie podoba, ale skoro corce sie podoba, to jej wybor...

      Moim zdaniem aut jest strasznie brzydkie
      • nousecomplaining Re: Yeti 10.12.24, 10:43
        > Moim zdaniem aut jest strasznie brzydkie
        No wiesz, o gustach...
        Mnie się yeti bardzo podoba, bo jest nietypowa no i kanciata, a ja takie auta lubię.
        Córka bardziej patrzy na funkcjonalność, a yeti pod tym względem się chyba sprawdza.
        • vogon.jeltz Re: Yeti 10.12.24, 11:53
          Yeti było zajebiste jako prototyp. To, co ostatecznie weszło do produkcji, już tak fajnie nie wygląda.
          • trypel Re: Yeti 10.12.24, 12:43
            Ale mimo wszystko mordę ma charakterystyczną i inna od reszty :)
            • nousecomplaining Re: Yeti 10.12.24, 15:49
              > Ale mimo wszystko mordę ma charakterystyczną i inna od reszty :)
              I właśnie dlatego jest fajna.
    • hrasier_2 Re: Yeti 09.12.24, 20:33
      Akurat benzyniak 1.4 TSI po modernizacji to dobra opcja dla dziewczyny. Jak zadbana to w czym problem. Jest tyle używanych wózków, że głowa mała. I w każdego trzeba coś włożyć.
    • marekggg Re: Yeti 10.12.24, 02:27
      Yeti jest calkiem niezlym samochodem. niektorym sie moze nie podobac, ale coz. a jezeli za rozsadne pienidze - dlaczego nie. mozna w to wpakowac 5 osob z bagazem bez problemu. a silnik - wytrzyma.
      • wislok1 Re: Yeti 11.12.24, 20:02
        Mnie to auto sie bardzo nie podoba, ale gusta sa rozne....

        Na szczescie---

        Skody mi sie generalnie nie podobaja, od zawsze, od czasow Husaka ( wtedy to dopiero byly brzydkie auta, to znaczy za Husaka )

        Ale tak samo mi sie nie podobaja Volkswageny czy SEATy,

        Z Audi to samo....

        Jakos auta tego koncernu kompletnie do mnie nie trafiaja....

        Ale jak komus to sie podoba, to jest jego wybor, niech kupuje isie cieszy
        • hrasier_2 Re: Yeti 11.12.24, 20:43
          wislok1 napisał:

          > Mnie to auto sie bardzo nie podoba, ale gusta sa rozne....
          >
          > Na szczescie---
          >
          > Skody mi sie generalnie nie podobaja, od zawsze, od czasow Husaka ( wtedy to do
          > piero byly brzydkie auta, to znaczy za Husaka )
          >
          > Ale tak samo mi sie nie podobaja Volkswageny czy SEATy,
          >
          > Z Audi to samo....
          >
          > Jakos auta tego koncernu kompletnie do mnie nie trafiaja....
          >
          > Ale jak komus to sie podoba, to jest jego wybor, niech kupuje isie cieszy
          Już teraz to z Seatem przesadzasz. Auta teraz to takie nowoczesne bryły. Bez duszy artysty.
          • marekggg Re: Yeti 11.12.24, 23:18
            teraz te rozne samochody wygladaja jeszcze gorzej. szkola azjatycka - odjechane, szkola europejska (oprocz alfy wszystko takie same) amerykanskie - no coz brzydkie.
    • bolo2002 Re: Yeti 10.12.24, 08:38
      Skoda Yeti to akurat warty zainteresowania model-choć ja za Skodą nie przepadam. Jak nie ma dużego przebiegu- można brać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka