Gość: guest
IP: *.*.*.*
15.10.01, 08:49
... z pewnym zażenowaniem odebrałem piątkowy program o sytuacji w Daewoo-Motor.
Nie, żebym sie czepiał zakładu, czy ludzi tam pracujących, lecz sposobu
prowadzenia programu, teksty tej żałosnej redaktorzyny, przerywanie wypowiedzi
pracownikom, jakieś żałosne monologii w oderwaniu od tematu - w ogóle poziom
dziennikarstwa kloaczny. Ta kobieta ma ambicje dorównać E. Jaworowicz, lecz nie
sięga jej do pięt. Ten spektakl był tak wyreżyserowany, że ta "sierota" z
głosem ranionej czapli kreowała się na gwiazdę programu, zamiast pozostać w
cieniu i wyeksponować problem, jakim był upadek zakładu.
Sytuację firmy wszyscy znają, więc po co ta szopka z dziećmi na ręku, z Panem
Józkiem co przepracował 30 lat... Tym ludziom nalezy się szacunek za to co
zrobili dla firmy, a przede wszystkim za to, że są ludźmi. TVP zrobila kolejny
reality show celem promowania kolejnej wścibskiej dziennikarki, która miała
dokladnie w dupie sytuacje zakladu i ludzi tam pracujących - ona
była "gwiazdą" !