Dodaj do ulubionych

zabójcza prędkość

25.11.04, 23:41
uderzenie czołowe przy prędkości powyżej 100 km/h to pewny cmentarz. I nic
nie pomoże. Żadne pasy, pochłaniacze energii, poduszki, itp, itd. Żaden
samochód nie wytrzyma takiego uderzenia. Jak czytam: "tym samochodem nie
można się zabić", to mam wrażenie, że ten co tak pisze to zabójca jest.
Szczególnie mordercze jest drzewo. Natura nie lubi aut jak widać.
Przyhamujcie trochę. Za dużo krzyży przy drogach jest.
Obserwuj wątek
    • mejson.e Zabójcza pewność 25.11.04, 23:51
      perla napisał:

      > uderzenie czołowe przy prędkości powyżej 100 km/h to pewny cmentarz. I nic
      > nie pomoże. Żadne pasy, pochłaniacze energii, poduszki, itp, itd. Żaden
      > samochód nie wytrzyma takiego uderzenia. Jak czytam: "tym samochodem nie
      > można się zabić", to mam wrażenie, że ten co tak pisze to zabójca jest.
      > Szczególnie mordercze jest drzewo. Natura nie lubi aut jak widać.
      > Przyhamujcie trochę. Za dużo krzyży przy drogach jest.

      Za chwilę poczytasz sobie posty, z których dowiesz się, że żadne zderzenia nie
      występuą przy 100/h, że kierowca sporo wyhamuje, że przeszkoda też się
      odkształca itd.

      A w ogóle, to przecież wypadki zdarzaja się innym.
      Nas omijają.

      Więc nie moralizuj, bo niektórzy są na uodpornieni jak palacze na ostrzeżenia
      ministra zdrowia...


      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
    • szymizalogowany Re: zabójcza prędkość 25.11.04, 23:54
      perla napisał:

      > uderzenie czołowe przy prędkości powyżej 100 km/h to pewny cmentarz. I nic
      > nie pomoże. Żadne pasy, pochłaniacze energii, poduszki, itp, itd. Żaden
      > samochód nie wytrzyma takiego uderzenia. Jak czytam: "tym samochodem nie
      > można się zabić", to mam wrażenie, że ten co tak pisze to zabójca jest.
      > Szczególnie mordercze jest drzewo. Natura nie lubi aut jak widać.
      > Przyhamujcie trochę. Za dużo krzyży przy drogach jest.

      spoko ze masz racje - sznase przezycia to sie pewnie jakies (marne) ma do 60
      moze 70 km/h

      tylko co z tego? mamy przestac jezdzic? wiadomo ze mozna zginac

      zycie jest niebzezpiczne

      jak lece samolotem a musze czesto niestety to tez zawsze sobie mysle ze kurde
      jak awaria to mogila 100% (z samochodu to jeszcze moge wyskoczyc a jak silnik
      zgasnie to najwyzej stane)

      i co mam przestac latac?
      • conveyor Re: zabójcza prędkość 26.11.04, 00:08
        Musze Cie zmartwic Szymi ale niekoniecznie...Slyszales o przypadku Boeinga 767 w Kanadzie, nazwanego pozniej "Gimli Glider"? Po wyczerpaniu paliwa przelecial jeszcze ok. 150 km i bezpiecznie wyladowal na zamknietym lotnisku.
        Szczegoly: en.wikipedia.org/wiki/Gimli_Glider

        Pozdrawiam
        • szymizalogowany Re: zabójcza prędkość 26.11.04, 00:14
          conveyor napisał:

          > Musze Cie zmartwic Szymi ale niekoniecznie...Slyszales o przypadku Boeinga
          767
          > w Kanadzie, nazwanego pozniej "Gimli Glider"? Po wyczerpaniu paliwa
          przelecial
          > jeszcze ok. 150 km i bezpiecznie wyladowal na zamknietym lotnisku.
          > Szczegoly: en.wikipedia.org/wiki/Gimli_Glider
          >
          > Pozdrawiam
          >


          czytam to


          kumpel angol mi tez mowil ze podobno lecial 747 BA gdzies kolo australii, a
          troche wczesniej byl wybuch wulkanu w poblizu

          no i sie dostal w chmure pylu wulkanicznego, silniki zassaly to i przestly
          dzialac

          podobno szybowali przez ponad godzine i gdzies wyladowal - 747 !



          ale ja sie zawsze boje w czasie startu jak on sie wznosi pod katem 45
          stopni :))) jakby wtedy sie wylaczyly silniki to mogila :)))

          nawet sie pytalem czemu tak ostro startuja - podobo przepisy ochrony srodowiska
          tego wymagaja:)

          jak samochodem w cos przywalisz to masz sznase jednak wyjsc z tego

          natomiast jak samolot spadnie to nie masz sznas zadnych - nie bedzie co zbierac

          pozdro
    • Gość: rajder Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:31
      no no bardzo ciekawe, przy wypadku w którym zginęła księżna Diana prędkość była
      znacznie powyżej 100kph, było to 190kph, a mimo to przezył ochroniarz, który
      siedział w dodatku na przednim siedzeniu, cuda panie cuda (gdyby miał
      niezapięte pasy jak reszta artystów też by zapewne zginął)
      • szymizalogowany Re: zabójcza prędkość 26.11.04, 00:34
        > no no bardzo ciekawe, przy wypadku w którym zginęła księżna Diana prędkość
        była
        >
        > znacznie powyżej 100kph, było to 190kph, a mimo to przezył ochroniarz, który
        > siedział w dodatku na przednim siedzeniu, cuda panie cuda (gdyby miał
        > niezapięte pasy jak reszta artystów też by zapewne zginął)



        niemozliwe zeby mieli 190 na pace w momencie zetkniecia sie z tym przeslem
        tunelu i gosc przezyl

        przy 190 kmh i uderzeniu w mur to nawet stare S500 z 5,5 metra dlugosci by sie
        skrocilo do 2,5 metra i facet by sie w srodku w calosci nie zmiescil (no chyba
        ze zmielony)
        • Gość: rajder Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:40
          jednak najprawdopodoniej tyle właśnie jechali; wskazówka w mercu zatrzymała sie
          na 192kph w momencie wypadku

          auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,49503,2249651.html

          • Gość: Kokeeno Re: zabójcza prędkość IP: *.sie.siemens.at / *.siemens.at 26.11.04, 07:58
            Ekhmmm, wskaźnik prędkościomierza to nie zegar, po zniszczeniu może wskazywać
            każdą prędkość - nie zatrzyma się akurat na tej, z którą auto w coś przyłożyło
            (no, chyba, że jeszcze mieli zainstalowany tachograf...)
            • Gość: rajder Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 09:22
              Ekhmmm, DaimlerChrysler ma inne zdanie, według nich wskazówka prędkościomierza
              powinna wskazywać 0, jednak nie wskazywała 0 tylko 192 kph, dziwne...
        • hauabaua Re: zabójcza prędkość 26.11.04, 08:44
          Miszczu, oni uderzyli w filar, a nie w "przęsło tunelu".
          Nie wygaduj bzdur, jeśli o czymś nie masz pojęcia, już lepiej dalej fotografuj
          ten swój licznik. Pozdrawiam.
    • pfan Re: zabójcza prędkość 26.11.04, 00:42
      co rozumiesz przez predkosc 100km/h?

      co rozumiesz przez zdezenie czolowe?

      bo jezeli 100km/h to suma predkosci a Ty jedziesz autobusem i udezasz w CC/SC to nawet nie poczujesz

      istotnymi czynnikami sa :

      1) predkosci i masy pojazdow
      2) wielkosc ( powierzchnia styku ) i odksztalcalnosc sie przeszkody

      ad2 widziales top gear jak clarkson przywalil przy ~50km/h w murek z cegiel? volvo bylo na chodzie, murek sie rozpadl

      pozdrawiam
      • mejson.e A nie mówiłem? 26.11.04, 09:34
        Diana mogła nie przeżyć, ale jak zapniemy pasy, to przeżyjemy 190/h!
        Jeszcze tylko obliczanie powierzchni styku, sprężystości materiału i jazda!
        Zawsze przecież można wyskoczyć, to nie samolot...

        A podobno Polacy to straszni pesymiści...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
        (Leonardo Da Vinci)
    • Gość: Woman28 Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 18:54
      Chwalebny to apel, ale jak widzę DOBRĄ (czytaj nie polską) drogę to nie
      potrafię prawym pasem 80km/h jechać, tak już mam, może na stare lata lewa noga
      będzie lżejsza.
    • emes-nju Re: zabójcza prędkość 26.11.04, 19:00
      Troche nieprecyzyjnie napisane.

      Samochod moze nawet wytrzymac takie uderzenie - to kwestia wytrzymalosci i da sie to policzyc. Ale co z tego, ze wytrzyma skoro z, niezwykle cennej, zawartosci samochodu pozostana gustowne worki polamanych gnatow wymieszanych z flaczkami!
      • Gość: powolny Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:12
        zycie jest niebzezpiczne

        jak lece samolotem a musze czesto niestety to tez zawsze sobie mysle ze kurde
        jak awaria to mogila 100% (z samochodu to jeszcze moge wyskoczyc a jak silnik
        zgasnie to najwyzej stane)

        bierzcie przyklad z Szymiego:żyje pelnia zycia:225 km/h-japońska paczaczka
        pełnoletnia z przebiegiem 300 tys.km oraz latanie samolotem z arabskimi
        pilotami,aha a co wtedy z kochaniutki z xedosem?
        • jan.kulczyk Re: zabójcza prędkość 27.11.04, 00:32
          Kurczę, bez obrazy, ale nawet nie wiecie co bym dał za taki filmik Szymiego wyskakującego przy 225 km/h z Xedosa... Może powinien to rozważyć? To byłby hit sezonu. Tylko kto by to sfilmował?
          • Gość: kaskader Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 00:41
            jakbyś rzucił 10 baniek to moge wyskoczyć z samochodu nawet przy 300km/h, zaden
            problem
            • jan.kulczyk Re: zabójcza prędkość 28.11.04, 21:25
              Gdzie ty kupisz taki drogi nagrobek?
              • Gość: Wyy Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 22:24
                Oto co zrobil mistrz kierowmnicy typu:tu powinienrm wymienić garstkę
                forumowiczów.Ów mistrz zabił 3 niewinne osoby,2 dzieci zostało sierotami.
                moto.radiolan.pl/galeria/foto/Wypadek%20Morzyczyn%2015.11.2004/foto05.jpg
                • Gość: Wyy Re: zabójcza prędkość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 22:25
                  moto.radiolan.pl/galeria/foto/Wypadek%20Morzyczyn%2015.11.2004/foto03.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka