14.11.05, 11:28
napisz do mnie na gazete
chcialem ci pogratulowac he he he
jestes od dluzszego czasu w centrum uwagi na tym forum.
Obserwuj wątek
    • irish76 cos pedalskieg dla niektorych- luzne skojarzenie 14.11.05, 16:24
      Ten!... co Polskę głosił, od zenitu
      Wszechdoskonałości Dziejów
      Wziętą, hymnem zachwytu --
      Polskę - przemienionych kołodziejów;
      Ten sam - runął - na bruki z granitu!
      - I oto: jak zacna myśl człowieka,
      Poterany jest gniewami ludzi,
      Lub jak - od wieka
      Wieków - wszystko, co zbudzi!
      I - oto - jak ciało Orfeja,
      Tysiąc Pasyj rozdziera go w części;
      A każda wyje: "Nie ja!...
      Nie ja" - zębami chrzęści -

      *
      Lecz Ty?- lecz ja?- uderzmy w sądne pienie,
      Nawołując: "Ciesz się, późny wnuku!...
      Jękły - głuche kamienie:

      Ideał -sięgnął bruku
                    • irish76 Re: dla niektorych 14.11.05, 21:47
                      wlasnie w tym proble: bez idealow i przyzwitosci sa tylko klonami rozniacymi
                      sie motocyklami
                      wspolczuje motocyklom bo podobno maja dusze
                      a nie ma nic gorszego niz dusza pod dupa klona he he he
                      • mrmisquamacus Re: dla niektorych 14.11.05, 21:59
                        drodzy Panstwo, idealy to mamy w wieku lat 15-17 jak nie znamy swiata itd, wtedy
                        jest czas na rozne anarchie itp watki.
                        w miare jak czlowiek dorasta zauwaza, ze z idealow zostaja same zasady i tymi
                        sie czlowiek kieruje, a jakie zasady taki czlowiek.

                        nie ma sensu dyskutowac o idealach bo ich nie ma, kazdy medal ma druga strone.
                        yorker i mariuszek sa jak yin i yang, gdyz reprezentuja zupelnie inne zasady itd.

                        dlatego uwazam ze swietym prawem NY jest pisac co mu sie podoba, a manka to
                        gnoic, bo po to powstal wolny net, zeby kazdy mogl sie wypowiedziec, a co do
                        formy i zasad, to jw.

                        peace
                        • Gość: NYorker Re: dla niektorych IP: *.kondylis.com 14.11.05, 22:28
                          yin i yang mnie obraza i prosze nie zestawiac mojego loginu z mariuszkowym.

                          maniek nie gnoi tego, co napisalem. za to kradnie cudza wlasnosc i wciska sie z
                          klapkami do mojego zycia prywatnego i to na granicy internetu. to rzeklwszy,
                          zgadzam sie, ze kazdy ma prawo pisac to, co zechce.

                          mankowi wspolczuje dzis bardziej, niz wczoraj. wyczerpal juz wszelkie mozliwe
                          pomysly. obwiescil juz mnie pedalem (dlaczego szukam kobiety na sympatii?),
                          naszczal mi w twarz, uczynil ze mnie nieudacznika (motocykl wygralem na
                          loterii, a los ukradlem), przyrownal do swini i tego, co pod swinia w ewolucji.
                          ale najgorszym jest to, ze w sygnaturce pisze, iz jestem jego kolega. to
                          najwieksza obelga, ale i tak repertuar mariuszka jest juz wyczerpany. bedzie
                          teraz pisal wiecej wykrzyknikow przy kazdym zdaniu, bo dalej poza internet
                          nieszczesnik juz w stanie wyjsc nie jest.

                          poza trzyosobowa gwardia mariuszka, nikt nie oswiadczyl, ze mimo dennego tekstu
                          nie poda mi dloni. natomiast kilka osob zadeklarowalo, iz nie wyciagnie reki do
                          mariuszka. i kto tu kogo zgnoil? mariuszek mnie, czy mariuszek samego siebie?

                          -------------------------------------------------
                          nie jestem kolega okrutnego mariuszka;
                          nie mam wsrod znajomych emocjonalnie niedorzalych
                          chlopcow.
                          yarrai.sympatia.onet.pl/
                        • ireo Re: dla niektorych 15.11.05, 11:00
                          mrmisquamacus napisał:

                          > drodzy Panstwo, idealy to mamy w wieku lat 15-17 jak nie znamy swiata itd,
                          wtedy jest czas na rozne anarchie itp watki.
                          > w miare jak czlowiek dorasta zauwaza, ze z idealow zostaja same zasady i tymi
                          > sie czlowiek kieruje, a jakie zasady taki czlowiek.
                          > nie ma sensu dyskutowac o idealach bo ich nie ma, kazdy medal ma druga strone.
                          > yorker i mariuszek sa jak yin i yang, gdyz reprezentuja zupelnie inne zasady
                          itd.
                          > dlatego uwazam ze swietym prawem NY jest pisac co mu sie podoba, a manka to
                          > gnoic, bo po to powstal wolny net, zeby kazdy mogl sie wypowiedziec, a co do
                          > formy i zasad, to jw.
                          >
                          > peace


                          misquamacus, to nie jest tak jak piszesz.
                          znaczy, o tyle masz rację, że rzeczywiście "jakie zasady taki czlowiek", albo
                          odwrotnie.
                          ale to nie jest tak, że wszystkie "zasady" (albo "ideały", o których
                          twierdzisz, że nie istnieją) są tyle samo warte, a swobodne ich wyrażanie i
                          realizowanie to "wolność".

                          to jest rozumienie wolności właśnie anarchistyczne (a inaczej mówiąc: w duchu
                          New Age, czyli bez sensu). tak jakbyś nie miał zdolności poznania co dobre a co
                          złe, albo się od tej zdolności uchylał. to jest oczywiście wygodne, bo zwalnia
                          od odpowiedzialności za wszelkie wyrządzone zło, ale w rzeczywistości ta
                          odpowiedzialność, podobnie jak dobro i zło, istnieje i trzeba ją przyjąć,
                          zamiast udawać że jej nie ma.

                          z powyższego fałszywego poglądu wyszło Ci, że "swietym prawem NY jest pisac co
                          mu sie podoba, a manka to gnoic, bo po to powstal wolny net, zeby kazdy mogl
                          sie wypowiedziec". to jest chore, człowieku. jeżeli przeniesiesz tę zasadę do
                          świata realnego, to wyjdzie Ci, że Niemcy mieli pełne prawo wsadzać Zydów (i
                          innych, w tym Polaków) do obozów i tam ich mordować, "gdyz reprezentuja
                          zupelnie inne zasady itd.". zauważ, to bardzo ważne, że zaczęli właśnie od
                          propagandy. od mówionej i pisanej nienawiści.

                          a nie przyszło Ci do głowy, że to wcale nie są "zasady" równe i tyle samo
                          warte? nie wpadłeś na to, żeby się przeciwstawić agresji i przemocy na forum,
                          wyrażanej literkami? oczywiście to tylko literki, ale jak będziesz zadowolony z
                          siebie siedział i to pochwalał, to Ci te literki kiedyś rozbiją głowę na ulicy
                          i spalą dom. kwestia czasu.
                          • carina79 Re: dla niektorych 15.11.05, 11:21
                            walka, która toczy się na forum nie jest tak naprawdę wymierzona w nikogo - jest
                            zwykłą zabawą, tak naprawdę wierzę, że nikt nikomu źle nie życzy, a wyrażane na
                            forum słowa nie są odzwierciedleniem złych myśli, a jedynie prowokacją, która
                            czasem wykracza poza granice dobrego smaku :)

                            to co napisałam nie dotyczy Mariuszka, bo jego psychopatyczne wypowiedzi i
                            nowojorska obsesja napawa mnie tylko strachem przed grubymi Inernautami o
                            niskiej samoocenie.
                            • ireo Re: dla niektorych 15.11.05, 11:39
                              no właśnie, nie każdy jest na tyle przyzwoity, żeby znać dopuszczalne granice
                              prowokacji. to nie mój problem, że ktoś zrozpaczony niedosytem poświęcanej mu
                              uwagi wybiera sobie akurat taki sposób żebrania o nią, tylko niech to robi bez
                              poniżania i celowego obrażania innych. inaczej będzie ignorowany, przynajmniej
                              przeze mnie.
                          • okrutny_mariuszek Re: dla niektorych 15.11.05, 11:23
                            Histeryzyjesz Ireno.
                            Dorabiasz sobie ideologię i wmawiasz, ze tylko ty masz racje, wykupiłeś
                            abonament na prawdę.
                            Nie mam sympatii (oprócz tej w syganturce) do ny. Od dawna to wiadomo i zauważy
                            to nawet średnio rozgarnięty ślepy. Uważam za przynajmniej tragiczne to ze 34
                            letni facet zakłada sobie profil na sympatia.onet.pl. Potem czytam jego księgę
                            gości i co widzę? Ano, jest tam od marca i ciagle mu coś nie odpowiada. A
                            jednak siedzi. A jednak się meczy w imię wyższych, sobie tylko znanych ideałów!
                            Nie wiem jak jest z opłatami na sympatii.onet.pl. Ale z tego co zdąrzyłem
                            zauważyć, to pobierają opłaty, za robienie z siebie głupka. To nie moja sprawa
                            na co Kamil wydaje swoje ciężko zarobione pieniądze. Jednak w moim odczuciu 34
                            letni facet mógłby zrobić coś dla rzeczywiście potrzebujących.
                            Nigdy nie zapłaciłbym za swoją obecność na jakimś durnym portalu, szczególnie,
                            gdybym tam czuł się tak źle jak Kamil.
                            Często za to wspieram swoimi pieniędzmi osoby potrzebujące - raz jest to
                            chłopiec z rozszczepioną wargą, któy chce mojego sms-a, innym razem zbiórka na
                            obiady dla bezdomnych... Nie mam serca odmówić potrzebującym.
                            Do czego zmierzam - Kamil nie czuje się dobrze, na sympatii, i obraża innych
                            jej userów. Podobnie jest tutaj- nie czuje się dobrze i prawie do każdego się
                            przyczepia. Moim zdaniem z jego psychiką jest coś nie tak. Kto normalny
                            zakładałby drugi Topic, gdyż w pierwszym ktoś napisał mu że jego historia jest
                            denna?
                            Równie dobrze mozna założyć, trzeci, czwarty ........... Tysięczny, a przy
                            tysiąc pierwszym juz nikomu nie bedzie się chciało napisać mu że ta opowieść
                            jest do niczego. I wtedy Kamil zrozumie, że jego historia jest zajeb*sta bo
                            nikt mu nie napisał że jest inaczej. (?)
                            Wielokrotnie przesadziłem jeśli chodzi o Kamila. Wielokrotnie jeszcze
                            przesadzę, jesli będzie mnie wywoływał.

                            Nie chce mi się wszystkiego uzasadniać, piszę tu skrótowo, kto bedzie chciał
                            tem zrozumie, komu nie będzie się chciało dociec o co mi chodzi ten nie
                            docieknie.

                            tak na koniec ponawiam pytanie o to czym jeździsz. Jestem ciekaw co Ciebie
                            skłania że tu zagladasz, sama pasja, czy też pasja połączona z posiadaniem 2
                            kółek.
                              • dietrich2 Re: dla niektorych 15.11.05, 11:49
                                Heh - okrutny przeczytałem ostatni post z twoimi wynurzeniami na temeat twojej
                                szlachetności (rozszczepiona warga etc.) i widzę, że twoja frustracja życiowa
                                bierze się z niezaspokojonej potrzeby uznania. Przez kogokolwiek. Zaspokajasz
                                swoje potrzeby fizjologiczne, z samorealizacją już ci nie wychodzi i
                                potrzebujesz wsparcia. Gdybyś miał rozszczepioną wargę to na pewno znaleźliby
                                się ludzie, którzy by ci pomogli (a przynajmniej wyrazili uznanie że borykasz
                                się z tak niesamowicie dołującym cię problemem). A w twojej sytuacji musisz
                                chwalić się i wyolbrzymiać swoją rolę w pomocy tym, którym niekoniecznie się
                                udało. Co pozwala poddać w wątpliwość pobudki jakie tobą kierowały przy
                                udzielaniu tej pomocy. Bo szlachetność lubi dyskrecję i ciszę. Przypieprzasz
                                się do tego nieszczęsnego (to raczej licentia poetica :-)) NY a sam pewnie
                                patrzysz jak ci życie przecieka przez palce i zamiast cieszyć się z jaja to
                                ciągle tylko pierdzisz i narzekasz. Nie dziwię się tym samym, że pewnie tak
                                naprawdę szlag cię trafia jak czytasz że 34 latek w NY siada na cokolwiek i
                                jeździ, na dodatek za swoje a nie rodziców. Ty też siadasz tyle że przed kompem
                                i też jeździsz - tyle że po sieci. I jeszcze chwalą cię rzadko (Jola??).
                            • Gość: NYorker Re: dla niektorych IP: *.dyn.optonline.net 15.11.05, 13:48
                              przepraszam, w jaki sposob kogokolwiek obrazam na sympatii?
                              kiedy wychylisz sie w koncu ze swiata wlasnych konfabulacji?

                              teraz juz wszyscy wiemy, jakim jestes szlachetnym czlowiekiem. wspomagasz
                              biednych i potrzebujacych. wszyscy wiemy to od ciebie, szlachetny okrutny
                              mariuszku.

                              frustruje cie to, ze wrocilem z wyprawy, z ktorej zyczyles mi, bym nie wrocil?
                          • Gość: mrmisquamacus do ireo IP: *.scansafe.net 15.11.05, 12:19

                            Jak tu zaczac odpowiedz...hmmm, otoz jako, ze jest to forum motocyklowe
                            (jeszcze, bo niedlugo bedzie tu tylko mozna spotkac romantykow, poetow,
                            antagonistow, socjologow, psychologow, znawcow kultur i religii oraz inne
                            internetowe stworzenia), powinnismy zajac sie tematyka stricte motocyklowa.

                            Fakt sezon gdzieniegdzie sie konczy i pewnie co po niektorym bedzie sodowa
                            walic pod kopuly.

                            Ale Ajriol, przesadziles, porownanie mojej wypowiedzi do obozow i tym
                            podobnych, to jest zgiecie maksymalne. York sie obrazil o porownanie do yin i
                            yang, a Ty wywalasz do mnie z New Age, hitlerowcami itp. Ze nie potrafie dobra
                            odroznic od zla albo najlepiej, ze mi sie nie chce bo jest to wygodne. To jest
                            zbyt gleboka analiza, jest mi naprawde strasznie ciezko powaznie potraktowac
                            Twoja wypowiedz, bo sam temat tej dyskusji, nawet nie jest wart szukania tak
                            glebokich tez.

                            Zatoczyles tematyczne kolo, lekko przekraczajace bariere zdrowego rozsadku.
                            Piszesz, ze nalezy stanac po ktorejkolwiek stronie i czemus sie tam
                            przeciwstawic, ale stary, to jest Yorka decyzja pisac i poddawac sie krytyce.
                            Kazdy kto costam smaruje powinien wiedziec, ze ktos mu moze blotem w "pysk"
                            cisnac. Ja nie zamierzam ani nikogo bronic ani atakowac, bo ja nie biore tego w
                            ogole na powaznie i nikt nie powinien tego w ten sposob traktowac.

                            Sam ta jego historie przeczytalem, ocenilem, jakby byla ciekawa to bym tak
                            napisal i tyle.

                            Inna sprawa jak chcecie go bronic to smialo, ale ja rowniez jak Mariuszek, nie
                            szukam tu przyjaciol i nie zamierzam sie tu udzielac jako zwolennik
                            jakiejkolwiek frakcji. JEsli ktos mnie irytuje to nie czytam jego postow (bez
                            nick-ow) i tyle.

                            Fakt, ze byloby znacznie ciekawiej, gdyby bylo tu wiecej tematycznych dyskusji
                            ale to juz inna sprawa.

                            Wiecej luzu,

                            peace
                            • ireo Re: peace 15.11.05, 13:01
                              1.
                              a kto powiedział, że „romantyk, poeta, antagonista...” itd. nie może istnieć na
                              forum motocyklowym, skoro już jeździ motocyklem. może w takim razie powinien
                              przestać, nie wiem.
                              2.
                              nie przestrzegam „końca sezonu”, więc jeśli to mi akurat coś „wali”, to raczej
                              niezależnie od pory roku
                              3.
                              teraz się skoncentruj. nie porownywałem cie do hitlera itp., tylko umieściłem
                              wyrażony przez Ciebie pogląd w pewnym kontekście, którego się nie spodziewałeś,
                              bo uważałem że gdyby go potraktować poważnie, to tak właśnie dałby się
                              umieścić. co nie znaczy, że musi automatycznie prowadzić do terroryzmu, końca
                              świata albo rządów socjaldemokracji
                              4.
                              fajnie, że „nie zamierzasz ani nikogo bronic ani atakowac, bo nie bierzesz tego
                              w ogole na powaznie”, ale jednak znalezienie się w jednym zdaniu z new age albo
                              nazistami jakoś ci się nie spodobało, chociaż to akurat nie było moim celem.
                              wyobraź więc sobie, jak byś się czuł, gdyby ktoś bez Twojej wiedzy i zgody
                              wciskał ludziom na forum motocyklowym (albo forum hodowców królików, wszystko
                              jedno) zdeformowane twoje zdjęcia, przeklinał cię (nie teksty, tylko osobę),
                              załączał linki do prywatnych tekstów i robił inne tego typu rzeczy niegodne
                              nawet starej baby (widzę że powinienem bardziej uważać co piszę, więc w tym
                              miejscu przepraszam stare baby, bo chodziło tylko o przenośnię). a to, czy
                              poszkodowany jest fajny czy beznadziejny, czy umie jeździć albo ignorować
                              chamstwo, albo czy się ze mną we wszystkim zgadza czy nie, to nie ma dla mnie
                              znaczenia.
                              5.
                              nareszcie jakaś ciekawa dyskusja, chociaż szkoda że na tak mało ciekawy temat.
                              ale ile w końcu można o kupowaniu motocykli. a ci co już kiedyś kupili, to co
                              niby mają czytać? szczególnie jak im się „sezon skończy”
                              6.
                              peace to taka partia chyba
                              • Gość: mrmisquamacus tym razem bedzie krotko IP: *.scansafe.net 15.11.05, 13:19
                                1. moze istniec, ale po prostu nawiazalem do tematyki tego forum
                                2. nie pisalem, ze Tobie "wali" wiec nie ma sensu personifikowac mojego
                                stwierdzenia
                                3.teraz Ty sie skoncentruj, nie pisalem, ze porownales mnie do hitlera itp,
                                tylko konteksty mojej wypowiedzi do zaistnialych sytuacji z II w.sw. co uwazam
                                za nonsens, gdyz waga tematu nawet nie dotyka tak trudnych problemow.
                                4.j.w nic mi sie ani nie nie spodobalo ani vice versa.
                                5.temat? nawet gdyby ktos napisal w temacie "Rozdaje R1-kiza darmo, to na koncu
                                dyskusji i tak by bylo pelno romantykow, tetrykow itd (to nie sa zniewagi,
                                jedynie lekka ironia)
                                6...ta partia to nie peace tylko piss,

                                that's it
                            • Gość: NYorker Re: do ireo IP: *.dyn.optonline.net 15.11.05, 14:03
                              nie rownam sie wam chlopaki w wiklaniu mysli w slowa. ale nie moge nie napisac,
                              ze nie obrazilem sie na yin i yang, a tylko napisalem, ze mnie to obraza. stad
                              jesli chcesz mnie rzeczywiscie obrazic, starczy, ze bedziesz pisal o tym dalej.
                              sadze tez, ze cala ta glupia checa stad, ze jedyna osoba, ktora szuka tutaj
                              przyjaciol jest wlasnie mariuszek. spotkal sie z glosno wyrazonym brakiem
                              akceptacji i sie zagotowal. jaki sens czyni szukanie przyjaciol za oceanem?
                              dlaczego niby ja mialbym to robic?
                              zgadzam sie z toba, ze nie ma przymusu opowiadania sie po jakiejkolwiek
                              stronie. tak pojmuje wolnosc, ale funkcjonuja w swiecie uniwersjonalia, przy
                              ktorych bez przymusu warto trwac. chcesz byc obojetny wobec robaczywej
                              nikczemnosci - twoja rzecz i twoj wybor. ktos nazwie to charakterem, ja nazwe
                              to jego brakiem.
                            • dietrich2 do Reggie 15.11.05, 14:25
                              Tutaj w ogóle nie chodzi o NY tylko o pewien normalny sposób poruzumiewania się.
                              I nie zaprzeczam sobie.
                              Okrutny obraża ludzi i nie wszystkim musi się to podobać. Mnie na przykład się
                              nie podoba.
                                • dietrich2 A to juz do yamasza. 15.11.05, 14:51
                                  Dziecinko ty to dopiero nic jeszcze nie rozumiesz z otaczającego cię świata.
                                  Teraz wchodzi się na to forum i można tylko przyglądnąć się zajmującym wywodom
                                  mariuszka i mniej więcaj takich jak ty (na szczęście nie wszyscy zeszli do
                                  waszego poziomu). Jak jeszcze jesteś na etapie skarżenia to biegnij się
                                  poskarżyć. Kup sobie też smoczka i possij go od czasu do czasu. Jak nie masz
                                  siana to possij sobie kciuka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka