Dodaj do ulubionych

Przychodzi baba do salonu

02.02.06, 15:43
Ciekawe jak wyglądato z drugiej strony, czyli " sprzedaje baba w salonie.."
Do tej pory nie spotkałem kobiety dilera, sprzedającej i polecającej
samochód. Jedynie- włscicielkę warsztatu samochodowego, będacą bardzo
kompetentnym mechanikiem ( mechaniczką?:)). W chęcia poczytam o kobietach
sprzedających samochody.
Obserwuj wątek
    • nietuzinka Re: Kobiety także kupują nieruchomości. 02.02.06, 15:52
      Mężczyżni w mniejszym stopniu. Tak nam tłumaczono na wykładach o
      nieruchomościach w warszawskiej Akademii Inwestora, www.mibpartner.pl ,
    • paulos25 Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 16:07
      Już nie narzekajcie tak na te kobiety bo one później są złe bardzo złe i mają
      zmarczone czoło wyglądają jak demony za kierownicą i mogą kogoś przejechać.
    • verey Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 16:14
      >>W końcu panowie zaczynają rozmowę o silnikach. Mowa ciała odwróconego do mnie
      bokiem sprzedawcy jasno sygnalizuje - to męski temat. Za chwilę słyszę
      stwierdzenie: "Ten słabszy, zwykły silnik to raczej dla żony, wiadomo, wolniej,
      bezpieczniej... Ale gdyby pan chciał pojeździć, to niesamowitą frajdę z jazdy
      daje turbo".<<

      Sadzac z tego cytatu sprzedawcy samochodow musza uwazac mezczyzn za wiekszych od
      kobiet frajerow , ktorych mozna latwiej zbajerowac wizja wiekszego silnika
      (wieksze jak wiadomo musi byc lepsze) i niesamowitej turbo frajdy.
      Wydaje mi sie, ze przyczyna odmiennego traktowania kobiet jest ,ze nie daja sie
      uwodzic technicznym wspanialosciam samochodu a kieruja sie jego praktycznoscia.
      • bri Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 16:18
        Turbo naprawdę daje więcej frajdy. Ale widać nigdy nie miałeś/aś okazji
        spróbować;)
        Pozdr,
        Kobieta
        • verey Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 23:54
          O nie, to calkiem odwrotnie.
          Jezdzilem wieloma samochodami i takim z turbo i bez i z duzym silnikiem i z
          malym i doszedlem do wniosku ze to po prostu nie ma zdanego znaczenia, nawet
          jesli do Gdanska dojade w 15 minut dluzej... nie zmienia to ani jakosci mojego
          zycia ani mojego samopoczucia. :-)
    • alienor Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 16:36
      Kupowalismy z moim partnerem corolle rok temu i sprzedala nam ja wlasnie
      kobieta. Byla normalnym sprzedawca: odpowiadala na wszystkie pytania (mielismy
      cala liste, na kartce, bo oboje nie znamy sie na samochodach bardziej niz np.
      na pralkach, ot, przedmioty uzytkowe), probowala rozwiac watpliwosci, jesli
      czegos nie rozumielismy, wyjasniala, byla cierpliwa, nienachalna. Traktowala
      nas tak samo, nie zauwazylam, zeby bardziej zwracala sie do mojego partnera.
      Moze salony powinny zatrudniac kobiety-handlowcow, zeby kobiety-klientki mogly
      z kims normalnie porozmawiac, a nie borykac sie ze stereotypem?
      • mis22 Kobiety lepiej sprzedaja samochody 03.02.06, 04:00
        alienor napisała:
        > Kupowalismy z moim partnerem corolle rok temu i sprzedala nam ja wlasnie
        > kobieta. Byla normalnym sprzedawca: odpowiadala na wszystkie pytania ...
        > wyjasniala, byla cierpliwa, nienachalna....
        > Moze salony powinny zatrudniac kobiety-handlowcow, zeby kobiety-klientki
        > mogly z kims normalnie porozmawiac.

        Znacznie bardziej wole kobiety sprzedajace samochody niz mezczyzn. Mieszkam w
        Stanach od 20 lat. Kupilem w tym czasie z 10 samochodow, polowe od kobiet,
        mimo, ze odsetek kobiet sprzedajacych samochody jest okolo 15%. Japonczycy to
        zauwazyli i zaczeli zatrudniac wiecej kobiet sprzedajacych samochody.
    • nieobojetna Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 16:58
      A ja kupiłam nie dawno auto w salonie. Sprzedała mi go kobieta. Po salonach
      chodziłam sama i różnie to bywało, ale w większośći uważam, że byłam
      obsługiwana solidnie jak na moje wymagania. Aczkolwiek nie informowano mnie o
      szczególach typu technicznego (mam na myśli wiecej niz podstawowe dane silnika)
      Zakładali, że baba sie nie zna i mieli rację bo sie nie znam i oprócz
      pojemnosci i mocy to nic juz do mnie nie trafi.Jestem zadowolona jak bym sie
      znała i chciala dopytać napewno zostałabym poinformowana. Potwierdzam chodzenie
      w parze po samochód powoduje jak w artykule.
    • fan.club1 Napisała baba artykuł! 02.02.06, 17:14
      Wciskanie kitu? Tak.
    • adamo64 Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 17:19
      O i to mamy sfrustrowana babe, ktora nie moze scierpiec,ze diler nie zerkal na
      nia co kilka sekund, ze rozmawial wiecej z mezem zamiast ja adorowac, jeszcze
      na koniec frajde facetowi a rozsadek kobiecie zaproponowal. Zna jedna kobiete
      ktora frajde chciala miec, a dzis ma martwego brata i skaze na sumieniu.
      Chcesz kobieto podniet to idz do sexshopu a nie dilera samochodowego, bo im nie
      w glowie podrywac kobiety w ciazy.
      Po za tym co za dziwota ze rozmwaial glownie z mezem, mezczyzni z natury
      bardziej znaja sie,wiedza co sie do nich mowi slownikiem technicznym.
      Natomiast przejdzcie sie ogladac mieszkania, jak myslisz z kim bardziej bedzie
      rozmawial posrednik?
      • scabbers Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 17:55
        Aż się komentować nie chcę, ale się przemogę, bo mnie krew zalewa jak na takich
        rzeczach wzrok muszę sobie zdzierać.
        "na koniec frajde facetowi a rozsadek kobiecie zaproponował" Czy ty poważnie
        myślisz, że jedyna frajda jaką kobieta może mieć w samochodzie, to ta na tylnim
        siedzeniu. A może sądzisz, że jak babka dotknie skrzyni biegów to już
        szczytuje? "Zna jedna kobiete ktora frajde chciala miec, a dzis ma martwego
        brata i skaze na sumieniu." Jak sprzedawca taki troskliwy, to czemu się o
        swojego ziomka nie zatroszczy, tylko mu szybkie auto wcisnąć chce? Po co? Żeby
        szybciej nienarodzone dziecko osierocił? I nie chodzi o to, ze jestem przeciwko
        szybkim samochodom, tylko żeby ludzie nauczyli się walczyć ze swoimi
        uprzedzeniami i stereotypami. Sęk w tym, żeby taki sprzedawca traktował oboje
        interesantów jak pełnoprawnych klientów, bez względu na to, czy kupują
        mieszkanie czy samochód.

