Dodaj do ulubionych

>>>PROSZE O RADE<<<

IP: 195.117.150.129, 195.117.150.* 15.03.01, 21:37
Mam pytanko do was:

Chce kupic swoj pierwszy samochod ;-)) i moge na to przeznaczyc ok 8.000
poradzcie mi prosze co jeszcze oprocz 126pe moglbym dostac;-) Wiem, ze nie sa
to duze pieniadze, ale chociaz 'cos' na początek . Licze na wasza pomoc...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Autofan Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: *.gazeta.pl 15.03.01, 23:36
      Gość portalu: PiO napisał(a):

      &#62 Mam pytanko do was:
      &#62
      &#62 Chce kupic swoj pierwszy samochod ;-)) i moge na to przeznaczyc ok 8.000
      &#62 poradzcie mi prosze co jeszcze oprocz 126pe moglbym dostac;-) Wiem, ze nie sa
      &#62 to duze pieniadze, ale chociaz 'cos' na początek . Licze na wasza pomoc...
      &#62 pozdrawiam

      Cienkasa jakiegoś używanego sobie kup.
    • Gość: Kajetan Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.03.01, 10:51
      moze byc BIS. polecam stronki www.bis.prv.pl lub www.isbis.prv.pl lub
      www.bisik.prv.pl Tyle.
      • Gość: Franek Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 162.70.233.* 25.07.01, 22:11

        &#62 moze byc BIS. polecam stronki www.bis.prv.pl lub www.isbis.prv.pl lub
        &#62 www.bisik.prv.pl Tyle.

        bron cie boze od tego barachla, mialem jakies dziesiec lat temu, psul sie wiecej
        niz nim razy do niego wsiadlem... on jest po prostu zle zaprojektowany, stan w
        naprawie to stan naturalny dla tego cos:(((((
    • Gość: timur Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 213.77.34.* 17.03.01, 03:59
      Ja kupiłbym Toyotę 1.8d. Rocznik 88-89 kosztuje w granicach 7-8 tys. Może
      przebiegi wyglądają trochę strasznie, ale jest to niesamowicie wytrzymały wóz.
      Przy prawidłowej eksploatacji silnik wytrzymuje ponad 500 tys. km. bez żadnej
      ingerencji (nie licząc oczywiście czynności obsługowych). Byle blacha była
      dobra i poprzedni właściciel znał się na rzeczy.
      • Gość: zizi Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 195.94.222.* 26.05.01, 14:23
        Gość portalu: timur napisał(a):

        &#62 Ja kupiłbym Toyotę 1.8d. Rocznik 88-89 kosztuje w granicach 7-8 tys. Może
        &#62 przebiegi wyglądają trochę strasznie, ale jest to niesamowicie wytrzymały wóz.
        &#62 Przy prawidłowej eksploatacji silnik wytrzymuje ponad 500 tys. km. bez żadnej
        &#62 ingerencji (nie licząc oczywiście czynności obsługowych). Byle blacha była
        &#62 dobra i poprzedni właściciel znał się na rzeczy.


        Popieram pomysl. 6 lat temu mielismy slubowa Toyote, ktora miala 2 stowki tysiecy
        nakrecone i chodzila, pomimo 15 kierowcow, jak zyleta!!!!

        Ale uwazaj - dobierzesz dobry - masz auto na 2-3 lata bez wiekszych problemow,
        kupisz zlom i bedziesz musial wlozyc z 4-5 tysiecy na remont. Duze ryzyko~, ale
        auto super! Ciagnie jak benzyna!!!!
    • Gość: kazik Re: >>> O RADE<<< IP: *.acn.waw.pl 17.03.01, 11:48
      Polecam Mercedesa 123 - tzw. beczke
    • Gość: Heniek Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 217.8.176.* 23.05.01, 15:16
      Ja też polecam bardzo Toyotę 1,8 diesel. Sam przejechałem taką ponad 250 tys
      km. To rzeczywiście niezwykle wytrzymałe auto. Trzeba jednak kupować z kimś,
      kto zna się trochę na rzeczy żeby nie wkopać się w jakiś kanał. Samochód 12-13
      letni musi być bardzo dobrze utrzymany i zadbany żeby mógł przejechać 250 czy
      300 tys km. Jeżeli więc nie znasz się na samochodach poproś kogoś, kto się na
      nich zna żeby pomógł Ci ocenić stan techniczny zanim kupisz.
      Powodzenia !!!
    • Gość: ffmarkus Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: *.icpnet.pl 23.05.01, 17:06
      Pomimo wiadomej niezawodności Toyot ja polecałbym coś nowszego .Jest szeroki wybór Fiatów
      Uno (1992) ,CC(1994) lub np Polo (1991) oraz francuskich 205(1992) .Ze względu na serwis i ceny
      części szczególnie warto Fiaty ,a zwłaszcza Uno 1.1/1.4 oraz CC Sporting ,które mają także dobre
      osiągi . PZDR
      • Gość: Pitz Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 157.25.125.* 23.05.01, 17:19
        Jesli chodzi o Fiaty, to serwis faktycznie jest wazny, bo go czesto odwiedzasz.
        Ze starymi Francuzami bedzie pewnie to samo. Ja osobiscie jezdze Toyota
        Camry '89 i fakt, ze czesci sa drogie, ale rzadko je kupuje (poza tym sa duzo
        tansze od oryginalnych zamienniki)
    • Gość: Jarek Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 24.05.01, 11:58
      Wedlug mnie cos krajowego z tanimi i dostepnymi czesciami zamiennymi oraz
      ogolnopolskim serwisem (np. model do naprawy przez kazdego kowala w tym kraju).
      Osobiscie jezdzilem trzema Polonezami i mam do nich duzy sentyment. Zycze
      udanego wyboru. Pozdr
      • Gość: Tom Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 212.160.130.* 24.05.01, 12:18
        Odradzam mercedesa beczkę i poloneza, bo to dla Ciebie za duże samochody. Wiem
        z doświadczenia, że pierwsze auto, nieważne jakiej marki, powinno być raczej
        małe. Po prostu większego łatwiej przytrzeć, np. przy parkowaniu. A po co Ci
        to? Jak się trochę wyrobisz, to sobie kupisz większy.
        • Gość: Pitz Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 195.116.250.* 24.05.01, 16:23
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          &#62 Odradzam mercedesa beczkę i poloneza, bo to dla Ciebie za duże samochody. Wiem
          &#62 z doświadczenia, że pierwsze auto, nieważne jakiej marki, powinno być raczej
          &#62 małe. Po prostu większego łatwiej przytrzeć, np. przy parkowaniu. A po co Ci
          &#62 to? Jak się trochę wyrobisz, to sobie kupisz większy.

          Mozna na to popatrzec z nieco innej strony - jak ktos nie umie jezdzic, to niech
          lepiej kupi duze auto, bo jak przydzwoni, to zawsze wieksze szanse na wyjscie
          calo.
          • Gość: MK duze auto - popieram! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.01, 22:39
            popieram! ja bym kupil w miare duze auto (bezpieczne) i na pewno nie jakiegos
            10-12 letniego trupa. mowcie co chcecie, nie watpie w niezawodnsc toyot ale te
            12 lat robi swoje. pozatym stylistka takiej padaczki jest niezbyt ciekawa,
            nawet najlepiej utrzymany samochod po tylu latach bedzie zniszczony (w srodku
            tez)!!! pozdrawiam
            • Gość: Pitz Re: duze auto - popieram! IP: 157.25.125.* 26.05.01, 09:57
              Gość portalu: MK napisał(a):

              &#62 popieram! ja bym kupil w miare duze auto (bezpieczne) i na pewno nie jakiegos
              &#62 10-12 letniego trupa. mowcie co chcecie, nie watpie w niezawodnsc toyot ale te
              &#62 12 lat robi swoje. pozatym stylistka takiej padaczki jest niezbyt ciekawa,
              &#62 nawet najlepiej utrzymany samochod po tylu latach bedzie zniszczony (w srodku
              &#62 tez)!!! pozdrawiam

              Wypraszam sobie padaczke!!! Zeby kupic duze, niestare auto, to tzeba miec kase, a
              w moim przypadku mam inne priorytety w danym momencie (np. mieszkanie). Moja
              Toyotka jest po generalnym remoncie blachy (mam taka mozliwosc, zeby zrobic takie
              cos po kosztach w dobrym warsztacie), bo byla troche podrdzewiala. Samochod nigdy
              nie byl bity, regularnie serwisowany i jezdzi jak marzenie - czy to na Mazury
              ciagnac lodz, czy to w Alpy na nartki (na sznurku przyciagnal jeszcze
              poltoraroczna Alfe 145 z Czech, bo jej sie rozrzad rozsypal), czy po miescie. W
              sumie ok. 2500-3000 km. miesiecznie. A kwestia stylistyki, to kwestia gustu.
              Nowka to to nie jest, ale jak na ten wiek nie moge narzekac. Oczywiscie licze sie
              z tym, ze zawsze moze sie cos sypnac, bo nic nie jest wieczne. Na plus
              niewatpliwie mozna zaliczyc komfort jazdy - jest nieporownywalny nawet z mlodymi
              malymi autkami.
              • Gość: Mario Re: duze auto - popieram! IP: 195.94.204.* 31.05.01, 14:58
                Z taka kasa jest duze ryzyko, ze kupisz sobie klopoty.
                A koniecznie chcesz auto? Moze motocykl albo rower
                wystarczy?....
                • Gość: ja Re: duze auto - popieram! IP: *.wroc.gazeta.pl 25.07.01, 16:24
                  Duże, ale nie za wielkie. Lepiej nauczysz się jeździć większym autem niż maluchem. Może faworitkę?
                  • Gość: Wojciech Mercedes W123 IP: *.kvarner.net 30.07.01, 15:35
                    Ja bym kupil merca 123 300D, ewentualnie 240D. Auta sa niesamowicie wygodne i
                    trwale, jak sie nie kupi od cwaniaka, to mozna po minimalnych kosztach jezdzic
                    naprawde dlugo. Np. komplet klockow na przod, polskiej produkcji, to jakies
                    25zl. Nie ma zadnego problemu z czesciami, kazdy umie to auto naprawic. Oprocz
                    usterek charakterystycznych dla kazdego "pelnoletniego" auta trzeba uwazac na
                    numery nadwozia i silnika, bo duzo jest przebijanych, ale ekspertyza kosztuje
                    jakies kilkaset zlotych, mozna odjac od ceny auta. Starannie wybrany egzemplarz
                    moze sie naprawde dobrze odwdzieczyc. Wiem, bo mialem...
                    Z wymienionych w innych opiniach aut odradzalbym CC, zwlaszcza 700.
    • Gość: jasq Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.09.01, 15:40
      Ja na twoim miejscu kupił bym jakiegos trabanta , ale z silnikiem polo, sam mam
      takiego i ma juz 85000 i jeszcze ani razu nie dolewałem oleju . Czasami coś sie
      spsuje , jak w kazdym samochodzie,ale części nie są drogie a w kazdym
      warsztacie ci to zrobią.Polecał bym model kombi , naprawde mozna troche
      przewieśc , cc i maluch wymiekają tam nic nie zmieścisz , a i miejsca jest
      wiecej w trampku.Najlepiej upoluj jakiegoś od jakiegoś starszego gościa jeszcze
      p[ełno ich maja a są to samochody z malym przebiegiem i zazwyczaj zadbane(chyba
      ze jakis wnuczek sie dorwie do niego).Nara powodzenia.
    • Gość: Mac Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: 10.129.134.* / *.acn.pl 18.09.01, 20:36
      Znam ten bol. Przyznam, ze 5 lat temu mialem ten sam orzech do zgryzienia. Nie
      bede wdawal sie w polemike z innymi autorami, bo przeciez nie o to chodzi.
      Lepiej zeby kazdy podzielil sie swoimi doswiadczeniami.
      Moim pierwszym samochodem byl Mercedes W123 potocznie zwany beczka.
      Przymierzalem sie do jego poprzednika W114/115 (tego z pionowymi reflektorami),
      ale po prostu znalazlem w miare tani, ciekawy egzemplarz beczki i sie
      przekonalem. Jezdzilem nim tylko 2 lata, ale do dzis milo go wspominam. Po
      pierwsze byl tani w eksploatacji. Mialem najslabszy silnik diesla, 2 litry i
      raczej polecalbym 2,4, a nawet 3,0 d, ale gdy nie nastawiasz sie na sportowa
      jazde - w zupelnosci wystarczy. Palil mi zawsze ok.8 litrow (glownie Warszawa)
      Oszczedzasz opony, a na trasie 120, przy naprawde doskonalym komforcie!
      Samochod mial 18 lat i jakies 5 tys km po remoncie silnika. Wymiana klockow
      (wszystkie kola) kosztowala tyle, ile ktos wczesniej wspomnial: 25 zl polskie,
      duzo lepsze, niemieckie (nie oryginalne) 80 zl komplet. W czasie jazdy zepsul
      mi sie alternator (zima, oblepiony sola, zwarcie...) co kosztowalo tez jakies
      smieszne pieniadze. Ukradziono mi radio, wybita szyba, mala, tylna - 30 zl na
      szrocie. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale np. w Warszawie jest szrot TYLKO z
      beczkami - na Szyszkowej. Warto pojechac wczesniej do zaprzyjaznionego
      warsztatu i go gruntownie obejrzec. Z ciekawostek: mial oryginalny szyberdach
      Webasto - elektryczny, odsuwany kawal dachu (nie jakas szparka!), ktory
      sprawnie dzialal! W zimie dzialal bez zarzutu, ale warto zainwestowac w dobry
      akumulator (swiece zarowe - nawet 1,5 minuty). Niestety, dlugo sie nim nie
      nacieszylem. Najpierw preludium, wyjechala mi kobita Meganka, Jej tyl
      skasowany, u mnie potluczony kierunkowskaz i male wgniecenie w blotniku. Z jej
      polisy dostalem za to 1100 zl, a sam wymienilem kierunek za 30. Dzieki temu
      zalatalem nieco studencka kieszen! Pozniej rozwalila mi go ciezarowka na
      parkingu, dostalem jeszcze wiecej z ubezpieczenia, samochod sprzedalem i w
      sumie po dwoch latach jeszcze na nim zarobilem, choc jak dzisiaj widze beczke,
      lza kreci mi sie w oku! Jest co wspominac, a kanapa z tylu... To juz temat na
      inna opowiesc.
      • Gość: Michal Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: *.telia.com 18.09.01, 20:50
        Sumujac te ciekawe wypowiedzi to przychylam sie do tych co Cie namawiaja na
        TOYOTE naprawde pojezdisz i to tanio,kupisz beczke merca to za stara antyk
        czesci juz niema i w tym wieku to bedziesz mial problemy, pekajace sprezyny
        ciagnacy olej, diesel smierdzacy, antyczny motor itp.Pzdr Michal Ps. Nie
        zapomnij spytac wlasciciela poprzedniego kiedy ostatni raz wymienial pasek
        rozrzadu to jest serce samochodu. Zapytasz na forum , to koledzy Ci wyjasnia.
        • Gość: Mac Re: >>>PROSZE O RADE<<<do Michala IP: 10.129.134.* / *.acn.pl 18.09.01, 23:03
          Michal masz slusznosc, ze beczka to antyk, ale czasem lepiej miec "klasyke" niz
          jakis 10 letni sypiacy sie samochodzik. Ja dzieki beczce wiele sie nauczylem,
          wiecej niz na mojej zacnej uczelni technicznej. A co do czesci, Michal, chyba
          nieczesto goscisz w Polsce. Do czego, jak czego, ale do beczki to nigdy u nas
          czesci nie zabraknie, spokojna glowa. Nowych, uzywanych, niemieckich, polskich,
          jakichkolwiek.
          • Gość: Michal Re: >>>PROSZE O RADE<<<do Maca IP: *.telia.com 19.09.01, 11:13
            Masz racje,Mac ja tez na beczce zdobylem dobre doswiadczenie,miedzyinnymi
            nauczylem sie do perfekcji ustawiac zaplon,oczywiscie pod kierunkiem niemcow
            zdradzili wszystkie tajemnice,to jest cala sztuka .Dobilem na niej do ponad
            polmiliona kilometrow, zjednym kapitalnym remontem,poniewaz spaliny musza sie
            miescic w pewnych kryteriach.Nawet zrobilem usprawnienie i zamienilem tylnia
            glowe mechanizmu roznicowego, co spowodowalo nadbieg ,motor swietnie sobie z
            tym radzil a na trasie przy 100km/h dochodzilem do 6.9 litra na 100km,
            diesla.Pzdr. Michal
            • Gość: Mac Re: >>>PROSZE O RADE<<<do Maca IP: 10.129.134.* / *.acn.pl 19.09.01, 13:16
              Michal bylem ostatnio w Szwecji i przyznam, ze sie zdziwilem. Tak porzadnie
              utrzymanych samochodow jak w Sztokholmie prozno by szukac w innych stolicach
              europejskich. Do tego widzialem kilka (jezdzacych) moich ulubionych
              Mustangow ''''64 - ''''68, z nowych prawie tylko Szwedy i Japonczyki, jesli
              europejczyk to niemal wylacznie BMW lub Mercedes. Czy Szwedzi wiedza co to
              Citroen, Seat, Renault, czy inne tego typu wynalazki? Albo zdolali sie juz na
              nich wczesniej poznac...
    • Gość: Sven Re: >>>PROSZE O RADE<<< IP: *.waw.cdp.pl 20.09.01, 12:35
      Moze Skoda Favorit 92. W porownaniu do kapsuly 126 dzien do nocy. Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka