Dodaj do ulubionych

palacze samochodowi

15.04.05, 07:23
gdy jadę samochodem mój głód nikotynowy wywoływany jest jakimś dziwnym
zakrzywieniem czasoprzestrzeni. mijające kilometry podają fałszywą informację
co do potrzeby wypalenia papierosa. im szybciej jadę, tym czas pomiędzy
jednym i drugim papierosem jest krótszy. na trasie z katowic do warszawy
potrafię wypalic z pół paczki papierosów.
Obserwuj wątek
    • trebor_d Re: palacze samochodowi 15.04.05, 07:35
      A ja odwrotnie, im szybciej jadę to mniej palę. Ostatno aż się zdziwiłem. Trasa
      Wałbrzych Gorzów Wlk. Jeden papieros. A dodam, że spalam normalnie ponad paczkę
      dziennie, jakieś 25 papierosów.
      A może się za bardzo denerwujesz tą szybką jazdą?
      • muszek0 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 07:46
        nie, absolutnie szybka jazda mnie nie denerwuje. ma to bardziej aspekt czasowy.
        wydaje mi się, że im więcej kilometrów pokonuję, tym szybciej mija czas. i
        szybciej zbliża się pora na papieroska.
        • des4 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 08:00
          A ja wolę satrzymać się raz na jakiś czas, spokojnie zapalić, wypić kawę niż
          jechać w zasmrodzonym samochodze, z fruwającym popiołem...
          • trebor_d Re: palacze samochodowi 15.04.05, 08:03
            Ale założyciel wątku mówi, że spalił na wskazanej trasie pół paczki, jakby miał
            za każdym razem się zatrzymywać i palić to by jechał "ze dwa dni".
            • des4 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 09:17
              trebor_d napisał:

              > Ale założyciel wątku mówi, że spalił na wskazanej trasie pół paczki, jakby
              miał
              >
              > za każdym razem się zatrzymywać i palić to by jechał "ze dwa dni".


              Na to niech machnie na początek tak ze 3 jeden po drugim i jedzie z zamkniętymi
              oknami i nawiewem. "siekiera" we wnętrzu samochodu wystarczy mu na kilka godzin
              wdychania, no i zaodszxczędzi na fajkach....

              A tak poważnie, ludzie palący papierosy w samochodach śmierdzą, szczególnie ich
              ubrania...
            • emes-nju Re: palacze samochodowi 15.04.05, 09:44
              rebor_d napisał:

              > Ale założyciel wątku mówi, że spalił na wskazanej trasie pół paczki


              Na szczescie nie pale, wiec nie wiem ile czasu pali sie jednego papierosa. Niech bedzie to 5 minut. Pol paczki to chyba 10-12 papierosow. Wynika z tego, ze kierowca skupia sie na pecie ok. 1 godziny w czasie 3-4 godzinnej trasy. I truje sie przy tym - samo niedotlenienie jest szkodliwe o innych truciznach nie wspomne.

              Ale to korzystanie z telefonow komorkowych w samochodzie jest zakazane...
              • muszek0 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 10:02
                bo też "skupianie się" na papierosie ma zupełnie inny charakter niż skupianie
                się na komórce. możesz trzymać obie rece na kierownicy mając peta w palcach,
                możesz wsadzić go sobie w otwór gębowy. no, gorzej gdy zapalony papieros
                spadnie na siedzenie i niebezpiecznie potoczy się w to miejsce ciała, ktore my
                mężczyźni cenimy najbardziej - tu może być niebezpiecznie.
                a pisanie sms-ów w czasie jazdy, to już zupełna głupota.
                • emes-nju Re: palacze samochodowi 15.04.05, 10:28
                  Hm... jak komorka na jaja spadnie (wyjatkowo malo prawdopodobne) to niewiele sie stanie. Jak spadnie tam tlacy sie kawalek papierosa... Uch! Sadzac z ilosci dziur w tapicerkach samochodow palaczy, nie jest to takie rzadkie. Nie zawsze na szczescie trafia do celu :-)))

                  Komorki nie wolno uzywac bez zestawu bo dzieki zakupowi zestawu zyskuje budzet (i kolega posel, ktory projekt ten w sejmie przeforsowal, a ktory handluje akcesoriami do komorek). Papierosy wolno w samochodzie palic (mimo, ze truja i rozpraszaja kierowce - palenie mniej niz szukanie papierosa, wyjmowanie go z paczki i zapalanie) bo... zyskuje na tym budzet panstwa - oczywiscie na nasz, komunistyczny sposob. Zyskuje pieniadze z VAT i akcyzy, traci na leczenie chorych palaczy i biernych palaczy. Ale to nic - za leczenie zaplaci inna ekipa rzadzaca, z innego budzetu :-P
    • michal_p11 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 09:03
      Czy kolega nie ma jeszcze jakis innych zakrzywien :)? W kazdym razie niezle
      usprawiedliwienie dla wypalenia kilku fajek wiecej :).

      --
      Wygraj
      www.fajnekonkursy.pl
    • grogreg Re: palacze samochodowi 15.04.05, 09:25
      Wiec moze w trosce o nasze bezpieczenstwo i swoje pluca zwolnisz?
      • muszek0 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 10:04
        z tymi płucami się zgodzę, ale jeżeli jesteś kierowcą to pewnie wiesz, że
        określenie "szybko" jest bardzo względne.
        • des4 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 10:08
          Twoje płuca, twoja sprawa. Gorzej, że śmierdzisz, a to już nie jest obojętne
          dla otoczenia...
          • muszek0 Re: palacze samochodowi 15.04.05, 10:11
            no tak, tego nie da się przeskoczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka