Dodaj do ulubionych

Moja pierwsza felga ;-)

IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 21:23
No i stało się! Pierwsza po wykulaniu ćwieć miliona kilometrów - wygięta
felga i rozp****ona opona.

15 cm w lewo i nie byłoby tej sprawy, ale byłby za to obity bok Passata,
który mnie wyprzedzał "na gazetę". O, jak pierdyknęło! ŁUP! ŁUP! To były
takie dwie fajne dziury: wyglądały tak jakby jakiś asfaltożer ugryzł jezdnię
przy krawędzi, jak kromkę chleba. Zatrzymałem się kilkaset metrów dalej (bo
wydawało się, że nic się nie stało) w lepiej oświetlonym miejscu, żeby
popatrzyć czy samochód jest OK.
Niestety, wygięty alus, piękny bąbel na oponie - nieboszczka zdążyła ledwie
10 tys. km zrobić z moim autkiem ;-(

Opanowała mnie żądza zemsty na zarządzie dróg.
Pofatygowałem policjantów, spisali protokół, wydmuchali (mnie), podjechaliśmy
obejrzeć dziury, zrobiliśmy im piękne fotki i wolniutko 40-50 km/h dokulałem
się do domu.

Całe szczęście, że mam zapasową parę felg z oponami, i że jestem dopiero
umówiony na zimówki. :-)

P.S. Michal! Jeszcze trochę potłukę się po tych naszych bezdrożach i dojrzeję
do decyzji emigracji do Szwecji ;-) Z przyczyn drogowych ;-)))
BO JA CHCĘ WRESZCIE POJEŹDZIĆ PO NORAMLNYCH DROGACH!
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Moja pierwsza felga ;-) IP: *.atlanta-48-49rs.ga.dial-access.att.net 09.11.02, 00:23
      Wspolczuje! Mam nadzieje ze uda Ci sie jakies odszkodowanie uzyskac...
      • Gość: 130rapid Re: Moja pierwsza felga ;-) IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 00:46
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Wspolczuje! Mam nadzieje ze uda Ci sie jakies odszkodowanie uzyskac...

        Nie omieszkam się pochwalić jak to się skończy.
        Sam jestem ciekaw... Szanse mam chyba duże, jako redaktor naczelny lokalnej
        gazety, która dotąd raczej chwaliła stosowny zarząd dróg, od którego będę sępić
        odszkodowanie. (He he ;-)
        Muszę jeszcze wjechać gdzieś na kanał i zobaczyć, czy podwozie nie oberwało.

        P.S. Podobno nowojorskie ulice nie są lepsze od warszawskich?
        • Gość: Marek Re: Moja pierwsza felga ;-) IP: *.atlanta-51-52rs.ga.dial-access.att.net 09.11.02, 01:13
          O drogi w NYC najlepiej zapytac tam mieszkajacych. Ja z mojej styczniowej
          wycieczki w tamte okolice przywiozlem niezapomniane wrazenia - nawet Warszawa
          nie zrobila na mnie podobnyc... Zreszta w Atlancie tez mozna na ciekawe
          dzurska trafic. Na szczescie je zwykle dosc szybko repreuja. Np. na wiosne do
          dziury na 14'tej ulicy wpadla ciezarowka - gosc sie ledwo uratowal bo pojazd
          zatonal w blocie. Inna specjalnoscia poludnia jezt uzywanie grubych stalowych
          plyt do zaslaniania dziur. Taka plyta ma ostre kanty i wjechanie na nia z
          nieodpowiednia predkoscia konczy sie utrata opony.
          • Gość: Michal Re: Moja pierwsza felga ;-) IP: *.telia.com 09.11.02, 12:28
            Ciez sie Rapidzie ze tylko opona i felga a nie zdrowie lub auto.Tak to sie w
            nocy ten skansen moze przysnic.Te koleiny na wysokosc 20cm w asfalcie lub inna
            dziura,tak masz racje za kazdym razem jak jeste w Trelleborgu to Bogu dziekuje
            ze Camerka wytrzymala te przygode do Warszawy.Ostanio jadac do Warszawy
            przejezdzalem obwodnica kolo Pily.Kiedys dawno temu tam pracowalem w
            Geofizyce.Zdaje sie ze byl taki odzial do glebokich wiercen z Pily.Pamietam
            mieli takie ciezkie jak na owe czasy auta ciezarowe Thor z silnikiem Detroit to
            jest dwusuwowy diesel z zaworami takie cosik podobne jak ruski Kraz.Jak ten
            Thor jechal z ladunkiem czyli ciagnal iles ton to byl huk taki ze ludzie uszy
            zatykali, wysoki wielki ponad wymiarowy wygladal jak potwor,widokiem przerazal
            i ten straszny huk.Dlatego pamietam te zjawe wlasnie z Pily.
            Pzdr.Michal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka