Dodaj do ulubionych

Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZE!!!

01.03.03, 15:20
Jak napisalem w tytule jestem za swiatlami przez CALY ROK.
Jade dzisiaj sobie spokojnie do pracy (7 rano). Do Krakowa mam okolo 55km.
Lekki snieg, nawet niezla mgla, jeszcze szarowka bo do poludnia sie nie
rozjasnilo. Patrze a tu z przeciwka w ostatniej chwili wychyna szlony maluch
scinajacy zakret po moim pasie. Cos mi nie pasowalo ale jade dalej. Nie
minelo 5 minut i doganiam na moim pasie poloneza widmo, ktorego zobaczylem w
ostatniej chwili. I wtedy mnie olsnilo: Przeciez dzisaj 1 marca nie trzeba
urzywac swiatel w ciagu dnia! To nic ze snieg i mgla, to nic ze sie przez
caly dzien nie chce rozjasnic, najwazniejsze ze mozna oszczedzic setke
benzyny na 100km. Pozdrawim wszystkich kapelusznikow i tym podobnych. Ja tam
bede jezdzil ze swiatlami przez caly dzien i rok. Mam nadzieje ze
nasz ........ rzad zrobi cos madrego i uchwali to w sejmie zamiast roztaczac
mglanych wizji jak to by bylo dobrze gdyby udalo sie wprowadzic winiety.
Pzdr Jaki
Obserwuj wątek
    • Gość: Centaur Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 01.03.03, 15:36
      W skandynawii auta maja fabrycznie ze zapalaja sie swiatla .
      Ja tez jezdze caly rok z swiatlami nawet w sloneczny dzien pod slonce
      lepeij widac auto . Jestem za ustawa o calorocznym uzywaniu swiatel.
      • mapmuh Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ 01.03.03, 16:19
        Skandynawia to jednak inna szerokość geograficzna. Nam bliżej do ich braci - Germanów, zamieszkujących Niemcy, gdzie produkuje samochody, w których rozsądkowi użytkownika pozostawia się decyzję o włączaniu świateł.
        • Gość: młody Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 01.03.03, 16:44
          tylko, że Niemcy maja znacznie lepsze drogi gdzie w przypadku autostrad nie ma
          zbytniego znaczenia światło mijania podczas jazdy ze słońcem ponieważ
          wszystkie auta jadą w tym samym kierunku ocena odległości nie jest tak ważna
          jak podczas ciągłego wyprzedzania TIR-ów na naszych wąskich, krętych i
          zacienionych drogach

          pzdr
    • Gość: Andre Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.pcplus.com.pl 01.03.03, 17:37
      Proponuję sondaż.
      Ja osobiście jestem za całorocznym świeceniem
      PZDR
      p.s. i tak właśnie robię choć jak na razie jeżdżę Skodą.
    • Gość: KajTan Oldtimery i Klasyki IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 01.03.03, 18:18
      Temat bumerang, wraca co rok...

      A pomyslal choc jeden z Was, co z autami, ktorych swiatla nie sa widoczne
      dobrze nawet noca, nie mowiac o dniu???
      Ktorych wlaczenie nie powoduje zadnego efektu, poza rozladowanym akumulatorem,
      znikajacymi kierunkowskazami, slabymi hamulcowkami i grzejaca sie instalacja
      elektryczna, bo konstruktorzy sprzed pol wieku nie mysleli o takim jej
      przeciazeniu???

      Ze dzielnie suna zabytki, wicaz wyposazone w pradnice o oszalamiajacej mocy 200
      lub 150W?

      Nie jetesmy na tyle majetnym Panstwem (nie mowiac juz nic o poziomie kultury;),
      aby moc sobie pozwolic na pochopne decyzje, ktorym nie kazdy bedzie mogl
      sprostac...
      W zwiazku z tym, nalezy usunac Oldtimery z drogi???

      Warszawy, Syrenki, Lloydy, Hillmany, Adlery, Morrisy, Borgwardy, Wartburgi,
      DAFy, Zuki, NSU, DeKaWki, Moskwicze, Humbery, Simki, Matry, Wolseleye, Triumphy
      oraz Studebakery?
      Skazac na powolne rdzewienie w garazach???

      Pomyslcie czasami, bo wciaz na szosach sa inni uzytkownicy...
      I maja pelne prawo tam byc.

      Pelne prawo!

      pozdroowka
      KajTan
      • Gość: frequent flyer Re: Oldtimery i Klasyki IP: 80.241.130.* 01.03.03, 19:33
        pewnie uważasz że produkowane trzydzieści lat temu pojazdy wymagały
        doładowywania akumlatora prostownikiem po każdej nocnej jeździe? nic bardziej
        błędnego. ta prądnica wystarczała bo nie było rozlicznych bajerów, typu
        ogrzewana szyba tylna, radio z 6 głośnikami, klimatyzacja, nawet elektryczna
        pompka spryskiwacza, a i żarówki główne byly 45/40W. Jeśli natomiast ci
        weterani nie są należycie utrzymani, jeżeli ta prądnica nie oddaje nawet tych
        150 W to stanowią zagrożenie dla właścicieli i pozostałych użytkowników dróg i
        rzeczywiście nie powinni na nie wyjeżdżać.
      • Gość: 130rapid Re: Oldtimery i Klasyki IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 19:41
        Oj, KajTan nie narzekaj! Przecież masz w swoim dziadku 125p aż 770 W!

        A nawet jeżeli zabytek ma prądnicę, kluczem do sukcesu jest dobry elektryk,
        który potrafi starannie dostroić do potrzeb regulator napięcia prądnicy! Parę
        lat temu znajomi z Olsztyna jeździli PF 126p z 1975 roku, z prądnicą 230 W.
        Maluszek stał pod chmurką, jeździł prawie tylko po mieście, po parę kilometrów
        i zapalał im ZAWSZE, nawet przy -20 stopniach!
      • Gość: mk Re: Oldtimery i Klasyki IP: lustro:* / 10.10.12.* 01.03.03, 20:24
        Gość portalu: KajTan napisał(a):

        [...]
        > Warszawy, Syrenki, Lloydy, Hillmany, Adlery, Morrisy, Borgwardy, Wartburgi,
        > DAFy, Zuki, NSU, DeKaWki, Moskwicze, Humbery, Simki, Matry, Wolseleye,
        Triumphy
        >
        > oraz Studebakery?
        > Skazac na powolne rdzewienie w garazach???
        >
        > Pomyslcie czasami, bo wciaz na szosach sa inni uzytkownicy...
        > I maja pelne prawo tam byc.
        >
        > Pelne prawo!
        >
        > pozdroowka
        > KajTan


        Pod warunkiem, ze mają ważne badania techniczne (nie lewe). Jeśli truchło jest
        tak niesprawne, że nawet nie działają mu światła, to choćby to było i Bugatti
        to nie powinno znajdować się na drodze publicznej!
      • jaki71 Re: Oldtimery i Klasyki 02.03.03, 21:20
        Gość portalu: KajTan napisał(a):

        > Temat bumerang, wraca co rok...
        >
        > A pomyslal choc jeden z Was, co z autami, ktorych swiatla nie sa widoczne
        > dobrze nawet noca, nie mowiac o dniu???
        > Ktorych wlaczenie nie powoduje zadnego efektu, poza rozladowanym
        akumulatorem,
        > znikajacymi kierunkowskazami, slabymi hamulcowkami i grzejaca sie instalacja
        > elektryczna, bo konstruktorzy sprzed pol wieku nie mysleli o takim jej
        > przeciazeniu???
        >
        > Ze dzielnie suna zabytki, wicaz wyposazone w pradnice o oszalamiajacej mocy
        200
        >
        > lub 150W?
        >
        > Nie jetesmy na tyle majetnym Panstwem (nie mowiac juz nic o poziomie
        kultury;),
        >
        > aby moc sobie pozwolic na pochopne decyzje, ktorym nie kazdy bedzie mogl
        > sprostac...
        > W zwiazku z tym, nalezy usunac Oldtimery z drogi???
        >
        > Warszawy, Syrenki, Lloydy, Hillmany, Adlery, Morrisy, Borgwardy, Wartburgi,
        > DAFy, Zuki, NSU, DeKaWki, Moskwicze, Humbery, Simki, Matry, Wolseleye,
        Triumphy
        >
        > oraz Studebakery?
        > Skazac na powolne rdzewienie w garazach???
        >
        > Pomyslcie czasami, bo wciaz na szosach sa inni uzytkownicy...
        > I maja pelne prawo tam byc.
        >
        > Pelne prawo!
        >
        > pozdroowka
        > KajTan

        Chyba cos ci sie pomylilo. Samochod, w ktorym po wlaczeniu swiatel wysiada
        akumulator i inne systemy jest rupieciem nadajacym sie na zlom a nie
        Oldtimerem. Moze chcialbys jeszcze dopuscic do ruchu samochody, ktore zamiast
        reflektorow mialy lampy naftowe, a zamiast migaczy biegl gosc z choragiewka i
        wysuwaly sie na bo deszczulki.
        A wracajac do wymienionych przez ciebie samochodow to bylem posiadaczem kilku z
        tych samochodow a innymi zdazylo mi sie pare razy jezdzic (nawet jako
        kierowca). I zdziwie cie ale w nocy tymi samochodami dalo sie jezdzic i nawet
        mozna bylo wlaczyc swiatla drogowe a nie jakies marne mijania od ktorych
        wysiadaja pradnice i akumulatory.
        SWIATLA PRZEZ CALY ROK I ZERO TOLERANCJI DLA BURAKOW, PIRATOW I PIJAKOW NA
        DRODZE. Moze w odwrotnej kolejnosci.
        Pzdr Jaki
    • Gość: 130rapid Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 19:44
      O jak ja nie znoszę tych pierwszych dwóch tygodni kiedy można już jeździć bez
      świateł!!!
      To trzeba na nowo nauczyć patrzeć się na drogę.
      Znowu przyzwyczaić się, że samochody jeżdżą bez świateł.

      Niech już wprowadzą obowiązek jazdy light-on przez cały rok.
      • Gość: Kayo Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: 195.117.241.* 01.03.03, 19:50
        uważam że węgry mają to bardzo dobrze rozwiązane, jazda na trasie ze światłami
        niezależnie od pory roku, w mieście bez tego obowiązku ale ... no tak tam
        kierowcy się nie spieszą nie szaleją tak rozsądnie obliczają swój czas na
        dotarcie na miejsce że nie muszą wjeżdzać na swiatła w ostatniej sekundzie
        pomarańczowego ... faktycznie z naszą polską opieszałością i brakiem
        organizacji najlepiej nic nie zmieniać...
    • Gość: wonsz Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.vf.shawcable.net 01.03.03, 21:23
      W Kanadzie poradzili sobie z tym nieco inaczej: nie ma obowiazku wlaczania
      swiatel, za to producenci aut od ktoregos tam roku (1990?) maja obowiazek
      instalowania swiatel do jazdy dziennej. Najczesciej sa to po prostu swiatla
      drogowe lub mijania, tylko nieco przyciemnione. Wlaczaja sie same po
      zwolnieniu recznego hamulca. W ten sposob z czasem coraz rzadziej widac auto
      jadace bez oswietlenia, a poniewaz jest to juz fabrycznie zainstalowane
      wyposazenie to i instalacja musi byc odpowiednia. Mnie sie podoba.
      • Gość: Rycho Re: Temat-bumerang IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.03.03, 22:55
        To samo powtarza się co roku.Po paru dniach wątek zaniknie by znowu odżyć za
        rok.pozdr
    • Gość: cytryniec Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.03.03, 23:16
      Może w końcu producenci zaczną stosować patent,który w Fiacie jest od
      wieków.Zapalasz silnik,zapalają się światła,gasisz silnik,gaszą się światła.
      Proste i skuteczne.
      Jestem za jeżdżeniem na światłach (poza terenem zabudowanym) przez cały rok.
      Czy w mieście też? Kwestia dyskusji.
      • Gość: Rycho Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 02.03.03, 00:01
        Z tym Fiatem to chyba coś jest nie tak.Miałem w życiu kilka Fiatów,ale o tym
        pierwsze słyszę.Pozdr
        • Gość: pidżej Oczywizda IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 00:34
          to tak działa, pod warunkiem że po kupnie przestawisz wyłącznik świateł w
          pozycje ZAŁ. Potem już tylko kluczyk - wyjmujesz i światła gasną. fiata nie
          sposób zostawić z włączonymi światłami, nawet żeby zostawić na pozycyjnych
          musisz pokombinować przy stacyjce
    • nxa Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ 02.03.03, 09:29
      Temat wraca i będzie wracał, bo przepis jest do niczego, a kierowcy jeszcze
      gorsi. Wczoraj wlazłbym pod samochód, bo zapomniałem, że od 1 marca można
      jeździć bez świateł. Godzina 17, szaro-buro, popaduje deszcz na zmianę ze
      śniegiem, ale jest 1 marca więc po co światła. Nie spodziewałem się że auto w
      ruchu może być nieoświetlone. I to nie wiekowy fiacik. Policja, jak zaczyna się
      sezon "świecenia" upomina kierowców, ale jak się kończy to niezależnie od
      warunków pogodowych hulaj dusza. Jeszcze trochę to od 1 marca w nocy na
      oświetlonych ulicach nie będą niektórzy używać świateł.
      Szanowne Panie i Panowie - włączajcie światła chociaż przy kiepskiej pogodzie.
      Pzdr.
      • Gość: maruda Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.gdynia.mm.pl 02.03.03, 09:53
        nxa napisał:


        > oświetlonych ulicach nie będą niektórzy używać świateł.
        > Szanowne Panie i Panowie - włączajcie światła chociaż
        przy kiepskiej pogodzie.
        > Pzdr.


        A tak w ogóle, to jest jakaś zaraza; jedyny przepis
        pamiętany przez większość kierowców - 1 marca jeździmy
        bez świateł. Nie pamiętają, ani o innych przepisach, ani
        o dobrych zwyczajach.

        Kolega wyżej wyraził troskę o starsze samochody; a ja
        chciałbym przypomnieć, że obowiązek zagłówków i pasów
        bezwładnościowych wprowadzono we wszystkich pojazdach.

        Obserwując innych uczestników ruchu można zauważyć, że
        najgorszą pod tym względem grupą są taksówkarze i
        amatorzy tuningu chałupniczego - stracza im prądu na
        pierdoły typu kolorowe diody i głośniki, a nie starcza na
        światła.

        O czym tu mówić, sezon zimowy nie był chyba aż tak
        straszny pod względem ilości wymienianych żarówek i
        wyładowanych akumulatorów. Cóż więc przeszkadza w
        przedłużeniu tego zwyczaju na cały rok.

        Najbardziej szokujące jest to, że ten dobry zwyczaj
        zupełnie lekceważony jest przez wiele szkół nauki jazdy...
        • Gość: dun Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.gazeta.pl 02.03.03, 21:39
          całe gadanie o jeździe z włączonymi światłami to jeden szajs ...
          na początku wszyscy uważali , ze to antidotum na ilość wypadków ( powoływali
          się wszyscy na Skandynawię ) ale poźniej okazało się, że w tejże Skandynawii
          ilość wypadków wcale nie spadła - okazało się , że ludzie z wlączonymi
          światłami jeżdżą szybciej i uważają ,że mogą sobie na to pozwolić bo wszyscy
          ich widzą z daleka ....
          praktyczni Niemcy tego nie zastosowali - i wcale nie mają porażających
          statystyk wypadków na autostradach ...
          dlatego jedynie zdrowy rozsądek a nie odgórne zarządzenia mogą nas ratować ...
        • Gość: frodo Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ IP: *.ptr.net.pl 02.03.03, 22:10
          Zgadzam się w 100%. Przepis o którym mowa, w obecnej formie jest wręcz
          niebezpieczny. Mam nadzieję, że znajdzie się wreszcie ktoś rozsądny i zmieni tę
          sytuację. PRZEZ CAŁY ROK Z WŁĄCZONYMI ŚWIATŁAMI!!!!!! - bez wyjątków. Zrozumta
          ludziska podstawową prawdę - samochód z włączonymi światłami jest lepiej
          widoczny niż taki sam bez włączonych świateł. I to bez względu na porę roku
          dnia lub nocy. Jakiekolwiek argumenty przeciwne są poprostu wbrew zdrowemu
          rozsądkowi.
          Może z innej beczki. W lotnictwie na ten przykład(tu szczególnie pieczołowicie
          podchodzi się do zagadnień bezpieczeństwa) samoloty zawsze mają włączone
          światła antykolizyjne, na skrzydełkach i na ogonku. Jak myślicie dlaczego? Nie,
          nie dla ozdoby i uciesze pasażerów - dla pieprzonego bezpieczeństwa baranki (to
          do tych, którzy od 1 marca jeżdżą jak ustawa pozwala, bez światełek).
          • hoshi Re: Od dzis jestem za wlaczonymi swiatlami. ZAWSZ 03.03.03, 00:14
            Gość portalu: frodo napisał(a):

            > Zgadzam się w 100%. Przepis o którym mowa, w obecnej formie jest wręcz
            > niebezpieczny. Mam nadzieję, że znajdzie się wreszcie ktoś rozsądny i zmieni

            >
            > sytuację. PRZEZ CAŁY ROK Z WŁĄCZONYMI ŚWIATŁAMI!!!!!! - bez wyjątków.
            Zrozumta
            > ludziska podstawową prawdę - samochód z włączonymi światłami jest lepiej
            > widoczny niż taki sam bez włączonych świateł. I to bez względu na porę roku
            > dnia lub nocy. Jakiekolwiek argumenty przeciwne są poprostu wbrew zdrowemu
            > rozsądkowi.
            > Może z innej beczki. W lotnictwie na ten przykład(tu szczególnie
            pieczołowicie
            > podchodzi się do zagadnień bezpieczeństwa) samoloty zawsze mają włączone
            > światła antykolizyjne, na skrzydełkach i na ogonku. Jak myślicie dlaczego?
            Nie,
            >
            > nie dla ozdoby i uciesze pasażerów - dla pieprzonego bezpieczeństwa baranki
            (to
            >
            > do tych, którzy od 1 marca jeżdżą jak ustawa pozwala, bez światełek).

            póki co to jak sam napisałeś ustawa mi pozwala po 1 marca jeździć bez świateł.
            ja tak jeżdżę i wcale z tego powodu nie uważam się za barana (oczywiście nie
            mówię o pochmurnej pogodzie tylko o słonecznym dniu).
            popieram kolegę duna - w niemczech jeździ się cały rok bez świateł i nie sądzę
            żeby z tego powodu było tu więcej wypadków niż w skandynawii a napewno jest
            bezpieczniej niż w polsce.
            tobie pewnie się wydaje, że jak zapalisz światła to możesz wyprzedzać na
            trzeciego, przekraczać prędkość itd., bo każdy cie widzi.
            dlatego może zamiast (albo dodatkowo) świateł w słoneczny dzień trochę więcej
            zdrowego rozsądku?
            i może nie obrażałbyś tych którzy nie używają świateł w dzień bo zgodnie z
            kodeksem wcale nie muszą.
    • bart_ Światła 03.03.03, 11:17
      Z tego co piszecie wynika że większośc z nas to takie "święte krowy". Jak się
      już przywyczai taką do tego, że dojenie jest o 6.00 to na amen.

      Czy przypadkiem to kierowcy nie są tymi, którzy powinni najbardziej i najlepiej
      reagować na zmieniające się warunki drogowe ? Czy - jak tu ktoś narzeka -
      "przyzwyczajanie się od nowa" nie jest jedną z najgorszych cech dobrego
      kierowcy ? Dlaczego polski kierowca dostając nowe "narzędzie - światła w
      okresie zimowym" - pod przymusem (ile było dyskusji n.t. świateł kiedy
      wprowadzano obowiązek wiele lat temu) jest na tyle leniwy aby z nich
      zrezygnować, a może lepiej powiedzieć, zrezygnować z "reakcji" na to co dzieje
      się na drodze ? A może niektórzy powinni odwiedzić okulistę ? A może powinni
      przejść specjalne badania psychofizyczne, jakie odbywają zawodowi kierowcy ?

      Moje zdanie n.t. jazdy ze światłami (w dzień przy dobrej widoczności) jest
      takie, że owszem warto z nich korzystać cały rok, ale poza miastem. W mieście
      dla mnie taka jazda przez cały rok nie ma uzasadnienia. W mieście obowiązuje
      ograniczenie prędkości i to ono powinno być głównym "hamulcem" a nie
      światła "ułatwieniem" dla piratów przekraczających podstawowy przepis
      ograniczenia prędkości, a potem tłumaczących swoją winę niemożnością zauważenia
      innego pojazdu "bo nie był oświetlony".

      • Gość: młody Re: Światła IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 03.03.03, 11:42
        światła w mieście, masz rację sprawa dyskusyjna...sam się zastanawiam bo
        przecież z założenia jazda po mieście ma być ostrożna i spokojna, kolejny
        argument według mojej opini raczej utwierdzający w przekonaniu że bez świateł
        w mieście można się obyć to nie wykonywanie manewru wyprzedzania i ulice
        jednokierunkowe...jednak poza miastem zawsze ze światłami!

        cóż jeszcze...niestety z moich obserwacji jasno wynika że cichociemni szaleją
        bardzej(znacznie bardziej...np. jakiś oszczędny skurwiel z Lublina w mesiu
        góra 5 letnim rozgrywał rosyjską ruletkę w Dolince Służewieckiej)

        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka