Gość: Arek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.11.02, 16:14
Niedawno przegapiłem kontrolę diagnostyczną, złapała mnie policja i zabrała
dowód rej. Zrobiłem badania, pojechałem po dowód i usłyszałem, że mi nie
oddzadzą, bo brakuje w nim masy własnej i paru takich innych, w związku z
czym muszę mieć nowy dowód i tablice za 150 zł. Moim zdaniem to jakaś
granda, gościu w stacji diag. też był zdania, że się czepiają, a wy jak
myślicie? Czy uzasadnione jest wmuszanie we mnie nowego dowodu?
Pozdr
Arek