nie_banalny
24.07.06, 12:54
Bylem na weekend w Szczawnicy, w domu obok zatrzymala sie rodzina ze Slaska.
Przyjechali Fordem Mondeo, na dachu trzy rowery kazdy po na oko okolo 5-6 tys.
Przez trzy dni nawet nie zdjeli rowerow z dachu, mimo ze pogoda byla
wysmienita. Na picie piwa na lawce czas mieli. Samochod postawili specjalnie
tak, zeby kazdy przechodzien mogl podziwiac ich rowery. W ich pustych lbach
pewnie narodzila sie mysl, ze kazdy z tych przechodzacych bedzie im zazdroscil
i w duchu mowil sobie "to jest szczesliwa rodzina, zyje aktywnie, ma super
samochod, zazdroszcze im". A ja tylko obserwowalem i sie smialem.