        "Chcesz kobieto podniet to idz do sexshopu a nie dilera samochodowego" -
        Czasami ludzie (czuję się w obowiązku specjalnie dla Ciebie, adamo64 zaznaczyć,
        że ta kategoria obejmuje również kobiety) mają bardziej wyrafinowane sposoby na
        spędzanie wolnego czasu, chociaż nie oczekuję, że będziesz w stanie to
        zrozumieć.
        • adamo64 Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 21:53
          No i co? stereotyp to czy naukowa prawda, ze kobieta ma mniej skoordynowane
          ruchy od mezczyzn? Skoro nie potwierdzisz to zapraszam najpier do lektury. To
          ze Cie krew zalewa nie zmienia faktu, ze tak jest.
          Co do artykulu to widac, ze baba mimo iz w ciazy, oczekuje ciaglej adoracji
          zachwytow, i bardzo sie w tym artykule skupila na tym. Niezrownowazona
          psychicznie? chyba tak. Otylia tez sie podniecila ze ma szybki woz. Zreszta
          napisalem te wypowiedz, bo mnie tez krew zalala, ze taka dyletantki maja ktore
          pisza artykuly motoryzacyjne a skupiaja sie na tym, ze dealer ma zerkac na nia
          i ja podziwiac.
          • wetton Mysle, ze nic nie rozumiesz. 03.02.06, 00:20
            Kiedy kupowalem samochod z zona, mimo, ze moja luba zadawala pytania, to prawie
            zawsze dilerstwo odpowiadalo mi, a nie jej.
            Zgadzam sie z opinia owej kobitki.
            wet
    • julla9 Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 17:59
      witam,
      kilka dni temu kupilam auto w salonie firmowym Nissana. najpierw wyslalam
      emaila na adres poczty elektronicznej podany na stronie internetowej salonu -
      odpowiedzi nie mam do tej pory, choc uplynelo juz 29 dni! w miedzyczasie
      odwiedzilam salon i rozmawialam ze sprzedawca, ktory nie wykazywal zadnej
      inicjatywy. odpowiadal jedynie na pytania ale generalnie "robil to z laski".
      zamiast przygotowac profesjonalna oferte - przekazywal zdawkowe informacje
      przez telefon. nie dotrzymywal slowa i nie odpowiadal na telefony. chyba do
      konca nie wierzyl, ze kobieta moze sobie kupic auto.
      zakladam, ze zupelnie inaczej w tej sytuacji zachowalaby sie kobieta-
      sprzedawca.

      • every2 Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 01:01
        to poco kupilas w salonie nisana rynek to mozliwosc wybrania lepszego jesli
        kiepski sprzedawca nie sprzeda przez pare miesiecy samochodu to go wyper..
        (salony jak na razie to nie folarki siusiajacych) i przyjdzie inny. Jesli masz
        kilkadziesiat tysiecy do wydania to chyba masz prawo zadac aby sprzedawca Cie
        nie olewal jesli sie juz uparlas na to badziewie to mozesz zawsze kupic w innym
        salonie.
        Popierajmy wolny rynek
      • mary_elx Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 09:08
        > kilka dni temu kupilam auto w salonie firmowym Nissana. najpierw wyslalam
        > emaila na adres poczty elektronicznej podany na stronie internetowej salonu -
        > odpowiedzi nie mam do tej pory, choc uplynelo juz 29 dni! w miedzyczasie
        > odwiedzilam salon i rozmawialam ze sprzedawca, ktory nie wykazywal zadnej
        > inicjatywy. odpowiadal jedynie na pytania ale generalnie "robil to z laski".


        Zatem NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO. Zresztą nie przejmuj się. Fakt posiadania lub
        nieposiadania mlecznych narzadów nie ma tu nic do rzeczy. Ja jestem chłop
        (chociaż nick sugeruje co innego). Jakieś dwa lata temu też chciałem se kupić
        nissana. Dokłądnie tak jak ty napisałem emaile do dwóch warszwskich dilerni.
        Żaden nie odpisał. A pytaem o bardzo konkretne sprawy: chciałem kupić w miarę
        szybko trzydrzwiową almerę 1.5 lub 1.8 w ciemnym kolorze do 52 tys. złotych. To
        były JEDYNE kryteria - oraz to, że auto muszę mieć w ciągu tygodnia. Totalnie
        mnie olali, więc sobie kupiłem co innego. A potem płaczą, że im się samochody
        nie sprzedają....
    • ocean33 Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 18:01
      Dziwne?? Ja kupowałam samochód w salonie i własnie u kobiety!!Dla
      potwierdzenie "wyjątku" pracowala tam jeszcze jedna Pani! I tak jak z panią
      mechanik okazało sie, że moja baba jest b.kompetętna! Fachowość nie jest
      kwestią płci a jednie chęci i zainteresowań....
    • kgosia7 Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 18:04
      przepraszam,że nie na temat-mam pytanie:jakie auto byście mi polecili za 10
      tys.pln?
      • lukaszek_w Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 01:57
        Polecam Citroena Xantie ;)) bardzo dobry i wygodny samochod za niewygorowana
        cene ;))
    • gehoo Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 22:24
      Kolejna kobieta, dla której po porodzie potrzebny jest autobus, bo się nie
      mieści w trzydrzwiowym hatchbaku, boshe co za porażka. Faceci nie dajcie sie
      zwariować. Nie poddawajcie sie babskiemu dyktatowi co do wyboru samochodu, tym
      bardziej jeśli jeździ jako pasażer. Pozdrawiam wszystkich miłośników motoryzacji!!!
      • evvik Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 22:48
        ""Kolejna kobieta, dla której po porodzie potrzebny jest autobus, bo się nie
        mieści w trzydrzwiowym hatchbaku, boshe co za porażka. Faceci nie dajcie sie
        zwariować. Nie poddawajcie sie babskiemu dyktatowi co do wyboru samochodu, tym
        bardziej jeśli jeździ jako pasażer. Pozdrawiam wszystkich miłośników
        motoryzacji!!!""" - a może byś głupku spróbował sam upchać wózek z dzieckiem w
        trzydrzwiowym samochodzie??


        • benedictxvi Re: Przychodzi baba do salonu 02.02.06, 23:15
          evvik napisała:
          > a może byś głupku spróbował sam upchać wózek z dzieckiem w
          > trzydrzwiowym samochodzie??

          spróbuj następnym razem przed tą operacją wyjąć dziecko z wózka.
          a głupek to ktoś, kto ma nieduże auto i kupuje sobie wózek, który się do niego nie mieści
          • beti76 Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 00:14
            > a głupek to ktoś, kto ma nieduże auto i kupuje sobie wózek, który się do niego
            > nie mieści

            własnie!!


            My upychaliśmy - Peg Perego Atlantico do 3-d A3. Mieścił się, a to mały samochód
            i duży wózek. Dziecko zawsze wyjmowalismy wcześniej.
            I w mojej rodzinie, to ja cześciej prowadze. Czyli Baba za kierownicą.
        • mary_elx do 3drzwiowca łatwiej się wsiada! 03.02.06, 08:08
          Osobiście użytkuję trzydrzwiowca (kompaktowego) i kombi. Do 3D łatwiej jest
          wsiadać, bo drzwi są dłuższe i nie zawadzam dupą o słupek. Babie w ciąży też
          powinno być wygodniej w trzydrzwiowym samochodzie. Przpominam, że trzydrzwiowe
          są nie tylko seicento, ale także np. focusy czy stilo, nie mówiąc o
          trzydrzwiowych mercach i BMW.
    • przemekthor Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 01:25
      A mi ostatnie auto sprzedal facet - byl kompetentny, nienachalny, cierpliwy i
      usmiechniety. Moze to jednak nie byl facet...? :-)
    • flakusi Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 09:17
      Ja kupując swój pierwszy samochód w salonie Suzuki, własnie byłam obsługiwana
      przez "Panią dealerkę" nie mam porównania, szczerze mówiąc.
      Ale obsługa w tym salonie pozostawiała bardzo wiele do życzenia.
      Udało mi się oczywiście wynegocjować dywaniki, radio do najtańszego modelu,
      który zakupiłam, spróbowałam jeszcze z kolorem, na co Pani dosyć niegrzecznie
      odpowiedziała, że nie sprzedają samochodów dla ideii. A mogła to inteligentniej
      rozegrać. Gdyby nie to, ze pozostałe salony były dosyć daleko, to napewno bym
      tego samochodu w tym salonie nie kupiła. Salon juz nie istnieje od 2 lat, co
      mnie nie dziwi, bo brakowało tam fachowego personelu.
      • beti76 Re: Przychodzi baba do salonu 03.02.06, 09:55
        Salon Forda - W-wa Praga, ul Płowiecka, czy jakaś tam, w każdym razie wylotówka
        na Lublin. Tam były na pewno dwie panie przedające samochody. Z jedną z nich
        rozmawiałam osobiście - miła, kulturalna i kompetentna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka