Dodaj do ulubionych

Przegląd w ASO po gwarancji

29.11.02, 23:32
Temat pewnie wałkowany po wielokroć, ale nie mam siły szukać. Robicie
przegląd w autoryzowanej stacji obsługi, czy też spokojnie jedziecie do
zaprzyjaźnionego pana mechanika wymienić płyny i filtry wyszczególnioone w
instrukcji obsługi?
:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: Przegląd w ASO po gwarancji IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.11.02, 11:49
      W moim przypadku to Pan Tomek,ale oczywiście nigdy nie ASO. Nie widzę powodu
      żeby płacić zawyżone rachunki tylko dlatego, że moim samochodem zajmie się pan
      w firmowym kombinezonie. Dla porównania robocizna przy przeglądzie po 60.000 km
      plus wymiana końcówek drążków, uszczelki kolektora wydechowego i poduszek
      amortyzatorów w to moim przypadku...... 200PLN + koszty materiałów oczywiście
      Samochód opel vectra 99.

      ASO organizuje takie miłe akcje typu np. darmowy przegląd zimowy (Opel na
      Rudnickiego do 30 grudnia)wtedy opłaca się tam pojechać skompletować listę
      usterek (przeglądają bardzo starannie),ustawić światła
      i .............................jechać to zrobić u Pana Tomka.

      Pozdrawiam,
      • Gość: polokokt Re: Przegląd w ASO po gwarancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.02, 12:28
        ja rowniez nie korzystam z uslug ASO. Ceny jak pisze przedmowca nie
        porownywalne do Pana Miecia, ktory w swoim dobrze wyposazonym warsztacie ma
        komputer z programem do diagnozowania samochodu identyczny jak w ASO. Jako
        przyklad. Popsula mi sie jakas kostka w stacyjce. Samochd nie palil. W ASO
        zaplacilem za wymiane 340 zl. Jak sie potem okazalo ta sama usluga w
        zaprzyjaznionym warsztacie to koszt nieco powyzej 100zl (koszt kostki w sklepie
        przy ASO to okolo 60zl). Ale nawet z zaprzyjaznionego warsztatu korzystam
        sporadycznie. Podstawowe czynnosci obslugowe wykonuje we wlasnym zakresie
        (wymiana plynow, filtrow, klockow hamulcowych itp).
        Pozdrawiam
    • Gość: obi. Re: Przegląd w ASO po gwarancji IP: *.acn.pl / 10.70.1.* 01.12.02, 14:49
      A ja robię przeglądy w ASO. Może dlatego, że nie znam żadnego pana Miecia. A
      może dlatego, że lubię swoje ASO i smakują mi dania podawane w restauracji na
      piętrze :)

      Pozdr
      • Gość: Adam Re: Przegląd w ASO po gwarancji IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.12.02, 17:56
        Gość portalu: obi. napisał(a):

        > A ja robię przeglądy w ASO. Może dlatego, że nie znam żadnego pana Miecia. A
        > może dlatego, że lubię swoje ASO i smakują mi dania podawane w restauracji na
        > piętrze :)

        Jeżeli mówisz o DixiCar w Raszynie to byś się udławił kotletem jakbyś się
        dowiedział, że na jeździe próbnej (190 km na Twoim paliwie!!!!!!) rozbili Ci
        samochód!. Ja miałem takie "szczęście" dlatego omijam ich szerokim łukiem czego
        i Tobie życzę jeżeli jeździsz,a właściwie chcesz dalej jeźdzć swoim oplem.
        • Gość: obi. Re: Przegląd w ASO po gwarancji IP: *.acn.pl / 10.70.1.* 01.12.02, 21:48
          Gość portalu: Adam napisał(a):
          >
          > Jeżeli mówisz o DixiCar w Raszynie to byś się udławił kotletem jakbyś się
          > dowiedział, że na jeździe próbnej (190 km na Twoim paliwie!!!!!!) rozbili Ci
          > samochód!. Ja miałem takie "szczęście" dlatego omijam ich szerokim łukiem
          czego
          >
          > i Tobie życzę jeżeli jeździsz,a właściwie chcesz dalej jeźdzć swoim oplem.

          Nie mówię o DixiCar i nie jeżdżę oplem.

          Pozdr
          • hidden Re: Przegląd w ASO po gwarancji 01.12.02, 22:09
            Nie jeżdżę do ASO.To wyrzucanie pieniędzy.To zabawa dla właścicieli drogich i
            nowych aut.Wcześniej jezdiłem ale tylko na przeglądy,naprawy wykonywałem w
            warsztatch z reguły 40% taniej.Przy okazji "nabijałem" sobie pieczątki do
            książki pojazdu co ma niejakie znaczenie przy odsprzedaży.Teraz znalazłem
            swojego "pana Kazia",z którego jestem super zadowolony.Prawdziwy fachowiec
            jakich niewielu juz chyba zostało i do niego jeżdżę.Ceny dobre a wiedza i
            poziom usług nieporównywalny z żadnym warsztatem jaki widzałem.A jeśli chodzi
            o pieczątki w książce serwisowej.....no cóż.Przed sprzedażą auta poszedłem do
            kolegi swego kolegi, który pracuje w ASO.Krótka gadka,banknot i Pan Miły
            wlepił mi 7 pieczątek z opisem.O auta bardzo dbałem i dbam.Poprostu nie
            lubię zdzierstwa pod płaszczykiem pseudofachowości jak serwuje nam tzw.ASO.
            Pozdrawiam.
    • bart_ Czytałem kiedyś w G.Wyborczej... 02.12.02, 08:32
      o przypadku gdzie pewien facet z Targówka pojechał do warsztatu takiego
      właśnie "pana Miecia", zamiast do ASO, namówiony przez sąsiada z bloku.
      Panowie wycenili naprawę na chyba 1200 zeta i umówili się za 3 dni. Kiedy
      szanowny pan przyjechał po autko "szef pan Miecio" powiedział, że naprawa
      będzie kosztować go nie 1200 ale 5000 zeta. Na to oburzony klient zaczął
      protestować, to dwóch "łysych" panów - pracowników pana miecia wzięlo pana
      klienta w obroty, potem była wywózka do lasu, straszenie rodziny, groźba
      pozbawienia życia, wreszcie podpisanie pod przymusem umowy sprzedaży mieszkania
      na rzecz kolegów pana miecia, po prostu istny horror !
      Na szczęście mocno zastraszony klient zdecydował się jednak pójśc na policję i
      zeznać. Umowa sprzedaży mieszkania była oczywiście nieważna, a 3 panów złapano
      tydzień później i osadzono w areszcie. Okazało się że są znani policji z
      wymuszeń i napadów.
      Ciekawe czy nasz klient, jego żona i dzieci będą jeszcze kiedyś spać spokojnie.
      Dlatego właśnie skrzętnie wybieram warsztaty naprawcze.
      Z reguły są to nie ASO, ale takie firmowe z sieci, np. Carman, Midas, itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka