qqbek
03.11.26, 10:24
W niedzielę, w Zamościu zatrzymano do kontroli kierującego Saabem.
Nie dość, że wydmuchał od 0,2 do 0,5 (wykroczenie - tzw. "stan po użyciu") to wyszło, że ma aktywny zakaz.
Policja zamiast go puścić, jak jakiegoś Sebusia, zakuła w kajdanki, zaprowadziła na dołek... i tak zmiękczyła, że dobrowolnie poddał się karze.
Wyrok dostał wczoraj, dzień po zatrzymaniu.
4 miesiące bezwzględnej odsiadki, dożywotni zakaz, 10 koła świadczenia.
Da się?